Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka Wojna w skali batalionowej albo pułkowej.
Autor Wiadomość
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Przez koncentrację uzyskujesz miejsce na manewr.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Przez koncentrację uzyskujesz miejsce na manewr.


Też o tym pomyślałem, niemniej szkoda harować nad mapą, której połowa będzie leżała odłogiem.

Niemniej możliwość manewru trzeba byłoby jakoś odpowiednio wyzyskać, np. przez specreguły dotyczące ruchu (w skali batalionowej wyobrażam to sobie jako stosowanie dwóch szyków - bojowego, czyli rozsypanego kompaniami w terenie, oraz kolumny marszowej, która zasuwając pod drodze będzie się poruszać szybciej).
Inna sprawa, że będzie się mogła przydać kawaleria, której obie strony trochę miały.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Skala batalionu dla mapy 1 heks=2 km to gigant.
Pozostaje albo skala pułku, albo jak w W 39 z możliwością rozsypania pułku w bataliony, z tym że wtedy będzie problem.

W wiekszości austriackich dywizji liniowych pułki miały po trzy bataliony, ale bez ciągłości numeracji tych batalionów - po prostu to mogły być baony II, III, IV albo I, III, IV, etc. Powodowałoby to tak czy inaczej konieczność robienia dokładnie dodatkowych żetonów.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Nie no skala 1heks=2km odpada nawet z tej prostej przyczyny, że w takiej skali nie jesteś w stanie oddać właściwości bojowych niektórych pododdziałów.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Nie no skala 1heks=2km odpada nawet z tej prostej przyczyny, że w takiej skali nie jesteś w stanie oddać właściwości bojowych niektórych pododdziałów.


Bez przesady, nie będę się rozdrabniał na osobne żetony oddziałów km, czy austriackie rezerwowe baterie armat w brygadach Landsturmu.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

A szkoda bo w I wś mimo swej mniejszej ilości karabiny maszynowe miały większy wpływ na walkę niż w II w.ś. Jak byś chciał kiedyś przedstawić walki na zachodzie, to by doszły czołgi które nawet w minimalnej liczbie powodowały popłoch w batalionach piechoty. A jeśli chodzi o artylerię to chyba można sobie darowć baterie w brygadach Landsturmu.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

anonim napisał/a:
A szkoda bo w I wś mimo swej mniejszej ilości karabiny maszynowe miały większy wpływ na walkę niż w II w.ś. Jak byś chciał kiedyś przedstawić walki na zachodzie, to by doszły czołgi które nawet w minimalnej liczbie powodowały popłoch w batalionach piechoty. A jeśli chodzi o artylerię to chyba można sobie darowć baterie w brygadach Landsturmu.


Drogi Anonimie, bez km-ów, czołgów, broni chemicznej i miotaczy min nie ma I Wojny.

Na stan sierpień 1914 uwzględnię km-y w sile batalionów, dodając im specwłaściwości w obronie. Nie ma obaw.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
anonim napisał/a:
A szkoda bo w I wś mimo swej mniejszej ilości karabiny maszynowe miały większy wpływ na walkę niż w II w.ś. Jak byś chciał kiedyś przedstawić walki na zachodzie, to by doszły czołgi które nawet w minimalnej liczbie powodowały popłoch w batalionach piechoty. A jeśli chodzi o artylerię to chyba można sobie darowć baterie w brygadach Landsturmu.


Drogi Anonimie, bez km-ów, czołgów, broni chemicznej i miotaczy min nie ma I Wojny.

Na stan sierpień 1914 uwzględnię km-y w sile batalionów, dodając im specwłaściwości w obronie. Nie ma obaw.


Nie no Zulu, system musi być koherentny. Albo wydzielamy jednostki ckm, modyfikując siłę w zależności od okresy wojny albo nie i wtedy ich nie ma poprostu, modyfikując siłę batalionu tylko o np ilośc ckm. Ze wzgledu na rolę tej broni uważam, że powinno się wydzielić te jednostki.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Zulu von Auffenberg napisał/a:
anonim napisał/a:
A szkoda bo w I wś mimo swej mniejszej ilości karabiny maszynowe miały większy wpływ na walkę niż w II w.ś. Jak byś chciał kiedyś przedstawić walki na zachodzie, to by doszły czołgi które nawet w minimalnej liczbie powodowały popłoch w batalionach piechoty. A jeśli chodzi o artylerię to chyba można sobie darowć baterie w brygadach Landsturmu.


Drogi Anonimie, bez km-ów, czołgów, broni chemicznej i miotaczy min nie ma I Wojny.

Na stan sierpień 1914 uwzględnię km-y w sile batalionów, dodając im specwłaściwości w obronie. Nie ma obaw.


Nie no Zulu, system musi być koherentny. Albo wydzielamy jednostki ckm, modyfikując siłę w zależności od okresy wojny albo nie i wtedy ich nie ma poprostu, modyfikując siłę batalionu tylko o np ilośc ckm. Ze wzgledu na rolę tej broni uważam, że powinno się wydzielić te jednostki.


Po pierwsze robienie wg stanu na sierpień 1914 r. oddziałów km-ów po dwa cekaemy każy, w ilości identycznej jak bataliony piechoty, zarżnie pomysł.
Dywizja rosyjska będzie wtedy miała 35 żetonów bojowych (16 batalionów piechoty, 16 oddziałów ckm, dwa dyony armat plus pułk jazdy). 10 dywizji to 350 żetonów, nie wyjdziesz spod takiej ilości.

Nie tędy droga.

Jak będę kombinował cioś późniejszego, np. Gorlice, Ofensywę Brusiłowa, może niemieckie ofensywy w 1918, można wtedy wydzielać dodatkowe jednostki.

Jedyne, co można zrobić, to wydzielić oddziały km w dywizjach jazdy i je (sztucznie) scalić.

Ja za to zamyślam dodawać siłę karabinów maszynowych do siły batalionu w obronie, a w przypadku straty siły przez batalion sprawdzać, przy pomocy tego samego rzutu kością, czy batalion stracił kaemy.

Na razie inaczej tego nie widzę. Dodatkowe żetony mają wtedy sens, gdy coś sobą dokładnie reprezentują - dwa karabiny maszynowe na 1000 luda w batalionie to nie jest wielka ilość, a sztuczne scalenie będzie dokładnie sprzeczne z realiami.

Cytat:
albo nie i wtedy ich nie ma poprostu, modyfikując siłę batalionu tylko o np ilośc ckm.


Dokładnie tak to zamierzam zrobić, jak mówię to kwestia 1914 roku.

W przypadku scenariuszy z lat późniejszych zmieni się to oczywiście - jak Ci już mówiłem, w Gorlicach powinny być żetony artylerii dywizyjnej, a jej nie zrobiłem, bo nie wiedziałem jak to wyglądało. To samo miotacze min.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Zulu przekonałeś mnie. Z tymi osobnymi ckm-ami to głupi pomysł.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

anonim napisał/a:
Zulu przekonałeś mnie. Z tymi osobnymi ckm-ami to głupi pomysł.


Tak, tylko że najśmieszniejsze jest to, iż dopiero teraz zorientowałem się, jaką palnąłem głupotę - w rosyjskich DP na każdy pułk przypadał oddział karabinów maszynowych w sile 8 luf, więc coś jak kompania.

Czyli to byłyby dodatkowe 4 żetony, a Archanioł miał rację.

U Niemców na pułk przypadał oddział w sile 6 km-ów, co ciekawe na batalion strzelców też tyle samo.

Najgorzej z Austriakami, bo tam nie było reguły i mogło to być od 8 do 10 oddziałów, więc będzie problem.

Archaniele, znowu kurcze miałes rację.
 
 
Gość

Wysłany: Czw 05 Maj, 2005   

Jestem trakcie robienia żetonów w skali batalionowej.
Będzie ich bardzo dużo.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 06 Maj, 2005   

Rzeczywista ilość żetonów zostanie optycznie zmniejszona poprzez użycie żetonów brygad.

Na osobnych kartach (jak w Tannenbergu przy maskowaniu albo np. w Austerlitz z Noviny) kładli będziemy wszystkie żetony z danej brygady. W razie wydzielania po prostu będzie się wyciągało z karty żądane żetony, reszta tak jak gdyby była dalej pod brygadą.
To będzie coś jak we Wrześniu, tylko że tam na szczeblu pułku/batalionu czołgów i tam poprzez wydzielanie ps, tu zaś po prostu poprzez wyciąganie żetonów z karty (więc skład brygady będzie dalej na karcie).

W ten sposób gra będzie na szczeblu batalionu, a ilość żetonów na mapie mniejsza, niż ich ilość rzeczywista.
W razie szturmu pełną brygadą (albo nawet osłabioną), nie będziemy cudować z wielkimi stosami, zaś w razie obrony po prostu brygadę rozsypie się w terenie i szluss.

Ponieważ do Kraśnika, jak przypuszczam na razie, brygad austriackich będzie 25-30 (na razie naliczyłem 27, razem z kawalerią), to po dodaniu żetonów artylerii, które też można będzie podporządkowac brygadom (ale oczywiście ze skutkami w postaci ograniczenia możności wsparcia innych oddziałów), tych żetonów na mapie będzie naprawdę niewiele, chyba, że dojdzie do rozsypywania w terenie, ale i tak same żetony brygad pozwolą ilość żetonów na mapie wydatnie zmniejszyć, bez uszczerbku dla pomysłu gry na szczeblu batalionowym.
Od biedy można byłoby jeszcze dodac żetony brygad artylerii w dywizjach, ale nie widzę sensu, gdyż u Rosjan i Austriaków w 1914 taka brygada liczyłaby zasadniczo po dwa żetony (a samych żetonów jest więc ok. 2x tyle, co dywizji), więc w sumie chyba niewielki zysk i nie wiem, czy to się po prostu opłaca.

Co do karabinow maszynowych:
będą osobne jednostki - oddziały w sile kompanii - u Rosjan po 8 km, u Niemców po 6 km, u Austriaków od 6 do 8, w zależności od liczby batalionów w pułku.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 06 Maj, 2005   

Czyli decydujesz się jednak definitywnie na system operacyjno-taktyczny?? Szkoda, batalionowa pierwsza wojna zapowiadała się na świetny systemik taktyczny. Powiedz jaki przewidujesz heks (wielkość) i jak widzisz siłę brygad po wydzieleniu jednostek ckm??
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 06 Maj, 2005   

A system drużynowy lub plutonowy to by pasował do tego okresu? Bo ja się przyznam że najbardziej poza operacyjnymi lubię takie systemy.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Gość

Wysłany: Pią 06 Maj, 2005   

Archanioł napisał/a:
Czyli decydujesz się jednak definitywnie na system operacyjno-taktyczny?? Szkoda, batalionowa pierwsza wojna zapowiadała się na świetny systemik taktyczny. Powiedz jaki przewidujesz heks (wielkość) i jak widzisz siłę brygad po wydzieleniu jednostek ckm??


Co do sytemu, to będzie stricte taktyczy, nie operacyjny.
Żetony brygad mają za zadanie wyłącznie porządkować grę (zmniejszać liczbę żetonów na mapie), a nie być drugim szczeblem - będą po prostu reprezentować stos na heksie. Zamierzam wyposażyć jednostki w możliwość zmiany szyku z marszowego na tyralierę (potem może na bardziej skomplikowane rzeczy) i rozróżnić, jak już pisałem, rodzaje artylerii oraz wprowadzić widoczność dla jej użycia, co jak najbardziej jest elementem taktycznym, nie operacyjnym.

Operacyjne w tym wszystkim będzie tylko to, że całość nie będzie obejmowała kilku kilometrów terenu (bo wtedy gra byłaby naprawdę taktyczna, a moim zdaniem na 1914 to mało sensowne, wobec ówczesnej taktyki, zakładającej chyba ruch masami, nie jaką straszliwą finezję, jak dwa lata poźniej choćby pod Verdun). A robienie gry dla rozstrzygnięcia starcia na przestrzeni 10 km to dla mnie malo pociągające - co mi z tego, że przepchnę się o 10 km i stanę na krańcu mapy - nic z tego nie wynika.

Wielkości heksów jeszcze nie znam, bo będę musiał na jakiejś mapie a la Wrzesień 39 sprawdzić, jak to tam chodzi i ile zajmuje miejsca.
Siły też jeszcze nie znam, ale to na pewno będzie funkcja ilości mannschaftów, zaś ilość ps zależeć będzie od tego, jak skonstruuję tabelki walki i ostrzału artyleryjskiego, a takich szczegółów jeszcze nie znam.

Wojpajek napisał/a:
A system drużynowy lub plutonowy to by pasował do tego okresu? Bo ja się przyznam że najbardziej poza operacyjnymi lubię takie systemy.


Do 1914 nie.
Od 1916-1918 na Zachodzie już prędzej.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 06 Maj, 2005   

Podczytałem trochę o Ofensywie Brusiłowa - Rosjanie montowali natarcia w ten sposób, że rzutowali piechotę w 4 fale tyralier, jedna o 100-140 metrów od drugiej.
Więc heks o promieniu 500 m. zajmowałyby góra dwa bataliony, heks o promieniu km. ok. 4, heks o promieniu 2 km. ok. 8 batalionów, czyli cała brygada.
Zatem żeby zrobić grę w skali 1 heks=0,5 km. szczebel batalionowy to po prostu za dużo, bo w takiej skali najlepiej byłoby już przechodzić na kompanie.
Tak mi się wydaje.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 14 Maj, 2005   

Pomysł z żetonami brygad jest dobry, bo w B35 często się zdarza że w stosie są 3 bataliny z tego samego pułku.
A co myślicie o wojnie Polsko - Bolszewickiej wystarczy porównać Ostatnią Wojnę Cesarzy z Rokiem 1920 żeby zobaczyć jakie będą różnica w ilości żetonów w bitwie z pierwszej wojny a z roku 1920. W OWC jeden heks to 25 km a żeton to korpusy i dywizje w ROKU 1920 jeden heks to 30 km a rzetony to dywizje i brygady. Z chęcią zmierzył bym się z Konną Armią Budionnego i sprawdził czy zasłużyła na swoją sławę. Wojna w 1920 roku była ostatnią wojną którą niepodległa Polska wygrała a mimo to ten okres przez twórców gier jest omijany wielkim łukiem.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 14 Maj, 2005   

Cytat:
Pomysł z żetonami brygad jest dobry, bo w B35 często się zdarza że w stosie są 3 bataliny z tego samego pułku.


Przewiduję nieco więcej żetonów na stosie - tak do 8 gora, więc żetony zamienne się na pewno przydadzą.

Cytat:
A co myślicie o wojnie Polsko - Bolszewickiej wystarczy porównać Ostatnią Wojnę Cesarzy z Rokiem 1920 żeby zobaczyć jakie będą różnica w ilości żetonów w bitwie z pierwszej wojny a z roku 1920. W OWC jeden heks to 25 km a żeton to korpusy i dywizje w ROKU 1920 jeden heks to 30 km a rzetony to dywizje i brygady. Z chęcią zmierzył bym się z Konną Armią Budionnego i sprawdził czy zasłużyła na swoją sławę. Wojna w 1920 roku była ostatnią wojną którą niepodległa Polska wygrała a mimo to ten okres przez twórców gier jest omijany wielkim łukiem.


Nie wiem, czy w skali niższej od dywizji sprawa miałaby sens.
Za dużo wolnego i za mało wojska, gdyby wykorzystac skalę pułku, a co dopiero batalionu.
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 14 Maj, 2005   

Cytat:
tak nie jest niedowartościowana - wyszła w końcu gra pana Flisa "Rok 1920".

Jedna gra na jedną z najbardziej decydujących wojen o losach świata... hmmm


Cytat:
Te pozycje, które lansuje Nico o Napoleonie jakoś mnie nie do końca przekonują .

Bo to zawsze jest konkurencja hehe :twisted: . A szkoda bo gry są świetne.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 8