Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepszy ciężki krążownik II WŚ

Najlepszy Ciężki Krążownik II WŚ
Kent
0%
 0%  [ 0 ]
Aoba
0%
 0%  [ 0 ]
Myoko
8%
 8%  [ 4 ]
Takao
18%
 18%  [ 9 ]
Mogami/Tone
8%
 8%  [ 4 ]
Salt Lake City
0%
 0%  [ 0 ]
Northampton/Portland
0%
 0%  [ 0 ]
San Francisco
14%
 14%  [ 7 ]
Baltimore
20%
 20%  [ 10 ]
Admiral Hipper
32%
 32%  [ 16 ]
Głosowań: 1
Wszystkich Głosów: 50

Autor Wiadomość
Espada
Chorąży



Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 439
Skąd: Gdynia
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Vanguard wywodzi sie z tej samej konstrukcji co Król Jerzy V, po prostu słabsze uzbrojenie pogarsza jego ocenę.
Nad tą oceną Richelieu to bym się kłócił, Król JerzyV i linia tych pancerników+ew. amerykański typ North Carolina moim zdaniem były lepsze. Lecz trzeba chyba nowej ankiety aby te oceny zweryfikować!!!
_________________
In mare via Tua!!!
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Espada napisał/a:
Vanguard wywodzi sie z tej samej konstrukcji co Król Jerzy V, po prostu słabsze uzbrojenie pogarsza jego ocenę.
Nad tą oceną Richelieu to bym się kłócił, Król JerzyV i linia tych pancerników+ew. amerykański typ North Carolina moim zdaniem były lepsze. Lecz trzeba chyba nowej ankiety aby te oceny zweryfikować!!!


Trzeba nowej ankiety i będzie.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Cytat:
Hm, gdyby nie radar i zasięg artylerii głównej, pewnie zebrałby niezłe baty od mojego unajulubieńszego cesarskiego Panzerkreuzera, jak oficjalnie go zwano.

Grosskreuzer!!! Von der Tann, Moltke, Goeben, Seydlitz, Derfflinger, Hindenburg były zawsze określane jako wielkie krążowniki
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Emden napisał/a:
Cytat:
Hm, gdyby nie radar i zasięg artylerii głównej, pewnie zebrałby niezłe baty od mojego unajulubieńszego cesarskiego Panzerkreuzera, jak oficjalnie go zwano.

Grosskreuzer!!! Von der Tann, Moltke, Goeben, Seydlitz, Derfflinger, Hindenburg były zawsze określane jako wielkie krążowniki


Akurat ustawowo jako Panzerkreuzer.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Ustawowo to znaczy gdzie?
Np. na necie można spotkac cos takiego jak to
Cytat:
Geschichte und technische Details des Großen Kreuzers (Panzerkreuzers)
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Wto 23 Sie, 2005   

Bartek napisał/a:
Nie rozumiem po prawdzie dlaczego wepchnięto TONE razem z MOGAMI.


Z bardzpo prostej przyczyny.
Tone w rzeczywistości był zmodyfikowanym (ulepszonym) typem Mogami.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Bartek napisał/a:
Ale były to okręty różniące się dosyć znacznie w szczegółach o w ogóle.
Wolę 10 wodnosamolotów i 8x203 zamiast 10x203.

Bartek


Tak, ale do tego samego typu należały Tromp i Jacob van Heemskerck, Isaac Sweers i Z-1 czyli Gerard Callenburgh.

W ogóle tak bardzo się nie różniły - wystraczy popatrzeć na przekroje poprzeczne - podobny (inny jak na pozostałych krążownikach ciężkich, a wspólnym tym dwum podtypom).
Różniły się mopcno w szczegółach, tu racja.
Ale to o niczym nie świadczy.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Bartek napisał/a:
No tu się nie zgodzę - inne było przeznaczenie tych okrętów.
2-3 wodnosamoloty to nie 10.
Dwa takie krążowniki załatwiają sprawę rozpoznania.

Bartek


Temat rozpoznania nie podlega dyskusji, trudno się nie zgodzić.
Cały pomysł jednak nie był najszczęśliwszy (duże zapasy benzyny lotniczej, więc spore prawdopodobieństwo nieszczęścia, zwłaszcza że Japończycy mieli obrone przeciwawaryjną daleko z tyłu, by ni epowiedzieć dosadniej). Kolejna krzyżówka lotniskowca z krążownikiem, mniej śmieszna i bardziej efektywna jak np. szwedzki Gotland.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Bartek napisał/a:
i z dobrą artylerią.

Bartek


Ale dość kiepska amunicją 200 mm (sporo niewybuchów) i papierzanymi (że się tak brzydko wyrażę) wieżami.
Żadne cudo.
 
 
August II Mocny
Kapral


Dołączył: 06 Cze 2005
Posty: 84
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2005   

dla mnie seria admirałów to najlepsze ck.....choć czasem mówi się o nich panc.kiesz.

Adsmiral hipper był sionie opancerzony, nowoczesn., silnie uzbrojony, szybki............idealny cięzki krąż. :)
_________________
Włochy tez miały wkład w I wojne światową!!!!!
 
 
Mardok
Chorąży



Dołączył: 15 Kwi 2004
Posty: 431
Skąd: Warszawa/Kielce
Wysłany: Wto 20 Wrz, 2005   

ale Admiraly nie mialy okazji walczyc np. z pancernikami czy ciezkimi krazownikami jak np. San Francisco,New Orleans czy Chokai. Sam przyklad San Francisco ktory walczyl z Hiei i Kirishimą i wyszedl jeszcze o wlasnych silach. nie wspomne o Astorii(lub Quincy lub Vincennes- jeden z nich)) ktora po wielu trafieniach pociskami 203 mm i torpedach zatonela nastepnego dnia.
_________________
"Gdyby mi pozwolono, sam bym zepchnął Niemców, a potem Brytyjczyków do kanału La Manche i urządziłbym drugą Dunkierkę" G. S. Patton
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Sob 26 Lis, 2005   

Prinz Eugen dostał turbiny Germania, sporo lepsze od Blohm&VoB montowanych na Admirale i Blucherze
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 26 Lis, 2005   

Najlepsze drugowojenne - dla mnie Baltimore ()chociaż późno wezły do służby) a prywatnie - Kirow/Maksym gorki :lol:
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005   

Bartek napisał/a:
August II Mocny napisał/a:
dla mnie seria admirałów to najlepsze ck.....choć czasem mówi się o nich panc.kiesz.

Adsmiral hipper był sionie opancerzony, nowoczesn., silnie uzbrojony, szybki............idealny cięzki krąż. :)


Za to siłownia, ehm.. powiedzmy.. nienajlepsza.


Z tym silnym opancerzeniem jednakowoż bym nie przesadzał, artyleria uniwersalna też pono nie do końca udana no i źle rozplanowana.
Zdecydowanie Baltimore, zwłaszcza za ukłąd artylerii uniwersalnej i jej działa, doskonałe 127 mm L/38.
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 27 Lis, 2005   

Całkiem rozsądna kombinacja opancerzenia, prędkości i uzbrojenia - i zmieścili się w limitach traktatowych, chociaż ich chyba nie obowiązywały :wink:

No i żaden okręt nie został zatopiony, mimo poważnych uszkodzeń.
Wojnę przetrwały 4 z 4, czyli żywotność 100% :lol:
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 27 Lis, 2005   

Darth - wiesz może czy te Maksymy z floty Pacyfiku miały jakies akcje bojowe?
Bo zostały dosyć późno wcielone do sluzby.
Aha, i może mi powies jeszcze gdzie one były budowane, bo ja pojecia nie mam. W Pietropawłowsku?
Pzdr.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 27 Lis, 2005   

Kaganowicz: wcielony w grudniu 1944
Kalinin: wcielony w grudniu 1942

Oba budowane w Komsomolsku, wykańczane we Władywostoku.
Pietropawłowsk nie miał stoczni, tam była tylko baza floty :)

Nie brały udziału w walkach.

Bartek - uzasadnienie:
http://www.warship.get.ne...rkij_class.html

UWAGA: strona otwiera się TYLKO w IE, Mozilli nie obsługuje :(
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 15 Sty, 2006   

Dla mnie krążowniki typu "San Francisco". to co przetrzymał ten okręt w którejś z bitew na wodach Guadalcanal to fenomen po prostu. Dobre osiągi, niezły pancerz.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 15 Sty, 2006   

Archanioł napisał/a:
Dla mnie krążowniki typu "San Francisco". to co przetrzymał ten okręt w którejś z bitew na wodach Guadalcanal to fenomen po prostu. Dobre osiągi, niezły pancerz.


Chodzi o I Bitwę nocną pod Guadalcanal - 13 listopada 1942 (Piatek Trzynastego).

Więcej wytrzymał USS New Orleans pod Tassafaronga - chyba trzy długie lance, z których dwie oderżnęły dziób razem z wieżą B.

San Francisco był pogruchotany, ale wielkie pociski w sumienie zaszkodziły części podwodnej i siłowni także.
Ze zbyt bliskiej odległości je wystrzelono.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 08 Lut, 2006   

Wuk napisał/a:
A gdzie jest "Algieria" i "Zara"? :shock:


Zara jak Zara, ale gdzie jest Algerie??? :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10