Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wojny Burskie
Autor Wiadomość
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Wto 22 Mar, 2005   Wojny Burskie

No, zapewne dla co niektórych pole do popisu...
A ja chetnie poczytał bym jak ta wojna wygladała. Czy Burowie mieli jakieś związki pojowe czy była tylko partyzantka? W jaki sposób Niemcy wspierały Burów? Jak wygladało powstanie które miało pomóc wojskom kajzera w 1914?

I za kim byliscie?
Ja za Burami :D :D :D
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Sob 26 Mar, 2005   

ja też za Burami (Afrykanerami) byłem i jestem :wink: , większosc ich sił zbrojnych to były odzdziały ochotnicze, które działały metodami partyzanckimi ale istniały tez niewielkie regularne siły zbrojne

wogle to warto pamiętać ze pierwsze obozy koncentacyjne budowali Anglicy własnie podczas tej wojny , i nie był to wynalazek nazistów czy komunistów
 
 
 
Zeka
Chorąży


Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 451
Skąd: Toruń
Wysłany: Sob 26 Mar, 2005   

Brutalnością chyba się "wykazywała" zwłaszcza druga wojna burska. Oprócz umieszczania cywilów burskich w obozach koncentracyjnych, wojska brytyjskie niszczyły gospodarstwa Burów i budinki mieszkalne. W dalszych walkach, które toczono z siłami burskimi, nowy głównodowodzący wojskami brytyjskimi- Kitchener, rozkazał rozstrzeliwać żołnierzy burskich, którzy zostali ujęci w mundurach brytyjskich (była to odpowiedź na ataki tak przebranych grup burskich). Ostatecznie właściwe zniszczenie bazy partyzantów burskich zakończyło wojnę. Ciekawa jest późniejsza działalność Kitchenera, który dokładał starań, aby Burowie nie czuli się obywatelami drugiej kategorii, co pozwoliło uniknąć kolejnych powstań pokonanej ludności. Ostatecznie, po przekształceniu posiadłości południowoafrykańskich w dominium, pierwszym jego premierem został Louis Botha (głównodowodzący armią burską).
Myślę, że w tym temacie można by podyskutować także na temat poszczególnych dowódców. Na pierwszy ogień, prócz wcześniej wspomnianych, proponowałbym Roberta Stephensona Smytha Boden-Powella... W czasie tego konfliktu wykazał się on kilkoma interesującymi pomysłami (choćby podczas walk o Mafeking).
 
 
 
7TPje
Chorąży



Dołączył: 23 Paź 2004
Posty: 453
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 30 Mar, 2005   

Wojnom Burskim zawdzięczamy pewien znamieny pomysł brytyjski,który pokutuje po dziś dzień-Obozy Koncentracyjne.

Czy Burowie mieli szanse? Mieli, jednak nie wykorzystali przewagi którą mieli na początku do końca. I to się później zemściło :(
_________________
Memento Mori
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Śro 30 Mar, 2005   

Wojny burskie spowodowały, a zwłaszcza pierwsze klęski herbatników, zakńczenie kariery czegoś, co przez kilkaset lat było jednoznacznie kojarzone z armią brytyjską. A mianowicie wycofano czerwone kubraki z umundurowania. W ten sposób parenaście lat później BEF maszerował na I wojnę w khaki, (niemcy w feldgrau i tylko żabojady jedne w blue i czerwnoych gaciach, które stanowiły znakomity cel dla ckm maxim 08)
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 30 Mar, 2005   

maly offtopic:

Obozy K. byly juz w czesniej, na kubie (hiszpanie zbudowali dla kubanczykow)
 
 
Arje
Kapral


Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 97
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

No właśnie, nie powielajmy tutaj częstego błędu. Obozy koncentracyjne (hiszp. "Reconcentrados") wymyślił hiszpański gen. Waleriano Weyler podczas tłumienia powstania na Kubie (lata 1895-98). Zamknięto w nich ludność cywilną i w efekcie partyzanci zostali odcięci od zaplecza. Pozwoliło to spacyfikować zachodnią i centralną część wyspy. Niestety, śmiertelość ludzi zamkniętych w obozach była ogromna (szacuje się, że nawet do 200 tys. zmarłych)

P.S. Wróciłem po dłuższej przerwie.
Pozdrawiam.
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

szacowane 200000 do duzo, bo zamknieto chyba ok. 400000...
 
 
Arje
Kapral


Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 97
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 22 Kwi, 2005   

Dotarłem do danych, że w obozach zamknięto nieco ponad 300 tys.
Źródła:

www.loc.gov/rr/hispanic/1898/weyler.html
http://www.spanamwar.com/Weyler.htm

Z drugiej strony B.Winid w książce "Santiago 1898" pisze, że w obozach zmarło od 100 do 400(!)tys. ludzi...
Wesoło (i jasno) to nie wygląda...
 
 
Dezerter
St. szeregowy


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 59
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 19 Maj, 2005   

Bergman, mundury khaki (z tego co pamiętam) wprowadzono do armii brytyjskiej po wojnie zuluskiej.

Co do obozów koncentracyjnych. Sama idea wydaje się słuszna. Odcinasz partyzantkę od zaplecza. Niestety praktyka wykazywała różnego rodzaju nadużycia. Prosta sprawa – jak wykarmić takich „skoncentrowanych”?
Brytyjczycy doszli do słusznego wniosku, że trzeba użyć metody kija i marchewki, bo inaczej to im się nie uda.
Zamiast obozów wprowadzono osadnictwo strategiczne (tak to się zdaje nazywało). Założono nowe wsie, gdzie chłop źle nie miał.
I tak ludzie mając względny dobrobyt i spokój nie chcieli pomagać partyzantom, bo bali się utraty stabilności. Do tego za pomoc groziły wysokie kary. Po co więc ryzykować?
I jeszcze jedna sprawa. Obóz koncentracyjny nie ma w założeniu na celu likwidacji narodu / grupy etnicznej etc.
Niemcy czy Rosjanie zakładali obozy zagłady.

A co do wojen burskich. Mnie fascynuje, że była to wojna pogranicza dwóch epok sztuki wojennej. Proch bezdymny wymusił zmianę szyku, rozpoznanie stało się o wiele ważniejsze. Nowa szybkostrzelna broń, zaangażowanie tak wielkich sił tak daleko od kraju (inne wojny kolonialne prowadzone do tej pory przez Brytyjczyków w porównaniu do tego konfliktu to były popierdółkami nie wojnami), konieczność wyekspediowania tysięcy koni (nie wiem czy nie setek tysięcy) i utrzymania ich na miejscu, problem aprowizacji nie tylko w amunicję ale w coś tak podstawowego ja woda – czynią z tej wojny szalenie ciekawy konflikt.
Wiecie kiedy wprowadzono płyty pancerne montowane przy działach? Właśnie wtedy, bo okazywało się, że zwykły snajper (też wynalazek tej wojny) a nawet sprawny piechur, z nową, dalekosiężna, celna i bezdymną bronią, mógł bezkarnie wystrzelać załogę działa.
_________________
Bóg, Honor, Taktyka i Strategia
 
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Temat arcyciekawy, ja niestety nie mam w swoich zbiorach nic o wojnach burskich, ale kiedyś znalazłem na google kilka ciekawych stronek z RPA właśnie o wojnach burskich. Szkoda tylko, że Burowie w tej chwili w zasadzie są zupełnie wytępiani przez czarnych rządzących RPA. Afrikaans powoli staje się językiem zupełnie martwim
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Cytat:
Szkoda tylko, że Burowie w tej chwili w zasadzie są zupełnie wytępiani przez czarnych rządzących RPA. Afrikaans powoli staje się językiem zupełnie martwim
wszyscy ubolewali jak był aparthaid,ale jak teraz czarni praktycznie likwidują tam białą populacje,która żyje tam od XVIIw to cisza w mediach :roll: , Burowie to swoistego rodzaju ewenement ,nowy naród pochodzenia europejskiego,ktory wytworzył sie w Afryce z własnym jezykiem i kulturą
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 02 Sty, 2006   

Ostatnio się dowiedziałem, że RPA miało broń jadrową.
Było jedynym państwem które ja wyprodukowało i sie jej zrzekło.
Rząd nie chciał dać jej murzynom...


W sumie, murzyni wyganiając Afrykanerów sami sie zabiją.
Wujek opowidał mi, że w rok po wygnaniu białych z Mozambiku nie dzialała tam już żadna winda i dzwig.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

Viking ma zupełną rację, tak samo jak Emden. Z tym jednak że jakieś trzy - cztery lata temu rząd Mozambiku chciał ściągnąć na swoje terytorium białych farmerów wygananych z Rodezji (Zimbabwe), bo okazało się, że najbardziej finezyjne nadzędzie w rolnictwie mozambiku to patyk. Murzyni połapali się, że biali im są potrzebni, bo oni wielu rzeczy nie wiedzą i nie są w stanie efektywnie produkować i uprawiać ziemi.

Co do Burów to prawda jest to jedyny biały naród poza europejski, który wykształcił własny język i kulturę. Pamiętam, jak kiedyś jeden Bur - nazwiskiem Botha (pasażer linii lotniczej w której pracowałem) ze smutkiem na twarzy powiedział mi, że lecąc do RPA trzeba kupić bilet w jedną stronę, bo z powrotem leci się w worku... Szkoda kraju, szkoda ludzi. A co do Apatheidu, to może panowie od poprawności politycznej porównali by efekty pracy Burów i Anglików w RPA z na przykład sąsiednią Angolą, Kongiem czy innymi krajami Czarnej Afryki...
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006   

trochę nie w temacie ale co tam:).
mam kumpelę, której ojciec od kilkunastu lat pracuje w różnych krajach Afryki i to co opowiada to jest przerażające ale i też całkiem wesołe.
W którym to z tych krajów było nie chcę przesądzać ale było to tak.

Ojciec kumpeli jest jakimś specjalistą typu inżynier od jakichś większych spraw. Któregoś dnia przybył do zakładu w którym pracował dźwig do prac na "dużych wysokościach" (no nie jakieś tam 50 m tylko więcej)rozmontowany na podzespoły. Ojciec musiał gdzieś jechać i jakiemuś tamtejszemu inżynierowi przekazał zadanie zmierzenia wysokości dźwigu zanim gdzieś go tam konkretnie postawią i pojechał. Wrócił na drugi dzień rano a tu pierwsza zmiana z poranka i dwie z poprzedniego dnia, w zakładzie wielkie poruszenie. Co się okazało?? Szef kazał zmierzyć wysokość więc oni zamiast zmierzyć go na leżąco tj. długość zaczęli go stawiać, żeby zmierzyć wysokość. No cóż wysokość to wysokość:). historia autentyk z pierwszej ręki:).

Inna kwestia mniej śmieszna, tam wciąż najważniejszy jest klan i rodzina. Normalnym, jest że szefowie firm, kierownicy i inni z pracy i do pracy jeżdża z ochroniarzami. Przed wejściem do firmy są pomieszczenia gdzie przeszukuje się codziennie ludzi i są szafki/skrzynki na maczety, tasaki i pistolety.:( Zanim się zwolni pracownika to trzeba sie poważnie zastanowić czym to grozi.
Dyrektor naszej firmy, który po zakończeniu kontraktu w Polsce pojechał do RPA, odetchnął z ulgą, kiedy skończył mu się kontrakt tam i wrócił do Europy. Kilka razy strzelali do jego samochodu i próbowali go porwać!!

Sam bym nie uwierzył gdyby nie to, że opowiadali to Ci którzy tam byli osobiście.
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Czw 05 Sty, 2006   

Uważam, że Burom należy się obecnie status chronionej mniejszości etnicznej - czy jak tam to ONZ nazywa. Oni zasługują na szacunek swoją walecznością i tym, że Transwaal i Oranje są w zasadzie ich państwami - to oni założyli te kraje. Poza tym nie wiadomo czy na tych wojnach burskich o ktorych piszemy wojny Burów o niepodległość i swoje państwo się zakończą. W świetle tego co się dzieje w RPA słyszałem kiedyś - oczywiście okraszone przez TV komentarzem o apartheidzie i faszystach - że Burowie chcą secesji Transwaalu i Oranje od reszty kraju i tam powstanie republika Burska. Poza tym istnieje coś takiego jak Boerische Weermacht (nie znam Afrikaans, więc mogłem zniekształcić pisownię), który zamierza walczyć o prawa Burów, a oni za bardzo nie kochają czarnej większości. Poza tym nie podoba mi się, że skoro ONZ tak kocha wszelkie mniejszości, to dlaczego pozwala na niszczenie białych mniejszości w RPA i Rodezji (Zimbabwe). Osobiście uważam, że Burowie zasługują na własne państwo
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Czw 05 Sty, 2006   

98% białej ludnośc miast chce secesji i powstania Boerestaat-u
Wynika to chyba z tego, że w latach Apartheidu czarni nie mogli osiedlac sie w miastach - a Afrykanerzy przekonali sie już co to dawało...

Z resztą członkowie Afrykanerskiego Ruchu Oporu potrafili wjechac do parlamentu czołgiem, gdy Murzyni zaczynali cos mieszać, to moze im sie to panstwo uda utworzyć.

Z tymi miejszościami to raczej tylko na złość normalnym ludziom, chcacym slinego państwa:
Bo moim zdaniem logiczne jest, że jezlei sie chce jakis kraj osłabic to sie finansuje:
- feministki - zeby było mniej dzieci
- związki zawodowe - zeby przemysł był słabszy
- pacyfitsów - zeby armia była słabsza
- miejszości naorodowe - aby poróżnic społeczeństwo
- ekologów - zeby koszta produkcji rosły a gospodarka stawała sie słabsza...
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Pon 09 Sty, 2006   

Emden - święte słowa. Poparcie jednak Burów postawiło by ONZ pod ścianą za przyczynienie się do zniszczenia RPA, nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie cała dekolonizacja to jeden wielki bełkot, po cholere to komu było potrzebne.... A powstanie Wolnej Republiki Burskiej - zachwiało by światową równowagą ekonomiczną - zważ jak bogaty był by to kraj od samego początku - jakie bogactwa naturalne...
 
 
Dezerter
St. szeregowy


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 59
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Sty, 2006   

Panowie, odbiegacie od tematu.

Co do literatury, z tego co wiem, z Polaków tylko Michał Leśniewski zajmuje się Burami.
Polecam jego dzieło, Wojna burska, 1899-1902 : geneza, przebieg i międzynarodowe uwarunkowania. Jestem w trakcie lektury i bardzo to wszystko ciekawe.
_________________
Bóg, Honor, Taktyka i Strategia
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Czw 25 Sty, 2007   

Ostatnio znalazłem, moim zdaniem bardzo ciekawe
http://www.if.pw.edu.pl/~...burg/chap1.html
Aha, do następnych stron przechodzimy zamieniając cyferkę po 'chap"
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8