Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
10 najlepszych polskich gier wojennych
Autor Wiadomość
Grisznak
Podporucznik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Cze 2006
Posty: 695
Skąd: Włocławek
Wysłany: Czw 03 Lip, 2014   10 najlepszych polskich gier wojennych

Przyszło mi wczoraj do głowy zrobienie takiego zestawienia. Obejmuje ono wyłącznie polskie tytuły, więc nie znalazły się tu bardzo dobre i wydane u nas, ale jednak nie rdzennie krajowe gry, takie jak "Kosmiczna Wojna", "Bitwy Westeros" czy "W Imieniu Ziemi". Kolejność pewnie jest dla wielu dyskusyjna, ale na to nie da się nic poradzić. Starałem się także uwzględnić szeroki aspekt tego, co i kto u nas wydawał. Są tu zarówno pozycje z zamierzchłych czasów jak i stosunkowo świeże, a także i te, które mimo paru lat na karku wciąż żyją na rynku.

Ostatnia wojna cesarzy (Novinha)
Jedyna na tej liście gra strategiczna sensu stricte, tzn. pokazująca nie pojedynczą bitwę lub cykl starć, ale cały front wschodni podczas I Wojny Światowej w 1914. Gra dość duża, zarówno jeśli chodzi o skalę jak i o rozmiar, ale i udana. Prawdopodobnie najlepsza spośród tu wymienionych rzecz dla trzech graczy – bowiem dopiero przy oddzielnym dowodzeniu wojskami niemieckimi i austro-węgierskimi gra naprawdę pokazuje, ilu problemów nastręcza posiadanie sojusznika mającego własne, niekoniecznie zbieżne z naszymi, cele operacyjne.

Celtyckie Miecze (Novinha)
Zapewne najbardziej niedoceniona z gier na tej liście. Gra umiejętnie łącząca prostotę z grywalnością, przedstawiająca walkę sześciu frakcji o podzieloną na prowincję wyspę. Przydają się tu zarówno umiejętności militarne jak i polityczne. Mamy bitwy, budowę twierdz i statków, sojusze i ich zmiany. Gorzej zarysowany został wątek ekonomiczny, który pozostaje jedną z większych słabości tej gry, Przypomina to trochę „Grę o Tron” (nawet kształt świata jest ciut zbliżony) i wydaje się, że gdyby gra ta ukazała się kilkanaście lat później, z bardziej dopracowanymi zasadami, to mogłaby być hitem. A tak pozostaje ciekawostką z minionej epoki.

Bitwy II Wojny Światowej (Dragon)
Pierwsza w Polsce gra systemowa, zawierająca żetony i zasady umożliwiające rozgrywanie dowolnych bitew okresu 1943-1945. Elegancko wydana, doczekała się już kilku edycji (pod tym względem jest rekordzistką na tej liście) i swego czasu była niewątpliwie rewolucją na polskim rynku (sam zresztą czekałem na jej pierwsze wydanie z niecierpliwością). Znalazłaby się wyżej, gdyby nie to, że jednak jej zasady ulegały częstym modyfikacjom, a kolejne edycje wprowadzały nadmiar, moim zdaniem, komplikacji. Niemniej w swojej klasie pozostaje, póki co, niedościgniona.

Perykles – Bitwy Świata Antycznego (Pegasus)
Gra bardzo udanie łącząca aspekty militarne, ekonomiczne i polityczne, zmuszając graczy do racjonalnego gospodarowania posiadanymi środkami – bo wystawienie licznej armii i floty kusi, ale zbyt wielkie siły zbrojne pożerają dochody… Do tego chyba żadna z gier na tej liście nie kładzie takiego nacisku na politykę – kierując swoimi państwami gracze mogą zawierać sojusze, zdradzać, szantażować się – krótko mówiąc, faktycznie decydować o kształcie politycznym ich świata. Słabością gry jest natomiast stosunkowo powolna rozgrywka i dość długi czas trwania bitew, a także niedoskonałe miejscami przepisy.

W Cieniu Saturna (Sfera)
W „Serii Miniatur” wydawnictwa Sfera dominowały gry zachodnie, ale pojawiła się także jedna pozycja krajowa – „W Cieniu Saturna”. Choć niewielka gabarytami, gra ta należy niewątpliwie do najbardziej złożonych spośród obecnych na tej liście. Rozbudowane zasady ostrzału rakietowego, walki elektronicznej, obrony przeciwlotniczej, artylerii, różnych rodzajów ruchu czynią ją dość zawiłą, ale jednocześnie oddają graczom bardzo wiele narzędzi, dzięki czemu dwuosobowa rozgrywka jest naprawdę emocjonująca. Niewielkie rozmiary i stosunkowo krótki czas rozgrywki zaś czynią ten tytuł wysoce mobilnym, w odróżnieniu od większości wymienionych na tej liście pozycji.

Stronghold (Portal)
Zapewne najładniej wydana gra spośród tu opisanych, a już na pewno najładniejsza, jeśli idzie o planszę – przedstawiającą wielką twierdzę, której broni jeden z graczy. Drugi zaś dowodzi wojskami oblężniczymi i ma 10 tur na zdobycie umocnień. Duża ilość narzędzi oddana obu graczom podnosi przyjemność z każdej rozgrywki, a gra z udziałem czterech graczy, gdzie każdy dowodzi jednym ze skrzydeł z linii obrony i ataku to już prawdziwa wojna nerwów. Zwracają uwagę także rezygnacja z żetonów kosztem drewnianych, różnokolorowych kostek oraz stosunkowo proste, choć bogate w różnorakie opcje, przepisy. Jedna z tych gier, które stały się ambasadorami polskich produkcji za granicą.

Ardeny 1944 (Dragon, Taktyka i Strategia)
Z bogatego grona gier wojennych wydanych przez ponad 30 lat nad Wisłą, jest to ten tytuł, który doskonale naddaje się na początek zabawy z takimi pozycjami. Proste zasady, równowaga sił, a dodatkowo spora swoboda w planowaniu własnych działań dzięki możliwości zastosowania scenariusza z własnymi rozstawieniem wojsk niemieckich – to mocne strony tej gry. „Ardeny” są grą szybką i emocjonującą – dowodem pozostaje fakt, że jest to wciąż jedna z najchętniej przerabianych na gry planszowe bitew. Dwie edycje tej gry w Polsce pozostają także tego kolejnym, znakomitym dowodem.


Waterloo 1815 (Dragon)
Najbardziej dopracowana i rozbudowana gra, jaką wydał Dragon. Otrzymujemy olbrzymią bitwę do rozegrania w skali batalionowej, do tego z mnóstwem przepisów i zasad (instrukcja to lekko 50 stron). Co ciekawe, przy tej masie żetonów (głównych jak i dodatkowych) wszystkie są grube i sztancowane – do dziś to rzadkość. Dzięki kolejnym scenariuszom można rozgrywać fragmenty bitwy jak i całość. Gra jest długa, ale naprawdę udana i emocjonująca. Opanowanie zasad wymaga czasu, ale wynagradza to sama rozgrywka, całkiem nieźle oddająca realia tej dramatycznej bitwy, w której do samego końca wszystko może się zmienić.

Neuroshima HEX! (Portal)
Najbardziej znana na świecie, najbardziej rozbudowana jeśli chodzi o dodatki, najprostsza i najszybsza gra wojenna, jaka ukazała się w Polsce. Osadzona w realiach systemu RPG „Neuroshima” planszówka jest prawie że ideałem – zasady do opanowania w pięć minut, rozgrywka – od 20 do 40 minut, masa możliwości, gra od jednego do czterech graczy, zaś kolejne dodatki wprowadzają nowe armie i zasady, nie komplikując jednak szczególnie samej gry. To doskonały tytuł „wakacyjny”, świetny także na rozgrywki konwentowe, a jednocześnie pozwalający zapoznać z grami wojennymi całkowitych laików w tym temacie. Plusem dodatkową są niewielkie gabaryty, udowadniające, że nie trzeba wielkich plansz, mas żetonów i figurek, aby stworzyć bardzo dobrą i atrakcyjną grę.

Bannockburn 1314
Gra (a właściwie trzy gry w jednej), która udanie łączy dostosowaną do realiów epoki, ale nie nazbyt skomplikowaną, mechanikę i dość przejrzystą rozgrywkę, w której nie mamy do czynienia z nadmiarem zasad, masą żetonów pomocniczych i wielopiętrowymi stosami. Rozgrywka jest dość szybka i prosta, bez konieczności sprawdzania wszystkiego w dwudziestu tabelach, zaś trzy kolejne bitwy (Stirling, Falkirk i tytułowa), wraz ze scenariuszami, pozwalają dość prędko opanować niuanse średniowiecznego pola walki. W moim odczuciu jest to najlepsza jak do tej pory historyczna gra wojenna wydana w Polsce, która zadowoli zarówno bardziej doświadczonych graczy jak i tych, którzy dopiero niedawno zaczęli przygodę z wypełnionymi heksami planszami.
_________________

The super-dreadnought fitted with Western technology at Vickers in England, Kongou has arrived!
Even in the Pacific Theatre, I'll use the power of my speed to be of great use! Look forward to it!
 
     
silver
Sierżant *


Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 99
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 03 Lip, 2014   

Zdecydowanie nowatorskie Orzeł i Gwiazda a także na bogato Hannibal Barkas.
 
     
Grisznak
Podporucznik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Cze 2006
Posty: 695
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pią 04 Lip, 2014   

W Orła... nie grałem, zaś Hannibal Barkas to poprawiona wersja Hannibala z Pegasusa, zaś tu uważam jednak Peryklesa za lepszy wybór - większy i ciekawszy świat, więcej państw i opcji.

Niemniej, gdybym miał dodać drugą dziesiątkę, obejmującą także zachodnie gry wydane w Polsce, to wyglądałaby ona pewnie tak:

11) Kosmiczna Wojna (Sfera)
12) Obcy (Sfera)
13) Szczury Pustyni (Dragon)
14) Bitwy Westeros (Galakta)
15) W Imieniu Ziemi (Encore)
16) Kreta 1941 (Dragon)
17) Polska 1939 (Taktyka i Strategia)
18) Budapeszt 1945 (Mirage)
19) Potyczka (Sfera)
20) Tannenberg 1914 (Dragon)
_________________

The super-dreadnought fitted with Western technology at Vickers in England, Kongou has arrived!
Even in the Pacific Theatre, I'll use the power of my speed to be of great use! Look forward to it!
 
     
7TP
St. szeregowy



Dołączył: 12 Maj 2004
Posty: 43
Wysłany: Wto 25 Lis, 2014   

Grisznak napisał/a:
W Orła... nie grałem, zaś Hannibal Barkas to poprawiona wersja Hannibala z Pegasusa, zaś tu uważam jednak Peryklesa za lepszy wybór - większy i ciekawszy świat, więcej państw i opcji.

Niemniej, gdybym miał dodać drugą dziesiątkę, obejmującą także zachodnie gry wydane w Polsce, to wyglądałaby ona pewnie tak:

11) Kosmiczna Wojna (Sfera)
12) Obcy (Sfera)
13) Szczury Pustyni (Dragon)
14) Bitwy Westeros (Galakta)
15) W Imieniu Ziemi (Encore)
16) Kreta 1941 (Dragon)
17) Polska 1939 (Taktyka i Strategia)
18) Budapeszt 1945 (Mirage)
19) Potyczka (Sfera)
20) Tannenberg 1914 (Dragon)


Ciekawe, bo ja sporo z Twojej drugiej dziesiątki umieściłbym w swojej pierwszej dziesiątce.

Z drugiej strony "wojenność" niektórych powyższych tytułów dość dyskusyjna.
_________________
You Know Who
 
     
Leliwa
St. szeregowy


Dołączył: 21 Mar 2005
Posty: 48
Skąd: Milejów k. Lublina
Wysłany: Wto 13 Sty, 2015   

Brak Sukcesorów oraz Ścieżek Chwały :?: Zostały wydane u nas.

A z polskich brak też Roku 1920, tego samego autorstwa co Ostatnia Wojna Cesarzy.
_________________
Hurrah, hurrah!!
For Southern rights, hurrah!
Hurrah, for The Bonnie Blue Flag
That bears a single star!

"Bonnie Blue Flag"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9