Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Karty w W-39
Autor Wiadomość
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Zakaz bombardowania w lesie nie jest żadnym moim pomysłem to aktualnie istniejący przepis ( słuszny dodajmy ) a z propozycji zmian w systemie już się wycofałem więc nie wiem o co masz pretensję.
Ostatnio zmieniony przez Kutrzeba Wto 08 Mar, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

moja pomylka. uwazam go za absurdalny i trudny do wytlumaczenia... te inne twe pomysly (szarze czy bagnety oraz determinacja) byly podobnie absurdalne.
 
 
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

slowik napisał:
Cytat:
moja pomylka. uwazam go za absurdalny i trudny do wytlumaczenia... te inne twe pomysly (szarze czy bagnety oraz determinacja) byly podobnie absurdalne.

Absurdalne byłoby raczej wzmacnianie Niemców bo popsułoby całą rozgrywkę. Najlepiej jednak będzie pozostawić W-39 w obecnej formie.
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Albo W-39 pozostawić w dotychczasowej formie, albo go urealnić. Tylko trzeba się zastanowić czy w przypadku urealnienia Niemcy nie będą zbyt silni. Już teraz Polacy mają delikatnie mówiąc przechlapane (z tego może wyjść wieksza dyskusja :? ) a jeszcze jak by im kłody pod nogi ktoś sypnął... Ale jeśli chcemy dodać jakieś zasady to tylko jeśli będą w zgodzie z rzeczywistością.
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

A może tak Panowie salomonowe rozwiązanie ;) problemu lotnictwa i lasów?
Wiadomo modyfikator -1 jest raczej śmieszny. A co jeśli przyjęlibyśmy dla ostrzału lotniczego modyfikator za las równy -2 (lub nawet -3)? (ale tylko dla ostrzałów lotniczych)
Albo wersja trochę bardziej zróżnicowana: -2 dla pól pokrytych w części lasem oraz -3 dla pól pokrytych lasem w całości ?
Każda z tych dwóch propozycji zapewniałaby Niemcom możliwość przeprowadzania ostrzałów na pola z lasem, ale jednocześnie ci schowani po kniejach nie byliby aż tak rozstrzeliwani.
Co obie strony na taki pomysł powiedzą?

Wojpajek napisał/a:
Już teraz Polacy mają delikatnie mówiąc przechlapane (z tego może wyjść wieksza dyskusja :? )

Nie dolewaj oliwy do ognia ;)
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Kutrzeba, to Ty schowaj się w lesie, a ja Ci zrzucę na głowę trochę bomb. Zobaczymy, czy odłamki, gałęzie, czy fragmenty drzew zabiją kogoś, albo poranią... Myślisz, że drzewa spowodują inicjację zapalników wszystkich bomb??? I to na takiej wysokości, że na ziemię spadną juz tylko nieszkodliwe kawałki metalu??? :twisted:

Popieram pomysł Precla.
Jak ktoś chce podać propozycję przepisów niekorzystną dla Polaków, to zaraz be, ale wzmocnić Polaków, to cacy... :evil:

A niby jak ich wzmocnić? Dodrukować z 50 dywizji???
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

No osłabic tych Niemców. Powiązac im sznurowadła albo wsypać laxygen do zupy :lol: :lol: :lol:

Mozemy sie czepiac takiego czy innego przepisu, ale nie zmieni to faktu, że w rzeczywistosci armia niemiecka jako całość miała przewage nad Polska w takim stopniu, ze Wrzesnia wygrc po stronie polskiej sie nie dało. I tyle. Może walka jednej dywizji na drugą, ew. armii na armię to jeszcze. Ale całosciowo NIE. Dlatego w końcu mówi sie, żeby osądzać który z graczy lepszy po rozegraniu dwóch bitew, za każdym razem po drugiej stronie.

Jak chcecie w W39 mieć dwie równorzedne armie to zagrajcie w Wołomin.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

dorabianie zasad na duza skale i tylko na kozysc jednej strony to obled. nie ma sensu wyrownywac armie przez modyfikatory i naciaganie zasad ale tworzyc alternatywy jak np. dogodniejsze pozycje, itd. Niemcy mieli lepsza armie i z tym faktem trzeba grac a nie zmieniac ile sie da i gdize sie da na korzysc Polakow....

Simba, nie dorabiac 50 dywizji ale np. albo zredukowac troche ilosc niemieckich oddzialow (chodzi o alternatywy do gry a nie jej zmienianie)
to co napisales na temat podchodzenia do przepisow niekorzystnych dla Polakow i odwrotnie to prawda, niestety...

pomysl preclo uwazam za bardzo dobry.
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Major Sucharski był tchórzem i świnią,szmatą bladą jak biała flaga,strzępem człowieka jak poszarpana kulami bandera!Już drugiego dnia kazał białe prześcieradło nad Westerplatte wywiesić,w końcu miał sporo oszczędności,dla których warto przecież życ,nawet gdy wróg depcze kraj.To jest objaw bohaterstwa dopiero :lol: .To Dąbrowski organizował obronę półwyspu,a nie przerażony majorek-paniczyk.I to nie jest żaden mit,tylko relacje wielu osób.Bajka to dzielny Sucharski.Co do wstąpienia Dąbrowskiego do partii to też proszę o źródła,bo z tego co wiem,to raczej majorek,przeciwnik sanacji,pełnił w PRL zaszczytne funkcje,a Dąbrowski umarł jako sprzedawca gazet w kiosku i nawet na leczenie gruźlicy mu czerwone kmioty nie dały.Co do dezerterów-rozstrzelani zostali Ci,co chcieli się Niemcom poddać właśnie po bombardowaniu drugiego dnia i samowolnie opuścili placówkę,według Podhorskiego było ich czterech.Groby znaleziono w pobliżu placówki "Elektrownia".Nie rozumie Pan Kutrzeba co to oficerski honor i przysięga złożona przed towarzyszami broni.Istniały wtedy jeszcze ideały,honor żołnierski...swojego dowódcy broniło się jak ojca,nawet gdy krzyczał ze strachu ogarnięty paniką a w gaciach bulgotał murzyn :lol: .A bajka to mit Sucharskiego jako dzielnego obrońcy Westerplatte.Za dużo Wańkowicza Kutrzeba...Proponuję odwiedzić stronę www.westerplatte.com.pl Co do W-39 zdania nie zmienię,absurdalność przepisów faworyzujących stronę polską przeraża i czyni ten system zupełnie ahistorycznym.Czegoż jednak się nie robi,aby Niemcom dokopać.Widzę,że niektórzy mają już we krwi "historyczność" czterech pancernych :wink: .Nie mówię przecież o jakichś drastycznych zmianach tylko o kosmetyce,o zmianie przepisów niezgodnych,choćby po części,z realiami wojny 1939 roku.I tyle.Bene.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

ojojjjj chyba przesadziłeś, nie wiemy nic co się tam działo
opróch opowiadań wyrwanych przez dzienikarza od jednego z uczestników
Jeden przykład:
skoro sucharski był tchórzem i przestał dowodzić 2 IX
to kto wydał rozkaz rozstrzeliwania własnych żołnierzy późnie, jeżeli bowiem ktoś wydał takowy, to postąpił niezgodnie z prawem i jurysdykcją i sam jest morsercą, a jeśli zrobił to por Dąbrowski czy jak tam bo nie pamiętam to odjum tragedii spada na niego
Ja bym tak daleko nie wyciągał wnisków
A na Bzurze przebije ci opone w motorowerze co byś nie był taki zmotoryzowany :)
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Pzkpfw II (pff co za nik :) ) propozycja preclo uwazam ze dobra.
tez uwazam ze robienie przepisow faworyzujacych jakas strone uwazam za absurd.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

to nie nik to czołg
Ja obawiam się że nawet małe drgnięcie na korzyść niemców spowoduje walcownie a nie grę
ale cały czas kombinuję
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Zajrzałem na strone, spoko. O Sucharskim słyszałem juz wczesniej, teraz przeczytałem relacje. OK. Całej prawdy pewnie i tak się juz nigdy nie dowiemy.
Tylko, stary, mimo wszystko, nie wyzywaj człowieka od świń na podstawie relacji innych. Nie uchodzi.
Nie twierdze, że z Sucharskiego był w 39 super bohater. Wszsytko wskazuje na to, że nie. W normalnych warunkach po wojnie powinien był się zebrać sąd wojenny i zbadac ałą sprawę.
Ale w momencie, gdy potrzebny był mit i to zarówno komunistom , jak i władzom emigracyjnym, nikomu nie zależało na szczegółach. To tak jak z porucznikiem Ordonem, co go Mickiewicz wysadził na reducie, a chłop dozył starosci w Paryzu.

A swoja droga, wiadomo za co Sucharski dostał Virtuti w kampanii 1920?
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2005   

Panowie mjr. Sucharski wywiązał się w dwójnasób z rozkazu
Miał się bronić 12 godzin, bronił się kolejnych 12
Sąd polowy na pewno by go spotkał gdyby dalej gineli żołnierze bez rozkazu
Przykłądając to do miary współczesnej
Czy lepiej poddać się i siedzieć czy wyniszczać swoich żołnierzy
Ja sądzę że Polska obeszłaby się bez mitu tego czy innego
wypromowalibyśmy Mokrą czy wiznę
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

Nie chodziło mi oto, że Sucharskiego pod sąd. raczej o to, że sąd miałby wyjasnić rzeczy typu: egzekucja kilku żołnierzy, de facto przejecie dowództwa przez dabrowskiego itp.

Co do wykonania rozkazu w dwójnasób: zgoda, rozkaz wykonał. Tylkoże w rozkazie nic nie było pewnie że zaraz potem ma sie poddać. Wlaczyc nalezy dopóki są mozliwości i jest sens poswiecania żołnierzy i są śrdoki walki.
Dabrowski poddał załogę, gdy srdoki walki juz sie wyczerpały ale udowodnił,że mozna to było robic o 5 dni dłużej. czy było warto?Mysle, że dla samego komunikatu radiowego "Westerplatte broni sie..." warto było.
A gdy juz sie nie dało walczyć, no to sie poddali. samobójca nikt tam nie był.
A oWiznie i kpt. Raginisie to chetnie bym podyskutował w aspekcie tej dyskusji.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

wiem ze Pzkpfw II to czolg :)
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

Sucharski dostał Virtuti w 1920 roku,więc zapewne za wojnę z bolszewikami :shock: .Co do ustalenia tego,co działo się na WST rzeczywiście macie rację,prawdy już raczej nikt dzisiaj nie dojdzie.Tylko jeszcze jedno sprostowanie:Westerplatte nie poddało się na rozkaz Dąbrowskiego,lecz na rozkaz majora,który "doszedł już do siebie"po chwilowej słabości :lol: .Środki do walki jeszcze były-podobno na miesiąc,gorzej z medykamentami.Przejęcie dowodzenia też raczej odbyło się właściwie,przecież nikogo zdrowego i w pełni sił nie można pozbawić dobrowolnie dowództwa,wywołałoby to niezadowolenie wśród załogi.Z relacji obrońców wynika też,że Sucharski nie cieszył się ich szczunkiem i nie był żadnym autorytetem...Zmieniając lekko temat,każdy wie ile wiary w serca Polaków wlewał komunikat zacytowany przez Bergmana,w tym był sens całej obrony.Zarzuty WZ o niepotrzebnych ofiarach-z tym się zgodzić nie mogę.Jaki sens miało w takim razie choćby Powstanie Warszawskie i zdobywanie Łowicza w czasie walk nad Bzurą w 1939 roku (2 razy zresztą).Za to powinien być sąd polowy,a nie za rozkaz dłuższej od planowanej obrony Westerplatte i rozstrzelanie dezerterów.Mówiąc cynicznie,ofiar,przy dłuższej obronie relatywnie nie byłoby więcej niż podczas odwrotu znad Bzury.Czołgiem będę nadal broniąc logiki W-39 i jego podstawowego założenia-odzwierciedlania realiów Kampanii Wrześniowej na planszy.Jest już blisko ideału,teraz jedynie drobne zmiany,nie rewolucja.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

WZ napisał/a:

Ja obawiam się że nawet małe drgnięcie na korzyść niemców spowoduje walcownie a nie grę
ale cały czas kombinuję


Ciekawe? Walcownię? System nie jest realny - pokazuje to statystyka. Popatrz sobie jak często dezorganizacja się zdarza.

Mały przykład: Dwa bataliony piechoty polskiej (4 PS)są atakowane przez dywizję pancerną (z trzech pól - dajmy 60 PS) wspartą powiedzmy jeszcze 2 modyfikatorami lotniczymi- stosunek maksymalny w grze 10:1. I szansa na dezorganizację to 2/3 maksymalnie (a przy 50% szans na B3 to szansa na dezę wynosi tylko 1/3). I to jest przegięcie, że polacy mogą spokojnie przeżyć atak 250 - 300 czołgów i nic im się nie dzieje -

To jest wg. mnie przegięcie i absurd w stosunku do realiów. W zmianie przepisów jak napisał PzKpfw II chodzi o kosmetyke i większą szansę na zrobienie tego co się Niemcom udało we wrześniu - bo obecnie POWTÓRZENIE SCENARIUSZA HISTORYCZNEGO JEST WIELCE NIEPRAWDOPODOBNE.

A co do innych - to jednostek nie zmienisz, więc grzebać można tylko w zasadach. Zmiana liczby (bo siły może tak) jednostek to pole popisu dla scenariuszy alternatywnych.
 
 
 
Piechur
St. sierżant


Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 288
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

Sucharski "major-paniczyk" pełnił zaszczytne funkcje w PRL-u :shock:
Z tego co wiem to pochodzenie Sucharski miał chłopskie (jak najbardziej pasujące do PRL-u). Niestety, jakoś nie potrafił tego wykorzystać. W 1947r. zmarł we Włoszech. Miał zaawansowana gruźlicę.

No cóż też jestem za tym, zeby oddać sprawiedliwość Dąbrowskiemu, ale nie ma potrzeby gnoić przy tym Sucharskiego. W walce każdemu może przydarzyć się lekka załamka. W przypadku Westerplatte na szczęście na posterunku był Dąbrowski, który opanowal sytuację.
_________________
Dla tych co w boju zapragnęli słynąć.
Dwie tylko drogi.
Zwyciężyć lub zginąć.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 09 Mar, 2005   

NIe no Roman nie bierzesz pod uwagę, że ustawienie wojska polskiego w tej kampanii było zupełnie inne niż Twoje słupki, ustawa sobie wojska w linii i zobaczysz, że przełamanie następuje prawie natychmiast. To że my się podpieramy odpowiednim ustawieniem wojsk nie oznacza, że kampania jest nie do wygrania dla Nimemców
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8