Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Lektury Wrześniowe
Autor Wiadomość
Paweł Sulich
Podporucznik



Dołączył: 26 Mar 2004
Posty: 627
Skąd: Józefów
Wysłany: Czw 26 Sie, 2010   Lektury Wrześniowe

W środowisku TiSowców mamy wielu miłośników Września 1939. Zakładam temat o naszych lekturach związanych z wojną 1939 roku. Najważniejsze pozycje znamy: Porwit, Zawilski, Moczulski, Grzelak, cegiełki - armie, seria historii pułków. To jest jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Bibliografia Kampanii Wrześniowej przygotowana przez Centralną Bibliotekę Wojskową im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie (o, tutaj: http://www.cbw.pl/wydawnictwa.php#kw39) zawiera w trzech tomach ładnych kilka tysięcy pozycji. Dlatego proponuję, abyśmy dzielili się tutaj naszymi lekturami i pisali krótkie notki o ostatnio przeczytanych tekstach z tej tematyki.

Proponuję, aby to był oddzielny wątek od "Co aktualnie czytacie, Panowie oficerowie?", tylko o Wrześniu.
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 27 Sie, 2010   

no zapomniałeś o atlasach wydawnictwa TiS!. Ja czytałem Moczulskiego, Porwita, ostatnio kupiłem Zawilskiego, ale jakoś mi się nie podoba. Fajne jest tylko to, że szukam bitwy, to od razu jest rozdział - łatwo znalźć wszystko.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 27 Sie, 2010   

Jest jeszcze Ludwik Głowacki ze swoimi ksiązkami - polecam 17. DP
No i oczywiscie POlskie Siły Zbrojne wydanie londyńskie
Ale jak sobie to wszystko podsumujecie, zobaczycie jak mało (choc pozornie jst tego dużo) wydano u nas profesjonalnie o wrześniu 1939
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Kościuszkowiec
Sierżant


Dołączył: 05 Cze 2010
Posty: 224
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: Pią 27 Sie, 2010   

Gdzie można dostać PSZ? Mi Zawilski też się niezbyt spodobał, ponieważ jest tam ciągle to czego nie lubię: ten pułk zrobił to... a tamten to...+ za mało map, grafik :(
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010   

Tak samo Moczulski - tekst świetny, a mapy z I wydania z lat 80tych... Rozmawiałem z nim o mapach (takich jak TiS), ale ponoć wydawnictwo nie chciało podrażać kosztów, i tak książka liczy ponad dziewięćset stron...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wolentalczyk
St. szeregowy


Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: Wolental
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010   Lektury wrześniowe

Z racji pochodzenia i zamieszkania :wink: dodam kilka tytułów: " Bydgoszcz 3-4 września 1939" (materiały zebrane przez IPN dowodzą, że jednak coś było na rzeczy, wbrew twierdzeniom niektórych badaczy); "Pomorze w ogniu. Historia II wojny światowej i nieznane relacje świadków" (nakładem trójmiejskiego oddziału niezbyt tu lubianej GW)- dobre, bo lokalna historia zawsze jest słabo rozpowszechniana; no i jeszcze spojrzenie "z drugiej strony" - "Blitzkrieg w Polsce. Wrzesień 1939" R. Hargreaves"a.

No i jako wisienkę na torcie dorzucam fragment wspomnień mieszkańca małej wsi w pobliżu: " Zaraz w tydzień po naszych przyjęciach zaczęły się dziać we wsi różne wydarzenia. Pierwszą rzeczą, która bardzo się nam rzuciła w oczy, to były przyjeżdżające na stację kolejową w Ocyplu duże transporty wojskowe. Były one kierowane na bocznicę, gdzie były w pośpiechu rozładowywane. Nasza stacja była punktem docelowym, ale niektóre składy transportowe były rozładowywane w Lubichowie albo w Osiecznej. Właściwe centrum było jednak w Ocyplu, a w naszej szkole mieścił się cały sztab dowodzenia, włącznie z generałem - dowódcą całej armii.
Drugim takim wielkim skupiskiem w tamtym roku 1939 były obozy harcerskie, których to było bardzo dużo i różnego rodzaju. Było tak dużo wodniaków, że jezioro Ocypel Wielkie było kolorowe od różnego rodzaju żaglówek, kajaków i łódek. Od tamtego czasu upłynęło przeszło pół wieku, ale przez te wszystkie lata nigdy nie widziałem po raz drugi tak kolorowego jeziora.
Była już druga połowa sierpnia i obozy harcerskie w pośpiechu zaczęły się rozjeżdżać do miejscowości, skąd przejechały. Do Ocypla przyjechała duża ilość wojska. Było ono zakwaterowane w całej wiosce, po wszystkich domach i stodołach. Gdzie tylko było możliwe, tam spało wojsko. Było też ich dużo w lasach wokół Ocypla. W ostatnim tygodniu sierpnia było ich tak dużo, że obojętnie gdzie się poszło, to wszędzie było aż zielono od żołnierzy. My, dzieciarnia, żeśmy całymi dniami przebywali wśród żołnierzy. Z ciekawości biegaliśmy po całej wiosce, od dworca do jeziora. Gdzie tylko coś ciekawego się działo, to my tam już byliśmy.
Pogoda w tym czasie była bardzo ładna, dni były bardzo słoneczne, woda w jeziorze ciepła. W ciągu dnia przy jeziorze od strony plaży zawsze było bardzo dużo żołnierzy, którzy prali swoją bieliznę i myli konie.
(...) Wieczorami w wiosce na podwórkach wojsko urządzało sobie potańcówki. Szczególnie miejscowe panienki wesoło spędzały sobie wieczory z żołnierzami. :wink: (...) My, dzieci, często żeśmy zamieniali u tych żołnierzy nasz biały chleb na czarny wojskowy, który nam bardziej smakował, oni zaś woleli ten biały. W gronie żołnierzy u nas kwaterujących był porucznik, który nazywał się Jan Zając. Z nim to nasz najstarszy brat Janek wymienił adresy, gdyż po wojnie chcieli do siebie napisać, ale do tego nie doszło, gdyż brat zgubił ten adres. Pamiętam tylko, że tym porucznikiem był mężczyzna około czterdziestu lat, i że pochodził z Polesia.
Trzy albo cztery dni przed 1 września wojsko kwaterujące w Ocyplu i jego najbliższych okolicach otrzymało rozkaz wycofania się na drugi brzeg Wisły w okolice Grudziądza. Wojska różnych formacji szły całymi kolumnami od leśniczówki Baby w kierunku starej szkoły i dalej drogą połomską do Kasparusa, następnie przez Błędno szosą do Osia.
Były wtedy bardzo ciepłe dni i noce. Całe dnie świeciło słońce i było wprost upalnie. Na te kolumny idącego wojska patrzyli wszyscy - starsi i młodsi, kto tylko na to miał czas. Można by powiedzieć, że było to takie żegnanie się z Wojskiem Polskim. Szły na przemian kolumny piechurów, za nimi jechało wojsko na koniach i wozy z taborami, dalej artyleria lekka i ciężka. Duże działa były ciągnięte przez sześciokonny zaprzęg. Co jakiś czas jechały kuchnie polowe, z kominów których cały czas dymiło się. Niektóre z tych kuchni stawały w środku wioski i wydawały obiady.

My, dzieci, staliśmy obok szosy, którą szło wojsko, i w wiadrach mieliśmy czystą wodę do picia. Podchodzili do nas żołnierze, napełniali manierki wodą, a potem szybko biegli do przodu, by dołączyć do swojej kolumny. Takie widoki oglądaliśmy przez cale dwie doby - od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora.
W ostatnie dni sierpnia, po wyjściu całego wojska, zrobiło się cicho i spokojnie, do złudzenia przypominając ciszę przed burzą. Całą wieś ogarnęło wyczekiwanie co będzie dalej. Starsi mieszkańcy, szczególnie mężczyźni, w ciągu dnia, a zwłaszcza pod wieczór zbierali się na ulicy obok poczty.
Takie schadzki trwały do późnych godzin nocnych. Przyjechali też do wioski różni agenci, którzy siali panikę. Robiąc popłoch, namawiali ludność z wioski do ucieczki za wojskiem. Co poniektórzy ulegli tym namowom, zabierali ze sobą na furmanki część swojego dobytku i wraz z rodziną ruszali w kierunku Kasparusa lub Śliwic.
Początek wojny
I tak nadszedł - o zgrozo - ten bardzo, bardzo nieszczęśliwy dzień 1 września 1939 roku. Tego dnia, już od samego rana, wszyscy i wszędzie mówili tylko o jednym, że wybuchła wojna. Chociaż u nas w wiosce nie było widać tej wojny, ale ten paniczny strach obejmował wszystkich - od najstarszego do najmłodszego. Nikt nie wiedział co się z nim stanie, kiedy do nas dotrą Niemcy. Docierały takie pogłoski, że Niemcy wyrzynają wszystkich - od dziecka w kolebce do najstarszego. Mówiono, że to już nie te Niemcy z pierwszej wojny światowej. Dlatego ten strach był bardzo, bardzo duży. Jeszcze niedawno w Ocyplu było pełno wojska, teraz cała wieś była ogarnięta spokojem." Idzie wojna, idzie wielka rzeź...
_________________
Poborowy z cenzusem
 
 
Paweł Sulich
Podporucznik



Dołączył: 26 Mar 2004
Posty: 627
Skąd: Józefów
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Krzysztof Jabłoński wykopał w Kampinosie głowicę sztandaru 64. Pułku Piechoty. Wieńczy ją srebrny orzeł w koronie ze złota. Skarb oddał Muzeum Wojska Polskiego
http://www.rp.pl/artykul/...-w-puszczy.html
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

piękne odkrycie
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Ile jeszcze skarbów leży w ziemi? Ale to i tak nic w porownaniu z tym, co nam skradziono od XVII wieku począwszy...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
marcin36
Kapral


Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 85
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

a ile my ukradliśmy
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

no właśnie, ile? (bo ja nie znam takich przykładów)
 
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

WZ napisał/a:
no właśnie, ile? (bo ja nie znam takich przykładów)

Zamiast udawać że nie mamy zdobyczy wojennych wystarczy pójść choćby np. do Muzeum Wojska Polskiego i obejrzeć monumentalną wystawę zdobyczy wojennych od Grunwaldu do 1945. "Ukradzione" na tej samej zasadzie jak np. zdobycze wojenne Szwedów w XVII aż po tankietki w barwach WH :roll:

Chociaż ta bibliografia 1939 roku to jakiś burdel tematyczny. Nie mogę wyjść z podziwu nad tym że do bibliografii np. przygotowań do kampanii wrześniowej trafiły takie publikacje jak Messerschmitt-163 czy Jagdpanther 8)
_________________
Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
PO-wska zawierucha.

http://www.youtube.com/watch?v=mDcd0SvjE5A - List z Polski
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Co my ukradliśmy??? Panowie, jakieś proporcje trzeba zachować...
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Ja też nie bardzo rozmiem post Pietta, ale może ktoś jest w stanie go pretłumaczyć
 
 
 
Piotr Wodtke
Kapitan



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1014
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: Pon 15 Lis, 2010   

Warto podkreślić że znalazca orła pułkowego 64 p.p. przekazał go do MWP. W dzisiejszych czasach to rzadkość.
_________________
Paragraf dwudziesty drugi:
„Człowiek, który chce się zwolnić z działań bojowych, nie jest prawdziwym wariatem.”
Joseph Heller, "Paragraf 22"
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 15 Lis, 2010   

coś co wydaje się normalnością nagle urasta do rangi czyny.
ech...
 
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Wto 16 Lis, 2010   

Ja nie mogę. Pieprzycie jak potłuczeni że nam coś ukradziono w ostatnich stuleciach. Nazwałbym to standardowym acz przykrym dla pokonanego prawem zwycięzcy. A tak zaprzeczacie zwycięskim czynom zbrojnym polskich wojowników od Mieszka i wyprawę kijowską Chrobrego aż po konflikty z XX wieku. Tam gdzie się pojawiają się zwycięskie wojska, łupi się wszelkie dobra i kosztowności aż po inwentarz żywy w postaci bydła i ludzi. Jak mówiłem - odwieczne prawo podboju.

Nie lubię jak urąga się zwycięskim polskim czynom zbrojnym, zaprzeczając że mieliśmy zwycięskie kampanie kończące się dzikim łupieniem pokonanego wroga. Marni z was patrioci - z takich rzeczy trzeba być dumnym a nie wstydzić się zwycięstw jak typowi unijni cioty :twisted: :wink:
_________________
Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
PO-wska zawierucha.

http://www.youtube.com/watch?v=mDcd0SvjE5A - List z Polski
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 17 Lis, 2010   

Tadeusz Kutrzeba "Bitwa nad bzurą" i "Wojna bez walnej bitwy" są wspaniałe.
Nie wiem nawet czy nie lepszy jest Jerzy Godlewski "Bitwa nad bzurą historyczne studium operacyjne".
No a "Bitwy polskiego września" Zawilskiego i "Komentarze..." Porwita to przecież klasyka.
Jest też dużo wspomnień, np. Sosnkowskiego, Prugara-Ketlinga, Rómmla.
No i monografie armijne.
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 17 Lis, 2010   

rozumiem ze z wyprawy kijowskiej Chrobrego przywiezlismy Złote Wrota? ;) Pewnie, że mieliśmy zwycięskie wojny i chętnie się tym chwalimy.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 18 Lis, 2010   

Łoj, wystarczy sobie poczytać listy Sobieskiego do Marysieńki pod kątem tego, co złupiliśmy z tureckiego obozu... :wink: A lisowczycy to co robili w czasie swoich rajdów od Mokswy do Archangielska? :twisted:
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 9