Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Ścieżki chwały
Autor Wiadomość
p-panc
Plutonowy


Dołączył: 05 Sie 2004
Posty: 164
Wysłany: Czw 05 Sie, 2004   

opiszcie tą grę bo nie wiem co to w ogóle jest
 
 
Arje
Kapral


Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 97
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Sie, 2004   

Do "Ścieżek" podchodziłem z pewną taką nieśmiałością - w końcu to coś diametralnie różnego od heksówek. Początkowo nie byłem przekonany, ale po trzech rozgrywkach wiem, że gra jest DOBRA, a gdy zasiądą do niej dwaj rozsądni gracze, znający realia I wojny, to może być wręcz pasjonująca.
Podstawową wadą tej gry jest brak realizmu przy manewrach otaczania - możliwe jest, że jeden, odpowiednio użyty korpus, może odciąć całe zgrupowanie armii i widziałem graczy, którzy bawili się głównie w takie manewry. Jednakże przy nastawieniu bardziej na przwdziwą wojnę pozycyjną, zagrywaniu kart jako wydarzeń, a nie ciąłej młócce operacyjnej gra daje dużo satysfakcji. Pojawiają się niuanse strategiczne, możliwość prowadzenia ofensyw na kilku frontach, itp.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 23 Sie, 2004   Mam pytanie.

Nie grałem, to nie wiem. Ja z innej beczki. Nie wiecie, jak można się załapać do niszczenia pudełek? Z tego co widzę na allegro, to strasznie dużo tych ,,uszkodzonych'' pudełek. Może za ,,uszkadzanie'' dobrze płacą, a ja narzekam na brak gotówki :(
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 12 Sty, 2005   

No cóż, minęło kilka miesięcy i mogę powiedzieć na temat PoGa co następuje.
Gra jest z pewnością inna niż te które wypuszcza WZ i spółka. Nie jest ani lepsza ani gorsza, od W-39, B35 itp., jest inna. Szczebel stricte strategiczny, poruszanie sie w systemie point to-point, no i karty bedące duszą tej pozycji. Losowość, mozliwość oddziaływania na grę wydarzeniami, gigantyczne starcia (w sumie to nawet do 1 mln po każdej ze stron), w miarę proste przepisy i stosunkowo krótki czas rozgrywki (całą wojnę można zrobić w 7-9 godzin) przemawiają za zakupieniem tej pozycji.
Jednak są i mankamenty. Przede wszystkim jakość wykonania elementów gry. Plansza się szybko przeciera, żetony się scierają przez co stają się nieczytelne (szczególnie jednostek a-w i ger). Karty bez "protektorów" też się szybko niszczą.
Także początkowa cena oscylujaca w granicach od 160 do 200 zł była zbyt wygórowana, tym bardziej że grę bez pudełka mozna było kupic z kosztmi wysyłki za około 55-60 zł.
Uważam że cena około 75 zł z pudełkiem byłaby, ceną realną.

Generalnie oceniam PoG za grywalność na 5, za szatę graficzną na 3 ( i to słabiutkie za tę cenę) ogólnie na 4+.

P.S. jeśli w reedycji ewentualnej G poprawi grafikę gra w mojej ocenie powinna dostać 5 :)
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 12 Sty, 2005   

Z moich dotychczasowych doświadczeń, jako zielonego gracza, wynikają cztery poważne merytoryczne błędy autorów:

1. autorzy wyobrażali sobie, że jak Rosja mogła formować dużo wojska, to za każdym razem było ono odentycznej jakości.
jest to oczywiście niepoważne, gdyż poza armiami 1 i 2 rzutu sformowanymi podczas mobilizacji (armie 2 rzutu były nawet lepsze co do jakości, jak armie 1 rzutu) reszta docierała na front w stanie pożal się Panie Boże, a przy okazji kiepsko uzbrojona.
Już we wrześniu 1914 roku sytuacja zaopatrzeniowa była tragiczna, zaś na wiosnę 1915 katastrofalna.

Tymczasem w grze Rosjanie jak gdyby nigdy nic. Mnożą się w takim tempie, że mi sił na nich nie starcza, a ich jakość jest równie dobra, jak na początku wojny.

Gdyby tak wyglądała historia, mówilibyśmy dzisiaj wszyscy po rosyjsku.

2. Pasmo Karpatów zostało potraktowane w sposób tragiczny.

Modyfikator na walkę jest identyczny jak lasów pod Sedanem, czy Tannenbergiem. Jedyna różnica to taka, że jkednostki w górach nie da się zaatakować z flanki.

Tymczasem nie darmo Rosjanie zaczęli obchodzić od północy najwyższe partie gór, ciągnąć ostro w stronę przełęczy Użok, Łupkowskiej i Dukielskiej, gdyż góry są tam dość niskie (może z wyjątkiem Użoku).
Zauważcie, że próba przebicia się przez wyższe partie Karpat w ich wschodniej części skończyła się dość szybko po początkowych sukcesach, a to wskutek braku zaopatrzenia - zresztą nie walono tam wielkiej ilości dywizji, ograniczając się do jednostek rezerwoiwych i kawalerii. Dopiero w zimie zaczęto przesuwać dobrze wyposażane do tego celu jednostki liniowe, celem wyłamania sie na Nizine Wegierską.

Nie uwzględnia się kompletnie wielkich rzek - atak przez potężny w okolicach Belgradu Dunaj to atak w terenie czystym i Serbów chronią tylko umocnienia i słabiutka twierdza.

3. Zaopatrzene Rosjan.

Autorzy nie zwrócili uwagi na realia - teoretycznie przeciwnik może mi się wpakować w 1/6 kwartału do Berlina i pomaszerować dalej na Zapad wzorem armii Aleksandra I.

W rzeczywistości Rosjanie napitykali na problemy, które przezwycięzali z trudem.

Efekt tego jest taki, że jak na moje wrażenia Austriacy nie mają szans praktycznie na nic bez Niemców. Nawet na jakąkolwiek formę ataku są za słabi w pierwszym etapie - walka armia kontra armia kończy się na dwóch rzutach kością, bez jakiegokolwiek manewru.

Przemanewrowanie jednej armii na drugą to zostawienie pustki dla przeciwnika - nie ma strefy kontroli.

Jedyna możliwość na początku gry, to w pierwszym etapie skupić dwie armie w Przemyślu i próbować atakowac rosyjską armię w Lublinie.

W przeciwnym razie uzupełnienia spływają tragicznie wolno, a Rosjanie są jak taran, na dodatek wciąż silniejszy, choć w rzeczywistości był coraz słabszy aż do lata 1916, gdy kosztem potężnych wysiłków udało się stworzyć potężną siłę uderzeniową.

4. Nie ma angażowania się sąsiednich jednostek w walkę - w Wojnie 1920 roku jest to o tyle zrozumiałe, że olbrzymie przestrzenie.

W latach 1914-1918 nawet na froncie rosyjskim ilośc wojsk pozwalała na interwencję na rzecz sąsiada, jeśli był w opałach, a tempo natarcia było na tyle niskie, że odwody wszędzie niemal zdążały.

Ja rozumiem, że to wynurzenia żółtodzioba, ale pewne rzeczy w tej grze wzbudzają sympatię (karty, choć moim zdaniem błędem był podział czasu wojny na trzy okresy - w ten sposób Brytyjczycy już na wiosnę 1915 roku są tak silni, jak chyba dopiero rok później).

Kolejna kwestia, choć to nie błąd zasadniczy, to Francuzi.
Są moim zdaniem za słabi w stosunku do Niemców (w rzeczywistości armie francuskie nie były chyba słabsze aż prawie o połowę) i na dobrą sprawę dość delikatni.

Gra się w to fajnie, choć przeciwnik bije ostro zielonego adwersarza.

Niemniej pewne rzeczy jednak rażą.
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 17 Sty, 2005   

Generalnie zgadzam się z Archaniołem.
Braki jakościowe i cokolwiek przesadzona cena gry to spory minus. Sam system - według mnie bardzo ciekawy. Do tego jak jeszcze dołożyłem karty z dodatku to zrobiło się jeszcze ciekawiej.

Zulu:
to wypadałoby zróżnicować siłę poszczególnych armii, np. rosyjskie z początku wojny - silne, potem słabe; ale w sumie to armii rosyjskich jest łącznie 12, czyli w zasadzie wszystkie wystawione do 1915 roku. Armie są niszczone, potem odtwarzane -i w takim systemie trudno oddać różnice jaościowe wojska w różnych okresach wojny.
Podobnie Francuzi, a nawet Niemcy.
To trzebaby zastępować np. 1 Armię niemiecką z początku wojny takim samym żetonem np. z 1918 roku, o innych parametrach.
A to chyba nie o to chodzi w tej akurat grze.
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Grohmann
Porucznik



Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 896
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 17 Sty, 2005   

Gra na pewno nie oddaje wiernie realiów historycznych (choć mozna się spierac w jakim stopniu) ale gra się w nią bardzo przyjemnie. Osobiście bardziej wolę hexy od point-to-point to jednak karty walki mnie urzekły. Choć z drugiej strony to trochę czasami bywa irytujące bo wychodzi na to, że prawdziwa gra odbywa się na poziomie kart a zetony sa tylko nędznymi wykonawcami woli kart. I również cięzko jest mi sie pogodzić z tym że majac parenascie tam zetonow moge ruszac sie zaledwie czescia z nich- jednak napewno nie można tego grze za minus poczytac.
_________________
Get the graal or die tryin.
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 06 Lut, 2005   

Grohmann napisał/a:
Gra na pewno nie oddaje wiernie realiów historycznych (choć mozna się spierac w jakim stopniu) ale gra się w nią bardzo przyjemnie. Osobiście bardziej wolę hexy od point-to-point to jednak karty walki mnie urzekły. Choć z drugiej strony to trochę czasami bywa irytujące bo wychodzi na to, że prawdziwa gra odbywa się na poziomie kart a zetony sa tylko nędznymi wykonawcami woli kart. I również cięzko jest mi sie pogodzić z tym że majac parenascie tam zetonow moge ruszac sie zaledwie czescia z nich- jednak napewno nie można tego grze za minus poczytac.


No i gra z historią nie ma aż tyle wspólnego, jak się to opowiada.

A niektóre przepisy są dosłownie pozbawione sensu.
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 07 Lut, 2005   

Ale gra sie bardzo fajnie, zwlaszcza podoba mi sie tracenie i odzyskiwanie inicjatywy. Grohmann dawal mi w skure we francji, ale jak zaatakowalem na wschodzie musial zaprzestac ofensywy i rozpaczliwie bronic galicji itd.
Hehe niewiele brakowalo do Wiednia :)
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Lut, 2005   

Ta gra miala byc grywalna, a nie wiernie historyczna. Ja tam wole Reds, For the People i 30 Years War ze stajni GMT.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Motyl
Plutonowy


Dołączył: 20 Lip 2004
Posty: 139
Skąd: Llandeilo/Walia
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2005   

dla mnie jako gracza początkującego ścieżki chwały zdobiły duże wrażenie jeśli chodzi o grywalność.

nie chcę się wtrącać w sprawy zgodności z historią czy realiami, bo się na tym nie znam, ale muszę przyznać, że po 2 rozgrywkach bardzo mi się to podoba.

myślę, że jest to spowodowane tym, że grając dotychczas w planszówki w skali strategicznej, nagle mam karty wydarzeniowe, decyduje o tym kto i kiedy przyłącza się do wojny, no i można rozegrać walki na wszystkich frontach w skali operacyjnej.

może gra nie jest na jakimś super poziomie i zawiera błędy, jednak jest to coś innego od pozostałych planszówek

no i inna kwestia, gra się szybko i w ciągu jednej nocki można zakończyć grę
 
 
hubertok
St. szeregowy


Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 52
Skąd: Kielce
Wysłany: Pią 27 Maj, 2005   

Paweł Puzio napisał/a:
Ale gra sie bardzo fajnie, zwlaszcza podoba mi sie tracenie i odzyskiwanie inicjatywy. Grohmann dawal mi w skure we francji, ale jak zaatakowalem na wschodzie musial zaprzestac ofensywy i rozpaczliwie bronic galicji itd.
Hehe niewiele brakowalo do Wiednia :)


Oj Panowie Panowie, Francję rzucić na kolana to nieduzy wyczyn... szczególnie jak ma się odporność psychiczną i dzielnie znosi wykrwawianie Austriaków :)
Widzisz w tej grze chodzi jednak o to aby złapać zajączka a nie żeby go gonić. Podchodzenie pod Budapeszt czy Wiedeń nie na wiele się zda gdy stolice się obronią. Tak samo jest z Paryżem :)
_________________
Bóg jest zawsze po stronie wielkich batalionów.
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 27 Maj, 2005   

Ja tak nie umiem grac, staram sie maksymalnie wczuc w role naczelnego dowodcy danej strony, co by powiedziala opinia francuska gdyby caly kraj po za Paryzem byl zajety ? sadze ze dawno byl bym na emeryturze lub dowodca okregu gdzies w Indochinach.Jak by zareagowali austryjacy gdyby ruskie staly pod wiedniem?

Kurcze nie mozna byc matematycznym strategiem - liczydlem ;)
 
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Wto 05 Lip, 2005   

Zachęcony przez Dartha na manewrach w Lublinie i przez Marcina Baranowskiego, niedługo po Manewrach, jednak zdecydowałem się na zakup tej gry.

I:
PLUSY
- gra jest na prawdę bardzo grywalna
- Do tego jest szybka i na jej rozegranie wystarcza sprawnym graczom kilka godzin
- skala i obszar działań

MINUSY
- niestety szata graficzna
- bardzo słaba jakość wykonania żetonów i kart

Mimo wszystko jednak, uważam iż jak na 39 złotych warto było zakupić tę grę.
_________________
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 05 Lip, 2005   

Szata graficzna? Nie jest zla...a wykonanie to znany znak jakosci firmy G. ;)
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 05 Lip, 2005   

Gladky napisał/a:
Zachęcony przez Dartha na manewrach w Lublinie i przez Marcina Baranowskiego, niedługo po Manewrach, jednak zdecydowałem się na zakup tej gry.

I:
PLUSY
- gra jest na prawdę bardzo grywalna
- Do tego jest szybka i na jej rozegranie wystarcza sprawnym graczom kilka godzin
- skala i obszar działań

MINUSY
- niestety szata graficzna
- bardzo słaba jakość wykonania żetonów i kart

Mimo wszystko jednak, uważam iż jak na 39 złotych warto było zakupić tę grę.

I tak dobrze, że nie 199.

Widziałem polskie wydanie w Lublinie i naprawde jakością nie dorównuje na pewno wersji Cyber.
 
 
theblitz
Szeregowy


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 16
Skąd: Głogów
Wysłany: Sob 11 Mar, 2006   

Gdzie ktos widzial Sciezki Chwaly za 39 zl ? Na allegro jest teraz po 90 i z tego co sie orientowalem to naklad tej gry sie konczy. Jezeli ktos wie gdzie mozna kupc ta gre taniej prosze o info. Dzieki
 
 
 
Grohmann
Porucznik



Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 896
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 11 Mar, 2006   

Sciezek za 39 zł juz nie dostaniesz, chyba ze z drugiej ręki. Tyle kosztowały w dawnych czasach ale to tylko przez moment. Wydawca chyba sprawdzał jak duży jest popyt na grę przy kazdym mozliwym poziomie ceny. ;)
_________________
Get the graal or die tryin.
 
 
 
wujaw
Podporucznik


Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 537
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 13 Mar, 2006   

theblitz napisał/a:
Gdzie ktos widzial Sciezki Chwaly za 39 zl ? Na allegro jest teraz po 90 i z tego co sie orientowalem to naklad tej gry sie konczy. Jezeli ktos wie gdzie mozna kupc ta gre taniej prosze o info. Dzieki
Gra jest dostępna w sklepie wysyłkowym departament gier za 70 zł plus koszty przesyłki.Jest to wydanie w kartoniku.Moim zdaniem gra prezentuje się świetnie.Fakt,że mapa jest na niezbyt grubym papierze,a żetony nie są lakierowane,ale trzeba naprawdę dużo grać, żeby coś się z nimi stało.
 
 
theblitz
Szeregowy


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 16
Skąd: Głogów
Wysłany: Pon 13 Mar, 2006   

dzieki za info!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8