Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Operation Weserubung. Kampania norweska AD 1940.
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   Operation Weserubung. Kampania norweska AD 1940.

Mało się o tym mówi, ale to dla Aliantów czas straconych szans na walną rozprawę z Kriegsmarine, partactwo jeśli chodzi o działania lądowe i wsparcie powietrzne walczących w fiordach niszczycieli.

Co myślicie o tych działaniach?
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

armia norweska nie była sama w stanie odeprzec inwazji, natomiast pomoc aliantow nawet jesli pomogła by zachamowac impet inwazji niemieckiej to i tak nie zmieniłaby sytuacji bo przeciez Niemcy wkrotce zaatakowali Francje i trzeba bylo ewakuowac wojska z Norwegii( i tak stało sie w rzeczywistosci), jakby niepatrzec to Norwegia dla aliantów była drugorzednym teatrem działan..
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Viking napisał/a:
armia norweska nie była sama w stanie odeprzec inwazji, natomiast pomoc aliantow nawet jesli pomogła by zachamowac impet inwazji niemieckiej to i tak nie zmieniłaby sytuacji bo przeciez Niemcy wkrotce zaatakowali Francje i trzeba bylo ewakuowac wojska z Norwegii( i tak stało sie w rzeczywistosci), jakby niepatrzec to Norwegia dla aliantów była drugorzednym teatrem działan..


Alez się tych wojsk Vikingu tam nawysyłali.

A bazy dla U-bootwaffe?

Alianci mogli śmiało prowadzić operacjer we Francji i w Norwegii - raczej Niemców nie było stać na dłuższy wysiłek na obu teatrach działań.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Od rozpoczęcia kampanii w Norwegii do ataku na Francję był miesiąc. Gdyby alianci sie przyłozyli w południowej Norwegii, to to Niemcy byli tam jeżeli nie do pobicia, to przynajmniej do powstrzym,ania i rozwinięcia ustabilizowanego frontu. Spektakularny sukces aliantów mógł moim zdanie spowodować nawet opóxnienie ataku na francję.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Gość

Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Bergman napisał/a:
Od rozpoczęcia kampanii w Norwegii do ataku na Francję był miesiąc. Gdyby alianci sie przyłozyli w południowej Norwegii, to to Niemcy byli tam jeżeli nie do pobicia, to przynajmniej do powstrzym,ania i rozwinięcia ustabilizowanego frontu. Spektakularny sukces aliantów mógł moim zdanie spowodować nawet opóxnienie ataku na francję.


Moim zdaniem gdyby kampanię we Francji rozegrać "normalnie", można było pobić III Rzeszę spokojnie w Norwegii. A stamtąd bliziutko do Szwecji.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Normalnie rozegrać kampanię we Francji :wink: ? to wymagałoby innej armii niż francuska i gemerałów wierzących w manewr a nie w linię Maginota. :lol: Nie wymagajmy cudów. Ale gdyby walki w Norwegii sie przeciągały, Adi musiałby wysłać tam posiłki, może by sie zawachał we Francji i te ciapciaki miałyby większe szanse. Oczywiśćie to tylko gdybania. Pewnie jaby osiągnęli jakiś sukces to też by sie poddali ze strachu że się werhrmacht obrazi i nie będzie chiał w Paryżu defilować :lol:
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Gość

Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Bergman napisał/a:
Normalnie rozegrać kampanię we Francji :wink: ? to wymagałoby innej armii niż francuska i gemerałów wierzących w manewr a nie w linię Maginota. :lol: Nie wymagajmy cudów. Ale gdyby walki w Norwegii sie przeciągały, Adi musiałby wysłać tam posiłki, może by sie zawachał we Francji i te ciapciaki miałyby większe szanse. Oczywiśćie to tylko gdybania. Pewnie jaby osiągnęli jakiś sukces to też by sie poddali ze strachu że się werhrmacht obrazi i nie będzie chiał w Paryżu defilować :lol:


Pogdybać sobie nie wolno.
Przecież Sundu by nie przeskoczyli, jak znam życie.

Ale przegranma Adiego to poważna klęska propagandowa.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Nic nie mam przeciwko gdybaniom :wink: Ewentualna wygrana aliantów w Norwegii mogłaby namieszać. Stawiam dolary przeciw orzechom, że gdyby w takim przypadku Adi zaproponował zawieszenie broni to Francja z dzika rozkoszą by na to poszła. jako punkt wyjścia dla Polski Pomorze i Śląk do Wielkiej rzeszy. Ale troche odbiegam od tematu :oops:
Wracając do weserubung. nawet walki w północnej Norwegii mogły byc przeprowadzone lepiej. szybsza reakcja na zdobycie narwiku i szybsze jego odbicie też miałoby wpływ, choć juz nie tak duży na ogólną sytuację. Trzymanie mocnego frontu w poprzek Norwegii wcale nie powinno być takie trudne. Kto wie, może Niemcy musieliby sie zdecydować na atak przez szwecję? Ciekawe jaka była zdolność tego kraju do obrony?
A na zakończenie wylewania pomyj na dowództwo alianckie: O ile sie nie myle to przy wycofywaniusie z Narwiku nawet nie zniszczyli tuneli kolejowych na linnii, którą jeździła ruda żelaza zze szwecji. Pewnie z troski o własność prywatną :wink:
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

1.Niemcy praktycznie bez walki zajeli Danie a to juz była znaczna czesc sukcesu
2.Norwedzy posiadali bardzo słaba armie i tak naprawde nie byli zadnym przeciwnikiem dla Rzeszy,aby cos w Norwegii zwojowac Alianci musieli przerzucic tam sporo wojska dłuzsza trasa, a nie chcieli tego robic z wielu wzgledów,zreszta po czesci tez nie mogli bo głowne sily armii brytyjskiej i francuskiej stacjonowały we Francji i raczej na jakies powazne posilki do Norwgii nie mozna bylo liczyc

3. no i nie łudzmy sie ze te pare dywizji niemieckich czy alianckich walczacych w Norwegii cos ,,mogło", w skali strategicznej i tak wszystko rozstrzygało sie na polach Francji,Belgii i Holandii-gdyby tam wygrali Alianci to i w Norwegii by sobie poradzili, a tak wiedzac ze na posilki z kontynentu nie ma co liczyc bo sytuacja na glownym froncie robi sie nie ciekawa w porę ewakuowali wojska z Norwegii,bo pozniej mogło byc juz na to za pożno
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 08 Sty, 2005   

Viking napisał/a:
1.Niemcy praktycznie bez walki zajeli Danie a to juz była znaczna czesc sukcesu
2.Norwedzy posiadali bardzo słaba armie i tak naprawde nie byli zadnym przeciwnikiem dla Rzeszy,aby cos w Norwegii zwojowac Alianci musieli przerzucic tam sporo wojska dłuzsza trasa, a nie chcieli tego robic z wielu wzgledów,zreszta po czesci tez nie mogli bo głowne sily armii brytyjskiej i francuskiej stacjonowały we Francji i raczej na jakies powazne posilki do Norwgii nie mozna bylo liczyc

3. no i nie łudzmy sie ze te pare dywizji niemieckich czy alianckich walczacych w Norwegii cos ,,mogło", w skali strategicznej i tak wszystko rozstrzygało sie na polach Francji,Belgii i Holandii-gdyby tam wygrali Alianci to i w Norwegii by sobie poradzili, a tak wiedzac ze na posilki z kontynentu nie ma co liczyc bo sytuacja na glownym froncie robi sie nie ciekawa w porę ewakuowali wojska z Norwegii,bo pozniej mogło byc juz na to za pożno


Tak, ewakuowali i bezmyślnie w toku kampani wewalili do Francji, chocby Podchalańczyków.

Norwegowie mogli sporo namieszać. Może nie byli silni, ale Norwegia to nie step. Tankamia tam sobie można poszaleć, że ho.
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Cytat:
Tak, ewakuowali i bezmyślnie w toku kampani wewalili do Francji, chocby Podchalańczyków
to posuniecie bylo bezmyslne zupełnie ale gdyby te wojska ewakuowano w całosci na wyspy brytyjskie to byłoby to korzystne i moze nie patrzylibysmy dzisiaj na to tak negatywnie :wink:

a co do armii norweskiej-jak sie nie myle w teorii bylo to kilka dywizji(6?), jednak w praktyce byłó to kilkanascie tysiecy ludzi rozrzuconych po całym olbrzymim kraju...to były jednostki skadrowane,dywizje liczyły po 2-3tys ludzi,praktycznie nie zdolano przeprowadzic mobilizacji powszechnej,wiec Niemcy nie musieli przeciw tej armii angazowac jakis wielkich sił,gdyby nie Alianci to bardzo szybko nawet te słabe sily niemieckie by sobie bez wiekszych problemów poradziły
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Viking napisał/a:
Cytat:
Tak, ewakuowali i bezmyślnie w toku kampani wewalili do Francji, chocby Podchalańczyków
to posuniecie bylo bezmyslne zupełnie ale gdyby te wojska ewakuowano w całosci na wyspy brytyjskie to byłoby to korzystne i moze nie patrzylibysmy dzisiaj na to tak negatywnie :wink:

a co do armii norweskiej-jak sie nie myle w teorii bylo to kilka dywizji(6?), jednak w praktyce byłó to kilkanascie tysiecy ludzi rozrzuconych po całym olbrzymim kraju...to były jednostki skadrowane,dywizje liczyły po 2-3tys ludzi,praktycznie nie zdolano przeprowadzic mobilizacji powszechnej,wiec Niemcy nie musieli przeciw tej armii angazowac jakis wielkich sił,gdyby nie Alianci to bardzo szybko nawet te słabe sily niemieckie by sobie bez wiekszych problemów poradziły


Tak, ale marsz jedyną drogą wśród gór to nie jest prosta sprawa.
Wystarczył norweski batalion i trochę pni na drodze.
Tylko że oni nie mieli broni ppanc.
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Biorąc pod uwagę fakt, ile dywizji siedziało w Norwegii w 44 i 45 roku. Niemcy dość powaćżnie obawiali się zagrożenia od tamtej strony. Szybka, ale to naprawdę szybka akcja w kwietniu 40 roku w Norwegii ze strony aliant ów mogłaby coś zdziałać. Ale, jak viking słusznie pisze, nikt nie chciał ruszyć większych sił z Francji, dla większości francuskiej generalicji operacje desantowe były czymś z z kosmosu. Sprawne przerzucenie dużej armii alianckiej wymagałoby sposobu myslenia ( bo wcale nie sprzętu) z roku 44
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Gość

Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Bergman napisał/a:
Biorąc pod uwagę fakt, ile dywizji siedziało w Norwegii w 44 i 45 roku. Niemcy dość powaćżnie obawiali się zagrożenia od tamtej strony. Szybka, ale to naprawdę szybka akcja w kwietniu 40 roku w Norwegii ze strony aliant ów mogłaby coś zdziałać. Ale, jak viking słusznie pisze, nikt nie chciał ruszyć większych sił z Francji, dla większości francuskiej generalicji operacje desantowe były czymś z z kosmosu. Sprawne przerzucenie dużej armii alianckiej wymagałoby sposobu myslenia ( bo wcale nie sprzętu) z roku 44


Ha, w armii francuskiej był taki jeden i to akurat do Narwiku go wysłali.

Sprzęt? podobno w Narwiku mieli 5 barek desantowych (słownie 5).

I nie trzeba było wiele wojska.
To nie jest kraj na wspaniałe rajdy Guderiana.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Cytat:
. no i nie łudzmy sie ze te pare dywizji niemieckich czy alianckich walczacych w Norwegii cos ,,mogło", w skali strategicznej i tak wszystko rozstrzygało sie na polach Francji,Belgii i Holandii-gdyby tam wygrali Alianci to i w Norwegii by sobie poradzili, a tak wiedzac ze na posilki z kontynentu nie ma co liczyc bo sytuacja na glownym froncie robi sie nie ciekawa w porę ewakuowali wojska z Norwegii,bo pozniej mogło byc juz na to za pożno

Wermachtowi wiele nie mogło to zaszkodzic tym bardziej, że wysłano dywizje specjalistyczne, głownie górskie........ Ale wszyscy wiemy jak wygladała Kriegsmarine po Norwegii...............................................
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 09 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Cytat:
. no i nie łudzmy sie ze te pare dywizji niemieckich czy alianckich walczacych w Norwegii cos ,,mogło", w skali strategicznej i tak wszystko rozstrzygało sie na polach Francji,Belgii i Holandii-gdyby tam wygrali Alianci to i w Norwegii by sobie poradzili, a tak wiedzac ze na posilki z kontynentu nie ma co liczyc bo sytuacja na glownym froncie robi sie nie ciekawa w porę ewakuowali wojska z Norwegii,bo pozniej mogło byc juz na to za pożno

Wermachtowi wiele nie mogło to zaszkodzic tym bardziej, że wysłano dywizje specjalistyczne, głownie górskie........ Ale wszyscy wiemy jak wygladała Kriegsmarine po Norwegii...............................................

I spadochronowe.

I właśnie o Kriegsmarine tez mi chodzi.

A raczej o jej cień pozostały po kampanii.
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006   

na norwegię hitlera napuścił churchil (między innymi zajęcie altmarka, ale nie tylko. było kilka innych akcji + działania dyplomatyczne) ponieważ miał nadzieję że uda sie zadać niemcom poważne straty na jedynym froncie na którym anglicy mieli druzgocącą przewagę czyli na morzu. w momencie gdy wiadomo było że niamcy ruszą na wyspach brytyjskich na kilku krążownikach zaokrętowano żołnierzy którzy mieli wylądować w norwegii i uprzedzając niemców zająć najważniejsze porty. wszystko było przygotowane, zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, ale gdy zaczęły nadpływać meldunki o niemcach ktoś zaczął je interpretować i w efekcie brytyjska flota popłynęła na spodkanie niemców tam gdzie ich nigdy nie miało być. z krążowników wyładowano żołnierzy tak szybko że na pokładach został cały sprzęt. w efekcie niemcy wylądowali pierwsi a alianci dopiero wtedy zaczęli realizować to co mieli w planie, a zabrali się za co innego. to tyle pamiętam. cała ta operacja po stronie brytyjskiej to jedno wielkie zamieszanie i niewypał, a z wyjątkiem narwiku wszędzie gdzie spodkali niemców to dostali łomot. po klęsce we francji i kapitulacji żabojadów utrzymywanie wojsk brytyjskich nie miało sensu ponieważ nie byli oni w stanie obronić nawet wysp brytyjskich (zakładając że niemcy byli w stanie przyrzucić wermacht przez kanał a nie byli), a z możliwością inwazji anglicy poważnie się liczyli. dlatego każda dywizja jaką można było ściągnąć do wielkiej brytani była cenna, a zwłaszcza takie które zebrały już pewne doświadczenie bojowe. (o wojskach kolonialnych np: w indiach można zapomnieć bo nadawały się co prawda do zadań policyjnych gdzieś w indiach ale w starciu z niemcami nie miałyby szans). moim zdaniem kontynuowanie operacji w norwegi nie miało sensu ponieważ nie dysponowano dostatecznymi środkami do jej dalszego prowadzenia (o korpusie ekspedycyjnym można zapomnieć bo cały sprzęt został we francji). zresztą po co komu zabijać się o jakieś zadupie "na alasce" bez większego znaczenia strategicznego (jedynie zimą szła przez narwik ta szwedzka ruda żelaza), a jak hitler ostatecznie wyszedł na zajęciu norwegi każdy wie. ponadto brytyjczycy musieli bronić ważniejszych dla imperium rejonów niż jakaś tam norwegia, a jak chyba każdy wie nie mieli pukico czym.
 
 
Forteca
St. sierżant


Dołączył: 06 Lip 2006
Posty: 335
Wysłany: Śro 12 Lip, 2006   

W Norwegii Adlof wyprzedził Aliantów "o włos". Oczywiście nie chodziło o Norwegię, a o zajęcie (siłą :!: ) złóż rudy w Szwecji - pierwotnie miano zrobić to w czasie wojny zimowej, tylko ta się skończyła zanim z brytyjskich i francuskich portów zdążyła wypłynąć flota...

Co do samych walk - żołnierz jest tak dobry jak jego logistyka. Co z tego że ma p[ozycję "nie do zdobycia" jak nie dostanie amunicji. A nad liniami (wewnętrznymi a szczególnie zewnętrznymi) komunikacyjnymi panowała Luftwaffe. do tego ta sama Luftwaffe mogła bezpośrednio wspierać działania własnych wojsk lądowych. Alianci nie mogli - ustepowali Niemcom (całościowo) zarówno pod względem ilości, jak i jakości sprzętu.


I nieco OT

Cytat:
Normalnie rozegrać kampanię we Francji ? to wymagałoby innej armii niż francuska i gemerałów wierzących w manewr a nie w linię Maginota.


Wystarczy przeczytać choćby JEDNĄ książkę o walkach we Francji w 1940 r. aby wiedzieć że jedną z przyczyn klęski był manewr Dyle i opuszczenie przez najlepszą część Armii osłony jaką dawała Linia Maginota.

Cytat:
dla większości francuskiej generalicji operacje desantowe były czymś z z kosmosu.


Pewnie dlatego w Holandii w 1940 r. pzeprowadzili sprawną operację desantową :lol:

Cytat:
Ewentualna wygrana aliantów w Norwegii mogłaby namieszać. Stawiam dolary przeciw orzechom, że gdyby w takim przypadku Adi zaproponował zawieszenie broni to Francja z dzika rozkoszą by na to poszła. jako punkt wyjścia dla Polski Pomorze i Śląk do Wielkiej rzeszy.


Przegrał byś - Adolf to kilkakrotnie proponował i odpowiedź była niezmienna (warunek sine qua non): wycofanie wojsk niemieckich poza granice z 1938 roku (sprzed Monachium)
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Śro 12 Lip, 2006   

Cytat:
Pewnie dlatego w Holandii w 1940 r. pzeprowadzili sprawną operację desantową

Możesz rozwinąć?
Nigdy o tym nie słyszałem...
Ale tak czysiak wątpie zeby to byli paras :D
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 12 Lip, 2006   

Dwie dywizje francuskiej piechoty nma Wyspach Fryzyjskich.
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 8