Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wojna secesyjna
Autor Wiadomość
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Śro 15 Mar, 2006   

Bartek napisał/a:
Nico napisał/a:
Smutno bylo czytac :( tak blisko zwyciestwa byli Konfederaci pod Shiloh, a z Fortu Donelson otworzyli sobie droge odwrotu i mozna bylo uratowac caly garnizon eh...


Przyjdzie czas kiedy Konfederacja zwycięży..


Zapeeeeeeeewne, pocieszajcie się paskudni rebelianci:)
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 16 Mar, 2006   

A tutaj Gettysburg:)

http://www.atomblaster.com/3dog.html
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 16 Mar, 2006   

Nico napisał/a:
A tutaj Gettysburg:)

http://www.atomblaster.com/3dog.html


A cóżto za gra konkretnie??
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 16 Mar, 2006   

Taka tam dlubanina GMT dla koneserow:) ale na obrazkach ladnie wyglada.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 16 Mar, 2006   

Wygląda ladnie ale ta masa żetonow przeraża:). Przepisy to pewnie też coś na kształt encyklopedii:).
 
 
Gość

Wysłany: Czw 16 Mar, 2006   

masa? Nie wyglada abuybylo wiecej niz w starych grach Dragona - ja bym w to zagral :P
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Pią 17 Mar, 2006   

Jak dla mnie to masa:). Cóż odwykłem od tego, a to wszystko przez Nico i fakt, że zaraził mnie uwielbieniem do gier z serii GCACW, gdzie żetonów jest jak na lekarstwo, a zabawa przednia:).Polecam.

A tak na marginesie to kupiłem właśnie na Ebayu dwie gry z serii ACW z CoA, Lee Takes Command i March through Georgia. Pierwsza to Kampania na półwyspie czyli bitwa siedmiodniowa, a druga to marsz Shermana przez Georgie:).

Nie grałem, nie znam systemu ale z przyjemnością poznam. Jak coś będę wiedział już konkretnego, tj. jak gry przyjdą to dam zanć:).
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Śro 04 Kwi, 2007   

Car napisał/a:

Otóż po stronie południa było 500 polaków ( ale nie ochotników ) razem wszystkich było około 650 i miały być z nich utwożone ( i były utwożone ) dwie brygady 14 i 15 brygada z Luizjany :)


Brygady czy pułki??
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 05 Kwi, 2007   

To w takiej liczbie to byli chyba dodatkami do tych brygad a nie ich podstawą ;) ???
 
 
Gość

Wysłany: Czw 05 Kwi, 2007   

Dokładnie.
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 05 Kwi, 2007   

Wg. mnie to jednak były to pułki.
Z tego co pamiętam to Tochman sformował tzw. Polską Brygadę. Pierwotnie składała się ona z 14 pułku z Luizjany a w szczytowym momencie stworzono jeszcze 15 pułk. Brygada brała udział w bitwie pod Gettysburgiem, atakowała Culps Hill gdzie poniosła dość znaczące straty.
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 05 Kwi, 2007   

A o tym to nie słyszałem. Masz może jakieś namiary na linki, książki, czy artykuły?? Z chęcią bym o tym poczytał.
Pozdrawiam
 
 
tstaszek
Sierżant


Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 228
Skąd: SKĄD SIĘ DA :)
Wysłany: Czw 05 Kwi, 2007   

Dzięki.
Już znam nazwisko, więm czego szukać. ;)
Pzdr
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 15 Gru, 2010   

Czy myślicie, że lepiej dla Konfederatów byłoby oderwać się od Unii pod Gettysburgiem i zawrócić na południe odcinając ich od Waszyngtonu ?

A gdybym miał szukać największego winowajcy porażki to określiłbym nim Stuarta. Gdyby lepiej pilnował czoła armii mogliby się lepiej ustawić i zmienić w 100% warunki starcia.

Może to głupie ale jak myślę o tej bitwie przychodzi mi do głowy, że Lee chciał wszystko zwyczajnie rozstrzygnąć. Może miał trochę dość !? (nie umiem tego wyrazić słowami) A przy tym, że południe zostało skarcone za to, że zmieniło charaketer wojny. Do tej pory się tylko bornili, jakby walczyli w słusznej sprawie.
Wiem, że to subiektywne przemyślenia ale i tak chciałem się nimi podzielić :)
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
 
 
Babinicz
Kadet



Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Buda Ruska
Wysłany: Śro 15 Gru, 2010   

Silvershoot napisał/a:
A gdybym miał szukać największego winowajcy porażki to określiłbym nim Stuarta. Gdyby lepiej pilnował czoła armii mogliby się lepiej ustawić i zmienić w 100% warunki starcia.:)


To nawet nie wina Stuarta. W duże mierze to wina samego Lee który zaczął popełniać błąd, jakim była zmiana sposoby prowadzenia bitwy - podobnie działalność wielkiego Napoleona od 1809 roku. Lee spod Gettysburga to nie był człowiek który triumfował pod Manaasas czy Chancelorsville. Wielki dowódca zamiast prowadzić bitwy manewrowe prowadził swoją armię na zatracenie frontalnymi uderzeniami, zamiast skupić się na skrzydłach wojsk Meade'a. Nie obchodziły go nawet nalegania Longstreeta który dość sensownie starał się odciągnąć Lee od samobójczej taktyki. Przy tym stylu dowodzenia bitwa musiała skończyć się dla Konfederatów tragedią.

Jestem jednak tezy ze zwalaniem większości winy na Stuarta.
_________________
Lance do boju, szable w dłoń: Polszewika goń, goń, goń

Konformizm, jeżeli staje się powszechnym zjawiskiem, powinien być traktowany jako sygnał braku wolności.

W czasach kompletnego zakłamania mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym.

GRH Rhein
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 15 Gru, 2010   

Zgadzam się że Lee nie był sobą. Jednakże najlepszy wódz nie ma czasem szans jeśli nie ma "oczu". Gdyby Lee wiedział gdzie dokładnie są wojska północy mógłby zająć lepsze pozycje a pod samym Gettysburgiem znając siły przeciwnika nacisnąć od razu i zająć wzgórza. Wtedy nawet jeśli musiałby odstąpić z racji przewagi sił Unii ta musiałaby troszkę się pomęczyć żeby przejść tę pozycję co dałoby Lee czas.
Oczywiście jest to typowa "gdybologia". Zgadzam się z tym, że przekorczenie Potomacu byłu mało trafnym posunięciem. Sam na miejscu Lee zostałbym i dalej się bronił. Kilka porażek mogłoby wymóc na Unii zawarcie pokoju. W trakcie samej bitwy również Lee się nie popisał. Szczególnie szkoda oddziałów Picketa posłanych na samobójczy atak... choć moim zdaniem czasem, rzadko ale jednak, taki atak daje zwycięstwo.
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Czw 16 Gru, 2010   

Silvershoot napisał/a:
Szczególnie szkoda oddziałów Picketa posłanych na samobójczy atak... choć moim zdaniem czasem, rzadko ale jednak, taki atak daje zwycięstwo.

Niby tak, ale jaką znieczulicą musi być opanowany dowódca który wysyła swoich żołnierzy do ataku, mającego 5% szans powodzenia? Nie pamiętam ilu ich tam zginęło, ale czy jest to cena którą dowódca szanujący swoich żołnierzy (i wiedzący, że nie posiada nieograniczonych zasobów ludzkich) powinien zapłacić za gdybologię "a nuż się uda?" :?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8