Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Hitler miał szansę...
Autor Wiadomość
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Gdyby mial lepszych generalow Ci zastrzeliliby go dawno juz. Mial tepych generalow, ktorzy po wojnie umieli tylko pisac pamietniki i narzekac co to Hitler zrobil zlego, sami zas nigdy sie nie stawiali i potulnie wykonywali rozkazy. Moze i byla to banda lwow, ale dowodzil nia baran. Skoro lwy daly sie dowodzic baranowi to coz, przypomne tylko piekny cytat:
"Kto jest glupcem? Glupiec, czy ten kto podaza za glupcem?"

Wojna skonczyla sie w zniszczonym Berlinie, gdzie powiewala dumnie czerwona flaga. Jednak fanom niemiaszkow nie przeszkadza to dalej twierdzic, ze Ci byli lepsi.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Tak? To dlaczego ich radzieccy odpowiednicy tego samego nie zrobili ze Stalinem? Taki Rokosowski to miał osobisty powód żeby to zrobić. Mołotow to samo. I co któryś strzelił? O Niemcach można chociaż powiedzieć że próbowali.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Sowieccy nie próbowali,, bo znali miejsce w szeregu. Wojsko nie jest od zmiany przywództwa politycznego tylko od robienia tego, co to przywództwo każe zrobić, w najlepszy możliwy sposób.
I robili, co do nich należało.

Bo jakby nie, to mielibyśmy dyktaturę wojskową a nie władzę polityczną.

A tu popatrz: najkarniejsza armia świata i chcą swojego Naczelnego Wodza wykończyć, i to ile razy! Niezła dyscyplina...Owszem, sowieci dali ciała, Stalin takzę... ale mimo to nic to Niemcom nie pomogło... błędy też trzeba umieć wykorzystać.
A ci niemieccy generałowie też byli różni.
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Zauważ jednak, że Ci "rozpolitykowani" generałowie, nie garnęli się do dyktatury wojskowej. Byli jednak świadomi tego, co niesie za sobą władza Hitlera. W przeciwieństwie do swych rosyjskich odpowiedników. To wg mnie akurat dobrze o nich świadczy.
Jak mieli swobodę to tłukli Ruskich ile wlezie.
A jaka władza Stalina była. Jak bańki zbierali w czerwcu lipcu 41 to schował się na daczy i sr.. po gaciach czy mu jego generałowie łba nie odstrzelą. Bo pokpił sprawę kilka miesięcy wcześniej, a teraz Niemcy mieli tempo natarcie 80 km na dobę.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Stalin pokpil i wygral z Hitlerem, Niemcy mieli tempo natarcia 80 km na dobe, a wojna i tak skonczyla sie na gruzach Berlina. Jednak do niektorych nie docieraja fakty :-) . Dalej zyja iluzjami, ze Moskwe juz prawie mieli zdobyc, tylko ta zima, za duzo Rosjan, raz Hitler zawinil, innym razem generalowie. Ot kazde wytlumaczenie dobre, byle tylko jakos Niemcow wykarskac z faktu, ze do wojny sie totalnie nie przygotowali i zadnych szans zdobycia Moskwy nie mieli, o wygraniu wojny juz nie wspomne.

Wszystkie analizy opieraja sie na tym, co Niemcy mogliby zrobic lepiej, zeby tylko wygrac. Ani razu nikt nie zalozy, ze skoro Niemcy mogliby cos lepiej to moze i Rosjanie tez? Wszystkie te analizy 'co by tu Niemcom poprawic jeszcze' przypominaja plan austriacki z pod Austerlitz. Na pytanie - a co jesli Napoleon zareaguje, zrobi jakis manewr. Autor planu bitwy stwierdzil, ze nie przewiduje tego :-) .

Plan bitwy pod Austerlitz austriacki jest identyczny do niemieckiego planu Barbarossa - w 3 miesiace bedziemy na Uralu (w sztabie Aus-Ros na noc przed bitwa nie myslano juz w kategoriach nadchodzacej bitwy, ale juz WYGRANEJ bitwy ;) ). :mrgreen: Jakby to powiedzial Obeliks - ale glupi ci hitlerowcy:P
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Nico jesteś zabawny w tych próbach ironizowania :lol: Gdzie napisałem, że miał szanse? To, że piszę o w superlatywach o Wermahcie nie umiejsza zasług żołnierza radzieckiego. Tyle, że kwestionuję podnoszoną tu "wybitność" radzieckich wyższych dowódców. Byli (może poza Rokosowskim ten zasługuje na miano wybitnego) przeciętni, słabi. Pewnie, mozna dywagować co by lepiej zrobili. Tyle jakie ma to znaczenie? W wojnie na dwa fronty zawsze znaleźliby się w gronie zwycięzców. A czy Stalin tak naprawdę wygrał wojnę? To kwestia mocno ocenna. Z pewnością miał wielką szansę jesienią 1940 roku.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Stalin wojny nie wygral, wszak czolgi radzieckie doszly tylko do Laby, a nie do Lizbony. Marks i Engel (bodaj) mowili, komunizm nie moze wspolistniec z kapitalizmem i koniec z koncem pasqdna zgnilizna zachodu zniszczyla wspanialy blok szczesliwych i bogatych krajow socjalistycznych:P.

Jesienia 1940 nie bylo armii radzieckiej gotowej do walki. W lipcu 1941 byla taka i nic jej nie moglo zatrzymac....poza samobojczym atakiem Hitlera 'za piec dwunasta' ;) .
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Ja nie napisałem, że powinien atakować w 1941 :) Napisałem, że miał okazję przesądzić o losie Europy w 1940 roku. Trza trochę więcej czytać niż tylko Suworowa :wink:
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

O losach Europy przesadzil wlasnie atakujac w VI 41, w 1940 to mogl najwyzej sobie na planszy podbijac Rosje :) cudn[ą] luftwaffe ktor[a] spoczel[a] w kanala La Manche...
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Pią 17 Lut, 2006   

Co do Luftwaffe, to tak jak w innych dyskusjach, brakło jej bombowców strategicznych. Poza tym u Hitlera widzę wiele braków w innych rodzajach sił zbrojnych. Niemcy zgubiła przede wszystkim mania Hitlera - on się bał wszystkich, robił wszystko, aby poskłócać dowódców (chociażby fiasko budowy i ekspolatacji lotniskowca Graf Zeppelin - kiedy Goeing powiedział, że nie da samolotów marynarce, a Doenitz że nie odda okrętu do dyspozycji Luftwaffe), poróżnić siły zbrojne. Nie wygra się wojny w ten sposób.
 
 
darthlen
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 63
Skąd: Luboń koło Poznania
Wysłany: Śro 30 Maj, 2012   

Czas odswieżyć temat
Nie gadajcie, ze nie mieli szans zdobyć Moskwy. Z tego co pamiętam to gdzies czytałem, że Niemcy byli na tyle blisko, ze przez lornetki było widac mury Kremla. chodź gdyby wznowili natarcie na Moskwe w 1942 to kto wie...
 
 
czarek0402
Sierżant


Dołączył: 17 Wrz 2006
Posty: 229
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Śro 30 Maj, 2012   

Witam,
raczej to nie lata jakieś 1700-1800,że zdobycie stolicy państwa i czy lub jedna ważna bitwa praktycznie narzucało natychmiastowy pokój,rozejm,wstrzymanie ognia...choć Napoleon zdobył Moskwę,Hitler praktycznie Stalingrad to wojna nie skończyła się...jeszcze inaczej Stalin musiał być pewny,że Japonia nie uderzy na Mandżurię,Syberię po 7.12.1941,a na południe Pacyfiku,wtedy wojska syberyjskie mogły znalaźć się pod Moskwą... :?:
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.

Jan Kochanowski (1530 - 1584)
 
 
darthlen
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 63
Skąd: Luboń koło Poznania
Wysłany: Śro 30 Maj, 2012   

tylko ze Moskwa była jednym z głównych ośrodków przemysłowych. Zresztą wątpie czy morale rosjan byłyby na tym samym poziomie co przed zdobyciem moskwy a i tak nie były one za wysokie.
Bartek chodziło mi o atak wiosna 1942 zamiast ataku na ukraine
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 30 Maj, 2012   

Ta dyskusja nigdy się nie skończy, ale mślę, że wystarczy zobaczyć ewentualne plany obronne i rozmieszczenie dowodów na wschód od Moskwy. Czy takowe były i w jakich ilściach. Wtedy uzyskamy pewnośc, że ZSRR nadal zamierzal sie bronić itp.
Ja nawet dopuszczam myśl, że nikt by nie ogłosił Rosjanom, że Moskwa padła. Podobnie jak ze stalingradem, gdzie broniły sie dwa pokoje z kuchnią, ale cały czas pisano, że Stalingrad broni sięnadal.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Śro 27 Cze, 2012   

darthlen napisał/a:
Czas odswieżyć temat
Nie gadajcie, ze nie mieli szans zdobyć Moskwy. Z tego co pamiętam to gdzies czytałem, że Niemcy byli na tyle blisko, ze przez lornetki było widac mury Kremla. chodź gdyby wznowili natarcie na Moskwe w 1942 to kto wie...

No tak widzieli, ale co z tego jak zaraz potem im szkła zamarzły.
Tak jak Bartek napisał, oni dowlekli się cudem do tej Moskwy, nadludzkim wręcz wysiłkiem (choć nie byli oczywiście nadludźmi), zabrakło im niewiele. Ale nie byli w stanie wykrzesać z siebie tego niewiele.
Możliwe, że gdyby atak na Moskwę miał priorytet od początku do samego końca to dojechali by tam wcześniej i wtedy byliby w stanie wziąć Moskwę. To by jednak oznaczało inny rozwój na pozostałych kierunkach.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Śro 27 Cze, 2012   

hitler nie miał szans podbić ZSRR i bardzo dobrze bo dzięki tem Polska istnieje. Hitler miał taki mały plan General Plan Ost. Miazga by z nas została Z drugiej strony nawet jakby pobił Sowietów to przyszli by Chińczycy i Hindusi i Paupasi i co nico w zoo
 
 
Radosław Kotowski
Podporucznik



Dołączył: 27 Lut 2012
Posty: 677
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 27 Cze, 2012   

A już przed inwazją na ZSSR mieli szkic inwazji na Afganistan :)
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Śro 27 Cze, 2012   

:lol:
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Szanse miał, gdyby nie palił ZSRR. Miałby, gdyby od początku atakował na Moskwę (a tak najpierw było południe a potem powrót na Moskwę). Wojna przez Hitlera i tak była przegrana, ze względu na bombę USA. USA i tak wygrywałoby wojnę i tak - może dłużej by trwało, ale nie byłoby ZSRR w takim rozmairze jak był
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Czw 28 Cze, 2012   

Fanatyk napisał/a:
Szanse miał, gdyby nie palił ZSRR. Miałby, gdyby od początku atakował na Moskwę (a tak najpierw było południe a potem powrót na Moskwę). Wojna przez Hitlera i tak była przegrana, ze względu na bombę USA. USA i tak wygrywałoby wojnę i tak - może dłużej by trwało, ale nie byłoby ZSRR w takim rozmairze jak był

Fakt, lepsze traktowanie podbitych terytoriów mogłoby ułatwić mu dalsze podboje. Konsekwencja w wyboru celu też byłaby pożądana.
Ale co by było gdyby jednak zdobył Moskwę to inna para gdybania, samo zdobycie Moskwy to i tak lipa, Hitler musiałby dojść do Uralu, rozbudować linie obronne.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8