Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
[A] Stonewall in the Valley 1862
Autor Wiadomość
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Maj, 2005   [A] Stonewall in the Valley 1862

Stonewall in the Valley
Great Campaigns of the Civil War Volume IV


Stonewall in the Valley jest to czwarta gra z serii Great Campaigns of the American Civil War. Prezentuje kampanię generała Thomasa Jacksona - przydomek "Stonewall" w dolinie Shenandoah (potocznie nazywana spichlerzem Konfederacji), w Wirginii, na wiosnę 1862 roku.
W ciągu maja i czerwca gen. Jackson z dwoma dywizjami konfederackimi, około 15 tysięcy żołnierzy, pobił łącznie ponad 30 tysięcy unionistów generałów Fremonta, Banksa stanowiących osłonę Waszyngtonu i wstrzymał wysłanie 40 tysięcy żołnierzy Unii gen.McDowella, którzy mieli wesprzeć gen. McClellana, stojącego pod Richmond, stolicą Skonfederowanych Stanów Ameryki (o tym jest część 6: On to Richmond). Prawdopodobnie ratując tym armie gen.Lee broniącej stolicy Południa.

Sama gra przedstawia okres od marca do początku czerwca 1862 roku, z tym, że gra może się skończyć wcześniej poprzez wydarzenia dziejące się pod Richmond, co symulują wydarzenia losowe.

Mapa gry przedstawia całą dolinę Shenandoah, jest bardzo duża, są to trzy mapy o wymiarach 22x32 cala, które łączy się dość nietypowo. Jest to związane z tym, że teatr operacji, choć na małe wojska, był bardzo duży. Konfederaci potrafili w ciągu jednego dnia przejść 28 mil (ponad 50 km), przez co jednostkom gen. Jacksona nadano nazwę "pieszej kawalerii".

W grze, wyjątkowo jak na całą serie, skalę jednostki jest brygada, reszta jest taka sama jak w pozostałych częściach, jeden heks - 1 mila, jedna tura - 1 dzień.

System stworzony do tej serii jest bardzo dobry, realistycznie przedstawia dowodzenie podczas Wojny Secesyjnej. Stwarza też lekką iluzję czasu realnego, przynajmniej ja to tak odebrałem. Podczas tury nie ma typowo fazy ruchu/walki jednej strony, potem drugiej. Wszystko odbywa się naraz, a kto w danym "segmencie aktywacji" może poruszyć oddział lub grupę jednostek aktywowanych przez dowódcę dywizji/korpusu/dystryktu, decyduje rzut kostka na inicjatywę. Tak, więc może się zdarzyć, że przez kolejne "segmenty aktywacji" cały czas będzie się poruszał i walczył jeden gracz. Konfederaci mają większą szansę zdobyć inicjatywę, odzwierciedla to ich lepszą kadrę oficerską i mobilność.

Nie ma przypisanych punktów ruchów (jest tylko minimalna i maksymalna) do piechoty, artylerii i kawalerii. Są losowane, z tym, że Konfederaci mogą zdobyć ich więcej niż Unioniści. Przedstawia to wykonywanie rozkazów przez "podwładnych. Gracz jest głównodowodzącym i wydaje tylko rozkazy, rzut kostka na punkty ruchu jest jakby "wykonaniem" tych rozkazów przez dowódców niższego szczebla. Tak więc generał dywizji/brygady może nie uznać skrzyżowania dróg, mostu, czy też miasta za tak ważne jak gracz. Całkowicie pokrywa się to z realiami tamtej wojny.

Wszystko, co robią jednostki (maszerowanie, walka, budowanie umocnień) sprawia, że rośnie im poziom zmęczenia aż do maksymalnego. Jeśli jednostka na wysokim poziomie zmęczenia maszeruje, może stracić żołnierzy i zdezorganizować się.

Uwzględniono opóźnianie ruchu jednostek przez kawalerię, demoralizację po walce, wyczerpania się amunicji, budowanie umocnień, niszczenie mostów, przepraw, stacji kolejowych, budowanie baz zaopatrzenia, posiłki, zdarzenia losowe - deszcz, paraliż dowodzenia, wydarzenia historyczne dziejące się równolegle koło stolicy Południa i wiążące się z tym skutki (posiłki, odwołania oddziałów), które są losowe.

Grę wygrywa się poprzez punkty, która określa stopień zwycięstwa. Punkty zdobywa się poprzez zadanie strat przeciwnikowi, kontrolowanie hrabstw, niszczenia składów zaopatrzenia oraz ze względów historycznych na wycofane i przybyłe jednostki na mapę (tylko Unioniści).

Gra składa się z zasad podstawowych (takich samych dla każdej gry z serii z lekkimi zmianami co nową część) oraz zaawansowanych (są dla każdej gry z serii inne). Do rozegrania są cztery proste scenariusze po kilka tur - cztery bitwy: Kernstown 23 III 1862, McDowell 8 V 1862, Winchester 25 V 1862 oraz Cross Key & Port Republic 8-9 VI 1862 i na koniec cała kampania 7 III - 19 VI (maksymalnie) 1862. Dwa dokładne czytania zasad pozwala ich bezproblemowe poznanie (pod warunkiem dobrej znajomości języka angielskiego).

Na końcu podręcznika znajdziemy również dokładny i obszerny rys historyczny na temat całej kampanii, jej skutków itp. Oczywiście wszystko po angielsku.

Żetony są proste, nie można powiedzieć, że ładne, ani też, że brzydkie. Mapy zaś są z grubszego papieru, coś pomiędzy kartką z bloku technicznego, a tekturą. Ich wykonanie natomiast jest bardzo ładne, znajdziemy na mapie wszystko - drogi, przełęcze, miasta, wioski, farmy, kościoły, lasy, góry, rzeki, strumyki, po prostu kawał świetnej roboty. Jedynie cyferki oznaczające heks są mało widoczne na ciemnych heksach.

Gra jest po prostu świetna, jeśli nawet podczas jednej tury okrążysz przeciwnika, to w następnej może on mieć kilka kolejnych posunięć i wymknąć się, gdyż twoi generałowie byli ospali. Deszcze może spowodować, że jednostki mogą zostać odcięte przez rzekę od reszty wojsk i łatwo pobite lub też może cię uratować, kiedy się wycofujesz i zniszczysz mosty.

System stworzony dla tej serii pozwala grać samemu ze sobą bez większych problemów, nigdy nie wiesz ile będziesz się mógł ruszyć za chwilę i kim.

Ze strony serii gry można ściągnąć dodatkową kampanię - Sheridan in the Valley - która przedstawia walki w dolinie na jesieni 1864 roku pomiędzy gen. Early`m (Południe), a gen. Sheridanem (Północ), ostatni zdołał pokonać przeciwnika i zniszczył doszczętnie całą dolinę, paląc, zabijając i niszcząc co tylko mógł. Równie ciekawa, jednak o wiele trudniejsza dla gracza grającego Południem, gdyż teraz Unioniści są nie tylko liczebniejsi, ale równie mobilni i dobrze dowodzeni.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 19 Maj, 2005   

Z tego co ja się orientuję to jest to tylko w grach serii GCACW. System Napoleoński ma klasyczną fazę i etapy. Jednak tam jest to oparte na aktywacjach- dowódca musi być w zasięgu dowodzenia Głównodowodzącego jeśli nie ma zdolności samoaktywacyjnej.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 19 Maj, 2005   

W napoleonskich jest "klasycznie" z tym, ze po ruchu przeciwnika TY masz swój forsowony marsz, w celu dosłania na pole bitwy dodatkowych sił...lub zwiania ;) (co jest jednak trudne - oderwanie się od przeciwnika bez walki).
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 16 Sie, 2005   

Tutaj mozna zobaczyc jak wygladaja rozlone wszystkie trzy mapy - http://www.boardgamegeek....hp3?gameid=4214

Cala dolina Shenadoah w Wirginii w swej okazalosci :) .
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8