Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Grenadierzy pancerni w B-35
Autor Wiadomość
Espada
Chorąży



Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 439
Skąd: Gdynia
Wysłany: Wto 08 Lut, 2005   

Chciałbym dodać że dla bardziej dociekliwych i czepialskich graczy taka zasada dotyczyłaby jednocześnie piechoty w ciężarówkach( z całą grozą tej możliwości - Pancerz przyjąłbym jak dla kolumn transportowych), a dlaczego?
Otóż w WzM i w DSO w fazie ruchu normalnie można strzelać do wszelkich jednostek które są zmotoryzowane (ciężarówka na żetonie) a nie są piechotą - np Flaki zmot, art.zmot itp
No to ja wychodzę z założenia że jeśli można ostrzelać jednostki przenoszone (w/w sprzęt) to też mozna ostrzelać środki przenoszenia (vide transportery) i nie ma co dyskutować czy tak wolno czy nie.
W zgodzie z moimi wnioskami i zasadami podsuniętymi odnośnie piech.zmech. tak samo należy traktować piech.zmot. i będzie to w miarę sprawiedliwe dla obydwu rodzajów piechot(przynajmniej skończą się pytania skoro można strzelać do transporterów to dlaczego nie srzelamy do ciężarówek).
Pozdro!!!
KG Grau dzięki za poparcie!!!
_________________
In mare via Tua!!!
 
 
 
Piechur
St. sierżant


Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 288
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 09 Lut, 2005   

Jest jeszcze jedna opcja. Wprowadzić przepis, że przy spotkaniu stos w stos WO prowadzą jednostki najsilniejsze, w tym sensie, że strzelający ma obowiazek ostrzelania jednostki o najsilniejszym pancerzu. Z wyłączeniem z tego przepisu oczywiście jednostek, które maja działo skuteczniejsze w walce z lekko opancerzonymi celami.
Przepis taki doprowadzi do urealnienia gry.
_________________
Dla tych co w boju zapragnęli słynąć.
Dwie tylko drogi.
Zwyciężyć lub zginąć.
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 10 Lut, 2005   

Masz chyba trochę racji. No bo na wojnie jak słabe czołgi dostały się pod ogień to je wycofywano i wprowadzano te silniejsze. No ale te słabsze też ponosiły staty. więc proponuję tak jeśli spotkają się stosy to ten atakowany może wybrać do odpowiedzi na ostrzał mocniejszą jednostkę ale słabsza też ponosi jakieś straty :?:
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 10 Lut, 2005   

Czy ktos z was mógłby Wasze przemyslenia przełożyc na konkretne paragrafy punkt po punkcie, tak żeby osoby mniej siedzące w temacie mogły się połapać ? Oczywiście po ustaleniu przez Was ostatecznej wersji.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 10 Lut, 2005   

pomysl ze strzelaniem do najsilniejszych - panowie! toz to kompletnie odrealniona idea! do tego niesprawiedliwa!
fajnie by to wygladalo jak np. Humbery musialyby strzelac do Pamther a nie do np. Wespe albo grenadierow! Wszelkie "wyrownanie szans" przy tej opcji prowadzi do nieakceptowalnej komplikacji przepisow. a czemu odrealnione? otoz WO jest sztucznie oddzielona w systemie od walki bezposredniej - w realu trwalo to jednoczesnie, a wiec WO w przelozeniu na system zajmuje cala faze walki i caly teren walki a wiec kilka godzin i kilka km2! dleczego dowodca nie moglby na takim terenie i w takim czasie ostrzelac dowolnej jednostki :?: :!:
a paragrafy - mysle, ze powinnismy goraco poprzec ten apel i skierowac go do RK
_________________
KG Grau
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 10 Lut, 2005   

Dziękuję Panie Pułkowniku.
Zwłaszcza, że dyskusja na temat WO toczy się już bodajże w 3 miejscach i naprawdę można się pogubić :wink:
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Piechur
St. sierżant


Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 288
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 11 Lut, 2005   

Nie czytasz KG Grau ze zrozumieniem?
Przeciez napisałem wyraźnie, że z wyłączeniem jednostek, które mają parametr armata podzielony na skuteczność w ostrzale pancerek oraz lżej opancerzonych pojazdów.
Podstawą mojego toku myślenia jest zasad, ża na polu walki każdy dowódca dąży do eliminacji najgroźniejszego n-pla.
Zdaję sobie sprawę, że ogranicza to dowolność wyboru celów, ale chciałbym zobaczyć jak na polu walki gdzie spotyka się batalion Panther wsparty batalionem grenadierów w Sdkfz kontra batalion Shermanów wspartych batalionem piechoty na half-truckach i oba bataliony pancerne zajmują się wyżyną transporterów. Bzdura.
_________________
Dla tych co w boju zapragnęli słynąć.
Dwie tylko drogi.
Zwyciężyć lub zginąć.
 
 
dbj
Kapitan *


Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 500
Skąd: Muszyna
Wysłany: Pią 11 Lut, 2005   

Nie do końca jest to bzdurą. Idący do natarcia batalion Panter wsparty grenadierami pancernymi po wyeliminowaniu lub zmuszeniu do wycofania ze względu na straty grenadierów sam też zaniecha ataku, zwłaszca w terenie trudniejszym niż czysty. Cząłgi nie bedą atakować same bez wsparcia. dlatego jeżeli nie możesz bezpośrednio wyeliminować przeciwnika to próbujesz stworzyć taką sytuację, żeby sam sie wycofał i tu jak najbardziej ostrzał lżejszych celów jest wskazany. Taka taktyka. Oczywiście może sie to nie udać i dzielne panterki rozstrzelaja twoje nie mniej dzielne tanki.

Nigdy nie biłem sie w realu, ale np w Close combat transportery opancerzone padały łupem jako pierwsze, po wyeliminowanie nie mniej groźnego wsparcia piechoty, zaczynała sie zabawa w łowienie cięższego sprzętu. Generalnie wszystko co było na widelcu i mogło być zniszczone niszczone było od razu. Tylko jak była duża przewaga ilościowa można było zaryzykować równą wlakę bezpośrednią z niemieckimi czołgami, która czsem się opłacał, ale zawsze przy dużych stratach własnych.

Dlatego strzelajmy do kogo chcemy i pamiętajmy, że przeciwnik sentymetów nie będzie miał. Ty zniszczysz mu piechotę, on zniszczy ci czołgi. No ale chyba nie poddasz sie na poczatku rozgrywki dla tego że masz gorszy sprzet.

Kiedyś grałem w Kasserine, pierwszy scenariusz, broniłem przełeczy aliantami, jak tylko miałem możliwośc to cieszyłem się ze zniszczenia PS w batalionach piechoty, przeciwnik dodatkowo oszczedzał pancerniaków i okazało się, że na przełeczy były pola minowe i zapory przeciwpancerne a atakujący miał piechoty jak na lekarstwo...
_________________
www.gms.iaw.pl
 
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 12 Lut, 2005   

ano wlasnie!
przeciez to od gracza zalezy w co strzela i jakie beda tego konsekwencje! Wszelkie sztuczne ograniczenia sa po prostu bez sensu!
_________________
KG Grau
 
 
Grohmann
Porucznik



Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 896
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 13 Lut, 2005   

Piechur napisał:
Cytat:
Jest jeszcze jedna opcja. Wprowadzić przepis, że przy spotkaniu stos w stos WO prowadzą jednostki najsilniejsze, w tym sensie, że strzelający ma obowiazek ostrzelania jednostki o najsilniejszym pancerzu. Z wyłączeniem z tego przepisu oczywiście jednostek, które maja działo skuteczniejsze w walce z lekko opancerzonymi celami.
Przepis taki doprowadzi do urealnienia gry.


O ile powyższa opcja doskonale nadawałaby się gdy przed soba mamy dajmy na to Pantherę i Transporter, to juz niestety nie jest dobra w sytuacji gdy przed nami znajdują się przykładowo Panthera, PzIV i Stug. Wtedy wspomniane ograniczenie jest niestety nie do przyjęcia. Bo dlaczego niby strzelać do Panthery skoro PZIV jest równie groxny a zniszczyć łatwiej.
Jeśli chodzi o transportery to własnie rzucanie tych pojazdów na rozpoznane siły pancerne wroga jest zazwyczaj czystym szaleństwem. Ale o tym decyduje już dowódca co stara się ukazać odpowiedni paragraf, szkopuł w tym aby to rozciagnąc także na obrone a nie tylko na atak jak ma to miejsce obecnie.


KG Grau napisał:
Cytat:
pomysl ze strzelaniem do najsilniejszych - panowie! toz to kompletnie odrealniona idea! do tego niesprawiedliwa!
fajnie by to wygladalo jak np. Humbery musialyby strzelac do Pamther a nie do np. Wespe albo grenadierow! Wszelkie "wyrownanie szans" przy tej opcji prowadzi do nieakceptowalnej komplikacji przepisow. a czemu odrealnione? otoz WO jest sztucznie oddzielona w systemie od walki bezposredniej - w realu trwalo to jednoczesnie, a wiec WO w przelozeniu na system zajmuje cala faze walki i caly teren walki a wiec kilka godzin i kilka km2! dleczego dowodca nie moglby na takim terenie i w takim czasie ostrzelac dowolnej jednostki
a paragrafy - mysle, ze powinnismy goraco poprzec ten apel i skierowac go do RK


To, że Humbery miałyby strzelac do Panther w wspomnianym przykładzie jest dla mnie akurat logiczne. Wespe raczej podziewały się na tyłach ugrupowań, nie mówiąc już o transporterach szczególnie w sytuacji gdy zauważono siły pancerne wroga (mam wrażenie jak bym gdzieś ta kwestię wypowiadał ;) ). Stąd logicznym wydaje się fakt, że raczej starano by się wyeleminować wroga pod nosem niosącego bezposrednie zagrożenie niż chowające sie na tyłach pozostałe jednostki.
A tak na boku to ciekawe jakby zaaregowali czołgiści Humberów na widok Panther w bezpośrednim zasiegu :lol:


Moim zdaniem gracze powinni miec możliwość samemu wyznaczenia jednostek do WO. Jednostki te mogłyby zarówno same dokonywać ostrzałów jak i być ostrzeliwane. Jednostki niezadeklarowane do WO miały by nikły wpływ na walkę zwyczajną, np walczyłyby tylko częścią sił albo tylko 1ps zaleznie od siły początkowej z uwagi na ograniczony udział w WO będącej częścią zwyczajnej walki jak to zauważył KG Grau.
Taka deklaracja dokonywana byłaby przez obie strony zarówno w obronie jak i w ataku.
Bo przykładowo jeśli mam na polu 3 bataliony czołgów i dywizjon przeciwlotniczy to, mam prawo (dobra powinienem mieć) nie używać tego dywizjonu w WO, bo zamiast walczyć na ziemi wolę aby pilnował nieba. A więc jak nie używam to nalezy założyć, że znajduję się on za liniami czołgów więc jego ostrzał jest conajmniej problematyczny.
_________________
Get the graal or die tryin.
 
 
 
Grohmann
Porucznik



Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 896
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 13 Lut, 2005   

dbj napisał:
Cytat:
Nie do końca jest to bzdurą. Idący do natarcia batalion Panter wsparty grenadierami pancernymi po wyeliminowaniu lub zmuszeniu do wycofania ze względu na straty grenadierów sam też zaniecha ataku, zwłaszca w terenie trudniejszym niż czysty. Cząłgi nie bedą atakować same bez wsparcia. dlatego jeżeli nie możesz bezpośrednio wyeliminować przeciwnika to próbujesz stworzyć taką sytuację, żeby sam sie wycofał i tu jak najbardziej ostrzał lżejszych celów jest wskazany. Taka taktyka. Oczywiście może sie to nie udać i dzielne panterki rozstrzelaja twoje nie mniej dzielne tanki.


Właśnie o to chodzi, że jeśli byś wziął się za transportery (mówię o sytuacji w realu) olewając czołgi to prawdopodobnie szybko byś zmniejszył stan posiadania własnych tanków w znacznym stopniu. Ponadto raczej w takich starciach piechota naciera na własnych nogach a nie na mechanicznych.

Cytat:
Nigdy nie biłem sie w realu, ale np w Close combat transportery opancerzone padały łupem jako pierwsze, po wyeliminowanie nie mniej groźnego wsparcia piechoty, zaczynała sie zabawa w łowienie cięższego sprzętu. Generalnie wszystko co było na widelcu i mogło być zniszczone niszczone było od razu. Tylko jak była duża przewaga ilościowa można było zaryzykować równą wlakę bezpośrednią z niemieckimi czołgami, która czsem się opłacał, ale zawsze przy dużych stratach własnych.


To skoro jesteśmy przy grze to pomyśl jak byś się zachował gdyby obok transportera stał wrogi czołg, do kogo byś oddał pierwszy strzał (wczuj się w dowódcę czołgu :twisted: ) ?
_________________
Get the graal or die tryin.
 
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 13 Lut, 2005   

pomysl grohmanna zmierza w ciekawym kierunku ale obawiam sie,ze to jednak zbyt wielka komplikacja - koniec koncow mogloby sie nam zrobic z b35 nowe Waterloo :wink:
chociaz pomysl naprawde interesujacy - ale np. przeciez te jednostki i tak mysialyby podlegac efektom walki, nb. nie moglyby przeciez pozostac na heksie jesli wynik walki bylby niekorzystny dla obroncy, co z kolei musialoby skutkowac przyjeciem kolejnych sztucznych zalozen.
Mialem inny pomysl - zeby jednostki, ktorych nie chce sie uzyc, po prostu wycofac jakby uzyskaly b1, ale to tez rodzi zbyt wiele kmplikacji, np. trzeba by bylo ustalac limit PS jednostek wycofywanych, tzn. ile moze sie "bezkarnie" oderwac od przeciwnika a ile musi pozostac na polu, albo oderwanie kosztem PW, etc.
Wydaje mi sie,ze tu chyba sie nic lepszego nie da wymyslic, ponad obecny stan przepisow. Ale mozna by sprobowac zagrac testowa partyjke z uzyciem pomysli Grohh i zobaczyc na ile spowalnia to gre.
_________________
KG Grau
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 25 Mar, 2005   

III edycja
1. piechota zmech - wg. mnie niepotrzebnie skomplikowano przepisy o niej a realny wzrost odpornosci na ostrzal bedzie niewielki
_________________
KG Grau
 
 
Espada
Chorąży



Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 439
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pią 25 Mar, 2005   

Tu już muszę się zgodzić - strzelanie do piech.zmech. w DSO to i tak z średnich czołgów na parametr "0", a jak strzelać będziemy po tej modyfikacji to nawet na "-1". W BSO ledwo będzie "+1,ew.+2" a naprawdę jest to już niewiele. Po za tym osłona, o którą w tym przepisie chodzi jest zgodna z realiami ówczesnego pola walki, piech.zmech. współpracując z czołgami była w ich osłonie. Co innego będzie - na planszy- gdy będzie walczyć "samodzielnie".
_________________
In mare via Tua!!!
 
 
 
Motyla Noga
Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Kwi 2007
Posty: 791
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Pon 10 Cze, 2013   

Mam takie o to pytanie, dlaczego na żetonie przedstawiającym jednostkę grenadierów jest umieszczony taki o to skrót PGR, przecież (tak mi się wydaje) jest to błędny skrót.
 
 
irek6969
Kadet


Dołączył: 25 Lut 2013
Posty: 2
Wysłany: Pon 10 Cze, 2013   

Motyla Noga napisał/a:
Mam takie o to pytanie, dlaczego na żetonie przedstawiającym jednostkę grenadierów jest umieszczony taki o to skrót PGR, przecież (tak mi się wydaje) jest to błędny skrót.


Witam....

Panzer Grenadier Regiment czyli na nasze pułk grenadierów pancernych.

Pozdrawiam
 
 
czarek0402
Sierżant


Dołączył: 17 Wrz 2006
Posty: 229
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Pon 10 Cze, 2013   

Czyli Panzergrenadier Regiment, w skrócie Pzg Rgt lub PzGren Rgt :roll:
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.

Jan Kochanowski (1530 - 1584)
 
 
Motyla Noga
Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Kwi 2007
Posty: 791
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

Cytat:
Panzer Grenadier Regiment czyli na nasze pułk grenadierów pancernych.


no tak ale to nazwa angielska, po co wstawiać skrót angielski :? , jeśli gra jest polska powinny być nazwy polski a mamy trochę po pollsku trochę po niemiecku trochę po angielsku :? nie rozumiem nic z tego :?
 
 
Motyla Noga
Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Kwi 2007
Posty: 791
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

A jaka niemiecka :?
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

a kto to pomaga walczyć grenadierom w ich transportrach. Siedzą w transportrach i walczą wychodzą z transportrów i walczą oni nie potrzebują żadnej pomocy to nie są jakieś niedołęgi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8