Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
The Battle for Normandy (GMT)
Autor Wiadomość
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   The Battle for Normandy (GMT)

Czy ktoś z Szanownych Kolegów miał okazję grać w tą grę?
Warto wydać te 350 zł?
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

hm, jeżeli nie masz co robić z kasą?
Może jednak najpierw byś sprawdził, czym toto się rózni od normandii wydanych w B35 i WB 95 przez TiS.
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

350 zł za grę + ewentualny koszt wysyłki, no no, imponujęcy wydatek.
 
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

Bergman napisał/a:
hm, jeżeli nie masz co robić z kasą?


Więc nie polecasz tej gry?
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

WZ napisał/a:
350 zł za grę + ewentualny koszt wysyłki, no no, imponujęcy wydatek.


Przy tej cenie koszt wysyłki wliczony :wink:
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

istna okazja :)
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 10 Mar, 2011   

GMT to owszem uznana marka... ale wydac tyle szszmalu, żeby w sumie porównać do Normandii wydanych w Polsce... , No ja bym sie nie zdecydował
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Nie 20 Mar, 2011   

Normadnia GMT jest chyba w skali batalionowej. Rozgrywka na miesiące po prostu :)
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 20 Mar, 2011   

Jest w skali pułkowej, jeden etap to podajże 2 dni poza D-Day. Jeden etap zajmuje od ok. 40 do ok. godziny. Zaletą jest mechanika. W każdym bądż razie gra jest podajże do Cobry i można ją rozegrać w około 16-20 godzin.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Nie 20 Mar, 2011   

taki cytat znalazłem na BGG "The Battle for Normandy is a game that represents the climactic campaign in Normandy from D-Day, 6 June 1944 to the first week of August 1944 at primarily battalion level. Numerous scenarios are included to play out various smaller battles in Normandy. It is intended for two players or player teams..." Jasno piszą, że skala batalionowa. Poza tym na zdjęciach są żetony w skali kompanii nawet. A tura to 6 godzin. chyba, że mówimy o inne The Battle for Normandy.
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Czw 24 Mar, 2011   

No to jak mamy dobrą ciocię w Anglii to możemy poprosić o prezent na zajączka :lol:
W przeciwnym wypadku wydawanie takiej kasy na grę, której mamy nasze odpowiedniki (zarówno w B35 jak i WB95) uważam za przekroczenie dyscypliny budżetowej :wink: . No , ale oczywiście to nie moja kasa, więc róbta co chceta :P
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Czw 24 Mar, 2011   

Dużo szczegółów dotyczących gry i zdjęć pod tym linkiem:

http://www.boardgamegeek....le-for-normandy

Od siebie dodam:
5 map (ok.85x55cm każda)
ponad 2 500 (TAK - DWA I PÓŁ TYSIĄCA) sztancowanych żetonów

Amerykanie:
13 dywizji piechoty, 2 dyw. pow-des., 5 dyw. pancernych

Anglicy:
8 dyw. piechoty, 1 pow-des., 3 pancerne

Kanadyjczycy:
2 dyw. piechoty, 1 pancerna

Polska 1 Dywizja Pancerna!!!

Francuska 2 Dyw. Pancerna

Niemcy:
23 dywizje piechoty, 2 spadochronowe, 1 dyw. Luftwaffe, 5 dyw. pancernych Wehrmachtu, 5 dyw. pancernych SS, 1 dyw. gren. pancernych SS

Do tego samodzielne brygady, bataliony, kompanie... zgrupowania okrętów, bunkry etc.

Skala generalnie batalionowa ale z możliwośćią "rozmienienia" na kompanie.

Mechanika gry na pierwszy rzu oka podobna do gier Avalanche Press: Red Steel i Avalanche: Invasion of Italy.

Można rozegrać kampanię od 6 VI do 15 VIII 1944 roku.

W P500 GMT już czeka rozszerzenie umożliwiające rozegranie późniejszych bitew np. Falaise.

Poza Kampanią - 5 "mniejszych" scenariuszy: Bloody Omaha, Cobra, Cerbourg, Epson, Cobra&Goodwood

Skusiła mnie wielkość gry :oops: no i fakt, że to skala batalionowa (jestem fanem B35 :D )

Jakby ktoś chciał zagrac to zapraszam do Gdańska :wink:
 
 
Zygfryd
Kapral


Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 81
Skąd: Motkowice
Wysłany: Śro 13 Kwi, 2011   

Archaniol mial na mysli Normandy'44. Obie gry wyszly w krotkim czasie i moze stad pomylka. Normandy'44 jest bardzo fajna. Battle for Normandy nie znam, ale skala wydaje sie odstraszac.
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2011   

Po dniach „nabożnego” wpatrywania się w żetony i mapy oraz wczytywania w instrukcję i tabele postanowiłem zagrać (-:

Na pierwszy ogień poszedł „niewielki” scenariusz Cherbourg. Rozgrywa się go na jednej (z pięciu) mapie.

Siły Niemieckie to LXXXIV Korpus Armijny w składzie:
91 Dyw. Luftlande, 77, 243, 709 dyw. piechoty, 2 bataliony zdobycznych, francuskich czołgów, 2 x bat. piechoty, 3 bat. nebelwerferów, 2 baony art. i linia bunkrów wokół Cherbourga.
Dywizje niemieckie są na starcie osłabione - prawie wszystkie bataliony piechoty zaczynają grę ze zredukowanym jednym poziomem siły (zazwyczaj mają 3 takie poziomy).

Alianci to amerykański VII Korpus:
4, 9, 79 dyw. piechoty, 2 x bat. Shermanów, 1 x bat. M10, grupa kawalerii (2 x bat. rozpoznawcze) i trochę artylerii korpuśnej

Czas trwania scenariusza 17-28. VI.1944

Zadanie Aliantów to zdobyć w tym czasie wszystkie heksy miasta Cherbourg. W przeciwnym razie wygrywają Niemcy.

Pozycje wyjściowe ustalone są dla sztabów. Jednostki dywizyjne i korpuśne muszą być rozstawione tak by miały zaopatrzenie (jednostki dywizyjne ze sztabów swoich dywizji, korpuśne ze sztabu korpusu lub dywizji do której są przydzielone) i być po właściwej stronie linii frontu.

Amerykanie mają 35 punktów lotniczych (Air Points), które mogą być wykorzystane do spowalniania jednostek niemieckich, wspierania walczących jednostek lądowych lub samodzielnych ataków na jednostki wroga.

Alianci dysponują również 25 punktami zaopatrzenia bojowego niezbędnego do efektywnej walki. Zaopatrzenie bojowe to jeden z kluczowych konceptów tej gry. Jest ono niezbędne do tego by Alianci mogli wspierać swoje ataki (lub obronę) artylerią (lądową lub morską) lub lotnictwem albo mogli atakować z więcej niż jednego heksu!!! Zaopatrzenie jest uzupełniane w trakcie gry jednak jak wskazują już pierwsze dni walki jest go zawsze za mało. Skutkiem tego trzeba bardzo uważnie wybierać kluczowe miejsca ataku bo nie da się atakować wszędzie. Jeśli uwzględnimy jeszcze fakt, że Niemcy nie mają takiego ograniczenia zaczyna być ciekawie...

Gra podzielona jest na tury (Turns) – 1 tura = 1 dzień.
Tury podzielone są na 3 (pod)tury: nocną, poranną (A.M) i popołudniową (P.M.).
Inicjatywę posiadają zawsze Alianci – to oni zawsze pierwsi poruszają się i atakują.



Przepraszam za słabą jakość zdjęcia :oops:
Ciąg dalszy nastąpi... :wink:
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011   

Zgodnie z obietnicą…

W pierwszej rozgrywce Niemcy twardo bronili swoich pozycji skutkiem czego czwartego dnia walk w wyniku poniesionych strat ich front załamał się i Amerykanie ruszyli na Cherbourg. Jako, że nie bardzo było ich jak i czym zatrzymać przyznałem im zwycięstwo (-;

W drugiej partii pomny wcześniejszych doświadczeń rozpocząłem zorganizowany odwrót Niemcami już drugiego dnia popołudniu. Przez kolejnych 5 dni Niemcy wycofywali się na Cherbourg starając się opóźniać Amerykanów na występujących przeszkodach naturalnych a w końcu na linii umocnień wokół miasta. Niestety nie bardzo się to udało na prawym skrzydle (zachodnim). Jako, że teren jest tu mniej dogodny do obrony (teren czysty albo pola uprawne) amerykańskiej 9 DP udało się na koniec siódmego dnia podejść pod sam Cherbourg. Pomimo że na południu i wschodzie 4 i 79 DP (amerykańskim) brakowało jeszcze od kilku do kilkunastu kilometrów to biorąc pod uwagę fakt , że pozostało 5 dni oraz to, że nie było już odwodów, które mogłyby wesprzeć obronę niemiecką na odcinku amerykańskiej 9 DP ponownie uznałem wygraną Amerykanów.

Trzecia rozgrywka trochę mnie zaskoczyła. Na zachodnim odcinku frontu Amerykańska 9 DP już pierwszego dnia zadała Niemcom tak potężne straty, że następnego dnia amerykańskie czołgi znalazły się pod linią umocnień na południowy-zachód od Cherbourga. Niemcy się poddali )-;

Wydawało mi się, że scenariusz ten będzie trudny dla Amerykanów (tylko trzy dywizje piechoty, mało zaopatrzenia). Jednak brak uzupełnień dla Niemców okazuje się być na dłuższą metę morderczy. Dodatkowo zachodnia strona półwyspu z jej otwartym terenem nie daje zbytnio szansy na dłuższy opór. Grając Niemcami trzeba chyba jednak od razu zacząć się cofać na Cherbourg (pomimo, że oznacza to oddanie dogodnych pozycji obronnych w centrum i na wschodzie) i stworzyć obronę w oparciu o linię umocnień wokół tego miasta, wzmacniając kierunek południowo zachodni. Amerykanie mają tylko kilka oddziałów szybkich ponadto mają połowę punktów ruchu w nocy, więc takie oderwanie bez ponoszenia większych strat powinno się udać. Potem już pozostaje tylko przetrwać do końca scenariusza )-;

Teraz siedzę nad bardziej D-Day’owym scenariuszem: lądowanie Brytyjczyków i Kanadyjczyków na plażach Gold, Juno i Sword oraz desant brytyjskiej 6 DPD. Się będzie działo… (-;
 
 
Paweł Sulich
Podporucznik



Dołączył: 26 Mar 2004
Posty: 627
Skąd: Józefów
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011   

A ja gram teraz (korespondencyjnie!) w WB95-normandiowy scenariusz Cherbourg z 18 TiSa. Tam jest w sumie 30 żetonów + lotnicy.
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011   

Siły alianckie lądujące na plażach 6 VI:
brytyjskie 3 i 50 DP, kanadyjska 3 DP, 2 (kan), 8, 27 (bryt) BPanc, bataliony komandosów i czołgów wsparcia Royal Marines, oddziały AVRE, Crcodile i saperzy szturmowi z brytyjskiej 79 DPanc.

Z 6 DPD lądują 3 i 5 BSpad.

W ramach uzupełnień na plażach lądują dodatkowo 51 DP, 7 DPanc, 4 BPanc oraz trochę artylerii korpuśnej

Siły niemieckie na starcie to 716 DP, grupy pułkowe 352 i 711 DP, kilka batalionów 21 DPanc, kilkanaście stacjonarnych baterii artylerii i trochę bunkrów.

Po lądowaniu aliantów stopniowo wchodzą do walki 346 DP, 12 DPanc SS, Lehr DPan, 30 BSzybka

Czas trwania scenariusza 6-11.VI.1944

Zadanie Aliantów to zdobyć 8 punktów zwycięstwa przyznawanych za określone punkty terenowe (miasta).

W tym scenariuszu alianci dysponują dużo lepszym zaopatrzeniem 75 punktów zaopatrzenia bojowego).
 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Wto 17 Maj, 2011   

Poniżej widok ogólny przed rozpoczęciem desantów...



i trochę bliższy widok na plaże...

 
 
cretu
Sierżant



Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 212
Skąd: Poznań/Gdańsk
Wysłany: Czw 19 Maj, 2011   

D-Day rozpoczęty!!!

Brytyjska 6 DPD (3 i 5 BSpad) wylądowała na wschód od rzeki Orne.

Procedura desantu spadochronowego w BfN wygląda następująco:

Najpierw lądują Pathfinder'zy, którzy wyznaczają punkt odniesienia w procedurze lądowana przypisanych do nich pododziałów oraz stanowią źródło zaopatrzenia w dniu 6 VI. Dla 6 DPD są 3 -dla 5 BSpad, 8 bat. 3 BSpad i dla pozostałych dwóch batalionów 3 BSpad. Procedra lądowania jest identyczna z tą stosowaną w B35 (najpiew rzut 1K6 czy oddział został zniesiony, a jeśli tak to kolejny rzut 1K6 na kierunek zniesienia).

Bataliony lądują rozbite na kompanie. Dla każdego batalionu określa się kierunek zniesienia a następnie dla każdej kompani odległość znisienia (wszystko w stosunku do odpowiedniego Pathfinder'a).

Obie brygady straciły po jednej kompani w czasie desantu (lądowanie na bagnach przy 50% prawdopodobieństwie zniszczenia).

Sukcesem zakończyło się lądowanie kompani 2nd O&B (6 BSzyb). Przy 50% szansie na sukces wylądowała w celu zajmując miejscowość Benouville (co oznaczało także automatyczne zniszczenie znajdujących się tam fortyfikacji) i zdobywając zachodni przyczółek mostu na Canal de Caen (Pegasus Bridge).

Po lądowaniu spadochroniarze mogą przesunąć się o 1 heks a następnie kompanie znajdujące się na jednym heksie mogą "scalić" się w bataliony.

w tym momencie sytuacja wygląda tak:

 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 20 Maj, 2011   

Jak utrzymasz ten most to może być nieciekawie dla Niemców...
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8