Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Straty we wrześniu 39
Autor Wiadomość
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Ja nie twierdze ze straty w sprezcie byly wysokie w relacji do sukcesu.
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Cytat:
No cóż, skoro uznajecie że straty w sprzęcie były wysokie to nie rozumiem dlaczego polski żołnierz miałby mniej efektywnie strzelać do niemieckiego
no a artyleria,lotnictwo,broń pancerna,w ktorej to Niemcy mieli dużą przewagę,i wreszcie nawet lepsze uzbrojenie pojedyncych żołnieży takie jak pistolety maszynowe
 
 
 
Piotr Wodtke
Kapitan



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1014
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Pistolety maszynowe nie były szeroko wykorzystywane przez Niemców we wrześniu 1939 roku (właściwie tylko MP 38 i nie były to znaczące ilości).
Ale przewaga w ciężkiej broni maszynowej, moździerzach i artylerii była znacząca (nie ma co wspominać broni pancernej i lotnictwa gdzie przewaga była przygniatająca).
Dodatkowo polska artyleria od poczatku wojny oszczędzała amunicję ponieważ jej zapasy były małe i miały być uzupełnione dopiero po przejściu gospodarki na stopę wojenną.
_________________
Paragraf dwudziesty drugi:
„Człowiek, który chce się zwolnić z działań bojowych, nie jest prawdziwym wariatem.”
Joseph Heller, "Paragraf 22"
 
 
Sebastian
Sierżant


Dołączył: 08 Sie 2004
Posty: 239
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Wbrew pozorom kampania wrześniowa dle niemców nie była spacerkiem.
Ponieśli duże straty zwłaszcza w czołgach (bo ta broń decydowała o powodzeniu jakiejkolwiek operacji.
Nie należy zapominać że dnia 16 IX 1939 sytuacja wojsk niemieckich nie była jakaś szczególna. Udało im się tylko rozbić Armię Prusy, reszta wojsk w porządku wycofywała się.
Zaczęło szwankować zaopatrzenie, pogoda zaczęła się pogarszać.
Dodatkowo wojsko polskie wkraczało na tereny dogodne do obrony i bagniste, z małą ilością dróg.
Sytuacja na tyle się wyklarowała, że w polskim sztabie chlapneli po winku (wspomnienia Stachiewicza, w "Szack ,Wytyczno" z serii Bellony też jest o tym mowa).
Wkroczenie Sowietów było zbawieniem dla niemców, gdyż w przeciwnym razie ugrzęźli by i alinci zachodni mogli by po nich przejechać, albo w najleprzym razie zawarto by pokój.
Nie jest to co prawda miejsce na pisanie o tym ale kampania wrześniwa dla niemców była cięższa od kampani francuskiej.

A co do strat to należy pamiętać, iż pierwotna taktyka niemiecka zakładała zmasowane użycie przez niemców broni pancernej na kierunku przełamania, a tej było coraz mniej (1/3 strat permanentnych do tego należy doliczyć straty marszowe). A niemiecka piechota wiele przeciwko polskiej piechocie nie mogła zdziałać nawet przy przewadze artylerii(przy porównywalnych siłach).
_________________
Okrążyć i zniszczyć!!
IVAN
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Patrzac na rezultat to trzeba chcac niechcac jednka powiedziec ze byl. Tracac ok. 50tys. zabitych, rannych i zaginionych wcielili okolo 250 000 Polakow do Wehrmachtu, o tych nieszczesnych robotnikach przymusowych juz nie wspomne...

Sebastian, mozna prosic o jakies kontrety? To ze pogoda sie pogarszala niewiele oznacza tak jak "szwankowanie zaopatrzenia"...

Po 16.IX.1939 juz niewiele bylo mozliwosci przelamywania... ;)
 
 
Sebastian
Sierżant


Dołączył: 08 Sie 2004
Posty: 239
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Zapomina się że większość polskich strat była po 16 września.
A sytuacja w tym dniu naprawdę nie była taka beznadziejna radzę przeanalizować mapy z tego dnia i wspomnienia dowódców (zwłaszcza Stachiewicz, ale równie dobrze można poczytać monografie o polskich armiach.

Prawdą jest że polska armia straciła więcej ludzi niż niemiecka, ale nie należy zapominać że POLSKA straciła wrzystko w tej wojnie a więc zdecydowanie więcej niż NIemcy.

Konkretów w tej sytuzacji nie znam pamiętm tylko że przeczytałm gdzieś ("Szack Wytyczno"?), że polski wywiad doniusł że niemieckie dywizje pancerne stał najprawdopodobniej z powodu braków w zaopatrzeniu. Analiza doprowadziła do wniosku że możliwe jest utworzenie przyczółka Rumuńskiego.
Konkreów odnośnie pogody powiedzieć nie mogę, wiem tylko że pierwsza połowa września była bardzo ciepła i sucha. Za to później wyczytałem w jakichś wspomnieniach że piechota z ulgą przyjęła pogorszenie pogody, ale to można sprawdzić może w internecie?
Co do terenu też nie ma co przytaczać konkretów wystarczy spojrzeć na mapę, i pamiętać należy o błotach poleskich i rzekach na podolu i wschodniej małopolsce.
A o wkroczeniu sowietów nie ma co się rozpisywać wystarczy policzyć jeńców i emigrantów.
_________________
Okrążyć i zniszczyć!!
IVAN
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Popadamy w skrajności.

W czasie kampanii francuskiej Niemcy stracili: 27.000 zabitych, 18,400 zaginionych i 111 000 rannych.
Alianci stracili 92.000 zabitych i ponad 200,000 rannych.

To powiedz mi jak to możliwe by w ciągu 6 tygodni Niemcy poniesli większe straty niż we wrzęsniu, skoro najwiekszą bitwą było starcie pod
Arras? Gdzie Ci biedni niemiaszkowie mieli stracić tyle chłopa ( w sumie coś około 45.000).
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

German KIA, Norwegian Campaign: 4,975
German MIA, Norwegian Campaign: 691
German WIA, Norwegian Campaign: 1,600

German KIA, French Campaign: 46,000+
German MIA, French Campaign: 1,000+
German WIA, French Campaign: 111,640

German KIA, the West to 5.31.44: 20,000+
German MIA, the West to 5.31.44: 1,700+
German WIA, the West to 5.31.44: ??

Mogli tracić w wielu miejscach - chociażby w Roterdamie i okolicach, gdzie wpadło w problemy 15 000 ludzi z 22 DPLot.
Mogli pod Sedanem, gdzie byli masowo bombardowani
mogli wszędzie
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Biorac pod uwage cyfry kampania francuska wiecej kosztowala niemcow. (choc nie chce mi sie przeliczac biorac pod uwagea armie przeciwnika niemieci td.itd.).
A mieli gdzie tracic, mieli.

Sebastian, co do pogody to racja ze owa sie troche pogorszyla, ale daleko jeszcze by twierdzic ze spowalniala by znacznie dzialania wojenne.
Co do zaopatrzenia to chyba dokladnie napisales ze wlasnie brakowalo im paliwa, ale to nei dlatego ze siadalo zaopatrzenie iz bylo slabe ale dlatego ze te jednostki jechaly dalej na tyly WP niz planowano.
16.IX.1939 sytuacja moze na mapie nie wyglada tak zle, ale realnie (tzn. swiadomosc polozenia wroga i sojuszniczych oddzialow, komuniakcja, dowodzenie, zaopatrzenie itd. itd.) trudno interpretowac taka mape bez brania pod uwage faktorow wypisanych w nawiasie.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

WZ napisał/a:
German KIA, Norwegian Campaign: 4,975
German MIA, Norwegian Campaign: 691
German WIA, Norwegian Campaign: 1,600

German KIA, French Campaign: 46,000+
German MIA, French Campaign: 1,000+
German WIA, French Campaign: 111,640

German KIA, the West to 5.31.44: 20,000+
German MIA, the West to 5.31.44: 1,700+
German WIA, the West to 5.31.44: ??

Mogli tracić w wielu miejscach - chociażby w Roterdamie i okolicach, gdzie wpadło w problemy 15 000 ludzi z 22 DPLot.
Mogli pod Sedanem, gdzie byli masowo bombardowani
mogli wszędzie


Efektywność nalotów bombowych na zorganizowane wojska widać w kampanii wrześniowej - były mizerne pod względem liczby zabitych żołnierzy.

W Holandii straty spadochroniarzy i 22 DPow-Des nie przekraczały podajże 15% co daje Ci z około 20 tys ludzi 3 tys.

Pod Sedanem masowe naloty wyglądały tak że w dniu przełamiania (13 maja) zorganizowali jedną wyprawę bombową, która nie odnalazła żadnej wrogiej kolumny i zbombardowała jakąś fabrykę, gdzie maiła być sztab, Francuzi też zorganizowali jedną wyprawę (7 LeO 451 i 27 MB.152). Dopiero następnego dnia przeprowadzono wspólnymi siłami kilkanaście nalotów gdzie wzięło udział ponad 400 samolotów bombowych i myśliwskich. Celem były mosty nie wojska więc straty były niewielkie. Następnego dnie wykonano 4 naloty.

Także skąd takie duże straty?
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Cytat:
Efektywność nalotów bombowych na zorganizowane wojska widać w kampanii wrześniowej - były mizerne pod względem liczby zabitych żołnierzy.

W Holandii straty spadochroniarzy i 22 DPow-Des nie przekraczały podajże 15% co daje Ci z około 20 tys ludzi 3 tys.

Pod Sedanem masowe naloty wyglądały tak że w dniu przełamiania (13 maja) zorganizowali jedną wyprawę bombową, która nie odnalazła żadnej wrogiej kolumny i zbombardowała jakąś fabrykę, gdzie maiła być sztab, Francuzi też zorganizowali jedną wyprawę (7 LeO 451 i 27 MB.152). Dopiero następnego dnia przeprowadzono wspólnymi siłami kilkanaście nalotów gdzie wzięło udział ponad 400 samolotów bombowych i myśliwskich. Celem były mosty nie wojska więc straty były niewielkie. Następnego dnie wykonano 4 naloty.

Także skąd takie duże straty?
Archanioł w tym momencie polemizujesz z faktami,czy uważasz,że Niemcy fałszowali swoje straty zaniżając straty w kampanii wrześniowej a zawyżając w kampanii francuskiej-przecież to byłby kompletny bezsens...

Niemcy walczyli na terenie czterech państw (Belgia,Holandia,Luksemburg,Francja)-z armiami kilku państw-Francji,Wlk.Brytanii,Holandii i Belgii-te poniesione straty niemieckie zważyzwszy na zaangazowane siły i olbrzymi teatr operacyjny i tak są śmiesznie małe,to że w polskich książkach kampania na zachodzie Europy jest pobieżnie omówiona to jeszcze nie znaczy ,że tam tylko pod Arras czy Rotterdamem walczono-przeciez to była wojna na morzu, lądzie i powietrzu,w ktorej brały udział miliony ludzi
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Chyba celem zanizania strat w Polsce a powiekszanie tych na zachodzie by swietnie pasowalo by wykazac ze kampania francuska byla latwiejsza ;)

Na zachodzie byla inna skala, tu braly udzial zdecydowanie wieksze armie.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

[quote="Viking]Archanioł w tym momencie polemizujesz z faktami,czy uważasz,że Niemcy fałszowali swoje straty zaniżając straty w kampanii wrześniowej a zawyżając w kampanii francuskiej-przecież to byłby kompletny bezsens...

Niemcy walczyli na terenie czterech państw (Belgia,Holandia,Luksemburg,Francja)-z armiami kilku państw-Francji,Wlk.Brytanii,Holandii i Belgii-te poniesione straty niemieckie zważyzwszy na zaangazowane siły i olbrzymi teatr operacyjny i tak są śmiesznie małe,to że w polskich książkach kampania na zachodzie Europy jest pobieżnie omówiona to jeszcze nie znaczy ,że tam tylko pod Arras czy Rotterdamem walczono-przeciez to była wojna na morzu, lądzie i powietrzu,w ktorej brały udział miliony ludzi[/quote]

Nie polemizuję z faktami bo nie kwestionuję danych z kampanii zachodnioeuropejskiej. Przyjmuję je jako pewnik. Tyle tylko, że nigdzie nie było starć takich, by Niemcy w setkach czy tysiącach tracili ludzi. Ponadto, wszystkie relacje z przebiegu tej kampanii wskazują wyraźnie, że to dopiero był spacerek i że cięższe starcia toczyli w Polsce.

W Polsce to nie miliony walczyły :shock: (chyba coś pod 3 bańki ludzi starło się ze sobą). dlatego uważam, że straty rzedu 22-25 tys zabitych i od 45 do 50 tys rannych są bardziej prawdopodobne, niż podawane.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Caius Marius
St. sierżant



Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 294
Skąd: Civitas Praesnensis
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

[quote="Sebastian"]
Cytat:
Nie należy zapominać że dnia 16 IX 1939 sytuacja wojsk niemieckich nie była jakaś szczególna. Udało im się tylko rozbić Armię Prusy, reszta wojsk w porządku wycofywała się.


Czyżby kolejny czytelnik Wieczorkiewicza?

Hmmm... Reszta wojsk? Raczej resztki wojsk. Policzmy od pólnocy:


Z SGO ,,Narew'' na chodzie jedna poobijana dywizja rezerwowa i dwie BK;
GO ,,Wyszków'' po ciężkich walkach idzie na południe, też mocno przetrzepana;
Armia ,,Modlin'' praktycznie obsadza Warszawę, jak wychyli nosa z zabudowań, to Niemcy ją zgniotą;
Armie ,,Poznań'' i ,,Pomorze'' już sproszkowane, resztki przekradają się do Warszawy;
Armia ,,Łódź'' obsadziła Modlin, na przedmoście choćby nawet i chciała, to by nie doszła, chyba że podkopem ;)
Armia ,,Prusy'' - nie ma;
Armia ,,Kraków'' przebija się na wschód, sił nie ma już za bardzo, żeby sobie poradzić z Niemcami;
Armia ,,Małopolska''- no tu to nawet nie wiem, czy ona jeszcze funkcjonowała w tym czasie;
SGO ,,Polesie'' dwie słabo wyposażone dywizje, plus kawaleria...

Pojedyńcze zgrupowania przebijające się przez Niemców w kierunku Rumunii i Węgier, i podczas tego przebijanie kolejno przez Niemców wykańczane.

Lotnictwo w proszku.

Jedyną w miarę cała jednostką to chyba były oddziały 35 DPRez. i tzw. grupy grodzieńskiej, siedzące w Lwowie, oraz 21 bn czołgów, co do 10 BKZmot, to już ją Niemcy mocno poszczerbili.

Odziałów zapasowych, marszowych, i tym podobnego na Kresach nie liczę, bo żeby zrobić z tego wojsko, to trzeba czasu i środków, a tych nie było.


Czym mieliśmy walczyć na tym Przedmościu???


A propos, czy ktoś słyszał o zmotoryzowanych (???) plutonach (???) ppanc. w pułkach piechoty? Podobno kilkanaście pułków miało coś takiego na etacie.
Ostatnio zmieniony przez Caius Marius Śro 05 Paź, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 05 Paź, 2005   

Archaniol. chyba nie mowisz powaznie o porownywaniu ilosci wojsk w kampanii wrzesiowej a kampanii zachodniej.
 
 
Sebastian
Sierżant


Dołączył: 08 Sie 2004
Posty: 239
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

A widzisz Caius Maius w dniu 16 IX istnieją zwarte jednostki wojska Polskiego i jest ich dużo.

Pozostaje jedynie kwestia ich zreorganizowania i uzupełnienia strat.

Przypominam że plan kampani obronnej w polsce przewidywał maksymalne wiązanie niemców, aby zachodni alianci mieli możliwość łatwego natarcia. Niestety wiązało się to nikiedy z potrzebą wkręcania się w gąsienice, i co ważne armie miały nie dać się rozbić. Przewidywano straty wojsk pierwszego rzutu na 60-70 %.

To wrzystko było zgodnie z planem i co ważniejsze zdawano sobie z tego sprawę i brano to pod uwagę w dalszych planach.
Z tego wynika iż wiedziano jak sobie dalej z tym radzić, co oznacza, że armia radziecka całkowicie pokrzyżowała plany obronne.

A co do dalszych planów obronnych odsyłam do książki Przedmoście Rumuńskie z seri Bellona
_________________
Okrążyć i zniszczyć!!
IVAN
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

Z tego spisu jednostek przedstawionego przez caiusa i ich stanu wynika, że jakby ruskie nie wkroczyli, to opór trwac mógłby powiedzmy jeszcze przez kilka tygodni. Tylko tyle i nic więcej.
Francuzi w podobnej a własciwie znacznie lepszej sytuacji poprosili o armistice. U nas pewnie by nikt nie poprosił ale bez ofensywy z Zachodu by nic z tego nie wyszło. A oofensywie nikt we francji nie myslał.

Ale chyba odchodzimy od tematu, czyli wielkości strat. inna sprawa, że chyba juz wszystko tu zostało powiedziane i dalsza dyskusja to juz raczej sie obracac będzie w sferze metafizyki (wierzyc czy nie wierzyć tym niemieckim raportom) a nie faktów.

:wink: Bo oczywiście hitlerowiec to taka gadzina,że nawet robiąc raport innemu hitlerowcowi to go okłamie i zafałszuje byleby tylko Polakom zaszkodzić :wink:
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

Cytat:
A widzisz Caius Maius w dniu 16 IX istnieją zwarte jednostki wojska Polskiego i jest ich dużo.

Pozostaje jedynie kwestia ich zreorganizowania i uzupełnienia strat.
gdyby Polacy mieli na linii Wisły z 10 dywizji nawet słabo uzbrojonych to można by mylec o jakims odpoczynku ,reorganizacji i uzupelnienia wycofywanych wojsk-ale to luźne dywagacje bo prawda jest taka,że poza wojskami rozstawionymi wzdłuz granicy ,nie mielismy praktycznie zadnych rezerw-i to musiało sie skończyc tak a nie inaczej-16 wrzesnia sytuacja wojsk polskich była juz bardzo zła, i nie było widokow na jej poprawę a tylko na coraz szybsze pogorszenie

co do teorii Archanioła o 25 tys zabitych Niemcow:na logikę,takie straty wydają się możliwe ja tego nie neguje-ale ta liczba by mogła byc brana pod uwagę musi miec jakies podstawy w zrodłach i dokumentach a tak nie jest-mamy tylko przyjęte przez prawie wszystkich historykow te 16 tys zabitych i zaginionych
 
 
 
Caius Marius
St. sierżant



Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 294
Skąd: Civitas Praesnensis
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

Sebastian napisał/a:
A widzisz Caius Maius w dniu 16 IX istnieją zwarte jednostki wojska Polskiego i jest ich dużo.

Pozostaje jedynie kwestia ich zreorganizowania i uzupełnienia strat.

Przypominam że plan kampani obronnej w polsce przewidywał maksymalne wiązanie niemców, aby zachodni alianci mieli możliwość łatwego natarcia. Niestety wiązało się to nikiedy z potrzebą wkręcania się w gąsienice, i co ważne armie miały nie dać się rozbić. Przewidywano straty wojsk pierwszego rzutu na 60-70 %.

To wrzystko było zgodnie z planem i co ważniejsze zdawano sobie z tego sprawę i brano to pod uwagę w dalszych planach.
Z tego wynika iż wiedziano jak sobie dalej z tym radzić, co oznacza, że armia radziecka całkowicie pokrzyżowała plany obronne.

A co do dalszych planów obronnych odsyłam do książki Przedmoście Rumuńskie z seri Bellona


No wiem, że były, tylko w jakim stanie, i z jakimi rokowaniami na przyszłość?
Było z czego uzupełnić straty w ludziach, ale jak było ze sprzętem? I najważniejsze, czy był do tego czas, i miejsce?
Na tym ,,Przedmościu'' nie było nic, zero zapasów, zero zakładów remontowych, bardzo słaba infrastruktura. Jak w takich warunkach prowadzić wojnę? Liczyć na to, że zaopatrzenie będzie szło przez Rumunię?

Nie spotkałem się jeszcze ze jakimikolwiek planami, czy nawet fantazjami, że ciężar naszej obrony przed Niemcami to będzie południowo-wschodni kraniec Polski. Nikt tego nie przewidywał, i nikt nie przygotował tego rejonu jako ewentualnego miejsca walki.
 
 
 
O'nell
St. sierżant



Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 291
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

6 X 1939 w Berlinie podczas przemówienia w Reichstagu Hitler podal zestawienie niemieckich strat w czasie kampani wrzesniowej 1939
10 572 poległych
3404 zaginionych
30322 rannych
szesć dni póżniej prasa krajow neytralnych powołujac sie na poufna staqtystyke strat wermachtu z 24 IX 1939 przytoczyla znacznie wieksze liczby 91270 zabitych
63417 ciezko rannych
i 84938 lekko rannych
łącznie 239625
takie liczby powtórzyl gen. dyw. Mieczysław Norwid-Neugebauer w swojej ksiazce
Kampania Wrzesniowa 1939 w Polsce ,Londyn 1941 s 139
-DANE ZACZERPNIETE Z Kronika Kampani Wrzesniowej 1939 ,edipresse książki ,warszawa 2005
W Ksiazce Polski Wrzesien Janusza piekałkiewicza autor podaje liczbe zabitych na 16343
30332 rannych oraz 3409 zaginionych
ponadto wermach stracila bezpowrotnie w polsce 217 czołgów
319 pojazdów opancerzonych ponad 6 tysiecy samochodow i 5500 motocykli i około 400 dział i mozdzierzy.Nadto Luftwaffe starcila 564 samoloty 25% stanu poczatkowego
Zapas Amunicji na Froncie Polskim zostal wyczerpany przez Niemcow w 90& tak samo ja w lotnictwie
(pokazuje to dobitnie ze Luftwaffe jest w stanie walczyc i wygywac jedynie na 1 Froncie
i tu podam cytat z tej ksiazki "Fakt ze niemieckie jednostki zmotoryzowane nie przemieszczaly sie we wrzesniu 1939 az tak szybko jak w 1940 we francji a zwlaszcza 1941 w ZSRR najlepiej świadczy o zaciekłosci polskiego oporu"
co do start polskich to tutaj wiekszosc zrodel jest zgodna 60-70 tys poleglych i okolo 120-130 tysiecyrannych
Ja uwazam zestarty z zabitych siegały
okolo 70 tys Polakow
45tys Niemców
2500 Rosjan
pomimo przewagi niemieckiej w kazdej dziedzinie
trzeba zauwazyc ze Polacy tez mieli samoloty tze mieli człgi i Armaty a wyposazenie piechoty polskiej doruwnywalo uzbrojeniu niemieckiej piechoty.Wydaje mi sie ze najwieksze strty niemcy poniesli w ciagu 1-3 wrzesnia oraz w czasie bitwy a Bzura
ale podawanie danych na pzoiomie 10-16 tysiecy zabitych wydaje sie byc za mała w porownaniu zacietsoci walk w polsce i start poniesioncy w sprezecie .niemcy chceili by zapamietano toze "przespacerowali sobie przez Polske"i chciaz "spacerek trwal 35 dni a wzieło w nim udzial 3.5mln zołnierzy w porównaniu kampania na zachodzie 1940 roku trwala 45 dni
i niemcy pokonali Holendrów Belgow Francuzów Anglikow(korpus ekspedycyjny)razem 3 644 000 ludzi Niemcy 4mln ludzi
i wciagu walk Francuzi starcili okolo 94 tysiace poleglych
a niemcy 60 tysiecy ale i taks a to male straty w porownaniu do skali walk zi wielkosci armi
_________________
CoMe On YoU SoNs Of BiTcHeS ,Do YoU WaNt To LiVe FoReVeR
-WeLcOmE To ThE SuCk-
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8