Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Największy dowódca II wojny światowej
Autor Wiadomość
pawlak565
Szeregowy


Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 13
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

Według mnie najlepsi byli Rommel-Francja1940, Afryka, O'Connor za operacje Compass i MacArthur- za Pacyfik i Inczon (Korea) ,chociaż troche skopal w Korei, prowokując Chińczyków
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

O'Connor wpadł w łapy Niemców podaczas ich pierwszej akcji w Afryce - to trochę go dyskwalifikuje :)
Rommel, za Afryke i owszem, We Francji to wszyscy oficerowie byli lepsi od rpzeciwnika.
McArtus - to ten co chciał zrzucać wszędzie atomówki ?:)
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
pawlak565
Szeregowy


Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 13
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

Ten sam.Fakt, ten pomysł z atomówkami był rzeczywiście bez sensu ale desant w Inczon to była świetna akcja
 
 
Gość

Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

pawlak565 napisał/a:
Ten sam.Fakt, ten pomysł z atomówkami był rzeczywiście bez sensu ale desant w Inczon to była świetna akcja


Kampania na Nowej Gwinei też była niezła. I desant 504 pułku pod Nadzab, i obejście rejonu Wewak (na podstawie dekryptażu japońskih depesz).
McArtus do głupków na pewno nie należał.
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

CZy ja wiem czy pomysl z atomowkami byl zly ? Sadze ze nie az tak bardzo.
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
pawlak565
Szeregowy


Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 13
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro 04 Cze, 2008   

Tylko że rozwaliłby tym pól Mandżurii a poza tym on nie chciał zrzucić jednej czy dwóch bomb tylko 30
 
 
Bavarsky
Plutonowy


Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 193
Wysłany: Sob 14 Cze, 2008   

Fridolin von Senger und Etterlin – szczebla taktyczno/operacyjnego
 
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 14 Cze, 2008   

Napewno bylo by to skuteczne.
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
Motyla Noga
Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Kwi 2007
Posty: 791
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Sob 14 Cze, 2008   

Ja postawie na Józefa Stalina :wink: :P bo tak ogólnie pisząc to faszystów wybił i pokonał tak ma się rozumieć ostatecznie :wink:
 
 
Forteca
St. sierżant


Dołączył: 06 Lip 2006
Posty: 335
Wysłany: Sob 14 Cze, 2008   

Cytat:
We Francji to wszyscy oficerowie byli lepsi od rpzeciwnika


Absolutnie nie można się z tym zgodzić. Nie sztuka dobrze dowodzić gdy się ma przewagę we wszystkim, gdy się wybiera miejsce ataku etc. To tak jakby powiedzieć że w Polsce wszyscy oficerowie niemieccy byli lepsi od przeciwnika - choć - może i byli :roll: :?: A Żukow to "najlepszy" dowódca w historii :wink:

Natomiast sztuką jest tak dowodzić w warunkach całkowitej przewagi przeciwnika, żeby nie tylko nie dać się rozbić, ale jeszcze sporo krwi mu napsuć. Na szczeblu operacyjnym za 1940 r. wyróżnił bym szczególnie dowódcę 1 Korpusu Kawalerii Rene Priouxa - za całokształ a szczególnie za Hannut, Poza tym Picard za dowodzenie 1 DLM, i Juin, za Gembloux i za (ale dużo późniejsze) przełamanie pod Monte Cassino. W kategorii taktycznej bezwzględnie kapitan Segonzac z 4 pułku kirasjerów za Jolimetz.
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 14 Cze, 2008   

Bezapelacyjnie Rokossowski - Kostek nie tylko miał łeb na karku i potrafiuł wywinąć się z wielkich opresyj (zachodnia Ukraina i Smoleńsk w 1941 roku chociażby), to jeszcze potrafił postawić się Soso i całej Stawce i przeforsowac własny plan (Bagration w 1944).

Plan Mansteina był do kitu z prostego powodu - wymagał znajomości planów przeciwnika... :D
A na tym polu to Niemcy byli daaaleeeekooo w tyle za Sowietami - najlepszy przykład to sowieckie "ofensywy schodkowe" latem 1944 roku - jakby dowodził Manstein to też by nic nie poradził, bo odwody pancerne były za każdym razem w złym miejscu...
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Bavarsky
Plutonowy


Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 193
Wysłany: Sob 21 Cze, 2008   

paweł Bartkowiak napisał/a:
Monty był cieniasem :( :? . Trafił na dobry moment w Afryce . W chwili nominacji jego 8 armia była silna jak nigdy dotąd linie zaopatrzenia skrócone a angole histerycznie potrzebowali kogoś kto uderzy na Rommla i nie dostanie w d... To mu się udało pod El alamein ale z w/w powodów a pózniej wykreował sie na wielkiego dowódce i jechał na opinii Przed masakra w Arnhem dostał awans na marszałka i wtedy chyba stwierdził że jest najlepszy i nieomylny
Chciał wojne zakończyc w 1944 i miec w tym główny udział więc kilka niemieckich dywizji panc nie mogło mu przeszkodzic w wizji zwycięzcy operacji market garden.
Może lepiej że że się nie powiodło bo pewnie nastepnie zrzucił by spadochroniarzy na Berlin


Ja Montgomery’ego podziwiam za jego arogancję, ponadprzeciętny zmysł organizacyjny jak i za systematyczność. Choć nie był Wielkim dowódcą na miarę von Rundstedta, to nikt mnie nie przekona do tego, że był cieniasem, zresztą co to jest za stwierdzenie?

To jaką robotę wykonał w Afryce 1942 roku, od zreorganizowania pracy sztabów po zorganizowanie jakiegoś sensownego planu najpierw obrony a potem ataku zasługuje na wielki szacunek.
Feldmarszałek von Rundstedt stwierdził: „Feldmarszałek Montgomery był bardzo systematyczny. To jest w porządku, jeśli ma się wystarczające siły i wystarczającą ilość czasu...”
Poza tym przyznać trzeba, że Brytyjczycy mieli naprawdę wyśmienitą piechotę:

Blumentritt stwierdził: „Amerykanie atakowali z zapałem i mieli pomysłowe wyczucie wojny manewrowej, ale gdy dostali się pod ciężki ostrzał artyleryjski zazwyczaj cofali się, nawet jeżeli wcześniej przeprowadzili udane natarcie. Dla porównania, gdy Brytyjczycy wgryźli się w pozycję w ciągu dwudziestu czterech godzin, odrzucenie ich okazywało się niemal niemożliwe. Kontratakowanie Brytyjczyków zawsze przyprawiało nas o bardzo ciężkie straty. Miałem wiele okazji, aby potwierdzić te różnice, jesienią 1944 roku, kiedy prawe skrzydło mojego korpusu starło się z Brytyjczykami, a lewe z Amerykanami.”

Podziwiam natomiast właśnie Gunther’a Blumentritt’a, był wybitnym sztabowcem, oraz von Rundstedta za to że miał łeb jak szafa pięciopiętrowa...

Cytaty pochodzą z książki: B. H. Liddella Harta „Karmazynowe bractwo. Generałowie Wehrmachtu o wojnie”, s. 348-349
 
 
 
kamil_1125
St. szeregowy


Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 60
Skąd: ELBLĄG
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008   

witam, ja uważam że nie najgorszymi byli również Juin, Bradley, Timoszenko i Falkenhorst. A wy co o nich sądzicie?
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2008   

Cytat:
To jaką robotę wykonał w Afryce 1942 roku, od zreorganizowania pracy sztabów po zorganizowanie jakiegoś sensownego planu najpierw obrony a potem ataku zasługuje na wielki szacunek.

Dokladnie,potrafil zorganizowac te prace przez co nie dochodzilo do takich rzezi czolgow ktore mialo miejsce nie jeden raz wczesniej.
Wiele bledow jego nie trzeba wymianiec, ale wlasnie ta wlasciwosc byla wtedy Brytyjczykom potrzebna i do tego czasu owej nie mieli.

Rommel..fantastyczny dowodca dywizji, raczej przecietny jako takowy korpusu.

Cytat:
O'Connor wpadł w łapy Niemców podaczas ich pierwszej akcji w Afryce - to trochę go dyskwalifikuje Smile

To ze brytyjskie wojska byly przy wejsciu takze nielicznych Niemcow tak nieciekawie rozlokowane i wybrakowane nie bylo wina O`Connora, Churchill go po prostu nie lubil i gdy "zabierali" wojska O`Connorwi i wysylali je do Grecji zaden protest nie pomagal
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Bavarsky napisał/a:


Feldmarszałek von Rundstedt stwierdził: „Feldmarszałek Montgomery był bardzo systematyczny. To jest w porządku, jeśli ma się wystarczające siły i wystarczającą ilość czasu...”

No i właśnie ta systematyczność jest chyba największą wadą w wojnie manewrowej. Szczęście Montgomergego, że inni głównodowodzący nie byli tak systematyczni i wykazywali się dużo większą wyobraźnią.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Karol3414 napisał/a:
No i właśnie ta systematyczność jest chyba największą wadą w wojnie manewrowej. Szczęście Montgomergego, że inni głównodowodzący nie byli tak systematyczni i wykazywali się dużo większą wyobraźnią.


Tego ostatniego zdania to nijak nie rozumiem - mógłbyś przybliżyć, o co Ci chodzi?
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Chodziło mi o to, że inni potrafili się dostosować do zmieniającej się sytuacji. Monty był bardziej sztywny.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Monty doskonale nadawał sie na włoski TDW - tam działałby sobie systematycznie, powoli, wgryzając się w kolejne linie.
Ogólnie niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu.
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Chyba tak - tylko czy nie skakałby sobie z Clarkiem do gardeł o sławę?
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008   

Chyba bardziej grozne i szkodliwe było skakanie sobie do gardeł z Bradleyem i Pattonem. Gdyby Patton i Maczek mieli wiecej do gadania to pokazali by niemcom co to Blitz.
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8