Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka Wojna w skali batalionowej albo pułkowej.
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   Wielka Wojna w skali batalionowej albo pułkowej.

Zaczynam intelektualne przymiarki do stworzenia przepisów sumulujących starcia w Wielkiej Wojnie na szczeblu batalion piechoty/dyon artylerii/pułk jazdy.

Ciekaw jestem Waszych opinii o sensowności takiego przedsięwzięcia, zwłaszcza, że nie będzie tanków, pepanców i róznych takich cudów wianków, a przede wszystkim masy piechoty, tej szarej, wspieranej przez artylerię i gdzieniegdzie przez jazdę (która nomen omen w sprzyjających warunkach będzie sobie mogła poszarżować).

Za to będę okopy, zasieki, fortyfikacje różnego autoramentu oraz pewnie różne świńskie bronie, np. chemioczna, czy też lotnictwo w swej pierwotnej postaci, z bombami wyrzucanymi z kabin przy pomocy szufelek do węgla.


No i oczywiście manewr, żebyście nie myśleli, że robimy Ofensywę Nivelle'a.
Co Wy na to?
Ostatnio zmieniony przez Gość Pon 18 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piechur
St. sierżant


Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 288
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Nęcący pomysł. Ale muszę przyznać, że trudno mi jest wyobrazić sobie coś takiego. Nie wyobrażam sobie tej masy żetonów. Chyba, że ograniczysz sie do frontu wschodniego. Tam można coś zdziałać bo jednak troche wieksze rozrzedzenie wojsk w terenie. Chętnie jednak bym w cos takiego zagrał. Oczywiście przy dobrze skonstruowanych przepisach.
No i można by było poprowadzić do walki Legiony. Miód.
_________________
Dla tych co w boju zapragnęli słynąć.
Dwie tylko drogi.
Zwyciężyć lub zginąć.
 
 
Guderian
Sierżant



Dołączył: 08 Mar 2005
Posty: 201
Skąd: 12.Pułk Piechoty z Wadowic
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Pomysł bardzo ciekawy , myślę ,że przy większej ilości osób do gry nie będzie problemu. Z chęcią zagram jak tylko będzie gotowy. :D
_________________
,, My, wojska pancerne jesteśmy w tym szczęśliwym położeniu, że mamy zawsze odkryte flanki ,, - Heinz Guderian.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

popieram
Tylko wyważ czy skala szufelki jest dobra dla batalionów
Ale jak zna ciebie to sobie doskonale poradzisz
całym srcem popieram
 
 
 
Teufel
Szeregowy



Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 778
Skąd: Stadt Thorn
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Zulu zostaw Bogu co boskie, a cesarzowi...

Uważam, że system Tannenberski jest idealny dla realiów Iwśw. uważam skromnie, że pierwszowojenny system batalionowy to jednak nie jest to co misie lubią najbardziej.
Ofensywy rozgrywały się na wielkich obszarach i były naprawdę ogromnę... a robić wycinek sytuacji...
Nie lepiej zrobić jakąs bitwę frontu zachodniego w większej skali? Albo coś z Bałkanów.
Chyba że, chyba że - Gallipoli? Zróznicowane jednostki (ANZAC), ciekawa mapa (nie za duża) no i walki morskie ;d

Ale pochwalam za upór!
_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

To samo można powiedzieć o skali dywizyjnej - przecież to poza malutkimi wyjątkami przepychanki o kilka km
Jak znam życie znajdzie sie kilka ciekawych bitew w tej skali
Nawet wspomniany Tnnenbrg można rozegra cna dwóch niezależnych mapach i ocenić czy Niemcydaliby radę się tak "przeżucać " z odcinka na odcinek, ale wybór bitwu to już Zulusa domena - Gallipoli jest doś jednostronne - gdyby alianci poszli natychmiast to nie spotkaliby wroga
Ale po zatrzymaniu nie mieli już zadnych szans
i w koło Macieju
 
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

ale bitwy Iws rozgrywajace sie na duzych przestrzeniach to praktycznie wszystkie bitwy frontu wschodniego,Bałkanow czy też bardziej orientalnych frontow, no i w koncu takze duza czesc dzialan na froncie zachodnim-ofensywa niemiecka w 1914r i w 1918, ofensywa Austro-Węgiersko-Niemiecka w 1917r we Włoszech itp

ja nie wiem czy taki ,,B-35" w realiach Iws sie sprawdzi, bo w sumie cała miodnośc B-35 polega na róznorodnosci jednostek i posiadanego sprzętu przede wszystkim(rozne czolgi,itp)- w realiach Iws taka grywalnosc jest chyba niemożliwa,chociaż życze powodzenia w realizacji pomyslu, ale uważam ze do Iws system Tannenberg jest optymalny
 
 
 
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Piechur napisał/a:
Nęcący pomysł. Ale muszę przyznać, że trudno mi jest wyobrazić sobie coś takiego. Nie wyobrażam sobie tej masy żetonów. Chyba, że ograniczysz sie do frontu wschodniego. Tam można coś zdziałać bo jednak troche wieksze rozrzedzenie wojsk w terenie. Chętnie jednak bym w cos takiego zagrał. Oczywiście przy dobrze skonstruowanych przepisach.
No i można by było poprowadzić do walki Legiony. Miód.


To nie musi być taka straszna masa żetonów, zresztą zobaczymy, jak to będzie wyglądało - już z Wrześniem (i Galicją też) zauważyłem jedną rzecz:
małe formy na krótki czas, dla większej liczby chętnych wielkie formy.

Zresztą 10 dywizji rosyjskich (czyli raptem piechota w pięciu korpusach arimjnych, bez dywizji rezerwowych) to 160 batalionów piechoty - chyba nie taka znowu straszna ilość żetonów przy Waterloo, prawda?

WZ napisał/a:
popieram
Tylko wyważ czy skala szufelki jest dobra dla batalionów
Ale jak zna ciebie to sobie doskonale poradzisz
całym srcem popieram


Skala szufelki to oczywiście nie, rzecz jasna był to żart.

Viking napisał/a:
ale bitwy Iws rozgrywajace sie na duzych przestrzeniach to praktycznie wszystkie bitwy frontu wschodniego,Bałkanow czy też bardziej orientalnych frontow, no i w koncu takze duza czesc dzialan na froncie zachodnim-ofensywa niemiecka w 1914r i w 1918, ofensywa Austro-Węgiersko-Niemiecka w 1917r we Włoszech itp

ja nie wiem czy taki ,,B-35" w realiach Iws sie sprawdzi, bo w sumie cała miodnośc B-35 polega na róznorodnosci jednostek i posiadanego sprzętu przede wszystkim(rozne czolgi,itp)- w realiach Iws taka grywalnosc jest chyba niemożliwa,chociaż życze powodzenia w realizacji pomyslu, ale uważam ze do Iws system Tannenberg jest optymalny


Skąd wiesz, że to będzie "B 35"?

W W 39 nie występuje różnorodność jednostek, a wszystkim się w to świetnie gra. To samo z Wielkimi Bitwami.
Skala Tannenbergu jest skalą operacyjną, a ja chcę zobaczyć, jak wyglądałaby I Wojna w skali taktycznej, zwłaszcza, że wbrew pozorom początek I Wojny to nie taka jednolitość jednostek, jak się wydaje i to można próbować oddać.

Zamierzam spróbować, ewentualnie na szczeblu pułkowym, a jak nie wyjdzie, to trudno, rąk nie załamię.

Choć ci co mnie znają wiedzą, żem jest uparty jak osioł.

Zobaczymy...
 
 
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

W sumie to jestem ciekaw Waszych opinii o samej idei i dlatego założyłem ten topik.
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Ja jestem za. Myślę że idea jest jak najbardziej słuszna. Myślę że dzięki takiemu bardziej jednolitemu wyposażeniu gra będzie zdecydowanie bardziej wyrównana. Nie będzie tak że ktoś ma super sprzęt a drugi kiepski. Dzięki temu uzyskamyu bardzo ciekawe szachy. Zwycięstwo nie przypadnie stronie lepiej wyposażonej ale lepiej myślącej.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Wojpajek napisał/a:
Ja jestem za. Myślę że idea jest jak najbardziej słuszna. Myślę że dzięki takiemu bardziej jednolitemu wyposażeniu gra będzie zdecydowanie bardziej wyrównana. Nie będzie tak że ktoś ma super sprzęt a drugi kiepski. Dzięki temu uzyskamyu bardzo ciekawe szachy. Zwycięstwo nie przypadnie stronie lepiej wyposażonej ale lepiej myślącej.


Będą róznice w sprzęcie, a faktycznie będę chciał wyrównać szanse, zresztą i pod Tannenbergiem Niemcy wygrali dzięki rozpoznaniu i lepszemu dowodzeniu. Teoretycznie Rosjanie mieli większe szanse.

Zobaczymy jak to wyjdzie. O postępach prac będę na bieżąco informował.
 
 
anonim
St. szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Też jestem za. Uważam że każdy okres wojenny powinien mieć kilka systemów o różnej skali operacyjnej do małych bitew,średnich bitew, dużych bitew, gigantycznych bitew itd. System z Tannenbergu jest bardzo dobry, ale jak ja go kupowałem to myślałem ze rozegram bitwe pod Tannenbergiem a nie o całe Prusy dlatego trochę się rozczarowałem. Przeraża mnie za to ilość żetonów, jak takie duże bitwy masz zamiar robić to widać że gra będzie dla wybranych.
A teraz pytanie: planujesz zrobić zasady gry proste, czy bardziej szczegółe.
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Cytat:
A teraz pytanie: planujesz zrobić zasady gry proste, czy bardziej szczegółe.

Jak znam Zulusa to myślę że będą zasady szczegółowe :wink: - szczegółowe co nie oznacza trudne :)
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

anonim napisał/a:
Też jestem za. Uważam że każdy okres wojenny powinien mieć kilka systemów o różnej skali operacyjnej do małych bitew,średnich bitew, dużych bitew, gigantycznych bitew itd. System z Tannenbergu jest bardzo dobry, ale jak ja go kupowałem to myślałem ze rozegram bitwe pod Tannenbergiem a nie o całe Prusy dlatego trochę się rozczarowałem. Przeraża mnie za to ilość żetonów, jak takie duże bitwy masz zamiar robić to widać że gra będzie dla wybranych.
A teraz pytanie: planujesz zrobić zasady gry proste, czy bardziej szczegółe.


anonim napisał/a:
Też jestem za. Uważam że każdy okres wojenny powinien mieć kilka systemów o różnej skali operacyjnej do małych bitew,średnich bitew, dużych bitew, gigantycznych bitew itd. System z Tannenbergu jest bardzo dobry, ale jak ja go kupowałem to myślałem ze rozegram bitwe pod Tannenbergiem a nie o całe Prusy dlatego trochę się rozczarowałem. Przeraża mnie za to ilość żetonów, jak takie duże bitwy masz zamiar robić to widać że gra będzie dla wybranych.
A teraz pytanie: planujesz zrobić zasady gry proste, czy bardziej szczegółe.


Właśnie postaram się to zrobić w miarę proste i grywalne a jednocześnie w miarę bliskie realiom.

W każdym bądź razie nie będzie prostej sekwencji Ja-Ty oraz następstwa moja faza ruchu-faza walki i zmiana Twoja faza ruchu-Twoja faza walki.

Będa różne rodzaje ruchów i coś na kształt szyków.

Sama walka najprawdopodobniej będzie oparta o straty w sile i różne rodzaje ataków, ale nie dokładnie tak jak w Tannenbergu.
Będzie to troszkę inaczej rozwiązane.

Kawaleria w szczególnie sprzyjających warunkach będzie mogła szarżować, nadto będzie trochę, jak mówią Anglosasi - mounted, czyli końska piechota.

Inaczej całkiem rozwiążę wsparcie artyleryjskie walki - to znaczy będzie wsparcie bez dodawania siły do siły atakujących/obrońców oraz bez modyfikatorów, jak w W 39.

Co do bitew, to jest ich tyle, że można przebierać, zwłaszcza na froncie wschodnim.

Na razie piszę tylko to, co w głowie gdzieś tam się pojawia, od drugiej połowy maja zaczynam zastanawiać się nad tym na poważnie.

Co do ilości żetonów, to wprawdzie będzie ich dużo, ale też, jak w I Wojnie, będą spore jatki, czyli siły będą się dość szybko zużywać.
 
 
Zeka
Chorąży


Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 451
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Jestem za :!: Pomysł mi się strasznie podoba (i jak widzę, nie tylko mnie). A specyfikę pól bitewnych Wielkiej Wojny nie uważam za wadę, lecz zaletę. Teraz tylko uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż pomysł zostanie zrealizowany :)
Ostatnio zmieniony przez Zeka Pią 15 Kwi, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

juz widze te piekne ilosci zetonow na poczatku a po kilku szturmach ich znikanie...
 
 
Gość

Wysłany: Pią 15 Kwi, 2005   

slowik napisał/a:
juz widze te piekne ilosci zetonow na poczatku a po kilku szturmach ich znikanie...


Trochę to tak będzie wyglądało.

W czasie walk o Gorlice kompania niemieckiego pułku rezerwowego z XXXXI KRez w samym juz mieście straciła 3 oficerów i 95 podoficerów i szeregowych, zaś 2 maja 1915 r. 81 Dywizja Rezerwowa z tego korpusu straciła łącznie 57 oficerów i 2007 oficerów (w tym 442 poległych).
Inna sprawa, że szturmowano umocnionego bądź co bądź przeciwnika, niemniej przy potężnym wsparciu własnej artylerii.

Zresztą starcia na bagnety ogólnie były krwawe, a nie wyobrażam sobie boju spotkaniowego tylko w postaci ostrzeliwania się.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 15 Kwi, 2005   

Najprawdopodobniej (raczej tak) wprowadzę rozróżnienie artylerii na haubice i armaty - wprawdzie zasięg maksymalny co do zasady był zbliżony (chociaż rosyjskie Putiłowki 76,2 mm grzały z armat najdalej), to jednak różnica polegała przeciez na możliwości ostrzału celów zakrytych. Będzie to miało wpływ na możliwość użycia artylerii i będzie premiowało Niemców i Austriaków (zwłaszcza Niemców), którzy w sierpniu 1914 w każdej dywizji liniowej posiadali dyon haubic 105 mm.
Armaty za to będą mogły strzelać wyłącznie do celów niezasłoniętych (ale definicja "widoczności" będzie specyficzna).
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pią 15 Kwi, 2005   

Zulu von Auffenberg napisał/a:

Armaty za to będą mogły strzelać wyłącznie do celów niezasłoniętych (ale definicja "widoczności" będzie specyficzna).

A nie lepiej byłoby wprowadzić modyfikator dla armaty ostrzeliwującej cele zasłonięte.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Gość

Wysłany: Pią 15 Kwi, 2005   

Karol3414 napisał/a:
Zulu von Auffenberg napisał/a:

Armaty za to będą mogły strzelać wyłącznie do celów niezasłoniętych (ale definicja "widoczności" będzie specyficzna).

A nie lepiej byłoby wprowadzić modyfikator dla armaty ostrzeliwującej cele zasłonięte.


To jest problem tego rodzaju, czy armata może strzelać do tych zasłoniętych celów?

Możesz z armaty ostrzelać cel za wzgórzem, jeśli stoisz po przeciwnej stronie?

Drugie nowatorstwo, choć może nie takie wielkie, będzie polegało na traktowaniu kawalerii jak kawalerii a z drugiej strony jak skonnizowanej piechoty, z możliwością wykonywania szarż w wybitnie sprzyjających warunkach.

Kolejna rzecz:
będzie inicjatywa, ale całkowicie inaczej skonstruowana jak w Tannenbergu.

Nie będzie stałej sekwencji waruch walka - obie fazy będą najprawdopodobniej pomieszane, na dodatek do tego domieszany będzie kontratak przeciwnika.

Z tym, że bez obaw, żeby co się miało poplątać - jednostki, które wykonały ruch lub walczyły albo kontratakowały będą odznaczane żetonami funkcyjnymi, więc nie powinno byc problemów.


Pierwszą bitwą, jak spróbuję odtworzyć w skali batalionowej, będzie pierwsza wygrana armii austro-wegierskiej, tj. Bitwa pod Kraśnikiem 23 - 25 sierpnia 1914 r.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 8