Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Największy dowódca II wojny światowej
Autor Wiadomość
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Pią 01 Gru, 2006   

Jacek II Nowy napisał/a:
Dla mnie najwiekszym dowódcą II wś jest bezapelacyjnie Józef Stalin. Wszystkich zrobił w konia, wygrał będąc juz na kolanach, kłamał i oszukiwał w najlepszych do tego momentach, zabijał tych którzy mogli mu zagrozić. Okazał się najcwańszym skur... w historii. Tylko o nim można powiedzieć że wygrał IIwś. Szkoda tylko, że szlag go nie trafił kilkanańcie lat wcześniej.

w zasadzie to miałbyś moim zdaniem rację gdybyś się nie mylił. Stalin był przywódcą czyli wodzem narodu a nie dowódcą. :wink:
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 02 Gru, 2006   

Technicznie rzecz biorac podobnie jak Hitler byl naczelnym dowodca, a jego wplyw na dzialania wojenne byl znaczny ( acz rzadko mozna powiedziac ze pozytywny).
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Sob 02 Gru, 2006   

Profes79 napisał/a:
Technicznie rzecz biorac podobnie jak Hitler byl naczelnym dowodca, a jego wplyw na dzialania wojenne byl znaczny ( acz rzadko mozna powiedziac ze pozytywny).

no tak ale oni wyznaczali tylko główne cele dla wojska, samym dowodzeniem i planowaniem szczegółów operacji zajmowali się już oficerowie. co prawda przywódcy podpisywali się pod wszystkim i zatwierdzali pomysły swoich dowódców ale na tym ich rola się w zasadzie kończyła. pozatym obaj panowie byli naczelnymi wodzami a nie dowódcami
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Gość

Wysłany: Nie 03 Gru, 2006   

Dobrze, to teraz spreyzuj definicje dowodcy :) Czy dowodca frontu czy grupy armii byl dowodca czy przywodca? W swietle Twojej definiji przywodca mozna nazwac np.Eisenhowera...
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Nie 03 Gru, 2006   

Profes79 napisał/a:
Dobrze, to teraz spreyzuj definicje dowodcy :) Czy dowodca frontu czy grupy armii byl dowodca czy przywodca? W swietle Twojej definiji przywodca mozna nazwac np.Eisenhowera...

trudno mi to wytłumaczyć, bardziej czuję tą różnicę niż znam definicję. można to ująć w ten sposób że przywódca określa cele a dowódca zajmuje się ich realizacją. celem może być na przykład "zdobyć Berlin" ale już dowódca zajmuje się zorganizowaniem całej operacji. można też powiedzieć że przywódca przewodzi (lub inaczej: reprezentuje) pewnej zbiorowości natomiast dowódca dowodzi (wyznacza zadanie) grupą która została mu podporządkowana.
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Jan Zumbach
St. szeregowy


Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 71
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 29 Mar, 2007   

Jeżeli chcemy mówić o najlepszych( największych??????AFUJ) dowódcach II WŚ którzy byli i są typowanie przez tak zwaną większość, to należy zaznaczyć w jakich kręgach dana osoba jest uważana za tą najlepszą.(to tylko takie małe wtrącenie co do logiki dyskusji) 8)
_________________
Jestem wiec zyje.
 
 
 
O'nell
St. sierżant



Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 291
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 29 Mar, 2007   

USA- Paton,Bradley,Halsey ,MacArthur,Nimitz,Vandergrift,Taylor,LeMay

Japonia- Yamashita,Kuribayashi, Ushijima

Niemcy- Romel Rundstet Guderian Keserling Mainstein Model Kluge

Wielka Brytania- Slim Alexander Montgomery Harris

Polska -Anders Maczek Sosabowki, Kutrzeba ,

ZSRR -Żukow ,Rokosowski, Czujkow,
_________________
CoMe On YoU SoNs Of BiTcHeS ,Do YoU WaNt To LiVe FoReVeR
-WeLcOmE To ThE SuCk-
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Pią 30 Mar, 2007   

O'nell napisał/a:
USA- Paton,Bradley,Halsey ,MacArthur,Nimitz,Vandergrift,Taylor,LeMay

Japonia- Yamashita,Kuribayashi, Ushijima

Niemcy- Romel Rundstet Guderian Keserling Mainstein Model Kluge

Wielka Brytania- Slim Alexander Montgomery Harris

Polska -Anders Maczek Sosabowki, Kutrzeba ,

ZSRR -Żukow ,Rokosowski, Czujkow,


Z całym szacunkiem,ale umieszczenie Monty'ego w gronie najlepszych generałów jest co najmniej nieporozumieniem.Ten człowiek ma krew własnych spadochroniarzy na rękach.
 
 
O'nell
St. sierżant



Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 291
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 30 Mar, 2007   

wśród anglików był jednym z lepszych pod arnhem alianci mieli pecha tu trzeba ocenic całokrztałt przebiegu słuzby
_________________
CoMe On YoU SoNs Of BiTcHeS ,Do YoU WaNt To LiVe FoReVeR
-WeLcOmE To ThE SuCk-
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Pią 30 Mar, 2007   

O'nell napisał/a:
wśród anglików był jednym z lepszych pod arnhem alianci mieli pecha tu trzeba ocenic całokrztałt przebiegu słuzby


To oceniajmy całokształt:

-występ we Francji w 1940-żenujący,dowodzenie dywizją gdy nie chce
się wstać z łóżka :?
-organizowanie obrony wysp brytyjskich-znośne,choć obrony nie sprawdzono
-Alamein to tryumf amerykanskiego przemyslu i Royal Navy
odcinajacej zaopatrzenie Rommlowi.Monty mogl Rommla pobic o wiele
dotkliwiej.
Sycylia Patton byl szybszy
Normandia wola o pomste do nieba
Arnhem :oops:
Forsowanie Renu patrz jak w Sycyli
Jasny punkt to zachowanie Montyego w Ardenach.
 
 
O'nell
St. sierżant



Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 291
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Gdyby był taki zły to by służył na froncie o drugożednym znaczeniu np. we włoszech ;]
_________________
CoMe On YoU SoNs Of BiTcHeS ,Do YoU WaNt To LiVe FoReVeR
-WeLcOmE To ThE SuCk-
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Żeby zniszczył całą 8 Armię?
Tm dopiero trzeba było speca, żeby mimo trudności terenowych przeć do przodu.
Poza tym nie zawsze w starciu o dowodzenie wygrywały zdolności militarne - patrz Eisenhower.
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

O'nell napisał/a:
wśród anglików był jednym z lepszych pod arnhem alianci mieli pecha tu trzeba ocenic całokrztałt przebiegu słuzby

Pod Arnhem to nie był pech tylko głupota, ja rozumiem że mogli nie zauważyć dywizji pancernych czy też obawiali się obrony przeciwlotniczej, ale próba przepchnięcia korpusu przez drogę po której ledwie mijały się furmanki? Do tego poprzecinanej mostami co kilka kilometrów.
Jak dla mnie to jedynymi których można oceniać za całokształt są Niemcy, weźmy na przykład takiego Romla który nie dysponując ani przewagą liczebną ani wystarczającym zaopatrzeniem potrafił długo ucierać nosa aliantom zarówno Afryce jak i później we Francji.
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Bavarsky
Plutonowy


Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 193
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Cytat:
ja rozumiem że mogli nie zauważyć dywizji pancernych czy też obawiali się obrony przeciwlotniczej


Tego nie da się zrozumieć!
Jeśli desant powietrznodesantowy miał się udać rozeznanie co do sił ma decydujące znaczenie. To była chyba największa głupota w II Wojnie światowej (albo jedna z większych).

Chybiony plan chybiona logika

Cytat:
ale próba przepchnięcia korpusu przez drogę po której ledwie mijały się furmanki? Do tego poprzecinanej mostami co kilka kilometrów.


Co do XXX korpusu tutaj potrzeba było bardziej zdecydowanego dowódcy. Teren nie był aż tak nieprzejezdny (przyznaje racje tym którzy na tym forum tak powiadają, sam kiedyś myślałem podobnie jak kolega jogi).
 
 
 
Tomasz Kornaszewski
Plutonowy


Dołączył: 24 Sie 2005
Posty: 136
Skąd: Killearn, Stirlingshire
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Witam

Na początku trzebaby określić co charakteryzuje dobrego dowódcę. Moim zdaniem doskonale to charakteryzuje, aczkolwiek z przymrużeniem oka, następujące stwierdzenie (cytat z "Anatomii boju"):

"przeciętny dowódca (niekoniecznie oznacza to że zły) to taki, który podejmuje DOBRE decyzje mając PEŁNĄ informację o przeciwniku i sytuacji na polu bitwy;
dobry dowódca to taki, który podejmuje DOBRE decyzje mając CZĘŚCIOWĄ informację o przeciwniku i sytuacji na polu bitwy;
doskonały dowódca to taki, który podejmuje DOBRE decyzje NIE MAJĄC ŻADNEJ informacji o przeciwniku i sytuacji na polu bitwy."


Chyba trzeba by podzielić dowódców (trochę sztucznie) na taktycznych i operacyjnych. Jeśli chodzi o sytuacje taktyczne to dobrych dowódców możemy znaleźć całkiem dużo (chociażby Maczek, Fijałkowski i kilku innych z Września; Rommel). Z operacyjnych wymieniłbym Szyllinga (tylko jeden poważny błąd - pójście okrakiem Wisły), Guderiana, Pattona, Wavell'a.


Natomiast odnosząc się do sprawy Arnhem - kiedyś (kiedy byłem jeszcze młody i szybko myślący - niekoniecznie dobrze :) ) pomyślałem sobie - jedyny sposób aby ta poroniona operacja wypaliła to postawić Maczka na szpicy XXX korpusu, a w Arnhem od razu zrzucić, oprócz Anglików, SBS (żeby Maczek miał po co jechać).

Byłem w Arnhem, na zrzutowiskach na północ od Arnhem, w Osterbeek (tam się bili Polacy), w Driel (tam się przeprawiali Polacy), przeplywałem promem w Driel Ren, rozmawiałem z dwoma żołnierzami z SBS i mam jedną, jedyną opinię na temat tej operacji - totalna głupota.
Dąb-Biernacki za "zaprzepaszczenie Armii Prusy" dostał degradację i karę twierdzy. To samo należało się Montiemu. Nawet Anglicy to zaczynają przyznawać.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Tomasz Kornaszewski napisał/a:
Z operacyjnych wymieniłbym Szyllinga (tylko jeden poważny błąd - pójście okrakiem Wisły)


To nie był błąd - gdyby GO Bielsko nie poszła południowym brzzegiem Wisły, to Niemcy mieliby Lwów jak na patelni.
 
 
Tomasz Kornaszewski
Plutonowy


Dołączył: 24 Sie 2005
Posty: 136
Skąd: Killearn, Stirlingshire
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Ale ja twierdzę, że powinien CAŁOŚCIĄ sił iść południowym brzegiem :)
 
 
Gość

Wysłany: Sob 31 Mar, 2007   

Tomasz Kornaszewski napisał/a:
Ale ja twierdzę, że powinien CAŁOŚCIĄ sił iść południowym brzegiem :)


AAAAAAAAAAAA, to w 100 % się zgadzam.
 
 
paweł Bartkowiak
Sierżant


Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 205
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 15 Lip, 2007   

Monty był cieniasem :( :? . Trafił na dobry moment w Afryce . W chwili nominacji jego 8 armia była silna jak nigdy dotąd linie zaopatrzenia skrócone a angole histerycznie potrzebowali kogoś kto uderzy na Rommla i nie dostanie w d... To mu się udało pod El alamein ale z w/w powodów a pózniej wykreował sie na wielkiego dowódce i jechał na opinii Przed masakra w Arnhem dostał awans na marszałka i wtedy chyba stwierdził że jest najlepszy i nieomylny
Chciał wojne zakończyc w 1944 i miec w tym główny udział więc kilka niemieckich dywizji panc nie mogło mu przeszkodzic w wizji zwycięzcy operacji market garden.
Może lepiej że że się nie powiodło bo pewnie nastepnie zrzucił by spadochroniarzy na Berlin
 
 
axxamith
Szeregowy


Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 32
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie 15 Lip, 2007   

Witam.
Moim zdaniem najlepszymi dowódcami IIWŚ byli Rommel oraz Manstein. Cechą dobrego dowódcy jest potrafić wykorzystać skromne środki własne do pobicia mocniejszego wroga, zarówno w ataku jak i w obronie.
A co powiecie o planach Mansteina: Chciał on aby korpusy szybkie sowietów były przepuszczane przez front niemiecki, który następnie zamykałby się a 2 rzut niszczyłby te odcięte korpusy. Moim zdaniem pomysł dobry, ale trudność polegała na rozpoznaniu, przepuszczeniu masy wojska, zamknięciu frontu no i na braku znaczniejszej drugiej lini...czyli nie taki dobry...a może?
_________________
Proszę o krytykę. To powoduje że myślę intensywniej!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8