Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wielkie bitwy, które zmieniły świat
Autor Wiadomość
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

FIOL napisał/a:
Ale chodzi o decydujące wielkie bitwy.Zgadzam się że Kursk był łabędzim śpiewem niemieckiej broni pancernej(nie moje :) ),ale czy zwycięstwo
Niemcom pod Kurskiem cokolwiek by dało?Za cenę wielkich strat zniszczyliby wszystkie siły w środku łuku i co dalej.Po Stalingradzie
Niemcy musieli wygrywać przez cały czas w tym stylu co Manstein
(świetne dowodzenie,swoją drogą).

Stalingrad jest tym momentem,w którym Niemcy stracili jakiekolwiek szanse na wygranie wojny.Po tym mogli tylko b.boleśnie uderzać i odwlekać katastrofę,którą zresztą była operacja "Bagration".


Gdyby wygrali to ruski straciliby ponad milion ludzi. To byłby dla nich kolosalny cios. Niemcy utrzymaliby inicjatywę.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

Archanioł napisał/a:
FIOL napisał/a:
Ale chodzi o decydujące wielkie bitwy.Zgadzam się że Kursk był łabędzim śpiewem niemieckiej broni pancernej(nie moje :) ),ale czy zwycięstwo
Niemcom pod Kurskiem cokolwiek by dało?Za cenę wielkich strat zniszczyliby wszystkie siły w środku łuku i co dalej.Po Stalingradzie
Niemcy musieli wygrywać przez cały czas w tym stylu co Manstein
(świetne dowodzenie,swoją drogą).

Stalingrad jest tym momentem,w którym Niemcy stracili jakiekolwiek szanse na wygranie wojny.Po tym mogli tylko b.boleśnie uderzać i odwlekać katastrofę,którą zresztą była operacja "Bagration".


Gdyby wygrali to ruski straciliby ponad milion ludzi. To byłby dla nich kolosalny cios. Niemcy utrzymaliby inicjatywę.


No to co,że by ponieśli.Zdarzało się to wcześniej.Niemcy za cenę
strat nie do odrobienia w sprzęcie zdobyliby jeńców i teren bez wartości.
Zwróć uwagę,że pod Kurskiem niewielkie(relatywnie) włamania
kosztowały Niemców b.dużo.Gdyby-nawet zwycięsko-poszli dalej,cena
w czołgach wylatujących na minach byłaby jeszcze większa.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

Ale to mit Fiol - wiele z tego sprżetu było tylko poważnie uszkodzone i zostałoby po tzw. długiej naprawie wprowadzone do linii. Niestety nie udało się ewakuować sprzętu wszędzie - gdyby Niemcy wygrali rzeczywiste straty byłyby niższe i to znacznie/
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

No to mitem są też ewentualne ponadmilionowe straty Sowietów.Weź
średnią prędkość posuwania się Niemców pod Kurskiem,podwój
ją żeby zapewnić Niemcom zwycięstwo.Co wtedy?
Sowieci zdążyliby wycofać z ewentualnego kotła większość sił.To nie był
już rok 1941 i zdążyli się co nieco nauczyć.

Wynik bitwy był przesądzony gdy opóźniono natarcie,a Sowieci
umocnili teren.Bitwa z manewrowej zmieniła się w materiałową,a tego
Niemcy nie byli w stanie wygrać z poziomem strat,który by ich satysfakcjonował.

Ta dyskusja to bardziej do II WŚ się nadaje :)
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

Zobacz straty jakie Rosjanie ponieśli w tej bitwie - są przerażające :)
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Wto 24 Kwi, 2007   

Archanioł napisał/a:
Zobacz straty jakie Rosjanie ponieśli w tej bitwie - są przerażające :)


I nawet czkawki po tych stratach nie mieli :D
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007   

1. Legenda o tym, że Rosjanie śmiali sie ze strat jest dość zabawna. Nie ma na świacie kraju, który miałby nieograniczone zasoby ludzkie, a fakt, że był taki moment, że praktycznie dawali ludziom broń, mówili co trzeba nacisnąć i któredy kula wylatuje po czym wysyłali na front najlepiej świadczy o ich desperacji. Pod Moskwą w porę dostali wzmocnienie dywizji z Syberii. Swoją droga ludzie ludźmi, a broń tez skądś trzeba brać.

2. Podobny problem był w Rzymie. Tu też wszyscy za zdaje się Liwiuszem powtarzają twardo, że Rzym smiał sie z 55 tyś. zabitych pod Kannami bo miał 700 tys rezerwy. Ktos chyba nie zauwazył, że 55000 to całkiem spory odsetek z tych 700000 to raz. Dwa, ciężkozbrojnej piechoty nie uzbraja się od tak. POd Kannami padło pewnie 55 tyś tych lepiej uzbrojonych. W koncu dlaczego nagle zaczęli uzbrrajac niewolników (przecież mieli do dyspozycji jeszcze co najmniej 600000 wolnych ludzi) i ryzykowali ich bunt? Z resztą w Rzymie wtedy przecież wcale nie panował nastruj typu mnogo nas prejdiemy tylko wybrali w desperacji Scypiona na konsula, który wtedy przedstawił plan, który mógł sie udac, a scypion nie miał nawet 30 lat.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Śro 09 Maj, 2007   

Memnon napisał/a:
1. Legenda o tym, że Rosjanie śmiali sie ze strat jest dość zabawna. Nie ma na świacie kraju, który miałby nieograniczone zasoby ludzkie, a fakt, że był taki moment, że praktycznie dawali ludziom broń, mówili co trzeba nacisnąć i któredy kula wylatuje po czym wysyłali na front najlepiej świadczy o ich desperacji. Pod Moskwą w porę dostali wzmocnienie dywizji z Syberii. Swoją droga ludzie ludźmi, a broń tez skądś trzeba brać.

2. Podobny problem był w Rzymie. Tu też wszyscy za zdaje się Liwiuszem powtarzają twardo, że Rzym smiał sie z 55 tyś. zabitych pod Kannami bo miał 700 tys rezerwy. Ktos chyba nie zauwazył, że 55000 to całkiem spory odsetek z tych 700000 to raz. Dwa, ciężkozbrojnej piechoty nie uzbraja się od tak. POd Kannami padło pewnie 55 tyś tych lepiej uzbrojonych. W koncu dlaczego nagle zaczęli uzbrrajac niewolników (przecież mieli do dyspozycji jeszcze co najmniej 600000 wolnych ludzi) i ryzykowali ich bunt? Z resztą w Rzymie wtedy przecież wcale nie panował nastruj typu mnogo nas prejdiemy tylko wybrali w desperacji Scypiona na konsula, który wtedy przedstawił plan, który mógł sie udac, a scypion nie miał nawet 30 lat.


Nie te czasy,odporność Rosjan na straty była znacznie większa niż
w I WW.

A to dzięki:
-propagandzie sowieckiej,
-NKWD było znacznie skuteczniejsze od Ochrany
-postępowaniu Niemców wobec "podludzi"

Więc wariant,że w ZSRS doszłoby do rewolucji,upada wg mnie.

A za te straty Rosjanie płacą do dziś.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 09 Maj, 2007   

Nie chodzi o to, że mieliby rewolucje - w czasie bitwy kurskiej bataliny piechoty radzieckiej średnio (bez podziału na gwardię i strzelców) liczyły ok. 400 ludzi. Rok później w czasie Bagrationa - 340. Dywizje w 1 Ukraińskim Koniewa na dzień rozpoczecia operacji wiślańsko - odrzańskiej miały od 40 do 65 % stanu.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007   

FIOL napisał/a:
Memnon napisał/a:
1. Legenda o tym, że Rosjanie śmiali sie ze strat jest dość zabawna. Nie ma na świacie kraju, który miałby nieograniczone zasoby ludzkie, a fakt, że był taki moment, że praktycznie dawali ludziom broń, mówili co trzeba nacisnąć i któredy kula wylatuje po czym wysyłali na front najlepiej świadczy o ich desperacji. Pod Moskwą w porę dostali wzmocnienie dywizji z Syberii. Swoją droga ludzie ludźmi, a broń tez skądś trzeba brać.

2. Podobny problem był w Rzymie. Tu też wszyscy za zdaje się Liwiuszem powtarzają twardo, że Rzym smiał sie z 55 tyś. zabitych pod Kannami bo miał 700 tys rezerwy. Ktos chyba nie zauwazył, że 55000 to całkiem spory odsetek z tych 700000 to raz. Dwa, ciężkozbrojnej piechoty nie uzbraja się od tak. POd Kannami padło pewnie 55 tyś tych lepiej uzbrojonych. W koncu dlaczego nagle zaczęli uzbrrajac niewolników (przecież mieli do dyspozycji jeszcze co najmniej 600000 wolnych ludzi) i ryzykowali ich bunt? Z resztą w Rzymie wtedy przecież wcale nie panował nastruj typu mnogo nas prejdiemy tylko wybrali w desperacji Scypiona na konsula, który wtedy przedstawił plan, który mógł sie udac, a scypion nie miał nawet 30 lat.


Nie te czasy,odporność Rosjan na straty była znacznie większa niż
w I WW.

A to dzięki:
-propagandzie sowieckiej,
-NKWD było znacznie skuteczniejsze od Ochrany
-postępowaniu Niemców wobec "podludzi"

Więc wariant,że w ZSRS doszłoby do rewolucji,upada wg mnie.

A za te straty Rosjanie płacą do dziś.


A co ma tu rewolucja?
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
FIOL
Chorąży


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 351
Skąd: Głogów
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007   

Bo jedyny raz,gdy straty załamały Rosjan zdarzył się w I WS,na skutek
rewolucji Rosja wycofala sie z wojny.

Jesli kolejne straty mialyby doprowadzic do pokonania ZSRS,to
wlasnie na skutek buntu w wojsku,ludzie mieliby dosc rzezi.

Udowadniam,ze pulap wytrzymalosci Armii Czerwonej w 1941-1943
roku byl znacznie wyzszy niz w 1917,i Niemcom trudno byloby
zadac dosc mocnych ciosow by w armii zaczal sie taki ferment,
zeby NKWD nie moglo go opanowac.[/list]
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Nie 13 Maj, 2007   

Wielkie bitw.... hmm, raczej wielkie wojny, które zmieniły świat.
Zastanowić się trzeba nad konsekwencjami politycznymi dla świata i kontynentów.
Stawiam na II wojne.
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Wto 15 Maj, 2007   

szachista napisał/a:
Wielkie bitw.... hmm, raczej wielkie wojny, które zmieniły świat.
Zastanowić się trzeba nad konsekwencjami politycznymi dla świata i kontynentów.
Stawiam na II wojne.


Zapewne, ale dopiero w połączeniu z I wojną. Mimo to sądzę, że to nie konsekwencje polityczne były najiększe jeśli idzie o II wojnę. Z grubsza rzecz biorac granice byly ustalone, a reszta i tak miala swoja kontznuacje dopierwo w czasie Zimnej Wojny. Najwieksze spustoszenie mialo miejsce w umzslowosci.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Wto 15 Maj, 2007   xxx

Umysłowość to raczej w średniowieczu była najważniejsza, I wojna może jeszcze się cofnijmy do kongresu wiedeńskiego, a raczej do rewolucji francuskiej, a moze i dalej?? Co nam da-ciąg przyczynowo skutkowy, to jest trafne!? Chodzi o konkretny konflikt, który daje nam konsekwencje tj. polityczne gospodarcze i kulturowe. Największe przemiany zaszły w Europie po II wojnie światowej. A co do bitwy to było ich wiele, a nawet "kursk" od razu nie złamał III Rrzeszy w jeden miesiąć. Prawidłowo formuując warunki "konkursu" wyraźnie trzeba było wyznaczyć cenzus, najtrafniejszym by był rok 1914. Wcześniejsze wojny kończyły się na jednej bitwie rozstrzygającej o wszystkim, a w XX wieku to już wojna totalna, gdzie przegrana wielka bitwa nie kończyła konfliktu, więc stawiam na BOMBE NAGASAKI, w jednej chwili skończyły się działania trwające cztery lata.
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Czw 17 Maj, 2007   Re: xxx

szachista napisał/a:
Umysłowość to raczej w średniowieczu była najważniejsza, I wojna może jeszcze się cofnijmy do kongresu wiedeńskiego, a raczej do rewolucji francuskiej, a moze i dalej?? Co nam da-ciąg przyczynowo skutkowy, to jest trafne!? Chodzi o konkretny konflikt, który daje nam konsekwencje tj. polityczne gospodarcze i kulturowe. Największe przemiany zaszły w Europie po II wojnie światowej. A co do bitwy to było ich wiele, a nawet "kursk" od razu nie złamał III Rrzeszy w jeden miesiąć. Prawidłowo formuując warunki "konkursu" wyraźnie trzeba było wyznaczyć cenzus, najtrafniejszym by był rok 1914. Wcześniejsze wojny kończyły się na jednej bitwie rozstrzygającej o wszystkim, a w XX wieku to już wojna totalna, gdzie przegrana wielka bitwa nie kończyła konfliktu, więc stawiam na BOMBE NAGASAKI, w jednej chwili skończyły się działania trwające cztery lata.


Umysłowość w średniowieczu... no, no. Jeszcze trochę, a dowiem się, że mottem Rewolucji Francuskiej było hasło mamento mori.

Zgadzam się, że jednym z najważniejszych lat był rok 1914, choć może raczej 1917-18. Dzisiaj już chyba nikt nie wątpi, że I i II wojna światowa oraz okres międzywojnia stanowią sekwencję wydarzeń powiązaną ze sobą tak, jak Rewolucja Francuska z Wojnami Napoleońskimi i poniekąd przemiany okresu Meiji w Japonii z jej ekspansją i udziałem w II wojnie światowej. Są takie zagadnienia, które stanowią pewną całość
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Sob 19 Maj, 2007   xxx

umyslowosc sredniowiecz to publikacja naukowa!!!
A co do roku to się zdecyduj który 1914 a moze 1917-1918,
moze Brzesc lub Compien???
Sekwencje powiązanych zdarzen, to jest ogólna historia związek przyczynowo-skutkowy, o którym się uczyłeś na lekcjach historii, a moze mi powiedz skąd periodyzacja epok historycznych????
A co do waznych bitew to wypowiedziałem się wczesniej więc nie bede przytaczał!
Pozdro
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Wto 22 Maj, 2007   Re: xxx

szachista napisał/a:
Umysłowość to raczej w średniowieczu była najważniejsza


To jest tytuł publikacji naukowej? Ciekawe.

Rok nie wiem który, bo nie jestem specjalistą. Stwierdziłem tylko, że jestem w stanie się zgodzić z tobą co do roku 1914, 1917-18 to moje osobiste zdanie. 1914 to początek tego, co przyniosły lata 1917-1921.

szachista napisał/a:
Sekwencje powiązanych zdarzen, to jest ogólna historia związek przyczynowo-skutkowy, o którym się uczyłeś na lekcjach historii, a moze mi powiedz skąd periodyzacja epok historycznych????


Jak juz coś piszesz, to postaraj sie tak, żebym cię zrozumiał. To nie jest jakaś docinka, tylko zwyczajnie nie wiem o co ci chodzi.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Pią 01 Cze, 2007   xxx

T. Borawska, K. Górski, Umysłowość średniowiecza, Warszawa 1993.
Oto zapis bibliograficzny pozycji!

A jak masz problem z rozumieniem tekstu, to siegnij po słownik języka polskiego oraz fachowa literature naukową.
 
 
Memnon
Porucznik



Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 728
Skąd: Krosno/Rzeszów
Wysłany: Sob 02 Cze, 2007   

Wyglšda na to, że jednak potraktowałeœ to jako docinkę i odpowiadasz tym samym. No cóż, przykro mi. Natomiast raczej nie ma problemów z rozumieniem czy komunikowaniem się w języku polskim. Maturę zdałem z tego przedmiotu z bardzo dobrym wynikiem.

POzdrawiam i życze miłego dnia szanownemu koledze.
_________________
Wojna jest dla państwa sprawą najwyższej wagi, kwestia przetrwania lub upadku, dlatego należy jej poświęcić poważne studia.
- Sun Tzu -
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Nie 03 Cze, 2007   xxx

Przykro hihi poczytaj troszeczke i zacznij konstuować swoją wypowiedź.
Co do matury to miałem z języka polskiego dost na pisemnym i bdb na "oralnym", lecz to nie jest wymiernik wiedzy lub posiadanych umiejętności.
Pozdro narq
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8