Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Hitler miał szansę...
Autor Wiadomość
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Ja tam jestem zadowolony że Hitler nie zdobył Moskwy bo nie lubię niemieckiego. a gdyby zdobył musialbym szprechować po niemiecku
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Krzysztof napisał/a:
Ja tam jestem zadowolony że Hitler nie zdobył Moskwy bo nie lubię niemieckiego. a gdyby zdobył musialbym szprechować po niemiecku

Fakt, tylko że my nie o tym. Rozmawiamy czy miał szansę a nie czy nam by się podobało.
Ale jak już zacząłeś, to chciałbym zauważyć, że gdyby jednak wygrał tę wojnę i utrzymał 1000-letnią Rzeszę Niemiecką to większości z nas by nie było, a Ci co by byli nie mieli by nic przeciwko szprechaniu.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

No właśnie mnie oto chodzi nie było by mnie na ziemi a tak jestem. Oto mi właśnie chodziło. Właśnie dlatego uważam że Hitler przegrał bo po prostu nie miał szans wygrać. Jak mówiłem jak by zdobył Moskwę to przyszli by Chińczycy, Amerykanie, wszyscy by przyszli i by go pokonali
Zło nie ma szans nie jest w stanie opanować całej Ziemi po prostu
 
 
czarek0402
Sierżant


Dołączył: 17 Wrz 2006
Posty: 229
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Zło jest umowne...zależy od opcji politycznej,czasu w historii,miejsca na planecie...Hitler był zły,potem Stalin był zły...pozatym w Chinach był Mao Zedong i Czang Kaj-szek,potem Chiny zajęły Tybet...tylko USA jest dobre?! :roll:
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.

Jan Kochanowski (1530 - 1584)
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

USA też złe moim zdaniem. POLSKA jest dobra miom zdaniem. Mnie sie żyje w Warszawie bardzo dobrze moim zdaniem. Moim zdaniem. Nie zroumiałeś mnie miom zdaniem jeden czlowiek nie może zapanowac nad całym światem to chciałem wam powiedzieć i tyle. Ja wierzę w Polskę bo to najlepszy kraj na świecie, nigdzie indziej nie można czuć się wolnym tylko w swoim kraju miom zdaniem
Mówisz że zło jest umowne Czy gdybym ja ciebie zabił np to twoji rodzice uważaliby że zło które ja im wyrządziłem i tobie jest Umowne
Opcja
Tak
Nie

Ja głosuje
Nie

A ty ?

Nie muszę znać odpowiedzi twojej naprawdę do k.... nędzy dalej wydaje ci się że zło jest umowne ?
 
 
czarek0402
Sierżant


Dołączył: 17 Wrz 2006
Posty: 229
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Spokojnie,to tylko suche słowa,nie czujesz intencji...patrzysz na Polskę przez pryzmat,bo jesteś Polakiem,czujesz Polskość,język,patriotyzm...ale już Niemiec,Czech tego tak nie poczuje...to znaczy swoje tak...tym bardziej Ukrainiec,Litwin poprzez stulecia,wieki całościowej Polskiej dominacji...dla Nas Wilno,Lwów,"Pan Tadeusz",Orlęta Lwowskie...dla Nich to Chmielnicki,Bandera z UPA...nie zawsze Polska była,jest i będzie dobra.
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.

Jan Kochanowski (1530 - 1584)
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

tak patrzę przez polski pryzmat. Obchodzą mnie Polacy tylko moim zdaniem. Nie zależy mi na innych narodach moim zdaniem. tak
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Krzysztof napisał/a:
tak patrzę przez polski pryzmat. Obchodzą mnie Polacy tylko moim zdaniem. Nie zależy mi na innych narodach moim zdaniem. tak

Byłbym ostrożny, Hitlera obchodziły wyłącznie Niemcy inne nacje go nie interesowały (chyba że aktualnie były przydatne). Właśnie z takich poglądów rodzi się zło czyli skrajny nacjonalizm, nie pijąc do Ciebie Krzysztofie, bo zapewne nie do końca o takie "nie obchodzą mnie inni" Ci chodziło. Mam nadzieję przynajmniej.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Czy ktoś z was zna nawet bitewny przykład gdzie jedna ze stron atakując na dwa fronty wygrała? Mi nic nie przychodzi do głowy.
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

@czarek: Czang Kaj Szek był dobry!

ad rem: Hitler i tak nie wygrałby wojny, wojnę i tak wygraliby Alianci zachodni z USA na czele. Nie bajajmy o 1000 letniej rzeszy, bo już 3 września w Kwaterze Hitlera mówiono Finis Germaniae po wypowiedzeniu wojny przez Francję i Wlk. Brytanię - i nie tylko dlatego, że bano się, że Francuzi ruszą na nich od razu z drugiej strony.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Fanatyk napisał/a:
bo już 3 września w Kwaterze Hitlera mówiono Finis Germaniae po wypowiedzeniu wojny przez Francję i Wlk. Brytanię - i nie tylko dlatego, że bano się, że Francuzi ruszą na nich od razu z drugiej strony.

Ale po kampanii francuskiej przeszedł im ten pesymizm trochę.
3 wrzesień to chyba trochę wcześnie na typowanie wyniku całej wojny długofalowo. Oni po prostu się bali, nie wiedzieli jeszcze jak szybko zakończy się kampania polska, Stalin wciąż czekał, a tu proszę na zachodzie silna armia wypowiada wojnę. Bardziej się bali wtedy wojny na dwa fronty, później już chyba mniej. Poza tym, 3 września stało się jasne że prędzej czy później będą musieli rozprawić się z Francją, oczywiście dla nich lepiej później.
Szkopuł w tym, że Hitler musiał uderzyć na Rosję i nie miał on wielkiego wyboru. Nie zdążył się tylko rozprawić z Angolą, a dłużej nie mógł czekać na wschodzie. Czas grał na jego niekorzyść. Ale oczywiście trzeba by wielkiego optymisty żeby wierzyć w zwycięstwo z całą Europą + Rosja. Może generałowie po tych sukcesach rzeczywiście zaczęli wierzyć że są nadludźmi, bo przecież tyle szczęścia mieli dotychczas, że aż niemożliwe.
hofner napisał/a:
Czy ktoś z was zna nawet bitewny przykład gdzie jedna ze stron atakując na dwa fronty wygrała? Mi nic nie przychodzi do głowy.

USA vs Niemcy; USA vs Japonia - może być?
Można walczyć na dwa fronty, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary.
Jakby Niemcy przyrównać do Adamka to musiałby taki Adamek wyzwać do ringu obu Kliczków na raz. A już z jednym jest ciężko.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Karol3414 napisał/a:

Można walczyć na dwa fronty, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary.


No i warto walczyć na czyims terytorium na innym kontynecie, gdzie przeciwnik ma iluzoryczne szanse uderzyć tam gdzie zaboli.
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Dominik napisał/a:
Karol3414 napisał/a:

Można walczyć na dwa fronty, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary.


No i warto walczyć na czyims terytorium na innym kontynecie, gdzie przeciwnik ma iluzoryczne szanse uderzyć tam gdzie zaboli.

Tak, warto ale do tego trzeba dysponować odpowiednimi środkami transportowymi, których dodatkowo nie ma przeciwnik.
USA było tu w dosyć korzystnej sytuacji, bo tak wojna to dosyć daleko od ich granic się toczyła.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
David von Bromberg
Kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 96
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Karol3414 napisał/a:
Dominik napisał/a:
Karol3414 napisał/a:

Można walczyć na dwa fronty, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary.


No i warto walczyć na czyims terytorium na innym kontynecie, gdzie przeciwnik ma iluzoryczne szanse uderzyć tam gdzie zaboli.

Tak, warto ale do tego trzeba dysponować odpowiednimi środkami transportowymi, których dodatkowo nie ma przeciwnik.
USA było tu w dosyć korzystnej sytuacji, bo tak wojna to dosyć daleko od ich granic się toczyła.


Tak, ale należy pamiętać, ze Niemcy pracowali nad rakietami międzykontynetalnymi. Jestem ciekaw co by było, gdyby ich plany wypaliły.
_________________
Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę - marsz. Józef Piłsudski
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

Prawdopodobnie byłoby to samo co innymi ciekawymi i udanymi projektami: zbyt mało i zbyt późno by coś zmienić.
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pią 29 Cze, 2012   

David von Bromberg napisał/a:

Tak, ale należy pamiętać, ze Niemcy pracowali nad rakietami międzykontynetalnymi. Jestem ciekaw co by było, gdyby ich plany wypaliły.

Nad bombowcem dalekiego zasięgu też. Jak już powiedziałem, czas nie był po ich stronie.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 01 Lip, 2012   

Cytat:
3 wrzesień to chyba trochę wcześnie na typowanie wyniku całej wojny długofalowo.


No właśnie nie - właśnie tego dnia lokalny konflikt pomiędzy sąsiadami Polską i Niemcami zmienił się w wojnę światową (nie tylko europejską ale również do walki włączyły się kolonie - a więc kontynenty: afrykański, azjatycki, australijski). Nie było szans, żeby USA przyłączyły się do III Rzeszy, więc jasne było po której stronie staną. A to było decydujące. L. Moczulski w sowim 900 stronnicowym dziele "Wojna Polska 1939" najwięcej miejsca poświęcił zabiegom dyplomatycznym przed wojną i działaniom zmierzającym do przekształcenia lokalnego konfliktu w wojnę światową. Zgadzam się z nim, że właśnie 3 września dokonał sie koniec 1000 letniej Rzeszy - pomimo, że wojna toczyła się jeszcze 6 lat - to wyrok zapadł. (nawet pomimo gamoniostwa Francji, flegmy Wlk. Brytanii)
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Nie 01 Lip, 2012   

moim zadniem wyrok zapadł na 1000 letnią Rzeszę gdy Hitlerowi tylko pojawiła sie ta idea w glowie
Przykazanie mówi Nie zabijaj. a może w momencie gdy już powstal w łonie matki i został w jakiś spośób wybrany do tego co zrobił.
Tylko przez Kogo?
Niemcy powiedzą
przez Opatrzność blacha Wehrmachtu Gott mit Uns
Sowieci
powiedzą
Szatana
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Śro 04 Lip, 2012   

Fanatyk napisał/a:
Cytat:
3 wrzesień to chyba trochę wcześnie na typowanie wyniku całej wojny długofalowo.


No właśnie nie - właśnie tego dnia lokalny konflikt pomiędzy sąsiadami Polską i Niemcami zmienił się w wojnę światową (nie tylko europejską ale również do walki włączyły się kolonie - a więc kontynenty: afrykański, azjatycki, australijski). Nie było szans, żeby USA przyłączyły się do III Rzeszy, więc jasne było po której stronie staną. A to było decydujące. L. Moczulski w sowim 900 stronnicowym dziele "Wojna Polska 1939" najwięcej miejsca poświęcił zabiegom dyplomatycznym przed wojną i działaniom zmierzającym do przekształcenia lokalnego konfliktu w wojnę światową. Zgadzam się z nim, że właśnie 3 września dokonał sie koniec 1000 letniej Rzeszy - pomimo, że wojna toczyła się jeszcze 6 lat - to wyrok zapadł. (nawet pomimo gamoniostwa Francji, flegmy Wlk. Brytanii)

Bo ja wiem, wtedy jeszcze nie był przesądzony udział USA w wojnie a to właśnie był języczek u wagi. Przystąpienie USA do wojny oznaczało odciążenie ruskich od Japonii, dostawy sprzętu i wojska do Europy oraz sprzętu do ruskich.
Pytanie, gdyby angole i żabojady nie wypowiedziały wojny to czy Niemcy zostawili by ich w spokoju i wcześniej rozpoczęli Barbarosse? Czy może i tak zaatakowali by zachód żeby zlikwidować zagrożenie?
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Śro 04 Lip, 2012   

Sądzę że i tak by się skierowali na zachód. Demokracje są w trochę trudniejszej sytuacji gdy wypowie sie im wojnę w efekcie szansa na zwycięstwo jakby większa. Poza tym Rosjanie byli jeszcze wtedy przyjaciółmi, a skądś trzeba czerpać brakujące surowce.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8