Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Dowódcy morscy Wielkiej Wojny
Autor Wiadomość
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Tylko do końca niestety nie wiadomo kiedy do niego dotrał meldunek o KL.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Tylko do końca niestety nie wiadomo kiedy do niego dotrał meldunek o KL.


Tak czy inaczej ratowała go tylko noc. Ewentualnie kiepska pogoda.

Po kilku miesiącach pływania w tropiku 23 knotów to on na pewno nie wydzierał. Innymi słowy Zbliżając się do Falklandów sam sobie wykopał swój morski grób.

Gdyby miał choć balon na uwięzi...
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Mearkel nie chciał sie tam zbliżac.... ale v. Spee go nie usłuchał
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Mearkel nie chciał sie tam zbliżac.... ale v. Spee go nie usłuchał


Kurcze, chyba ostatnio czytałeś Perepeczkę, bo świetnie pamiętasz. :D

To coś w rodzaju przeczucia.

A jak oceniasz postępowanie Sturdee'go?

Chyba zapomniał o wojnie, nie?
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

"Coronrl i Falklandy" mam w domu, czytałem jakies 4 miechy temu. Ale ogólnie mnie ten temat interesuje, zbieram informacje bo chcę zrobić stronke :wink:
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
"Coronrl i Falklandy" mam w domu, czytałem jakies 4 miechy temu. Ale ogólnie mnie ten temat interesuje, zbieram informacje bo chcę zrobić stronke :wink:


Z chęcią obejrzę.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Na razie to jedynie zbieranie materiału......
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Jedziemy dalej :arrow: Beatty
Tego znów za specjalnie nie lubię, za to ponizanie Maurera w Scapa. Stanowczo zbyt ambitny, po cześci z jego winy mała masakra brytyjskich KL...
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Jedziemy dalej :arrow: Beatty
Tego znów za specjalnie nie lubię, za to ponizanie Maurera w Scapa. Stanowczo zbyt ambitny, po cześci z jego winy mała masakra brytyjskich KL...


Powiedzmy sobie, że niczym sięnie odznaczył jako dowódca Floty KL.

Jako dowódca Grand Fleet nie miał okazji.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

I mimo tego, że sie nie odznaczył chciał pokazac Maurerowi kto tu rządzi......
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
I mimo tego, że sie nie odznaczył chciał pokazac Maurerowi kto tu rządzi......


Raczej może dlatego.

Dogger Bank - partactwo.

Jutland - partactwo.

O nowym dowódcy Queen Mary wypowiadał się, że niezdolny do dowodzenia krążownikiem liniowym (pewnie był za mało porąbany). A mio to Królowa do momentu zatopienia najlepiej strzelała.

Właściwie człowiek dopbry do dowodzenia eskadra niszczycieli - mniej by naszkodził, a mógłby się wykazać swoją ułańską (lansjerską???) fantazją.

Poruszyłem wcześniej kwestię Dovetona Sturdee i jego partactwa w Port Stanley.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Czemu od razu partactwa? Węgiel ładował.....
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Czemu od razu partactwa? Węgiel ładował.....


Tak, ale ze spuszczonymi portkami dał się zaskoczyć.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Krążowniki liniowe sie bunkrowały po drodze z Angli. Miał wysyłac Canopusa i tego bliżniaka Momountha na spotkanie z v.Spee? Ale tez potem dostał opierd... od dowódctwa za to że Dresdena wypuśćił
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Krążowniki liniowe sie bunkrowały po drodze z Angli. Miał wysyłac Canopusa i tego bliżniaka Momountha na spotkanie z v.Spee? Ale tez potem dostał opierd... od dowódctwa za to że Dresdena wypuśćił


Kent i tak patrolował wejście do bazy, w zamian za Macedonię.

Uziemił oba krążowniki liniowe na raz, bo mu węgla brakło.

gdyby wysłał Canopusa, pewnie Niemcy mieliby dość.
Jeden prawdziwy pocisk ppanc i byłyby problemy.
 
 
August II Mocny
Kapral


Dołączył: 06 Cze 2005
Posty: 84
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 07 Cze, 2005   

Warto też wspomnieć o Admirale Scheer - też niezły dowódca, dla mnie jeden z lepszych po stronie państw centralnych........ :)
_________________
Włochy tez miały wkład w I wojne światową!!!!!
 
 
Gość

Wysłany: Wto 23 Sty, 2007   

Na pewno admirał Scheer dowodził pod Jutlandem prawidłowo (błędy każdy ma prawo popełniać). W każdym bądź razie uratował Hochseeflotte od zagłady.

A co powiecie o ostatnim dowódcy carskiej Floty Czarnomorskiej, wiceadmirale Aleksandrze Kołczaku?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8