Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka Wojna w skali batalionowej albo pułkowej.
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Jedno pytanie do interesowanych:

liczyłem żetony 1 CK armii do Bitwy Kraśnickiej, i samych oddziałów (bez sztabów) wychodzi mi ok. 220.
Rosyjskich będzie ok. 160 - nie więcej, przy czym spora część batalionów austro-węgierskich to baony marszowe i Landsturmu, więc wojsko drugiego rzutu.
Powiedzcie mi zatem, czy pozostać na szczeblu batalionowym (z wyjątkami dotyczącymi częściowo artyleri i w całości jazdy), przejść na szczebel pułku z wyjątkami (dyony artylerii), czy też wprowadzić opcję rozmiany pułków na bataliony jak w W 39?
 
 
dbj
Kapitan *


Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 500
Skąd: Muszyna
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Pozostań na szczeblu batalionowym.
_________________
www.gms.iaw.pl
 
 
 
Teufel
Szeregowy



Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 778
Skąd: Stadt Thorn
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

usunięte
_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.
Ostatnio zmieniony przez Teufel Śro 12 Kwi, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Teufel napisał/a:
Może mi ktoś przybliżyc co ta bitwa (w sieci same ogolniki) czemu akurat tą sobie Zulusie wybrałeś?


Jeśli uda się zebrać więcej źródeł niż to jedno, które mam, to może artykuł o tym napiszę? :D

Wybrałem Kraśnik, bo jest mniej znany jak Komarów, a gwoli ciekawostki spora część wojsk walczących w składzie 1 Armii austro-węgierskiej to wojsko mobilizowane na terenie Galicji w jej zachodniej części, czyli od Cieszyna (który niby częścią Galicji nie był) po Przemyśl.

dbj napisał/a:
Pozostań na szczeblu batalionowym.


Tak sobie myślę, że pozostanę - będzie ciekawie.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Idea ciekawa, lecz mnóstwo problemów do rozwiązania. Taka gra dawałaby jednak możliwość rozegrania bitew na Zachodzie ( w systemie Tannenbargu, nie widzę jednak takiej możliwości poza rokiem 1914 i ofensywami 1918 roku). Jednak liczba żetonów przeraża :roll:
Zulu jaką skalę terenu widzisz dla swego systemu??
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Idea ciekawa, lecz mnóstwo problemów do rozwiązania. Taka gra dawałaby jednak możliwość rozegrania bitew na Zachodzie ( w systemie Tannenbargu, nie widzę jednak takiej możliwości poza rokiem 1914 i ofensywami 1918 roku). Jednak liczba żetonów przeraża :roll:
Zulu jaką skalę terenu widzisz dla swego systemu??


Heks=2 km, ewentualnie heks=3 km.

Mapa do Kraśnika w skali heks 2 km obejmująca teren od Rozwadowa po Lublina, miałaby pi razy drzwi 40 heksów na 40 heksów, zaś o liczbie żetonów do Kraśnika już mówiłem.

"Galicja" Leszka Kozłowskiego ma 370 żetonów (tak piszą na okładce Dragona) i nikt nie protestuje, że za dużo.
Kraśnik, jak przewiduję, będzie miał nie więcej jak 400 żetonów, a ich wykańczalność będzie na pewno szybsza, bo oparta o punkty siły i straty bezpośrednie, których odtwarzać nie będzie można przez wypoczynek (co najwyżej zakładam wchłanianie przez austriackie wojsko liniowe i obronę krajową jednostek marszowych).

Zaś mapa do tej Galicji ma 43 heksu na 24 heksy, czyli jest niewiele szersza, a trochę (o 20 heksów) krótsza od planowanej przeze mnie.

Ile razy grałem w tą grę ("Galicja" Leszka), tyle razy miałem wrażenie, że sporo mapy pozostaje niewykorzystane.
Więc z tą ilością żetonów Archaniele troszkę przesadzasz.

Nawet batalie na Zachodzie nie będą takie straszne, gdy się nie będzi ujmowało całego frontu - w porównaniu do jednostek rosyjskich i austro-węgierskich odpadnie Ci piechoty, w zamian za to dojdzie artylerii, której jednak będzie więcej.

Większe batalie można rozplanować na większa ilość chętnych i nie musi to iść mało sprawnie. Niech potwierdzą Ci, co grali we Wrzesień w Lublinie - oderwać ich się od mapy nie dało - Simba ciągle tam siedział, a Motyla musiałem na siłę wydzierac, żeby się ruszył pod Wiedniem, bo w Kircholm nic żeśmy prawie nie zagrali.

Co do zasad Tannenbergu, to nadają się na prawie cały front wschodni w okresie wojny, z pewnymi modyfikacjami dotyczącymi głównie artylerii i umocnień.
W Gorlicach Archaniele zrobiłem jeden powazny błąd i teraz bym go już nie popełnił - Austriacy i Niemcy mieliby znacznie silniejszą artylerię i ciężki emoździerze do niszczenia umocnień.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Zulu von Auffenberg
Cytat:
Więc z tą ilością żetonów Archaniele troszkę przesadzasz.

Niestety nie przesadza. Policzyłem żetony z Galicji i wyszło mi tylko 163 żetony.W Dragonach często podana liczba żetonów na okładce nie odpowiadała rzeczywistej liczbie żetonów.A tutaj jak widać bardzo zawyżyli liczbę.
Zulu von Auffenberg
Cytat:
Mapa do Kraśnika w skali heks 2 km obejmująca teren od Rozwadowa po Lublina, miałaby pi razy drzwi 40 heksów na 40 heksów, zaś o liczbie żetonów do Kraśnika już mówiłem.

Format map wydawanych przez Taktykę i Strategię i dawnego Dragona to 63 heksy na 38 heksów. Chyba dobrze by było gdybyś skalę mapy dopasował do tego formatu, zakładam że to gra samodzielna. Ja osobiście nie lubię map w których połowa miejsca jest zmarnowana na tabelki.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

anonim napisał/a:
Zulu von Auffenberg
Cytat:
Więc z tą ilością żetonów Archaniele troszkę przesadzasz.

Niestety nie przesadza. Policzyłem żetony z Galicji i wyszło mi tylko 163 żetony.W Dragonach często podana liczba żetonów na okładce nie odpowiadała rzeczywistej liczbie żetonów.A tutaj jak widać bardzo zawyżyli liczbę.


Tego to nawet nie zauważyłem, serdeczne dzięki.
Czyli miałbym żetonów 2,5 raza więcej, co nieco inaczej stawia sprawę.

Choć z drugiej strony własnie tamta Galicja jest taka, że w rzeczywistości połowa mapy leży kompletnie odłogiem, więc może nie jest jednak tak źle?
Wszystko wyjdzie w praniu.

Cytat:

Zulu von Auffenberg
Format map wydawanych przez Taktykę i Strategię i dawnego Dragona to 63 heksy na 38 heksów. Chyba dobrze by było gdybyś skalę mapy dopasował do tego formatu, zakładam że to gra samodzielna. Ja osobiście nie lubię map w których połowa miejsca jest zmarnowana na tabelki.


Zestandaryzowany format mapy to jedno, zaś potrzebna mi mapa to drugie.

Gdybym zrobił mapę takiego formatu, jak proponujesz, to zostałoby sporo wolnego miejsca od góry, bo na północ od Lublina nie ma się co wybierać, a z prawej wchodziłbym w pas działania 4 CK armii i niejako robiąc nową mapę musiałbym dublować, albo doklejać.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Właśnie sobie policzyłem: moja Galicja to około 400 żetonów, czyli jest ich bardzo dużo na dużo większą mapę.

Rezygnuję jednak z systemu batalionowego.

Co najwyżej pułkowy z mozliwością rozmiany.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Spokojnie, Zulu. Koncepcja nie musi być od razu beznadziejna bo masz kilkaset żetonów. Właśnie narysowała mi się pewne koncepcja (muszę ją wnikliwie rozważyć, nim Ci przedstawię) dzięki której te żetony mozna będzie skomasować. Poza tym, ileś żetonów będziesz miał na początku gry a ileś tam (myślę że w grze którą proponujesz około połowy wejdzie w uzupełnieniach). Dwa myślę, że skala dwóch kilometrów jest za duża dla tego systemu. Uważam, że max to kilometr.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Spokojnie, Zulu. Koncepcja nie musi być od razu beznadziejna bo masz kilkaset żetonów. Właśnie narysowała mi się pewne koncepcja (muszę ją wnikliwie rozważyć, nim Ci przedstawię) dzięki której te żetony mozna będzie skomasować. Poza tym, ileś żetonów będziesz miał na początku gry a ileś tam (myślę że w grze którą proponujesz około połowy wejdzie w uzupełnieniach). Dwa myślę, że skala dwóch kilometrów jest za duża dla tego systemu. Uważam, że max to kilometr.


Jak ja lubię chłopaków z Płocka - co który, to mnie wspiera duchowo i moralnie.
Też myślałem o skali kilometrowej, ale wtedy mapa rośnie dwa razy, chyba że zmieni się datę startową.

Co do końcepcji, to oczywiście jestem wielce ciekaw, bo na szczeblu pułku ta zabawa byłaby bez sensu - niewiele różniłaby się od zabawy na szczeblu brygady..
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

To może zrób Zulu WOjnę między Francją a Anglią w Ameryce/ Wojnę O niepodległość USA/ Wojnę Secesyjną w skali batalionowej, jak na I WŚ to za dużo żetonów.
Ale mnie to osobiście duże ilośc żetonów nie odstraszają jeśli system jest sprawny.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Gość

Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Wojpajek napisał/a:
To może zrób Zulu WOjnę między Francją a Anglią w Ameryce/ Wojnę O niepodległość USA/ Wojnę Secesyjną w skali batalionowej, jak na I WŚ to za dużo żetonów.
Ale mnie to osobiście duże ilośc żetonów nie odstraszają jeśli system jest sprawny.


Cóż, o wymienionych przez Ciebie konfliktach niewiele wiem (musiałbym wcześnie porbać stosowne nauki).

Zobaczymy, co Archanioł wymyślił, być może faktycznie przyjmiemy 1 heks=1 km, wtedy będzie w sam raz.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2005   

Archanioł rozważa możliwość, by straty nie ponosił oddział a każda jednostka w stosie. W takim systemie nie ma ryzyka, że gracze unikać będą stosów.

To jedna z bardzo wielu opcji którą Archanioł rozważa :twisted:
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Archanioł rozważa możliwość, by straty nie ponosił oddział a każda jednostka w stosie. W takim systemie nie ma ryzyka, że gracze unikać będą stosów.

To jedna z bardzo wielu opcji którą Archanioł rozważa :twisted:


Mechanika gry będzie taka, że rozdrabnianie sił będzie się mało opłacało.
Można też manipulować więlkości odnoszonych strat.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Zawszsze można pokazać tylko fragment bitwy. W skali 1heks=1km łatwiej ci będzie wydzielić interesujący ciebie kawałek pola walki. Ilość żetonów się zmniejszy i więcej ludzi będzie chciało w tą gre grać, póżniej dorobisz drugą część bitwy która będzie łączyła się z pierwszą. Powiększy się liczba żetonów i zadowolisz mniejszość która chce rozegrać całą bitwę bez względu na ilość żetonów. Przykładem takich gier jest Normandia i Wrzesień gdzie można rozegrać osobno poszczególne bitwy jak i w całości kampanie. Akurat cała bitwa Kraśnicka w skali 1heks = 1km była by na mapie tylko o 20 pól dłuższej niż standardowa plansza.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

anonim napisał/a:
Zawszsze można pokazać tylko fragment bitwy. W skali 1heks=1km łatwiej ci będzie wydzielić interesujący ciebie kawałek pola walki. Ilość żetonów się zmniejszy i więcej ludzi będzie chciało w tą gre grać, póżniej dorobisz drugą część bitwy która będzie łączyła się z pierwszą. Powiększy się liczba żetonów i zadowolisz mniejszość która chce rozegrać całą bitwę bez względu na ilość żetonów. Przykładem takich gier jest Normandia i Wrzesień gdzie można rozegrać osobno poszczególne bitwy jak i w całości kampanie. Akurat cała bitwa Kraśnicka w skali 1heks = 1km była by na mapie tylko o 20 pól dłuższej niż standardowa plansza.


Co do skali mapy to muszę zobaczyć i zaraz sprawdzę, obawiam się, że jednak mapa byłaby dużo większa, niż myślisz.

Co do fragmentów to oczywiście tak zamierzam robić, tylko że nie kawałkować jednej bitwy, bo walka korpus na korpus niczego nie pokaże.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Mapa od Niska po Lublin o prawie od Wisły po Frampol to 60 heksów na 70 heksów, czyli 1,5 standardowej mapy.

Zostaje zatem albo dzielić batalię albo np. zmniejszyć skalę do heksa na 1,5 km.

I tak spróbuję się zabawić najpierw całością sił w skali heks=2 km (w Corelu, bez odrysowywania mapy) i wtedy zobaczymy, czy rzeczywiście jest tam tak ciasno.
Mam wrażenie, że nie będzie tak źle.

Zwłaszcza że siły też będą się schodzić stopniowo ku sobie, więc nie będzie Grunwaldu.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Nie bardzo widzę sens rozdrabniania nawet w takiej skali. Poza tym raczej nie widzę szansy by batalion atakował batalion (nawet 3 bataliony 1 baon).
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Archanioł napisał/a:
Nie bardzo widzę sens rozdrabniania nawet w takiej skali. Poza tym raczej nie widzę szansy by batalion atakował batalion (nawet 3 bataliony 1 baon).


Też mi się wydaje, że jednak 2 km będą dobre, muszę to jednak sprawdzić w wolnym czasie.

W przypadku skali jednego kilometra wychodzi strasznie dużo heksów i faktycznie tak czy inaczej część mapy będzie nieużywana, ze względu na konieczność kontrentracji sił.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 8