Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepszy krążownik lekki II Wojny

Najlepszy krążownik lekki II Wojny.
HMAS Perth
0%
 0%  [ 0 ]
HMS Manchester
6%
 6%  [ 3 ]
HMS Fiji
2%
 2%  [ 1 ]
La Galissonniere
2%
 2%  [ 1 ]
Giuseppe Garibaldi (Condottieri V)
6%
 6%  [ 3 ]
Nurnberg
9%
 9%  [ 4 ]
Mogami
30%
 30%  [ 13 ]
USS Helena
16%
 16%  [ 7 ]
USS Cleveland
25%
 25%  [ 11 ]
Głosowań: 1
Wszystkich Głosów: 43

Autor Wiadomość
Mardok
Chorąży



Dołączył: 15 Kwi 2004
Posty: 431
Skąd: Warszawa/Kielce
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

wiesz sylwetka tych jednostek nie przypominala bynajmniej typowego niszczyciela.
_________________
"Gdyby mi pozwolono, sam bym zepchnął Niemców, a potem Brytyjczyków do kanału La Manche i urządziłbym drugą Dunkierkę" G. S. Patton
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

TP7je napisał/a:
Nie,nie wiedzałem 8)

A tak przy okazji.Wspomne o pewnej częstej pomyłce w ocenie naszego okrętu przez wroga 8) Otórz bardzo często brano nasze niszczyciele ORP Blyskawica i ORP Grom brane były za krążowniki 8) 8)


Tak zdaje się robili Niemcy, żeby podnieść sobie morale.

Nomen omen okręty te były na równym poziomie co niemieckie niszczyciele t. Leberecht Maas.
 
 
7TPje
Chorąży



Dołączył: 23 Paź 2004
Posty: 453
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Nie tylko niemcy.Brytyjczykom też się zarzało 8) A jako niszczyciel to w 39 były one jednymi z lepszych w lini na świecie 8)
_________________
Memento Mori
 
 
 
Espada
Chorąży



Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 439
Skąd: Gdynia
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Gdybym miał głosować na niszczyciele, a nie krążowniki to na pewno wybrałbym albo "Błyskawicę" albo "Groma" :!: :lol: :!: :lol:
_________________
In mare via Tua!!!
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

TP7je napisał/a:
Nie tylko niemcy.Brytyjczykom też się zarzało 8) A jako niszczyciel to w 39 były one jednymi z lepszych w lini na świecie 8)


Błąd.

Po pierwsze kiepska stateczność, po drugie słabe uzbrojenie torpedowe, mimo że niezła artyleria główna.

Znowu wszystkich zaskoczę: najlepszymi europejskimi niszczycielami w 1939 roku, jak dla mnie przynajmniej, były francuskie, a jakże, okręty t. Le Fantasque (Le Terrible i kuledzy).

Ta szybkość, to uzbrojenie główne, te torpedy,ta linia. Ech...

Właśnie, zakładamy nową ankietę, ale tym razem ograniczymy ją czasowo, żeby nie było mówienia, że Takao był lepszy od Baltimora, bo Baltimore wszedł do służby, gdy już nie był potrzebny.

Najlepszymi zaś w 1939 na świecie bez wątpienia były japońskie niszczyciele t. Fubuki (Yugumo chyba dopiero były budowane) i kropka.
 
 
7TPje
Chorąży



Dołączył: 23 Paź 2004
Posty: 453
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Ja jednak będe się upierał przy naszych.Acha,jeśli wolno to czy mógłbym prosić o charakterystyke tego francuza i japońca 8)
_________________
Memento Mori
 
 
 
Espada
Chorąży



Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 439
Skąd: Gdynia
Wysłany: Śro 05 Sty, 2005   

Tak jak u ciebie Zulu miłość do francuskich konstrukcji morskich tak u mnie do japońskich i podpiszę sie pod Twoim postem, Fubuki najlepszy :!: :!: :!:
_________________
In mare via Tua!!!
 
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Śro 15 Lut, 2006   

Zulu von Auffenberg napisał/a:

Zagłosowałbym na Clevelanda, gdyby nie:
1. kłopoty ze statecznością
2. słabsza artyleria główna.


Kłopoty ze statecznością? Obliczeniowo podnosił się z 90 stopni przechyłu (tak jak jego poprzednik typ Brooklyn). W praktyce okazało się, że nie osiągał tej wartości. Ale 45 stopni to przeciez żadne kłopoty. :D

Działa 155 mm które miał Cleveland to najszybciej strzelające armaty morskie tego kalibru. Znacznie szybsze niż ich japońskie odpowiedniki. W tej sytuacji 12 armat to mało?
Kadłub lepiej rozplanowany niż na "Brooklynach", pancerz na poziomie krążownika waszyngtońskiego (znacznie lepiej niż na typie Mogami). Znakomite systemy kierowania ogniem. Ja naprawdę nie widzę, kto posiadał lepsze okręty tej klasy.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 15 Lut, 2006   

Wuk napisał/a:
Zulu von Auffenberg napisał/a:

Zagłosowałbym na Clevelanda, gdyby nie:
1. kłopoty ze statecznością
2. słabsza artyleria główna.


Kłopoty ze statecznością? Obliczeniowo podnosił się z 90 stopni przechyłu (tak jak jego poprzednik typ Brooklyn). W praktyce okazało się, że nie osiągał tej wartości. Ale 45 stopni to przeciez żadne kłopoty. :D


Obliczeniowo to można wykazac, ze podniesie się sam z dna.
Jak z bodajże kometą, ktora za 25 lat miała uderzyć w ziemię.
Panowie naukowcy coś źle porachowali.

Cytat:
Działa 155 mm które miał Cleveland to najszybciej strzelające armaty morskie tego kalibru.


152 mm, nie 155.

Cytat:
Znacznie szybsze niż ich japońskie odpowiedniki.


O znacznie krótszych lufach (7,62 m amerykańska Mk 16, 9,615 m - japońska 155 mm Model 1914), co pozostaje nie bez wpływu na celność
(i przebijalność).

Cytat:
W tej sytuacji 12 armat to mało?


Mniej niż 15 na USS Helena.
 
 
krakał
Szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 14
Skąd: z Krakowa oczywiscie
Wysłany: Czw 23 Lut, 2006   

Bąknę cos o Gromie i Błyskawicy - gdzieś dawno temu obiło mi isę o oczy, że brytole sprzedajac nam te okrety podnosili morale naszej marynarki powołując się na stare przepisy klasyfikacyjne RN, wg których były to "małe krążowniki lekkie".

A Fubukim bym się tak nie zachwycał. Ten dopiero miał problemy ze statecznoscią, i to o wiele większe niż nasza parka...
 
 
Gość

Wysłany: Czw 23 Lut, 2006   

152-155 - ten sam kaliber, roznica wynika z innych zaokraglemn przy przeliczaniu 6 cali.

W obliczu ponizszych postow przyznaje sie do bledu :)
Ostatnio zmieniony przez Gość Sob 25 Lut, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gość

Wysłany: Pią 24 Lut, 2006   

Profes79 napisał/a:
152-155 - ten sam kaliber, roznica wynika z innych zaokraglemn przy przeliczaniu 6 cali.


Niekoniecznie.
155 z uwagi na francuskie krążowki t. Duguay-Trouin, które powstały przed Traktatem Londyńskim (nie pamiętam czy chodzi o I czy II).

Nowszy model miał 152 mm i tak był określany (152 mm/55 Model 1930).
 
 
krakał
Szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 14
Skąd: z Krakowa oczywiscie
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006   

Pierwsze słysze, żeby w odniesieniu do francuzów była to różnica w przeliczaniu. Wydaje mi sie, że chodzi o nieporozumienie - o ile dobrze kojarzę, starsze krejsery francuskie (do darczanki włącznie) miały 155, a nowsze (tj. typy Emile Bertin i La Galisonniere) - 152. Ale to nie byla różnica w przeliczeniach i zaokrągleniach, tylko faktycznie różne kalibry.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 25 Lut, 2006   

krakał napisał/a:
Pierwsze słysze, żeby w odniesieniu do francuzów była to różnica w przeliczaniu. Wydaje mi sie, że chodzi o nieporozumienie - o ile dobrze kojarzę, starsze krejsery francuskie (do darczanki włącznie) miały 155, a nowsze (tj. typy Emile Bertin i La Galisonniere) - 152. Ale to nie byla różnica w przeliczeniach i zaokrągleniach, tylko faktycznie różne kalibry.

Dokładnie, to nie tylko były dwa różne modele, ale dwa różne kalibry.

Na navyweaps są oznaczone w ten sposób:

155 mm/50 (6.1") Model 1920

http://www.navweaps.com/W...61-50_m1920.htm

152 mm/55 (6") Model 1930

http://www.navweaps.com/W..._6-55_m1930.htm
 
 
Gość

Wysłany: Nie 19 Mar, 2006   

Kuły napisał/a:
He he mogliście to dorzucić duże niszczyciele niemieckie typu Z. Uzbrojone były w armaty 150 mm jeśli bierzemy klasyfikację według kalibru.


Klasyfikacja nie zalezy od kalibru, tylko od przeznaczenia.

Brytyjskie okręty t. Triumph z 1904 roku z armatami 254 mm byly standardowymi predretnotami, czyli pancernikami.

HMS Furious w konfiguracji z 1917 roku był krążownikiem, mimo że przenosił kolubrynę 457 mm.
 
 
Kuły
Szeregowy


Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 15
Skąd: Wodzisław Śl.
Wysłany: Pon 20 Mar, 2006   

Hej a okręty włoskie clasy Capitani Romani to jak szanowni panowie klasyfikują????
 
 
 
andrzejm
Plutonowy


Dołączył: 28 Wrz 2004
Posty: 196
Skąd: Orle k. Wejherowa
Wysłany: Wto 21 Mar, 2006   

Jak dla mnie typ "Capitani Romani" to bezwzględnie krążowniki lekkie. Aczkolwiek znacznie mniejsze (3745 t) to pod względem uzbrojenia odpowiadały brytyjskim typom "Bonaventure" i "Bellona" (8x133 mm).
Z drugiej strony bywały niszczyciele nie ustępujące im uzbrojeniem jak francuski "Mogador" (wyporność 2884 ts, uzbrojenie 8x138 mm) czy niemiecki "Narvik" (wyporność 2637 ts, uzbrojenie 5x150 mm).
 
 
krakał
Szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 14
Skąd: z Krakowa oczywiscie
Wysłany: Wto 21 Mar, 2006   

Nie klasy, tylko typu, bo się mętlik robi - klasa to kążowniki lekkie. I do niej nalezy oczywiście zaliczyć okręty typu CR :)
 
 
krakał
Szeregowy


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 14
Skąd: z Krakowa oczywiscie
Wysłany: Wto 21 Mar, 2006   

andrzejm napisał/a:
J
Z drugiej strony bywały niszczyciele nie ustępujące im uzbrojeniem jak francuski "Mogador" (wyporność 2884 ts, uzbrojenie 8x138 mm)


No cóż, CR zaprojektowano do zwalczania tychże, i jednostek wcześniejszych typów Guepard i Le Malin :D
 
 
Kuły
Szeregowy


Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 15
Skąd: Wodzisław Śl.
Wysłany: Wto 21 Mar, 2006   

andrzejm napisał/a:
Jak dla mnie typ "Capitani Romani" to bezwzględnie krążowniki lekkie. Aczkolwiek znacznie mniejsze (3745 t) to pod względem uzbrojenia odpowiadały brytyjskim typom "Bonaventure" i "Bellona" (8x133 mm).

I tu się nie zgodzę okręty typu "Dido" i "Bellona" były krążownikami przeciwlotniczymi i stąd takie a nie inne uzbrojenie. Ich wyporność zaś była prawie 2 razy większa oraz posiadały pancerz którego makaroniarze nie mieli. Włosi uzbroili swoje okręciki w armaty morskie więc przeznaczono je do walki z innymi okrętami i bynajmniej nie krążownikami tylko
krakał napisał/a:

andrzejm napisał/a:

Z drugiej strony bywały niszczyciele nie ustępujące im uzbrojeniem jak francuski "Mogador" (wyporność 2884 ts, uzbrojenie 8x138 mm)

No cóż, CR zaprojektowano do zwalczania tychże, i jednostek wcześniejszych typów Guepard i Le Malin


Czyli wynika że były to tylko przerośnięte niszczyciele (czy niszczyciele niszczycieli) lecz jeszcze nie krążowniki.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10