Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Historyczni i niehistoryczni bohaterowie z kart książek...
Autor Wiadomość
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Śro 06 Kwi, 2005   Historyczni i niehistoryczni bohaterowie z kart książek...

Chciałbym abyśmy tutaj podyskutowali o pozycjach książkowych z rodzaju beletrystyki, czy też powieści ku pokrzepieniu serc, które w jakikolwiek sposób nawiązują do historii do XVII wieku włącznie.

Mam tu na myśli takie sławy, jak "Trylogia", "Krzyżacy", ale także pozycje żrdódłowe, w stylu: "Transakcji wojny chocimskiej", czy też "Początku i progresu..."

:arrow: Czu uważacie, że służą one propagowaniu historii i pozytywnie wpływaja na jej znajomość??
:arrow: Czy według Was nie zacierają, lub wręcz przekręcaja faktów historycznych i jakie są tego konsekwencje??
:arrow: Oraz wiele innych pytań, które zapewne wypłyna w trakcie dyskusji...
_________________
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 06 Kwi, 2005   

Tia "cudowna i wielka obrona" Jasnej Gory. Komedia nie teatr i MITY sa podtrzymywane dalej w naszym spoleczenstwie...

Patriotyzmu napewno ucza i dobrze sie czytaja, ale co do faktow historycznych coz... :roll:
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw 07 Kwi, 2005   

Pamiętajcie o tym że ,,Trylogia" była pisana podczas zaborów i napisano ją jak i ,,Krzyżaków " ku pokrzepieniu serc, świadomie te powieści oprócz przybliżenia polskiej historii z lat świetności miały podtrzymywać pewne ,,mity" historyczne
 
 
 
PGSzalast
St. szeregowy



Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 49
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 11 Kwi, 2005   Historyczni i niehistoryczni bohaterowie z kart książek

Należy odróżnić świadome przeinaczenia faktów od błędów wynikających ze stanu wiedzy pisarza. Pisarz nie jest historykiem, nie pisze pracy naukowej i nie ma obowiązku korzystania ze źródeł i opracowań i sprawdzania czy to co jest tam napisane jest zgodne z prawdą. Nie zapomnijmy też, że stan wiedzy historycznej pod koniec XIX w. był inny niż obecnie.

Jeśli zaś chodzi o bohaterów, to zostając przy Sienkiewiczu postacią która przychodzi mi na myśl jako przykład niezgodności tego co jest przedstawione w powieści z prawdą historyczną jest Jan Kazimierz.
W "Potopie" to niemal ideał władcy, a w rzeczywistości...

Moim zdaniem przeinaczenia i pomyłki można pisarzowi wybaczyć, gorzej jeśli pojawiają się one w dziele naukowym.
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   Re: Historyczni i niehistoryczni bohaterowie z kart książek

PGSzalast napisał/a:
Moim zdaniem przeinaczenia i pomyłki można pisarzowi wybaczyć, gorzej jeśli pojawiają się one w dziele naukowym.


Oczywiście się zgadzam.
Moim zdaniem nawet przedstawienie tej historii w sposób nad wyraz przystępny, choć z pewnymi błędami, jest zjawiskiem bardzo korzystnym.
Ukazana w ten sposób historia kraju, czy też biografia może zachęcić potencjalnego czytelnika - laika w dziedzinie historii - do sięgnięcia po szersze opracowania lub monografie dotyczące tematu / po które bez takiej zachęty na pewno by się nie zwrócił/.

Znam kilka osób które wlaśnie w ten sposób zainteresowały się historią.
Według mnie jest to zjawisko nad wyraz korzystne z punktu widzenia poszerzania grona historyków-hobbystów.

Ja sam zaczynałem od trylogii... i "Grunwaldu 1410"... 8)
 
 
 
Gość

Wysłany: Czw 14 Kwi, 2005   

Wspaniały książe Jarema Wiśniowiecki, spolszczony Rusin, kreujący się na zbawcę Rzeczypospolitej, a jednoczesnie chyba warchoł i na pewno podżegacz.

Sienkiewicz zrobił z niego bóstwo, właściwą ocenę mu wystawił J. Hoffman.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Jeśli chodzi o obronę Jasnej Góry, to zmitologizowaną wersje stworzył nie kto inny jak przeor Kordecki w swojej "Nowej Gigantomachii..." (tak sie to chyba nazywało), mysle że pod względem skuteczności propagandowej przynajmniej dorównuje biuletynowi wielkiej Armii po Austerlitz (potopione wojska w stawie) :wink:
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

Czy ktoś mógł by napisać tu lub w jakimś innym temacie jaka była ta obrona Jasnej Góry? Bo ja się wychowałem na Potopie i nie bardzo wiem o czym tu Panowie tak dyskutują...
A co do ulubiuonych postaci literackich to uwielbiam Williama Wallace... napisał o nim jeden z ówczesnych kronikarzy Ślepy Harry ubarwiając trochę tę postać, jednak nawet bez tej otoczki pewnej gloryfikacji czynów dzielnego Szkota jest to mój ulubiony człowiek, na którym wzrouję całe swoje życie :wink:
Druga postać jaką bardzo lubię to Sokole Oko, z książki OStatni Mohikanin. NIe ma to jak traper żyjący w przecudnych niebezpiecznych okolicach Jeziora Huron, w gęstych lasach północnej Ameryki... ehhh sam bym się dla odprężenia cofnął w czasie i sobie poganiał ze strzelbą za Francuzami :roll:
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Motyl
Plutonowy


Dołączył: 20 Lip 2004
Posty: 139
Skąd: Llandeilo/Walia
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

ja wspomnę o Jerzym Wołodyjowskim, który w historii nie wyróżniał się niczym genialnym, choć zginął z niejakim Hejklingiem podczas wysadzania prochowni w Kamieńcu.

ale kimże jest dla nas pan Jerzy Michał?? dzielnym rycerzem, którego dewiza brzmi: Bóg, honor, ojczyzna...

gdyby w dzisiejszych czasach ludzie obierali sobie za wzór takich ludzi, myslę, że nie byłoby choćby w polityce takich ćwoków....
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Pon 25 Kwi, 2005   

Wojpajek napisał/a:
Czy ktoś mógł by napisać tu lub w jakimś innym temacie jaka była ta obrona Jasnej Góry? Bo ja się wychowałem na Potopie i nie bardzo wiem o czym tu Panowie tak dyskutują...
:roll:


No cóż na początek sprawa przez Sienkiewicza zamotana i pisana półgębkiem. Ojcowie Paulini, podobnie jak 95 proc. kraju w 1655 nic nie mieli przeciwko Karolusowi i właściwie uznali jego rządy.

Potem sam przebiego oblężenia. Z Potopu wynika, że był to niemal drugi Zbaraż, w rzeczywistości walki były znacznie mniej intensywne. Więcej było rozmów rozejmowych niz samego oblężenia.

No i sam fakt obrony Jasnej Góry wcale nie wzbudził w narodzie jakiegos wielkiego zapału do walki. Po pierwsze nie było CNN, więc wieści rozchodziły sie znacznie wolniej :wink: , po drugie kupy partyzanckie zaczęły powstawać nie na wieść o oblężeniu ale z powodu postepowania Szwedów w kraju i łamania wszelkich obietnic złozonych przez karolusa.

To tak z głowy. jeśli się temat dalej rozwinie, to w nastepnych postach podam źródła, dodatkowe fakty, itp.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Śro 18 Maj, 2005   Re: Historyczni i niehistoryczni bohaterowie z kart książek.

Gladky napisał/a:
Chciałbym abyśmy tutaj podyskutowali o pozycjach książkowych z rodzaju beletrystyki, czy też powieści ku pokrzepieniu serc, które w jakikolwiek sposób nawiązują do historii do XVII wieku włącznie.

Mam tu na myśli takie sławy, jak "Trylogia", "Krzyżacy", ale także pozycje żrdódłowe, w stylu: "Transakcji wojny chocimskiej", czy też "Początku i progresu..."

:arrow: Czu uważacie, że służą one propagowaniu historii i pozytywnie wpływaja na jej znajomość??
:arrow: Czy według Was nie zacierają, lub wręcz przekręcaja faktów historycznych i jakie są tego konsekwencje??
:arrow: Oraz wiele innych pytań, które zapewne wypłyna w trakcie dyskusji...


Moim zdaniem wpływają na propagowanie historii. Człowiek odkrywa, tak jak kiedyś mój kumpel, że to nie tylko jakieś daty nie wiadomo komu potrzebne (wypływa to poniekąd ze sposobu uprawiania polskiej historii). Sporo ludzi potem i tak prostuje swoje poglądy. Mam na myśli ludzi inteligentnych.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
Łapisław
St. szeregowy


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 55
Wysłany: Nie 29 Sty, 2006   

Viking napisał/a:
Pamiętajcie o tym że ,,Trylogia" była pisana podczas zaborów i napisano ją jak i ,,Krzyżaków " ku pokrzepieniu serc, świadomie te powieści oprócz przybliżenia polskiej historii z lat świetności miały podtrzymywać pewne ,,mity" historyczne


I ku zdobyciu pieniędzy . Nie zapominajmy że twórcom Manna z nieba nie spadała. A ta powieść w odcinkach troche mu pomogła

Rozumiem go . Nie ma nic złego w tym że zarabiał pisząc (i to świetnie).
Ostatnio zmieniony przez Łapisław Pon 30 Sty, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
simon
Sierżant *


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 130
Skąd: Gliwice-Łabędy
Wysłany: Nie 29 Sty, 2006   

Czepianie się Sienkiewicza, jest trochę niepoważne, to tak samo jak zarzucanie niedokładności historycznych Dumas’owi czy Scottowi.
Jak ktoś chce poczytać pseudo historyczne koszmarki to nich sięgnie po któreś z dzieł Bidwela ( powinien zmienić nazwisko na bidet)
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Pon 06 Lut, 2006   

No cóż, Sienkiewicza się czepiać naLEŻY, PODOBNIE JAK INNYCH FANTASTÓW, BO POTEM, JAK CZYTAŁEM W OSTATNIM NUMERZE "MARSA", dzieciaki się pytają na lekcjach, czy to prawda, że któryś z pilotów, albo cały dywizjon 303 walczył na pacyfiku.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
simon
Sierżant *


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 130
Skąd: Gliwice-Łabędy
Wysłany: Wto 07 Lut, 2006   

Witold Urbanowicz w "Latających Tygrysach".
Drugi dowódca 303, różne można spotkać dane co do jego zestrzeleń(2 do 6), to wprawdzie Chiny, ale zawsze przeciw Japs'om.

Sienkiewicza omawia się na języku polskim, a nie na historii.
Poza tym, młodzież go nie czyta, ewentualnie ogląda Hofmana.
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Śro 15 Lut, 2006   

simon napisał/a:
Witold Urbanowicz w "Latających Tygrysach".
Drugi dowódca 303, różne można spotkać dane co do jego zestrzeleń(2 do 6), to wprawdzie Chiny, ale zawsze przeciw Japs'om.

Sienkiewicza omawia się na języku polskim, a nie na historii.
Poza tym, młodzież go nie czyta, ewentualnie ogląda Hofmana.


Hoffman jest pod względem historycznym jeszcze chyba gorszy, choc musiałbym zważyć argumenty za tą tezą, a mi się nie chce :D

A co mości Urbanowicz robił na Pacyfiku, że tak zapytam? Próbował przez Japonię i Kamczatrkę wyzwolić Polaków na Syberii. :? Nie jestem specjalistą od II wojny światowej, ale w jakiej jednostce walczył i po co, to ewentualnie się dokształcę, bo takie legendy domagają się od mojego umysłu wyjaśnienia. Swoją drogą człowiek który pisał te słowa w MARSie jest specjalistą od wspomnianej wojny. Skąd zatam jego wyśmiewający stosunek do "Latających Tygrysów". :lol:
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
simon
Sierżant *


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 130
Skąd: Gliwice-Łabędy
Wysłany: Śro 15 Lut, 2006   

Memnon napisał:


Cytat:
A co mości Urbanowicz robił na Pacyfiku, że tak zapytam? Próbował przez Japonię i Kamczatrkę wyzwolić Polaków na Syberii. Nie jestem specjalistą od II wojny światowej, ale w jakiej jednostce walczył i po co, to ewentualnie się dokształcę, bo takie legendy domagają się od mojego umysłu wyjaśnienia. Swoją drogą człowiek który pisał te słowa w MARSie jest specjalistą od wspomnianej wojny. Skąd zatam jego wyśmiewający stosunek do "Latających Tygrysów".


Nie wiem co to jest MARS? I co wypisują jego specjaliści.
Co do Urbanowicza to wpisz jego nazwisko w Googla, pewnie coś się znajdzie.
 
 
andrzejm
Plutonowy


Dołączył: 28 Wrz 2004
Posty: 196
Skąd: Orle k. Wejherowa
Wysłany: Czw 16 Lut, 2006   

"Uziemiony" to jedno, ale też prawdą jest że gen. Chennault (chyba tak sie nazywał) potrzebował w Chinach dosłownie każdego pilota więc taki as jak Urbanowicz spadł mu dosłownie z nieba.
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Wto 21 Lut, 2006   

simon napisał/a:
Memnon napisał:


Cytat:
A co mości Urbanowicz robił na Pacyfiku, że tak zapytam? Próbował przez Japonię i Kamczatrkę wyzwolić Polaków na Syberii. Nie jestem specjalistą od II wojny światowej, ale w jakiej jednostce walczył i po co, to ewentualnie się dokształcę, bo takie legendy domagają się od mojego umysłu wyjaśnienia. Swoją drogą człowiek który pisał te słowa w MARSie jest specjalistą od wspomnianej wojny. Skąd zatam jego wyśmiewający stosunek do "Latających Tygrysów".


Nie wiem co to jest MARS? I co wypisują jego specjaliści.
Co do Urbanowicza to wpisz jego nazwisko w Googla, pewnie coś się znajdzie.


MARS to czasopismo Komisji Historycznej Bylego Sztabu Generalnego w Londynie. Co do Polakow na Pacyfiku nie smiem dyskitowac ani z ludzmi z wspomnianego czaopisma ani z mosci panami. Osmiele sie tylko zauwazyc, ze zapewne w wspomniana komisja byla blizej wypadku o ktorym mowa totez nie pogniewacie sie jaeli jej wersje przyjme w swym umysle za ostateczna. :D
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2006   

Urbanowicz w Chinach i w ogóle to bardzo ciekawy temat tylko nie zapominajmy o temacie TEGO topicu :wink:

tzreba pamiętac o jednym. Pisarz jest pisarzem a nie historykiem. I wcale nie musi sie ściśle faktów trzymać. Co innego jak sie celowo przeinacza w dziełach "historycznych"
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9