Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Bitwa na Drodze Duńskiej - Bismarck topi Hooda
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   Bitwa na Drodze Duńskiej - Bismarck topi Hooda

Zaczęliśmy z Emdenem dyskusję o tym, czy brytyjscy adwersarze, tj. HMS Hood i HMS Prince of Wales, byli podczas Bitwy na Drodze Duńskiej równorzędnymi przeciwnikami Bismarcka.

Myślę, że warto ją kontynuowac, nie ograniczając się zresztą tylko do samej bitwy.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

We dwójke na pewno. Ale są jeszcze niszczyciele no i KC.
A przegrali bo popełniali błedy, i tyle. Wziąść PE za Bismarcka :shock:
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
podchorąży Brock
Podporucznik


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 659
Skąd: Warszawa/Siedlce
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Hood i Prince of Wales szły na Niemców pod złym kątem i nie mogły wprowadzić do akcji wszystkich wież, podczas gdy Bismarck i Prinz Eugen mogły strzelać salwą całoburtową. Poza tym na Prince of Wales był chyba tylko jedna zdatna do walki wieża, bo cały okręt jeszcze nie był ukończony i byli na jego pokładzie cywilni dokerzy. No i Szwaby miały trochę farta, bo trafiły akurat w skład amunicji na Hoodzie...
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

PoW jak zaczynał miał wszystkie wieże sprawne. Jak kończył to jedną, chyba B ale musiał bym to sprawdzić.
Nawet pod samobójczym kursem jakim Holland płynął na niemców maił w sumie 10 ciężkich dział na 8 dział Bismarcka.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
7TPje
Chorąży



Dołączył: 23 Paź 2004
Posty: 453
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Ostatnio czytałem że to nie Bismarc a Prinz Eugen był sprawcą zatopienia dumy floty brytyjskiej.Zresztą błędem było nawiązywanie walki z przeciwnikiem,o którym mało się wiedziało :(
_________________
Memento Mori
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Też to słyszałem, lecz jakoś nie daje w to wiary...
Ale faktem jest ze w oierwszych minutach bitwy pocisk z PE zrobił na Hoodzie pożar parków amunicyjnych :D
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
podchorąży Brock
Podporucznik


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 659
Skąd: Warszawa/Siedlce
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Dziwne... myślałem, że Hood był dość dobrze opancerzony jak na pociski kalibru 203 mm PE. A tak w ogóle to Niemcy moim zdaniem źle to rozegrali, mieli szansę zatopić dwa krążowniki liniowe naraz, a przez minimalizm Lutjensa pozwolili PoW odpłynąć. PoW chyba by sam nie dał rady Bismarckowi i PE (no chyba że miał nad Bismarkiem przewagę prędkości, tego nie wiem).
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

AD1 - Hood był jednym z mocniej opancerzonych okrętów swiata - 30 cm pancerza w niektórych miejscach. Ale mocno nie znaczy dobrze. A pożar który wywołał Prinz Eugen wybuchł w parkach amunicji przeciwlotniczej, specjalnie nie osłonietych.
AD2 - PoW to nie krążownik liniowy.
AD3 - W tamtej sytuacji PoW miał przewagę szybkości nad Bismarckiem z powodu uszkodzenia zbiorników z ropą na Bismarcku
Ad4 - Wg. mni Bismarck z PE miały spore szanse pokonania PoW, ale żadna ze stron nie dążyła do starcia.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Mar, 2005   

Emden napisał/a:
Też to słyszałem, lecz jakoś nie daje w to wiary...
Ale faktem jest ze w oierwszych minutach bitwy pocisk z PE zrobił na Hoodzie pożar parków amunicyjnych :D


No i PE trafił Hooda pierwszą salwą.

Emden napisał/a:
AD1 - Hood był jednym z mocniej opancerzonych okrętów swiata - 30 cm pancerza w niektórych miejscach. Ale mocno nie znaczy dobrze.


Hood był jednym ze słabiej opancerzonych pancerniików tego czasu, mimo że był najlepiej opancerzonym krążownikiem liniowym.

Tak przypuiszczam, że Holland zmniejszał dystans mając właśnie na uwadze swój lipny pancerz poziomy.
Innego uzasadnienia dla takiego zbliażania się nie umiem znaleźć.

Cytat:
A pożar który wywołał Prinz Eugen wybuchł w parkach amunicji przeciwlotniczej, specjalnie nie osłonietych.


Żadnego wpływu na walkę ten pożar tez nie miał.

Cytat:
AD3 - W tamtej sytuacji PoW miał przewagę szybkości nad Bismarckiem z powodu uszkodzenia zbiorników z ropą na Bismarcku


Ale prędkość chyba zmniejszono dopiero po walce.

Cytat:
Ad4 - Wg. mni Bismarck z PE miały spore szanse pokonania PoW, ale żadna ze stron nie dążyła do starcia.


Dokładnie - Brytyjczycy mieli niewykończony okret obsadzony niewyszkoloną załogą, która i tak wspaniale się sprawiła, zaś Niemcy mieli wyżej wspomniane problemy z paliwem i raczej chcieli się urwać.
Ostatnio zmieniony przez Gość Sob 05 Mar, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006   

Mam pytanie, czy krążownik King George V, który brał udział w kąsaniu a potem dobijaniu Bismarcka był tej samej klasy co Hood i Prince Of Wales? (pytam, bo chyba znacznie lepiej mu szło, ale to zapewne za sprawą wsparcia niszczycieli i lotnictwa z Ark Royala)
 
 
Gość

Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006   

Sim napisał/a:
Mam pytanie, czy krążownik King George V, który brał udział w kąsaniu a potem dobijaniu Bismarcka był tej samej klasy co Hood i Prince Of Wales? (pytam, bo chyba znacznie lepiej mu szło, ale to zapewne za sprawą wsparcia niszczycieli i lotnictwa z Ark Royala)


HMS King George V był prototypowym pancernikiem pierwszego nowoczesnego po 1930 typu brytyjskich pancerników.
Do tego typu należały HMSs Prince of Wales, Duke of York, Anson i Howe.
Jak widzisz Prince of Wales i King George V należały do tego samego typu pancerników (nie krążowników).

Wbrew pozorom Prince of Wales podczas starcia na Drodze Duńskiej poważnie przyczynił się do zatopienia Bismarcka - jeden z pocisków 356 mm rozerwał zbiorniki paliwa na Bismarcku, powodując wyciek mazutu, co skłoniło adm. Günthera Lütjensa do przerwania Operation Rheinübung i skierowania okrętu do Brestu. Czym się to skończyło, wiesz.
 
 
MaxDJ
Szeregowy


Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006   

Dla lepszego (tj. wizualnego) zobrazowania różnicy polecam zajrzeć np. pod adres:
http://www.mo-na-ko.net/lode-monografie.htm
_________________
"Dulce et decorum est pro patria mori"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006   

MaxDJ napisał/a:
Dla lepszego (tj. wizualnego) zobrazowania różnicy polecam zajrzeć np. pod adres:
http://www.mo-na-ko.net/lode-monografie.htm


Ładne to.
Dzięki serdeczne.
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006   

Cytat:
Brytyjczycy mieli niewykończony okret obsadzony niewyszkoloną załogą


niemiecka załoga też miała nieco skrucony program szkolenia, tak pisze skwiot i prusinowska. ale racja że załoga PoW spisała się.

a swoją drogą to z ostatniego meldunku suffolka wynikało że bismarck płynie pierwszy a za nim krążownik (PE miał ponad 200 m długości i podobną sylwetkę), tylko potem niemcy się zamienili. nic dziwnego że się alianci pomylili skoro spodziewali się czego innego.
 
 
Nietoperz
St. sierżant


Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 333
Wysłany: Wto 16 Sty, 2007   

Za opancerzenie Bismarcka niech przemawia fakt że anglicy nie mogli zatopić go ogniem artylerii a musiały zrobic to krążowniki(i jedyny w historii wojen atak torpedowy "pancernik na pancernik" w wykonaniu Rodneya).Ponadto był jeszcze uszkadzany przez swordfishe i (chyba) niszczyciele komandora Viana.
Hood był starym krążownikiem liniowym i o poważnym opancerzeniu "Pancernikowym" nie może być mowy.
Widać że dyskusja wygasła więc te śmiałe poglądy powinny dyskutantów zachęcić do polemiki.
Imam jeszcze jedno pytanie:Jak sądzicie czy gdybyBismarck wcześniej zawrócił miałby szanse ucieczki do brestu?(Chodzi tu o wahania Lutjensa)
 
 
siwy102
Plutonowy


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 129
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro 17 Sty, 2007   

Fakt, że Anglicy nie zatopili go z artylerii nie świadczy o tym że go nią nie zdemolowali :P Bismarck w chwili rozpoczecia ataków torpedowych był już wrakiem, podziurawionym jak ser szwajcarski przez pociski Rodneya i King George V, niezdolnym do płynięcia, strzelania i itp. Jedyne co mu sie wtedy udawało to nie tonąć...
_________________
Naucz się posłuszeństwa, nim zaczniesz rozkazywać... - Solon z Aten
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Czw 18 Sty, 2007   

Bismarck nie był podziurawiony jak ser szwajcarski.
Raptem trzy pociski przebiły pancerz, maszynownia cały czas była sprawna....
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
siwy102
Plutonowy


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 129
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 18 Sty, 2007   

Zależy o jakim pancerzu mówimy :D Bo na przykład wieże artylerii głównej były niesprawne na skutek trafień, nie mówiąc już o artylerii średniej (tak a propos, to ona miała kaliber 150 czy 149 mm? bo różnie to słyszałem) czy dalmierzach. GSD też się oberwało. Ogólnie jak do wraku wpuścili kamery to wnętrze było całkowicie wypalone przez pożary. A po wojnie do zdjętych z Tirpitza płyt pancernych pancerza burtowego oddano strzały pociskami przeciwpancernymi i płyty zostały przebite. Inna sprawa czy po trafieniu Tirpitza ponad 5-tonowymi bombami (z Lancasterów) można je traktować jako nieuszkodzone :wink:
_________________
Naucz się posłuszeństwa, nim zaczniesz rozkazywać... - Solon z Aten
 
 
Gość

Wysłany: Czw 18 Sty, 2007   

Emden napisał/a:
Bismarck nie był podziurawiony jak ser szwajcarski.
Raptem trzy pociski przebiły pancerz, maszynownia cały czas była sprawna....


To, że tylko trzy pociski przebiły główny pancerz burtowy, nie oznacza że okret nie był podziurawiony.

Siwy ma rację - okręt był porozbijany do imentu.

Co do kalibru armat, to wszyscy się kiedyś chyba złapali na tym, że Niemcy podając kaliber w cm zaokrąglali go (wyjątek armaty 8,8 cm i 10,5 cm).
Stąd teraz gardłują jajogłowi, ze kaliber armat 28 cm to 283 mm, co jest pewnie prawdą, ale właśnie spowodowaną tym, co napisałem.
 
 
ragozd
Kapral


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 83
Skąd: Warszawa/Kielce
Wysłany: Czw 25 Sty, 2007   

siwy102 napisał/a:

A po wojnie do zdjętych z Tirpitza płyt pancernych pancerza burtowego oddano strzały pociskami przeciwpancernymi i płyty zostały przebite.

I na tym wlasnie polegal niemiecki system opancerzenia - w przeciwienstwie do AoN zakladal przebicie i tak byl pomyslany by mimo to chronic istotne czesci okretu (cytadela).
Tylko przednia plyta wiezy Yamato nie zostala przebita w pojedynku pancerza z pociskiem.
W Bismarcka trafilo ok 80 pociskow duzego kalibru i ze 30 x wiecej mniejszych - zaden okret nie przezylby takiej nawaly
_________________
Sa tylko dwie zasady wojny - nigdy nie atakuj Rosji i nigdy nie atakuj Chin
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8