Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy szykuje się wojna z Iranem?
Autor Wiadomość
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   Czy szykuje się wojna z Iranem?

Zwracam uwagę na następujące zjawiska występujące łącznie:
1. Izraelowi nie w smak rozwój jądrowy Iranu
2. W Iranie trwają od roku poważne zamieszki
3. Incydenty irańsko - irackie - groteskowy spór o wieżę wydobywaczą.
4. Odpuszczenie Iranu przez Rosję
5. Bliskość wojsk USA (Iraq)
6. Wspieranie przez Iran sunnitów w Iraku.

Czy np. nie miałby sensu (wiadomo dla kogo) nowy konflikt iracko - irański w którym to z bratnia pomocą USA Irakijczycy zjednoczyli naród do walki z zewnętrznym wrogiem, przy okazji niszcząc ośrodki jądrowe...?

Political fiction czy nie?
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   

Iraku pewnie by ta wijna nie zjednoczyla, ale Iranczykow napewno.
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   

raczej taki scenariusz tj z Irakijczykami nie wchodzi w grę... (oni nie będą walczyć u boku niewiernych - i to jeszcze okupantów)

Prędzej jakaś "kampania lotnicza" czyli Izraelczycy plus USAF z Iraku przetestują obronę plot w Iranie... (no i nowe bomby)
 
 
David von Bromberg
Kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 96
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   

TKS napisał/a:

Prędzej jakaś "kampania lotnicza" czyli Izraelczycy plus USAF z Iraku przetestują obronę plot w Iranie... (no i nowe bomby)


... i przy okazji postarają się zniszczyć irańskie instalacje nuklearne
:)

Co do samej kampanii to faktycznie widoczny jest wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie, zatem konflikt jest całkiem prawdopobobny.

Swoją drogą ciekawe jak w przypadku wybuchu takowego konfliktu (mam tu na myśli USA+Izrael vs Iran) zareagowałaby światowa opinia publiczne - przecież działania wojenne kazałby rozpocząć nikt inny jak Barack Obama - laureat Pokojowej Nagrody Nobla :!:
_________________
Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę - marsz. Józef Piłsudski
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   

David von Bromberg napisał/a:

Swoją drogą ciekawe jak w przypadku wybuchu takowego konfliktu (mam tu na myśli USA+Izrael vs Iran) zareagowałaby światowa opinia publiczne - przecież działania wojenne kazałby rozpocząć nikt inny jak Barack Obama - laureat Pokojowej Nagrody Nobla :!:


No i właśnie dlatego Iran zaatakowany/sprowokowany zostałby przez Irak (lub na odwrót)! Zeszłoroczny laureat PNN mógłyby ich nawet próbować pogodzić... :D

W sumie, to Fanatyk nakreslił wcale nie taką nierealną wizję.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010   

Mnie się ona śniła w święta,więc na pewno się niestety spełni.A wtedy pierwszy pójdę pod ambasadę tych niewykształconych morderców zza oceanu.Wojna z Iranem to kolejny etap na drodze naszego rozwoju,mam nadzieje,że stanie się grobem dla jankesów,sprowokuje konflikt światowy i spowoduje wytworzenie nowej świadomości,odmiennej od gazetowej histeryczno-11-wrześniowej.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 05 Sty, 2010   

Maciunia napisał:
Cytat:
No i właśnie dlatego Iran zaatakowany/sprowokowany zostałby przez Irak (lub na odwrót)!

Właśnie to mnie skłoniło do zaryzykowania takiej tezy. Bo sami Amerykanie juz nie za bardzo maja ochote pchac sie w cos nowego. Izraelowi nie mogą pozwolić na wojenkę, bo Arabowie się wtedy zjednoczą. No ale pomóc "bratniemu" Irakowi w walce z "przeklętymi Persami" to już coś innego. A może jeszcze Iran "przypadkiem" "zaatakuje" jakąś bazę USA w Iraku - no to trza się bronić....
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 05 Sty, 2010   

Amerykanów nie stać na wojnę, zwłaszcza, że teraz zwiększają nakłady na rozwiązanie sprawy z Afganistanem. Obama ma na głowie reformę zdrowia i gospodarkę i wątpię, żeby brał sobie na głowę kolejny nierozwiązywalny kłopot. A rakiety z Iranu nie dolecą do USA, więc zagrożenia bezpośredniego nie ma. Z drugiej strony Irańczycy wiedzą, że jakakolwiek próba realnego ataku na np. Izrael spowoduje nuklearną reakcję w Izraelu + wsparcie USA (teraz już legalny full wypas) + nieprzychylność opini publicznej.

Innych kandydatów nie ma - Izrael będzie powstrzymywany jak tylko się da przez USA z powyższych powodów.

Nawet niepokoje w Iranie działają 'stabilizująco' na region - teraz ajatollahowie mają co innego na głowie, niż demonstracje siły zewnętrznej.

Tak więc wojna nie opłaca się nikomu (lub dane państwo na nią nie stać). Wszelkie akcje USA i spółki będą podejmowane z użyciem ONZ bo to jest najtańszy obecnie sposób
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Wto 05 Sty, 2010   

To że amerykanie nie mogą tak sobie po prostu zaatakować Iran to prawda - Macie tutaj Panowie racje.
Nie mniej jak Waszym zdaniem miała by wyglądać rola Iraku? - Armia Iracka atakuje Teheran - w życiu! - za słaba i jak mówiłem nie bedzie wspierać okupanta...
Irak jako ofiara agresji Iranu - może, pytanie tylko jak Iran może zaatakować Irak? Przecież to jest samobójstwo... Iran ma swoje wewnętrzne problemy, które, chwilowo, mógłby rozwiązać tak konflikt, niemniej Iran jest świadomy iż pomimo prężenia muskuł jest po prostu za słaby, że jest na celowniku i musi się strzec prowokacji...
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 06 Sty, 2010   

no to po co ktoś zawiesza flagę Iranu na wieży wydobywczej Iraku? Po co wszczynać jakieś spory graniczne? Ja nie mówie, że to ma być wojna totalna. Zresztą front w Jemenie też się otwiera. Na wojnę zawsze kasa się znajdzie :(
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Nietoperz
St. sierżant


Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 333
Wysłany: Śro 06 Sty, 2010   

Na szczęście na gadanie, propagandę, i wynajdowanie na siłę powodów do wojny kasy nie trzeba:)
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Pytanie komu się wojna opłaca?

USA - nie teraz, bo Obamę by zładła nawet własna partia
Irak - jeżeli Saddam nie dał rady to teraz dadzą?
Iran - teraz mają inne problemy, a wojna na serio i tak nie była im nigdy na rękę

Kto jeszcze? Bo innych kandydatów nie widzę. A że region obfituje w ekstremistów to i różne wybryki się zdarzają i będą zdarzać.

Iran bombę wkrótce będzie mieć i jej celem jest zwiększenie pozycji negocjacyjnej, bo jeżeli chodzi o użycie to jest ona kompletnie nieużywalna - mułłowie doskonale wiedzą, że pierwsza akcja "na poważnie" oznacza odpalenie arsenału izraelskiego i zrobienie z tej części świata pustyni radioaktywnej.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

USA - nie teraz, bo Obamę by zładła nawet własna partia - no USA nie - ale co innego pomoc np. Irajkowi - jedynej slusznej demokracji na tamtym obszarze

Irak - jeżeli Saddam nie dał rady to teraz dadzą? z pomoca USA i innych jak najbardziej. Zreszta zalezy jakie sa cele? Moim zdaniem nie chodzi o faktyczne zajecie olbrzymiej powierzchni Iranu tylko o przewrot władzy i zniszczenie instalacji jadrowych.

Iran - teraz mają inne problemy, a wojna na serio i tak nie była im nigdy na rękę
- Zgadzam sie.

Wszystko da sie zrobic, aby opinia w USA byla zadowolona. Zreszta Obama juz ze wszystkiego sie rakiem wycofal - dzis uslyszalem , ze pomimo obietnicy zamkniecia Guantanamo - na razie nie ma terminu zamkniecia. (A czas obiecany minął)
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Roman jak zwykle nic nie rozumie :P
USA wcale nie muszą wysyłać do Iranu 101 powietrznodesantowej, a Obama wcale nie musi wysyłać na nich gromów w kongresie. Wystarczy, ze wycofają wojsko z Iraku, siłę żywą przerzucą do Afgana, a sprzęt pozostawią Irakijczykom (wiadomo, że nie najnowocześniejszy). USA więc nie byłyby tu żadną stroną.
Zysk dla USA z krótkiej wojny, bo juz chyba tylko takie bedziemy oglądać, jest taki, że wokół władz irakijskich konsoliduje się społeczeństwo, Obama ofiaruje po 5 dniach takiej wojny pośrednictwo pokojowe (!), przybity Iran przestaje wspierać partyzantów afgańskich co teraz chyba robi. Dodatkowo skłucić można na jakiś czas kilka państw regionu - to też się USA opłaca.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Fanatyk napisał/a:
no to po co ktoś zawiesza flagę Iranu na wieży wydobywczej Iraku? Po co wszczynać jakieś spory graniczne? Ja nie mówie, że to ma być wojna totalna. Zresztą front w Jemenie też się otwiera. Na wojnę zawsze kasa się znajdzie :(
Chociażby ze sprzedaży irackiej ropy i afgańskiej hery.Panowie,wystarczy spojrzeć na mapę,żeby zaobaczyć,co się może dziać.Kontyngent USA w Iraku i Afganie to około 190 tysięcy ludzi.Z tego 60 tys. przypada na Afganistan z opcją zwiększenia stanu o kolejne 35 tys.Przy pewnych wzmocnieniach i przewadze w powietrzu jest to naprwadę poważna siła militarna.Zaatakowny Iran,zmuszony do obrony,musiałby walczyć na dwa fronty,na wschodzie i zachodzie.Główne uderzenie prawdopodobnie wyjdzie z Iraku,bliżej Teheranu,pomocnicze z drugiej strony.Pomocne będą zapewne doświadczenia amerykańskie z wojny iracko-irańskiej,w której jankesi wspierali wiadomo kogo.W chwili obecnej amerykanów nie powstrzymuje kryzys finansowy tylko sytuacja wewnętrzna w podbitych Iraku i Afganie.Żeby utrzymać tam porządek potrzebne jest zaangażowanie sporych sił,bo jak na razie szkolone armie narodowe nie przedstawiają żadnej wartości.W momencie,gdy sytuacja w tych państwach się ustabilizuje,co na szczęście się przeciąga,siły amerykańskie zostaną przesunięte do wykonywania innych zadań.Koszt utrzymania armii nie zmieni się,bo gross sił jest już na miejscu,zmienią się tylko wyznaczone zadania.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Ależ wy bajki snujecie, kontyngenty ledwo trzymające Irak i Afganistan miałyby uderzać na Iran, który może doskonale się bronić w trudnym górzystym terenie. Za to wyciągnięcie tych sił z miast w Afganistanie powoduje natychmiastową utratę kontroli nad liniami zaopatrzenia.

Albo może zostawić Abramsy, samoloty bezzałogowe, inteligentne bomby (sterowane z lotniskowców) i kilkadziesiąt F-16 irackiej milicji coby rozwaliła Iran sama. Saddam dysponujący milionami z ropy sobie nie poradził, ale teraz rekruci, którzy nie potrafią walczyć na własnym terenie poradzą sobie z Irańskimi dywizjami (jakieby one nie były) okopanymi w wąwozach.

Archanioł,
Ciekawe jak USA ma pomóc Irakowi w agresji na Iran, jak na razie nie jest w stanie im pomóc kontrolować swoje własne terytorium.

A i rozumiem, że celem Iraku jest przzewrót w Iranie i zniszczenie instalacji jądrowych - a ja myślę, że ich celem jest pozbycie się z kraju sił USA, kraj, który nie ma własnej armii i nie jest jakimkolwiek liczącym się graczem, nawet w regionie miałby robić inwazję na Iran? A co na to inne kraje Bliskiego Wschodu (Arabia Saudyjska chociażby), na pewno przyklasną "witamy odradzające się ambicje mocarstwowe naszego sąsiada", a może sojusz z Izraelem - to by była dopiero roszada.

USA wręcz powstrzymałaby jakiekolwiek akcje w tym kierunku (tak jak trzyma na smyczy Izrael), bo jakakolwiek agresja na Iran od razu będzie postrzegana jako inspiracja USA.

Poza tym po co wojna - o ile taniej jest sponsorować budującą się w Iranie opozycję - pomni lekcji z Afganistanu - pewnie broni tam nie wyślą, ale pieniądze to też duże wsparcie. Więcej z takich akcji może wyjść niż z jakiś wyimaginowanych atakach.

Ale przyjemnie się te wasze fantazje czyta 8)
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

r1omen napisał/a:
Ależ wy bajki snujecie, kontyngenty ledwo trzymające Irak i Afganistan miałyby uderzać na Iran, który może doskonale się bronić w trudnym górzystym terenie. Za to wyciągnięcie tych sił z miast w Afganistanie powoduje natychmiastową utratę kontroli nad liniami zaopatrzenia.
Toć pisałem przeca,że może to nastąpić dopiero po ustabilizowaniu sytuacji w tych dwóch państwach.No chyba,że w walkę włączy się mały szatan.Widać,że Amerykanie zmierzają właśnie w kierunku powierzenia pilnowania porządku podporządkowanym sobie siłom lokalnym,co da im wolne ręce w dysponowaniu własną armią w regionie.Oby ten moment nastąpił jak najpóźniej albo wcale,co jest możliwe,szczególnie w Afganie.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
David von Bromberg
Kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 96
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

PzKpfw II napisał/a:

Chociażby ze sprzedaży irackiej ropy i afgańskiej hery.Panowie,wystarczy spojrzeć na mapę,żeby zaobaczyć,co się może dziać.Kontyngent USA w Iraku i Afganie to około 190 tysięcy ludzi.Z tego 60 tys. przypada na Afganistan z opcją zwiększenia stanu o kolejne 35 tys.Przy pewnych wzmocnieniach i przewadze w powietrzu jest to naprwadę poważna siła militarna.Zaatakowny Iran,zmuszony do obrony,musiałby walczyć na dwa fronty,na wschodzie i zachodzie.Główne uderzenie prawdopodobnie wyjdzie z Iraku,bliżej Teheranu,pomocnicze z drugiej strony.Pomocne będą zapewne doświadczenia amerykańskie z wojny iracko-irańskiej,w której jankesi wspierali wiadomo kogo.W chwili obecnej amerykanów nie powstrzymuje kryzys finansowy tylko sytuacja wewnętrzna w podbitych Iraku i Afganie.Żeby utrzymać tam porządek potrzebne jest zaangażowanie sporych sił,bo jak na razie szkolone armie narodowe nie przedstawiają żadnej wartości.W momencie,gdy sytuacja w tych państwach się ustabilizuje,co na szczęście się przeciąga,siły amerykańskie zostaną przesunięte do wykonywania innych zadań.Koszt utrzymania armii nie zmieni się,bo gross sił jest już na miejscu,zmienią się tylko wyznaczone zadania.


Co ilości sił amerykańskich - talibowie zapewne nasililiby ataki (bracia w wierze i wrogowie Amerykanów). A to z kolei zmusiłoby Amerykanów do ściągania dodatkowych sił (ale wiadomo, kasa - tym bardziej w USA :) - się znajdzie). Co do armii irackiej to wiadomo - nie przedstawiałaby większej wartości (raczej nie chcieliby walczyć wspólnie z okupantem - nawet z Iranem) - to z kolei zmusiłoby Amerykanów do zaangażowania wyłącznie własnych sił.

Nawiasem mówiąc jestem ciekawy jak na ewentualny konflikt zareagowałoby ONZ i NATO. Czy państwa NATO wspomogłyby Jankesów ? Czy członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ poprą działania Amerykanów ?
_________________
Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę - marsz. Józef Piłsudski
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Koto wie czy agresja usa zakonczyla by wielowiekowa wrogosc miedzy szyitami i sunitami, z pewnoscia byl by to dobry wynik tej wojny. Choc amerykanie nie odczuli by pozytywow plynacych z ich dobrego uczynku
:)
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010   

Amerykanie chcą jak najszybciej wyjść z regionu większością sił - to wynika z sytuacji wewnątrz kraju jak i charakteru decydentów.

Także jak tylko ustabilizują sytuację (co pewnie nie nastąpi szybko) to rozpoczną powrót do kraju. Co pewnie znowu zdestabilizuje region...

No chyba że w USA wynajdą magiczny lek na olbrzymią dziurę budżetową, a do władzy wrócą jajogłowi Busha.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9