Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Powstanie Styczniowe.
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   Powstanie Styczniowe.

Temat mało poruszany, a jak dla mnie bardzo ciekawy.

Potrzebne było?
W dobrym momencie?
Jak z przygotowaniem?
 
 
Gość

Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

http://www.mowiawieki.pl/...id_artykul=1282

Ciekawa rzecz. m.in. o początku Powstania w Bodzentynie oraz o stosunku Rosjan i Polaków do samych siebie.
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

Krolestwo Polskie 1815-31 - wlasny jezyk, konstytucja, wojsko, uniwersytet warszawski, rozkwit, spokoj - Polacy wpadli na genialny pomysl "zrobmy sobie powstania". Spierd... je tak, ze szkoda gadac. W dniu kapitulacji wojska mielismy podobnej ilosci co Rosjanie. Rozwalic jest latwo, zbudowac trudniej.
No to dostalismy po lapach i skasowano krolestwo z przywilejami.

Polacy znow wpadli na genialny pomysl, nie ma zadnego wojska, jest zima, to co? Powstanie zrobmy.... rach ciach i jeszcze gorsze reperkusje i szykany.

Szkoda gadac po prostu, o ile pierwsze mialo jakies szanse, ale nikt madry sie nie znalazl, to drugie, to szczyt ignoracji, glupoty itd. Przelewanie krwi, dla samego przelania...bravo...tylko pogratulowac tym na gorze....juz nie wspomne jak sie biali z czerwonymi bili...ojczyzny nie ma, ale Polak nie zapomni sasiadowi dotluc bo "czerwony czy bialy".
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

Nico napisał/a:
Szkoda gadac po prostu, o ile pierwsze mialo jakies szanse, ale nikt madry sie nie znalazl, to drugie, to szczyt ignoracji, glupoty itd. Przelewanie krwi, dla samego przelania...bravo...tylko pogratulowac tym na gorze....juz nie wspomne jak sie biali z czerwonymi bili...ojczyzny nie ma, ale Polak nie zapomni sasiadowi dotluc bo "czerwony czy bialy".


Nie do końca to było Nico tak jak piszesz. Nie chodziło tu o przelanie krwi dla samego jej przelania, a o nie bycie bezczynnymi podczas gdy kwiat młodzieży polskiej miał być z Królestwa wzięty na służbę w carskiej armii /jak wszyscy wiemy dożywotnią zapewne, a co niewątpliwe do czasu utraty patriotycznych myśli/.
Co Ty być zrobił na miejscu przywódców organizacji opozycyjnych wobec rządu?? Patrzyłbys jak zabierani sa nakjlepsi Twoi żołnierze, czy spróbowałbyś nie dać ich zabrać??

Nie wiem dlaczego Twoje podejście do powstania jest takie sceptyczne. Ja też wiem, że powstańcy nie mogli wygrać, ale walczącym przyświecał jasny cel.

I zauwaz jeszcze, że powstanie to mimo ogromnej dysproporcji sił trwało najdłużej.
_________________
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

Moje podejscie jest sceptyczne, bo gdy byl sens umierac, to ledwo 60tys wojska sie znajdowalo i targowica. Gdy nie bylo sensu, to sie przez powstanie chyba dobre 200tys przewinelo. Gdzie tu logika u Polakow? Nie ma.

Kwiat mlodziezy poszedl by i mialby ciezko. A tak kwiat wyginal, a starych i innych szykanowali i na sybir. Rzeczywiscie sie oplacalo.
A dlaczego oglosili branke? He?

No tak dluzej...znow zwyciestwo moralne? Ktos chyba powiedzial kiedys, ze wystarczy juz nam tych zwyciestw moralnych.... :wink:
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Teufel
Szeregowy



Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 778
Skąd: Stadt Thorn
Wysłany: Czw 03 Mar, 2005   

usunięte
_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.
Ostatnio zmieniony przez Teufel Śro 12 Kwi, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Bismarck
Chorąży



Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 368
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Ja tam uważam, że zawsze jest dobry czas i miejsce żeby sobie do Rusów postrzelac :D
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

A oni zawsze znajda miejsca dla nas na Syberii ;)
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Pią 04 Mar, 2005   

Cytat:
Nie do końca to było Nico tak jak piszesz. Nie chodziło tu o przelanie krwi dla samego jej przelania, a o nie bycie bezczynnymi podczas gdy kwiat młodzieży polskiej miał być z Królestwa wzięty na służbę w carskiej armii /jak wszyscy wiemy dożywotnią zapewne, a co niewątpliwe do czasu utraty patriotycznych myśli/.
Co Ty być zrobił na miejscu przywódców organizacji opozycyjnych wobec rządu?? Patrzyłbys jak zabierani sa nakjlepsi Twoi żołnierze, czy spróbowałbyś nie dać ich zabrać??
ale warto pamietac o tym ze hrabia Wielopolski stał na czele polskiego rządu Krolestwa i to on zorganizował tą branke po to by zadne powstanie nie zostało sprowokowane przez radykałów, nie twierze ze dobrze zrobił,ale ta branka nie wynikła z niczego, to byl okres gdy Polacy walczyli z Polakami o wpływy, na Rosje wszystkiego nie wypada zwalac,o ile Powstanie Listopadowe miało duze szanse powodzenia o ile by zostało umiejetnie poprowadzone to akurat w Powstaniu Styczniowym szanse były znikome(o ile wogle były) a straty polskiej populacji , a inteligencji szczególnie były olbrzymie
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Mar, 2005   

Nico napisał/a:
A oni zawsze znajda miejsca dla nas na Syberii ;)


A że kolei transsyberyjskiej nie było, szykował się więc porządny spacer.

Faktem jest, że Poznaniakom po Wiośnie Ludów powstań się odechciało.
Wielopolski miał swój plan i tez można się zastanawiac, czy nie rozsądny.

Co nam dał Romantyzm?

Słucham czasem "Pochwałę łotrostwa" Kaczmarskiego - pierwszy utwór o Śmiełowie, jak to wieszcz Adam, zamiast do Powstania, zajmował się gładką ziemianką.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

RK napisał/a:
A ja mam taką refleksję:

Dopóki żył Paskiewicz spokój był w Królestwie jak makiem zasiał i nikt o żadnych buntach nie myślał od powstania listopadowego. Jak Paskiewicz zmarł, to od razu zaczęły się rozruchy, ruchy narodowowyzwoleńcze, bunty, demonstracje patriotyczne.

Jak tylko sytuacja złagodniała i Polaczkom popuścili, to od razu wybuchło powstanie :) . Zaczeli się jeszcze wcześniej kłócić między sobą, tworzyć stronnictwa, opcje itd. - apropos białych i czerwonych.


To już lepiej, jak ten Paskiewicz jeżdził na Wegry nad Balaton, robić porządek.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Cytat:
MĘSTWO NAGRODZONE
Obraz bohaterskiego powstańca i bezwzględnego moskiewskiego oprawcy zagościł w narodowym wyobrażeniu o powstańczych czasach. Szalonego odwagą, rycerskiego i miłującego ojczyznę Polaka przeciwstawiono tępemu, bezmyślnemu i barbarzyńskiemu wrogowi. Ale czy tak było zawsze?
W rocie smoleńskiego pułku w Bodzentynie służył Polak - szeregowiec Zielonko. Był kompanijnym rzemieślnikiem, który, jako żonaty, mieszkał poza koszarami. Wraz z rozpoczęciem walk powstańcy zjawili się u Zielonki, chcąc go nakłonić, aby się do nich przyłączył. Szeregowiec nie tylko odmówił akcesu do powstania, ale nie chciał nawet wyjawić żadnych informacji mogących ułatwić atak. Nie wskazał także ukrytej na poddaszu broni. Napastnicy próbowali zmusić opornego żołnierza do mówienia: otwarto mu więc usta ostrzem żelaznem, przyczem poraniono policzki i język. Poranionego Zielonkę pozostawiono własnemu losowi. Odnaleźli go dopiero rankiem rosyjscy żołnierze, którym na migi wskazał ukrytą broń. Zielonko wyzdrowiał, choć już nigdy nie odzyskał wyraźnej mowy. Rosjanie docenili jego odwagę. Został mianowany podoficerem i odznaczony Krzyżem św. Jerzego. Ponadto cesarz wraz z namiestnikiem obdarowali go niebagatelną sumą tysiąca rubli oraz dożywotnią pensją. Rosyjska propaganda eksponowała postawę Zielonki, chcąc wykazać, że prosty polski żołnierz jest gotów wiernie służyć carowi, a służba ta zawsze będzie sowicie nagradzana. Ten przykład odzwierciedla postawę wielu żołnierzy polskiego pochodzenia służących w zaborczej armii, którzy ani myśleli wstępować do powstańczych szeregów.



To jest bardzo interesujące.

Łamie mit bohaterskiego i szlachetnego Polaka, swoją drogą zamiast "Dziadów" czy innych Mickiewiczów powinni obowiązkowo gnębić licealistów z "Wiernej Rzeki", której chyba nie ma w kanonie lektur, albo jest, ale jakoś słabo akcentowana.

Stosunek chłopstwa do Powstania, stosunek Powstańców do chłopstwa (w znakomitym filmie jest taki motyw, gdy wygłodniali Powstańcy wpadają do wsi - akurat bardzo grzeczni to nie są - są po prostu głodni).

No i stanowczo za mało się mówi o udziale dezerterów z armii rosyjskiej - obecnie, wobec przynajmniej teoretycznej mozliwości zbliżenia Polaków
i Ukraińców powinno się mówić o takich ludziach, jak pułkownik Andrij Potiebnia (w szkole zdaje się uczyli, że to był Rosjanin).

Stosunek ten wychodzi także dość ciekawie w "Szwadronie" Juliusza Machulskiego - Panzer się tu powinien odezwać, bo to jego ulubiony film.
 
 
Bismarck
Chorąży



Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 368
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

No i czego ma dowodzić historia o Zielonce???
Wybaczcie Panowie ale to, że powstańcy nie ukatrupili tego moskiewskiego pachołka Zielonki było z ich strony wielką uprzejmością i humanitaryzmem!
 
 
Gość

Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Bismarck napisał/a:
No i czego ma dowodzić historia o Zielonce???
Wybaczcie Panowie ale to, że powstańcy nie ukatrupili tego moskiewskiego pachołka Zielonki było z ich strony wielką uprzejmością i humanitaryzmem!


A niby dlaczego nazywasz go pachołkiem?

W takim razie powinni tez ukatrupić część chłopstwa za pomoc udzielanom Rosjanom, zwłaszcza za oddawanie im rannych Powstańców.

Miej na uwadze to, że ten człowiek mógł szanowac własne słowo dane podczas przysięgi.

A odmowa wydania powierzonej broni, jesli nie czuł kwestii Powstania, nie powinna się spotkać ze znęcaniem nad jeńcem, bo nim wtedy był.

Uważasz, że powinni nasi działać jak kozacy?

Jak nie gada, to żelazem go?
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Historia dowodzi, ze lepsze 1000 rubli w garsci, niz 'bohaterszczyzna' i umieranie za nic.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Nico napisał/a:
Historia dowodzi, ze lepsze 1000 rubli w garsci, niz 'bohaterszczyzna' i umieranie za nic.


Historia dowodzi, że nasi czasem od kozaków nie odbiegali, mimo że mieli czasem szczytne hasła na sztandarach wypisane.

Niech chciał śpiewać, trudno, można było przetrząsnąć wszystko, nie trzeba było go kaleczyć. Nie on jeden, pewnie prosty chłop, nie rozumiał Powstania.

Chyba, że ja czegoś nie rozumiem.
 
 
Bismarck
Chorąży



Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 368
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Jak sam stwierdzasz Kozay tak robili to dlaczego nasi nie mieli by robic tak jak oni? Jak sie wojuje z dzentelmenami to sie mozna zachowac jak dzentelmen a jak z ruskimi [...] to trzeba ich traktowac odpowiednio!

Ok złozył przysięge chce byc jej wierny to ok ale co to ma do rzeczy w kwestii przesluchiwania go? On swoje a powstancy swoje ot cala prawa.
Pachołek - bo sluzyl moskiewskim siepaczom!

[...]

Cenzura moderatorska działa.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

Bismarck napisał/a:
Jak sam stwierdzasz Kozay tak robili to dlaczego nasi nie mieli by robic tak jak oni? Jak sie wojuje z dzentelmenami to sie mozna zachowac jak dzentelmen a jak z ruskimi [...] to trzeba ich traktowac odpowiednio!

Ok złozył przysięge chce byc jej wierny to ok ale co to ma do rzeczy w kwestii przesluchiwania go? On swoje a powstancy swoje ot cala prawa.
Pachołek - bo sluzyl moskiewskim siepaczom!

[...]



Gwoli ścisłości, pochodzę ze wsi, a mieszczuchem jestem od 8 roku życia.

Co do chłopów, to akurat Stefan Batory utworzył piechotę wybraniecką, do której rekrutował chłopów, a takim najfajniejszym przykładem na to, że nie masz racji jest Wojciech Bartosz.

Chłopa trzeba było odpowiednio uświadomić - jak panowie szlachta mieli go w nosie, to i rezultat był taki, jaki był, także w Powstaniu.

Po drugie przeczytaj artykuł na stronie, do której link zapodałem w pierwszym poście i przypomnij sobie "Pana Tadeusza" - któż tam jest bardziej na poziomie - major Płut-Płutowicz, czy kapitan Ryków?
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 07 Mar, 2005   

przeciez były tez odzdziały powstanców styczniowych utworzone głownie z chlopów :!: nie siejmy propagandy ze to było tylko szlacheckie powstanie..fakt ze to szlachta była najlepiej uswiadomiona narodowo ale brali tez tam udzdział mieszczanie,rzemieslnicy,ogolnie inteligencja polska,i chłopi tez byli jak najbardziej,przede wszystkim tam gdzie egzekwowano powstancza reforme rolną, carski ukaz o uwłaszczniu w Królestwie był takim rzutem na tasme bo chłopi zaczeli w coraz wiekszej liczbie aktywnie wspierac Powstanie, i nie kazdy niewykształcony człowiek to debil :!: głupota a brak wyksztalcenia to dwie rozne rzeczy,chłop mogl byc niewykształcony i popierac walke o niepodległosc
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

"W znaku Orła znak Pogoni, poszli nasi w bój bez broni. (...) Niechaj Polska zna, jakich synów ma"

To zadna parodia tylko autentyczny tekst poetycki z tamtych czasów.

Nie pytajmy czy powstanie miało sens, spytajmy czy powstanie styczniowe mogło NIE wybuchnąć. Po 30 latach od klęski listopadowego, kiedy w każdej rodzinie to powstanie rozpamietywano, po 30 latach edukacji w duchu romantycznym. dziady, Kordian, pan Tadeusz, że o utworach mniej dzis znanych Romantyków a wtedy w kraju nawet może bardziej popularnych (Wincenty Pol np).
Jak sie przez tyle lat wychowuje młodzież w duchu umiłowania Ojczyzny i mówi o potrzebie walki o nią, to prędzej czy później powstanie musiało byc. W koncu jak sie konspiruje to nie poto, żeby grać w salonowca
Emisariusze z Emigracji też dodali swoje.
A to,że nowoczesna wojna to nie okopy świętej trójcy, to wyszło dopiero w praniu.
Oczywiście powstanie wybuchło w momencie bez sensu. Nic akurat wtedy sie nie działo takiego, co skłoniłoby Zachód do jakiejs interwencji. Inna sprawa, że o tym to co najwyżej mysleli Biali. Stronnictwo czerwonych uważało ze sami sie Polacy na niepodległość wybic potrafia.

Co do chłopstwa: uważam że sprawę zaprzepaszczono 30 lat wczesniej. Sejm w 1831 nie zdecydował sie na zniesienie poddaństwa. W Końcu jak Aleksander poddanstwo przywrócił to mu wszyscy byli bardzo wdzięczni. No to czego sie mogli chłopi po Polsce spodziewac. tak by mażna było tłumaczyc, że to ruskie chłopstwo siłą niewolą, a Polska im na pewno da wolność. A tak, kto dla chłopa bardziej wiarygodny w 64 z ta reformą: carski urzednik , czy powstaniec z lasu? I tak w tej sytuacji duzo chłopstwa do powstania weszło.

A patrzcie co stało sie w Prusach po zniesieniu poddaństwa.Wystarczyło 6 lat i w 1813 chłopi masowo do landwehry wstepują francuza bić co niepodległość Prusom ogranicza. To był masowy autentyczny ruch. Nawet z takich moich Żor i okolic poszedł oddział ochotników.

Czy masowy udział chłopów by coś zmienił? Popatrzmy na to z innej strony. Powstanie, to nie tylko powtsancza armia. Sprawnie działała administracja itp. właściwie pierwsze panstwo podziemne. Armia taka jaka była (własciwie nie armia tylko oddziały partyzanckie)była bardzo słaba. problem nie leżał w organizacji oddziałów tylko w tym że czesto po pierwszej potyczce szli wrozsypke. W Hiszpanii było podobnie, francuzi wygrywali każda z bitew, roznosili guerille a dzieki masowemu poparciu dla gerylasów wojna trwała i trwała. Skonczyło sie tym, że trza było Hiszpanie ewakuaowac. Gdyby w Polsce poparcie było równie masowe jak w Hiszpanii, to ruscy nie 2 a 10 lat by partie po lasach gonili. Napoleon z Hiszpanii sie wycofał. Oczywiście sytuacja międzynarodowa miał inna. W Hiszpanii angole a w niemczech juz cała koalicja. Ale gdyby w Polsce powstanie było równie mocne jak hiszpańska partyzantka, to też ktoś na arenie międzynarodwej mogłby stwierdzic, że może warto coś ruskim na złość zrobic może osłabić. itd. W koncu grecji też nie napiekne oczy zachód pomagał tylko żeby turka oslabić.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8