Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Hitler miał szansę...
Autor Wiadomość
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 04 Lip, 2012   

Hitler liczył, że uda mu się zawrzeć pokój z Anglią, bo zdawał sobie sprawę, że wojna z Anglią to prędzej czy później wojna z USA (chodzby na zasadzie leand lease).

Dopóki USA było poza grą to stosunek GDP osi do aliantów był znośny i była sznasna dla Niemiec, gdy włączyły się USA szansy nie było.

Stąd najpierw pełne odpuszczenie Brtyjczykom pod Dunkierką, a potem próba zastraszenia ich i zmuszenia do negocjacji pokojowych nalotami bombowymi/atakami ubotów.

Tak naprawdę losy wojny rozstrzygnęły się w 1940 roku, kiedy Wielka Brytania utrzymała się na powierzchni. Potem jedyna droga Niemiec i ich sprzymierzeńców wiodła ku klęsce. Allianci byli nie do przeskoczenia gospodarczo, a to prędzej czy później musiało zaowocować zwycięstwem.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 05 Lip, 2012   

Cytat:
Pytanie, gdyby angole i żabojady nie wypowiedziały wojny to czy Niemcy zostawili by ich w spokoju i wcześniej rozpoczęli Barbarosse? Czy może i tak zaatakowali by zachód żeby zlikwidować zagrożenie?

Zaatakowaliby zachód. Już wcześniej chcieli tylko dobrze skalkulowali, że Polacy od razu wsadziliby im nóż w plecy a gdy ruszą najpierw na Polskę, to Zachód niewiele zrobi i de facto w 1939 nic nie zrobił.

Hitler liczył, że podbije Wlk Brytanię, a potem już liczył na pokój. Ale też Wlk brytania mu niewiele przeszkadzała dopóki nie było USA...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 11 Lip, 2012   

Fanatyk napisał/a:
Już wcześniej chcieli tylko dobrze skalkulowali, że Polacy od razu wsadziliby im nóż w plecy

Ale ten "nóż" miałby ostrze bardzo krótkie i bardzo tępe.

Cytat:
a gdy ruszą najpierw na Polskę, to Zachód niewiele zrobi

Inaczej - że zdążą załatwić Polskę zanim zachód coś zrobi... a moze w ogóle uda się "zregionalizować" konflikt. Co okazało się funta kłakow warte.

Cytat:
i de facto w 1939 nic nie zrobił.

Czemu powtarzasz mity komunistycznej propagandy... :twisted:

Cytat:
Hitler liczył, że podbije Wlk Brytanię, a potem już liczył na pokój.

Mrzonki w obu wypadkach - dzieje Napoleona niczego go ine nauczyły.

Cytat:
Ale też Wlk brytania mu niewiele przeszkadzała dopóki nie było USA...

I znowu powtarzasz mity komunistycznej propagandy... :twisted:

Hragdob napisał/a:
Tak naprawdę losy wojny rozstrzygnęły się w 1940 roku, kiedy Wielka Brytania utrzymała się na powierzchni.

A czy w 1940 roku były jakiekolwiek szanse na to, żeby WB NIE "utrzymała się na powierzchni"...? :P
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 13 Lip, 2012   

@Darth - dawno Cię nie bylo:

Cytat:
Fanatyk napisał:
Już wcześniej chcieli tylko dobrze skalkulowali, że Polacy od razu wsadziliby im nóż w plecy

Ale ten "nóż" miałby ostrze bardzo krótkie i bardzo tępe.

No nieprawda. Jeżeli pko Polsce użyli gros swoich sił (na zachodzie zostało kilka dywizji złożonych z 60 latków), to atakując na Francję na granicy z Polską zostawili by jeszcze mniej - w owym czasie i wbrew pozorom i rezultatom armia francuska była jedną z najsilniejszych armii. Nasze 40 dywizji pko kilku niemieckim spokojnie dałoby radę (lotnictwo niemieckie na zachodzie)




Cytat:
Inaczej - że zdążą załatwić Polskę zanim zachód coś zrobi... a moze w ogóle uda się "zregionalizować" konflikt. Co okazało się funta kłakow warte.
samo wypowiedzenie wojny było bardzo ważne, ale też wg. L Moczulskiego gdyby Francuzi faktycznie ruszyli - we wrześniu - październiku byłoby pozamiatane.

Cytat:
i de facto w 1939 nic nie zrobił.

Czemu powtarzasz mity komunistycznej propagandy...

No tak było , niezależnie od tego czy propaganda komunistyczna tak twierdzi czy też nie :twisted: . Natomiast sowieci de facto zrobili więcej :(

Cytat:
Cytat:
Hitler liczył, że podbije Wlk Brytanię, a potem już liczył na pokój.

Mrzonki w obu wypadkach - dzieje Napoleona niczego go ine nauczyły.

A cóż to za porównanie jak piernik do taboreta? Trochę inne czasy... Napoleon nie miał Junkersów i Messerschmitów a i czołgi miał lepsze od Napoleona 8) . Wczesny Sea lion mógł sie udać, ale to za dużo gdyby...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 13 Lip, 2012   

Polacy pokazali nad Bzurą jak nie umieją pobić jednej dywizji w trzy + brygady kawalerii. Obawiam się ,że batalion ckm zatrzymałby nasz atak na dowolnie wybranym kierunku niestety.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 14 Lip, 2012   

Można też dawać odwrotne przykłady. Pamiętajmy, że w przypadku naszego ataku podczas wojny niemiecko - francuskiej napotkalibyśmy zamiast dywizji I rzutu (nawet piechoty, nie mówiąc o DPanz) 60 latków z dywizji rezerwowych...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 15 Lip, 2012   

To ja poprosiłbym o jakiś polski atak, porównywalny z jakimkolwiek niemieckim w Polsce w roku 1939.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 16 Lip, 2012   

Nie - ja pisałem w nawiązaniu do Twojego:
Cytat:
Obawiam się ,że batalion ckm zatrzymałby nasz atak na dowolnie wybranym kierunku niestety.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Śro 30 Sty, 2013   

http://wiadomosci.gazeta....nikniona__.html
Czy nie uważacie że taka opinie nie są uproszczeniem - powieleniem pewnego schematu.

Tzn. Czy rzeczywiście zgładzenie Polski było priorytetem Hitlera?
Podobnie kwestia żydowska...
Czy może jednak było to związane z osiągnięciem innych celów, chłodną kalkulacją typu - chcę zaatakować Francję - muszę mieć bezpieczne plecy, wiec muszę "usunąć zagrożenie z polskiego kierunku".
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Śro 30 Sty, 2013   

będę się czepiał wypowiedż TKS zawiera podwójne przeczenie nie rozumiem jej przepraszam ale ogólnie nie robię zazwyczaj uwag co do pisania ale na tym punkcie tego typu zdań mam małego fioła

cytat jest "Czy nie uważacie że taka opinie nie są uproszczeniem - powieleniem pewnego schematu.

krzysztof edit powinno być czy o to chodziło
Czy nie uważacie że taka opinie są uproszczeniem - powieleniem pewnego schematu.

przepraszam ale ja takie zdania zwalczam zawsze politycy uzywają tego nagminnie

resztę wypowiedzi świetnie rozumiem
Ostatnio zmieniony przez Krzysztof Śro 30 Sty, 2013, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 30 Sty, 2013   

chodziło chyba o zabepieczenie a nie o zagrożenie, ale to tylko lapus językowy...
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Śro 30 Sty, 2013   

Może niezgrabnie to ująłem...
Po prostu chciałem powiedzieć że być może Hitler ze świtą chłodno wykalkulował,ze gdyby najpierw zaatakował Francję to Polska (jako sojusznik) zaatakowałaby Rzesze...
O takie "zagrożenie" mi chodziło. (Wojna na dwa fronty )
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 30 Sty, 2013   

To nawet wiedział. Wywiad francuski przekazał takie informacje Niemcom, że Polacy zaatakują, w ten sposób Francja uzyskała kilka miesięcy na przygotowania. To nie tajemnica to oficjalna wiedza...
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

Właśnie nie bardzo - patrząc na min. wyżej zalinkowany artykuł...
Przecież (w tym artykule) powielono, popularny "szkolny" schemat - których nijak ma się do rzeczywistości. (i to zrobił historyk)
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

są bardzo różni historycy sam pamiętam jak zrobiłem referat o Waffen SS na seminaruim to pewien kolega sugerował mi w rozmowie że chyba coś ze mną nie tak jakimś nazistą jestem. Spławiłem go mówiąć że nie referowałem na ten temat Pewnie został historykiem który tropi wśród innych historyków pogłądy nazistowskie. Ja wyciągnąłem z tego też wnioski nie tykam tych tematów WAffenSS i SS i tym podobne. Jakość historyków jest bardzo różna.tylko około 50 procent się przykłada siedzi w lektorium Studia wiedząć do kogo iść mająć chody i twarde łokcie i spryt poza łaciną można zaliczyć bardzo łatwo historyk uczący się w prywatnej szkole na prownicji to też często jest słabo nauczony myślenia wnioskowania nie wszyscy ale wielu. Widziałem jak studenci obecnie na pewnej uczelni katolickiej której nazwy nie wymienie przykładają się do nauki. To jest taki poziom jak zwyła prywatna humanistyczna szkóła wyższa w małym mazowieckim ośrodku w latach 90 siątych. Bardzo przyjemnie się studiuje wczasuje wychodzi się na rynek pracy i zostaje bezrobotnym. Mój ojciec pracował całe życie w edukacji ja też przez 8 lat przeraząło go pod koniec życia jedno niechęć ogromna studentów do myślenia. Ja pracujać w sumie 9 lat z małymi przerwami wypaliłem się udałem na leczenie i nie chcę już uczyć. Mogłbym opowiadać naprawdę rózne strasznośmieszne historie o studentach i jeszcze straszniejsze o wykladowcach tylko po co to wszyscy wiedzą
 
 
Baron83
Plutonowy


Dołączył: 20 Gru 2011
Posty: 167
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

To ja dla odmiany powiem, że to poziomem wykładowców jestem załamany. Studia to dla mnie 5 lat cofania się w rozwoju. Ja w liceum miałem dużo wyższy poziom. Na studiach nie nauczono mnie niczego. Więcej bym zyskał jakbym ten czas poświęcił na własne badania.

Ale wiadomo "Uniwersytet" Zielonogórski. Może w Warszawie jest inaczej. I to nie nasza wina, że jest poziom taki, a nie inny, a potem na rozmowie o pracę wstyd pokazać dyplom. Szanowne grono naukowe nie widzi, że studia teraz kończy każdy baran i to zupełnie bez wysiłku? Że tych szkół jest za dużo? Studia to już żaden prestiż i to jest smutne.

I żaden atut w poszukiwaniu pracy, lepiej skłamać, że przez 5 lat robiło się kebaby, zawsze to doświadczenie w handlu...
_________________
http://www.wojna-mussoliniego.pl www.facebook.com/armiawloska
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

Słuchaj ja wiem ale ja ci powiem że jako wykładowca byłem pod ciągłym naciskeim studentów by poziom był niski by nie wymagać. Pisali donosy cyfrowe złe opnie na konieć zajęć dwa razy chciano mnie przesunąć do biblioteki były nieprzyjemne rozmowy z rektorem Stopniowo z każdym rokiem dostosowywałm starałem się obniżać ciągle poziom. W końcu stałem się cynikiem Najważnijeszy jest nacisk rektora na jego naciska właściciel student to kura znosząca złote jajka wszystko mu wolno. W tej chwili to się już kompletnie zdgenerowało i produkuje to taśmowo w wiekszości aspołecznych debili ktorzy nie znajdą pracy na rynku pracy
jeden student ukrainiec wymachiwał ękami jak bokser na korytarzu nic nie mogłem mu zrobić jeszcze dostałem upomnienie i do poczytania opinie o mnie studentów powiedziałem ze ma w d.. te opinie. Zwolnił mnie rektor po roku bo zapamiętał zresztą ciagle o mnie "dbał" dawał odczuć że "odstaje" od reszty grona robił uwagi przy studentach raz. Nigdy się nie opierdałałem poziom zjęć był dobry miąłem zwsze pełną salę nigdy nie zdrzyło się by nie przyszli na zajęcia czy były przydatne jeśli patrzymy po kątem przydatności ekonomicznej na zjaęcia w szkole to na wszystkich uniwersytach powinni tylko wykłdać jAk ukraść piewrszy milion wtedy studenci walili by dzrwiami i okanami i słuchali spijali z ust każde słowo
Ostatnio zmieniony przez Krzysztof Czw 31 Sty, 2013, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

Jak rozpoczynałem studia 7 % społeczeństwa polskiego miało wyższe wykształcenie ale to wyższe faktycznie było wyższym i można było to nazwać elitą. Demografia i pewne uwarunkowania tj tworzenie studiów zaocznych i rożnych licencjatów wskazywało,ze w Polsce w 2000 roku może być ok 17 % z wyższym..do tego doszło tz wyższe niepełne które z czasem okazało sie ze można było wpisać jako wyższe...Brawo dla urzędników którzy tworzyli ankiety. Nie znam aktualnych danych ale sadze,ze ok 23 % to wyższe.
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 31 Sty, 2013   

bo w latach 90 siątych i tak do 2010 to był dobry biznes produkowanie bezrobotnych w tych szkołach. Te dobre czasy w 2010/2011 się skończyły. Mołbym ci powiedzieć kim śą włąsciciele tych szkół ich pochodzenie sprzed 1989 roku i ich horyzonty myslowe ale po co. Zyję teraz za zero złotych od listopdada i jestem w sumie czsami szcżęśliwszy i lepiej nastawiony do ludzi niż jak pracowałem nie internecie ale w realu staram się o rentę inwalidzką włąsnie łatwiej z nią dostać czsami pracę bo pracodawca nie musi płacić Zus
Ostatnio zmieniony przez Krzysztof Czw 31 Sty, 2013, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9