Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
POCZĄTEK GRY/Od jakiej gry zacząć
Autor Wiadomość
Derenga
Chorąży



Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 15 Gru, 2009   

Hugstyggr napisał/a:
Ja Normandie lubie najbardziej z WB95 i goraco ja polecam. :) Swietna gra. Teren troszku upierdliwy dla atakujacych, ale mi to nie przeszkadza bo i tak zawsze gram Niemcami. :lol:



Zgadzam się w 100%. Normandia to zdecydowanie najlepsza (oczywiście jak dla mnie) gra z WB-95 :)
_________________
"The Confederate resistance was desperate, and the slaughter upon both sides great" -
E.P. Alexander
 
 
Gabriel
St. szeregowy


Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 43
Wysłany: Wto 01 Lis, 2011   

Ja mam taką koncepcję, jak wdrożyć żonę w gry strategiczne.

Generalnie, odpowiedź na nieśmiałe sondowanie tematyki 2WŚ nie była zbyt entuzjastyczna ("chyba oszalałeś"). Ale... zauważyłem, że tematyka wojen starożytnych i średniowiecznych jest już znacznie łatwiejsza do przełknięcia. No i jest to ciekawie zaprezentowane w książkach czy programach na Discovery.

Tak sobie myślę - bitwy w średniowieczu i starożytności były prostsze. Tzn. mniej sprzętu, mniej zależności... może najlepszym startem powinny być gry z tego okresu? Jeżeli dobrze rozumuję - powinny mieć prostsze zasady i być przystępniejsze.

Może od takich gier zacząć? Co możecie polecić? Co da się rozegrać w miarę szybko i prosto, bez pamiętania zbyt wielu zasad?
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011   

Myślę że to dobry pomysł wysondować najpierw czym ów nowy się interesuje/może się zainteresować - zamiast z miejsca polecać "jedyną i słuszną" II wś ;) Jak ktoś chce się nauczyć jeździć na motorze to nie wsadzajmy go na siłę na (nasz ulubiony) rower tylko dlatego że to i to ma dwa koła...
 
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Śro 23 Lis, 2011   

Ja myślę,że dobrym pomysłem jest kupienie Tis z ciekawa bitwą i dokupienie instrukcji celem wyrobienia sobie opinii o grze. Ale zgadzam się z przedmówcą ważne jest zainteresowanie daną epoką niż pytanie czy dana gra czy system jest prostszy. Więc wybierz interesujący okres a później grę jakiś dodatek do TIS....a później można kupić dużą grę..
 
 
Gabriel
St. szeregowy


Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 43
Wysłany: Czw 24 Lis, 2011   

Podpowiem, że na początek (możliwe, że na zawsze) - starożytność lub średniowiecze. Wojny z tych okresów były na tyle dawno i na tyle odmiennie od tego co jest teraz, że uległy pewnej romantyzacji - także w książkach, ciekawych też dla kobiet. Jak opowiadasz o średniowiecznej bitwie nad planszą, tłumacząc co można, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej - można zainteresować. Osobiście, po pierwszych reakcjach - nie sądzę, aby było fizycznie wykonalne namówić jakąkolwiek kobietę na grę w realiach II WŚ.
 
 
dixie
St. sierżant


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 332
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 24 Lis, 2011   

Gabriel napisał/a:
... Jak opowiadasz o średniowiecznej bitwie nad planszą, tłumacząc co można, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej - można zainteresować.

Zależy co kogo interesuje i tu bym nie przesądzał. Można co najwyżej podpierać się statystyką. Ale np. wczoraj oglądaliśmy z żoną "Bohaterów Telemarku" (Riukan, ciężka woda i te klimaty...), to choć kazała mi się zamknąć, bo skomentowałem już pierwszą scenę, to po kilku minutach sama zaczęła komentować babole i porównywać z książką (historyczną). Akurat ten temat ją kiedyś zainteresował, podobnie jak bitwa o Midway, Pearl Harbour i bitwa o Anglię. Więc...
Gabriel napisał/a:
Osobiście, po pierwszych reakcjach - nie sądzę, aby było fizycznie wykonalne namówić jakąkolwiek kobietę na grę w realiach II WŚ.

...nigdy nie mów nigdy. Nie ma reguły. Zależy czy ktoś potrafi ciekawie opowiadać o "swoim" kawałku historii (tutaj DWS) i potrafi "słuchać" reakcji słuchacza, by wychwycić znudzenie i zarzucić jakąś np. ciekawostkę. I chyba mi się udało :twisted: Sama zaproponowała, żebyć coś z frontu afrykańskiego zorganizował 8)

A tak w temacie, to moja żona zaczynała od W-39, a na jednym Armagedonie świetnie radziła sobie w B-35 nie znając przepisów. Teraz w wojenne nie gramy, bo po prostu nie ma czasu. Mamy na to może godzinę w tygodniu, więc jakiś Kajko i Kokosz (genialne!), Kolejka itp...
Kiedyś mieliśmy plany całej kampani W-39 ale to jak dzieci dorosną :D
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Nie 04 Gru, 2011   

W liceum oglądałem "Bohaterów Telemarku" fajny film. Jak go oglądałem w czasie studiów to mnie bawił tyle jest w nim błędów. Natomiast gra aktorska super. Klimacik lat 60 -siatych. super długie ujęcia piekne krajobrazy, dobra muzyka
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011   

dixie napisał/a:

A tak w temacie, to moja żona zaczynała od W-39, a na jednym Armagedonie świetnie radziła sobie w B-35 nie znając przepisów.

Wyjątek (pozazdrościć!) najczęściej potwierdza regułę ;) A regułą jest to że dla znacznej liczby naszych kochanych żon gry planszowe to niebezpieczna pozostałość męża z dzieciństwa (gra planszowa w domyśle = chińczyk/warcaby), którą należy tępić przy każdej okazji...
No ale nie o żonach tu miało być :)
 
 
 
dixie
St. sierżant


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 332
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011   

pablo8019 napisał/a:

Wyjątek (pozazdrościć!) najczęściej potwierdza regułę ;) A regułą jest to że dla znacznej liczby naszych kochanych żon gry planszowe to niebezpieczna pozostałość męża z dzieciństwa (gra planszowa w domyśle = chińczyk/warcaby), którą należy tępić przy każdej okazji...
No ale nie o żonach tu miało być :)


A ja dalej twierdzę, że nie ma reguły, bo niby co miała by określać/regulować? :)
Jest tylko pewna średnia statystyczna.
Ostatnio jestem na etapie planszowej edukacji potomstwa i myślę, że to może być poważny argument dla płci naprzeciwnej. Strategie, to przecież nie tylko suwanie żetonów po heksach. Kupiłem kilka gier, które pod bajkową fabułą okazują się prawdziwymi strategiami, gdzie mocno główkować muszą nawet dorośli. A gdy to już zostanie zaakceptowane, to do gier wojennych już blisko :P
O zaletach grania w planszówki z dzieciakami przekonywać chyba nie trzeba nawet opornych białogłów :roll:
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Wto 13 Gru, 2011   

Kolega Dixi jest szczęściarzem. Wiekszość pań krzywi się jak się powie choćby jedno zdanie na temat wojskowości. Jak by to była choroba.
 
 
Dago
Kadet


Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 8
Wysłany: Wto 13 Gru, 2011   

Co do tego jak rozpocząć.
najlepiej dorwać kogoś kto już gra by pokazał/przeprowadził grę pokazową.

Nie mamy takiej osoby? To zapytajcie w sklepie :D
Wargamer np, prowadzi "gry pokazowe" - tak zaczynałem Flames of War, a umawiam się na "demo" Ogniem i Mieczem. Niby są to gry figurkowe ale pewnie do karcianych/planszowych systemowych też takie coś robią.
(acz z tego co wiem to Wargamer z TiSem nie współpracuje, no ale to nie jedyna sieć takich sklepów)
Poza tym "na sklepie" towarzysko kręcą się osoby z którymi można się na demonstracje dogadać.

A co do naszych kochanych Kobiet.
Moja granie akceptuje(marudząc na koszty), acz sama tylko raz na grenadierze grała w "Bitwę o Anglię"
W przypadku "czołgów" (FoW) nawet zdarza się jej kibicować.
Ale w przypadku gier planszowych i RPGów udział ogranicza się do przygotowania jedzenia dla graczy.
bo w figurkowych jest na co popatrzeć a planszówka jest nudna...

Militaria/historię akceptuje bo musi;]
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Pon 19 Gru, 2011   

dixie napisał/a:

Ostatnio jestem na etapie planszowej edukacji potomstwa i myślę, że to może być poważny argument dla płci naprzeciwnej.

W najbliższej przyszłości zamierzam pójść tym samym tropem ;)
 
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie 13 Sty, 2013   

Od lutego zaczynam kącik strategiczny w moim mieście jednak czas gry będzie ograniczony do około 4-5 godz z rozłożeniem i złożeniem gry. Jaką grę proponujecie ? Ja na początek wybrałem Polska 1939 pólnocna część planszy. jednak nie wiem co dalej. Gry mogą być z rożnych systemów czekam na opinie i propozycje.Dzięki.
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Nie 13 Sty, 2013   

Jezioro Pejpus powinno się nadać, Boreml pewnie też.
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie 13 Sty, 2013   

Boreml to mało znana bitwa a Pejpus to prawda bitwa na lodzie to może chwycić dzięki też o nie myślałem.
Czekam na inne propozycje.
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Nie 13 Sty, 2013   

Mi się jezioro Pejpus bardzo podoba, wojsk nie ma dużo a jednak jest ciekawie. Mógłbyś rozważyć np jeszcze Wrocław ale żeby najdłuższy scenariusz rozegrać w te 4-5 h to już chyba trzeba mieć trochę wprawy.

Moze jeszcze Colmar by się nadał na wprowadzenie kogoś w system WB-95, wojsk Alianckich jest tam tyle że nawet popełniając błędy wcześniej czy później Niemców wypchną za Ren. Wydaje mi to się w sam raz do nauki pod warunkiem że początkujący poprowadzi Aliantów.
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie 13 Sty, 2013   

Wrocław odpada Colmar raczej też z uwagi na trudny teren do ataku...ale fakt przewaga jest duża no i Francuzi i amerykanie ładne połączenie żetonów niebieski i zielony :D
 
 
Dominik
Sierżant


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Kwi 2012
Posty: 209
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: Pon 14 Sty, 2013   

A może Brandy Station ?
 
 
dixie
St. sierżant


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 332
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 14 Sty, 2013   

Proponuję Cherbourg (TiS 18+mapa z Normandii) - maleństwo na pół godziny, ale potrafi być mózgożerne przy wymagającym przeciwniku.
Pszczyna (B-35 z TiS 36) pewnie też da radę, ale w to jeszcze nie grałem.
Świecino i Koronowo (TiS 16 i 22), choć większe od wcześniej wymienionych, to bez porównania mniejsze od Grunwaldu i w 3 godziny zamkną się spokojnie (no, chyba, że ktoś myśli 5 min. nad każdym żetonem 8) ). Ja miałem przy nich niezłą zabawę.
 
 
Baron83
Plutonowy


Dołączył: 20 Gru 2011
Posty: 167
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon 14 Sty, 2013   

Chmielnik, choć to gra do jednej bramki. Ale fajnie się gra.
_________________
http://www.wojna-mussoliniego.pl www.facebook.com/armiawloska
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8