Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Lettov-Vorbeck - walki w Afryce
Autor Wiadomość
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005   Lettov-Vorbeck - walki w Afryce

Poszukuje informacji o kampani w Afryce, działaniach na jeziorach, enigmatycznej wyprawie sterowca z zaopatrzeniem...
A tak ogolnie mozewarto podyskutowac o tym jednym z najlepszych dowódców?
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Lut, 2005   Re: Lettov-Vorbeck - walki w Afryce

Emden napisał/a:
Poszukuje informacji o kampani w Afryce, działaniach na jeziorach, enigmatycznej wyprawie sterowca z zaopatrzeniem...
A tak ogolnie mozewarto podyskutowac o tym jednym z najlepszych dowódców?


Pewnie, że warto dyskutować. Długo robił Angolom problemy. Niestety wiele nie wiem na ten temat.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005   

Ja tez. Tyle co w polskim necie wyczytałem + to co sie obiło o uszy w związku z Konigsbergiem. Ale zadziwiajace jest ze posiadajac dosłownie garstke białych i troche czarnych tyle czasu nekał aliantów...
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Lut, 2005   

Emden napisał/a:
Ja tez. Tyle co w polskim necie wyczytałem + to co sie obiło o uszy w związku z Konigsbergiem. Ale zadziwiajace jest ze posiadajac dosłownie garstke białych i troche czarnych tyle czasu nekał aliantów...


Ja sobie poczytam w Dąbrowskim ("Wiela Wojna") i co wyczytam, to wpiszę.
 
 
Gość

Wysłany: Nie 06 Lut, 2005   

Płk. Paul von Lettow-Vorbeck był chyba najlepszym, (moim zdaniem), dowódcą w Afryce. Jesłi posiadając ok.3000 Niemców, i kilkanaście tys. żołnierzy Askarysów, potrafił przez cztery lata wodzić za nos kilkusettysięczne armie alianckie w Afyce Południowo-Wschodniej, bez wsparcia z kraju...
Po szybkim zajęciu przez aliantów Toga, Kamerunu, i Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej, (tu dobrzez sprawili się Południowi Afrykańczycy), spacyfikowaniu niewielkiego powstanie proniemieckich Burów w RPA, Lettow-Vorbeck pozostał sam. Szybko zmobilizował dostępne siły, i rozpoczął wojnę podjadową, która najlepiej się sprawdziła w czasie walk. Utworzone przez niego grupy bojowe, o ile można tak powiedzieć, w sile 15-20 Niemców + kompania Askarysów, robiły spore zamieszanie na liniach kolejowych, trasach zaopatrzenia aliantów. Zdobył portugalskie, chyba dobrze pamiętam ;) magazyny z bronią, co umożliwiło mu prowadzenie walki na zdobycznym sprzęcie, pod koniec działań wojennych cała jego armia była uzbrojona w zdobyczną broń.
Co by nie mówić, przyniósł chwałę cesarskiemu orężowi. I poddał się dopiero, gdy wpadła mu w ręce gazeta obwieszczająca koniec wojny w Europie.
Co do tego sterowca z zaopatrzeniem, to pamiętam tyle, że wystartował z m. Jamboł w Bułgarii, i nad Afryką zawrócił po otrzymaniu błędnej informacji o kapitulacji zgrupowanie Lettow-Vorbecka.
 
 
Zeka
Chorąży


Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 451
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie 06 Lut, 2005   Re: Lettov-Vorbeck - walki w Afryce

Emden napisał/a:
Poszukuje informacji o kampani w Afryce, działaniach na jeziorach, enigmatycznej wyprawie sterowca z zaopatrzeniem...
A tak ogolnie mozewarto podyskutowac o tym jednym z najlepszych dowódców?


Zobacz w książcę M. Boruckiego "Konflikty kolonialne 1869-1939". Jest tam rozdział poświęcony walkom stoczonym przez Lettov-Vorbecka.
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 06 Lut, 2005   

RK napisał/a:
A w TiSie pisał o nim H.M.K. Królikowski w swoim przydługim (choć z czasem przekonałem się, że bardzo ciekawym) artykule pt. Akcje specjalne od starożytności po czasy współczesne.


A to trzeba będzie to przeczytać. Do tego czasu mnie to nie interesowało.
 
 
Przezdzieblo
St. szeregowy *


Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 28
Wysłany: Pon 07 Lut, 2005   

Co nieco przypominam sobie w książce M. Czaplińskiego Niemiecka polityka kolonialna, Poznań 1992. Tenże, Biurokracja niemieckiego imperium kolonialnego. Charakterystyka urzędników kolonialnych, Wrocław 1985, można podłubać. O wyprawie sterowca (L59??) kiedyś bardzo, bardzo dawno temu w "Lotnictwie Aviation International" (bodaj z `94), może gdzieś (czytaj: w bibliotece ;) ) jeszcze mają ten dwutygotnik.
 
 
August II Mocny
Kapral


Dołączył: 06 Cze 2005
Posty: 84
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 06 Cze, 2005   

Czy przejał on czasem te portugalskie karabiny w Mozambiku????? :?:
_________________
Włochy tez miały wkład w I wojne światową!!!!!
 
 
August II Mocny
Kapral


Dołączył: 06 Cze 2005
Posty: 84
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 17 Lis, 2005   

ba, nie tylko z tego co wiem to zajął portugalski mozmbiki a jego wysunięte odziały zadały klęske armii Uniin Przylądkowej (dziś RPA) która w 1917 r. wycofała się z wojny.......rozbił też wszystkie(7) prób ofensywy brytyjskiej z Kenii............
_________________
Włochy tez miały wkład w I wojne światową!!!!!
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Czw 29 Gru, 2005   Sterowiec dla wojsk von Lettow-Voerbecka

Witam wszystkich, otóż sterowiec dla wojsk niemieckich w Afryce leciał rzeczywiście. Była to maszyna oznaczona symbolem LZ-59. Szersze informacje, chociaż nie bardzo szerokie znaleźć można w książce Janusza Piekałkiewicza Kalendarium I Wojny Światowej
 
 
Junkers Ju 52/3m
Plutonowy



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Samodzielna Brygada Powietrznych Rowerów Pancernych
Wysłany: Czw 29 Gru, 2005   

Przezdzieblo napisał/a:
Co nieco przypominam sobie w książce M. Czaplińskiego Niemiecka polityka kolonialna, Poznań 1992. Tenże, Biurokracja niemieckiego imperium kolonialnego. Charakterystyka urzędników kolonialnych, Wrocław 1985, można podłubać. O wyprawie sterowca (L59??) kiedyś bardzo, bardzo dawno temu w "Lotnictwie Aviation International" (bodaj z `94), może gdzieś (czytaj: w bibliotece ;) ) jeszcze mają ten dwutygotnik.


CO do Lotnictwa Aviation International to polecam tym którzy bywają w Warszawie antykwariat w al. Ujazdowskich i bazar na kole - ja tam bardzo często kupuję stare książki o lotnictwie
 
 
Robwyd
Kadet


Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 2
Wysłany: Pią 16 Mar, 2007   

O wyprawie sterowca do Afryki można poczytać w moim artykule: "Sekretna misja Zeppelina". Wystarczy wrzucić temat w google i wyskoczy Onet kiosk i MH Mówią Wieki.
Pozdrawiam,
autor :-)
 
 
Gość

Wysłany: Pią 16 Mar, 2007   

http://www.mowiawieki.pl/...id_artykul=1505

Tu jest linka.

Serdecznie dzięki Autorze :wink:
 
 
Robwyd
Kadet


Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 2
Wysłany: Śro 21 Mar, 2007   

Link do pełnej wersji artykułu dotyczącego lotu sterowca do Afryki poniżej:

http://wiadomosci.onet.pl...1,kioskart.html

O locie sterowca można też poczytać w wydanej w ubiegłym roku książce Andrzeja Celarka pt. Sterowce w pierwszej wojnie światowej.

Do kupienia w księgarniach internetowych np. www.historyton.pl

To miłe, że zainteresowanie tą fascynującą historią wciąż rośnie :-)
 
 
koholet
St. szeregowy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 67
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008   

Niedawno Bellona wydała książkę Pawła Brudka "Afryka Wschodnia 1914-1918". Opisane są w niej walki w Afryce Wschodniej w czasie I Wojny Światowej.
Kampania bardzo ciekawa, postać Lettowa-Vorbecka też. Ale nieprawdą jest że odparł on wszystkie brytyjskie ofensywy z Kenii. Gdy Brytyjczycy zaangażowali ogromne siły po ciężkich walkach w 1916 i 1917 roku udało im sie zdobyć całą Niemiecką Afrykę Wschodnią, ale Lettow z resztką swoich wojsk uciekł do Mozambiku, gdzie zdobył broń, żywność i ekwipunek oraz rekrutów. Gdy alianci przerzucili wojska do Mozambiku, Niemcy przebili się do Rodezji, gdzie dopiero 13 listopada 1918 roku dowiedzieli się o zakończeniu wojny: żołnierze rodezyjscy przestali walczyć i wywiesili białe flagi. Ostatecznie wojska Lettowa złożyły broń 25 listopada.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9