Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Roszady w WP
Autor Wiadomość
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 08 Gru, 2012   

Struktury NATO są tak zorganizowane, by RAZEM bronić sojuszu
Oczywiście można się żżymaćz tej zasady, ale ja bym jej nie lekceważył jednak
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Sob 08 Gru, 2012   

Jest tylko jeden drobny problem. Artykuł piąty Traktatu Północnoatlantyckiego mówi o podjęciu działań jaki każdy kraj "uzna za konieczne, łącznie z użyciem sił zbrojnych". Równie dobrze pomoc ograniczyć się może do tony starych koców i dodającego otuchy poklepania po ramieniu. A z naszymi doświadczeniami sojuszniczymi powinniśmy być przygotowani na samodzielną obronę kraju, a co za tym idzie powinniśmy mieć naprawdę silną armię.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 08 Gru, 2012   

Ale przed kim mamy się bronić?
Rozumiem, że chodzi o Rosję. Ta ma tyle biznesów tutaj, że nie musi nas atakować. Teraz więcej korzysci czerpie się z handlu niż wojny.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Sob 08 Gru, 2012   

A czy wojny wybuchają zawsze i tylko z racjonalnych pobudek?

Czy zawsze wspólne interesy zapewniają pokój?
Nie,
Nic nie jest trwałe a obecna rzeczywistość charakteryzuje się dużym dynamizmem zmian.

Nie wierzycie - zastanówcie się...
Czy w 1990 uwierzylibyście, że będziemy w UE (EWG) i NATO?
Czy w 2000 uwierzylibyście że będziemy prowadzić wojnę w Iraku i w Afganie?

Podobnie z układem sil na świecie
Kim były Chiny w 1990 roku, kim w 2000 a kim teraz....

panta rei! - Heraklit z Efezu miał racje....

A my myśląc o wojsku, myślimy o przyszłości...
I szykujemy się do przyszłego konfliktu...
Przyszłego - nie teraźniejszego
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Wojciech Zalewski napisał/a:
Ale przed kim mamy się bronić?
Rozumiem, że chodzi o Rosję. Ta ma tyle biznesów tutaj, że nie musi nas atakować. Teraz więcej korzysci czerpie się z handlu niż wojny.

A czy my możemy stworzyć armię która będzie miała szansę powstrzymać Rosję?
Jeden cud już miał miejsce, na drugi bym nie liczył.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Zgadzam się z Karolem my już się nawojowaliśmy dostatecznie po prostu poddajmyy się Ruskim i Białorusinom bo i tak szans nie mamy żadnych. Drugiego cudu nie będzie wydaje mi się Powstanie Warszawskie położyło nas ostatetcznie jako żołnierzy
 
 
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Prosta hipoteza. Ocenia się, że za kilka lat armia rosyjska będzie się w 40% składać z muzułmanów. Przyjmijmy, że za 10 lat ta liczba wyniesie 65% i dodajmy jakiegoś zakompleksionego marszałka muzułmanina pragnącego zemsty za Wiedeń. I mamy wojnę. Że mało prawdopodobne? A kto wierzył, że w 20 lat po Wielkiej Wojnie rozpęta się jeszcze większy konflikt? Powtarzam: Polska powinna mieć na tyle silną armię aby móc odeprzeć atak konwencjonalny każdego z sąsiadów (tak, tak nie pomyliłem się; każdego).
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

7 lat temu nikt nie przypuszczał, że w USA będzie czarny prezydent. Muzułmanów jest w tej armii juz setki jeśli nie tysiące, ale nie obawiam się by napadali na Kanadę czy Meksyk. Gorzej, to nasi sijusznicy...
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Wojciech Zalewski napisał/a:
Przyznam, że czasem wstyd jak żołnierze wyglądają, ale mam nadzieję, że to wkrótce przejdzie do przeszłości i ŻOŁNIERZE sami zrozumieją, że ich odbiór w społeczeństwie jest jedną z ich "sił".

Nadal w społeczeństwie tkwi obraz wojak rezerwista z ,,Z" który nie dba o wygląd tylko o to by pościgać młodych na rejonach i wyspać się napić się wódki i spać. Być może za 10 lat nikt z żołnierzy nie będzie tego kopiował i wygląd i zachowanie żołnierza będzie inne.
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Silmeor napisał/a:
Prosta hipoteza. Ocenia się, że za kilka lat armia rosyjska będzie się w 40% składać z muzułmanów. .

Właśnie ze względów demograficznych FR zdecyduje się na 500 tyś armię zawodową...

Pomijam to że dalsze redukcje pozwolą im przyśpieszyć modernizacje...

Karol3414 napisał/a:

A czy my możemy stworzyć armię która będzie miała szansę powstrzymać Rosję?
Jeden cud już miał miejsce, na drugi bym nie liczył.

Jaki cud? Jaki cud? - Co Matka Boska armię czerwoną przepędziła?
Czy proboszcz z Wyszkowa?

Podstawowym zadaniem SZ nie jest prowadzenie walka "na wojnie" - armia jest po to by wojny nie było. By przeciwnikowi nie opłacało się atakować - by studziła nieczyste pokusy "sąsiada" itp.

Cały system ma być nakierowany na stworzenie potencjał, który zniechęci potencjalnego przeciwnika do siłowego rozwiązania.

Postawienie sobie pytania "Czy jesteśmy w stanie pokonać FR?" jest błędem i brakiem zrozumienia istoty problemu...

Poprawnie pytanie powinno wyglądać tak:
- Jak FR może nam zagrozić (ocena potencjału, możliwości, wariantów)
- Jakimi środkami możemy "pokrzyżować" im plany (wypracowanie wariantów - rozwiązań w kontekście wcześniej zdefiniowanych zagrożeń )


Np. Ja oceniam, że FR nie stać na długotrwały konflikt...
W przypadku decyzji o "siłowym rozwiązaniu" Rosja będzie starała się jak najszybciej osiągnąć swój cel. (Czas będzie priorytetem )
Niemal pewne jest, ze przed przejściem w "fazę jawna" konfliktu Rosja wykorzysta wszelkie dostępne instrumenty do prowadzenia min. wojny informacyjnej. (Wprowadzania w błąd światowej opinii publicznej)

Sam atak nastąpi - tradycyjnie po prowokacji... (Stara szkoła nie umiera)

Celem będzie nie tyle zajęcie całego terenu leczy ważnych z punktów. Punkty te mogą mieć znaczenie militarne, polityczne, oraz propagandowe.
Niemniej z naszego pkt widzenia ważne jest to by unikać "walnego starcia" w pierwszym etapie konfliktu. Bo to właśnie Rosjanie będą najpewniej szukali takiego rozwiązania. (Jak mówiłem czas będzie tu kluczem )

Oczywiście mówię tutaj czysto hipotetycznie...
Ostatnio zmieniony przez TKS Nie 09 Gru, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hofner
Kapitan


Dołączył: 05 Lut 2011
Posty: 1097
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012   

Możecie podać skąd takie dane,że aktualnie armia FR to 40 procent muzułmanów?
 
 
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

Nie obecnie, wg prognoz za kilka lat. Dane przytaczam za dr Stefanem Filarym, ekspertem ds. bezpieczeństwa międzynarodowego.
 
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

TKS napisał/a:

Postawienie sobie pytania "Czy jesteśmy w stanie pokonać FR?" jest błędem i brakiem zrozumienia istoty problemu...

Poprawnie pytanie powinno wyglądać tak:
- Jak FR może nam zagrozić (ocena potencjału, możliwości, wariantów)
- Jakimi środkami możemy "pokrzyżować" im plany (wypracowanie wariantów - rozwiązań w kontekście wcześniej zdefiniowanych zagrożeń )


Źle się wyraziłem. Chodzi o to, że jeśli Rosja będzie miała w interesie najechać Polskę to nie pomoże nam nawet dawny stan liczebny armii, czyli jak dobrze pamiętam coś koło 500 tys. Po prostu się na to przygotują, a zasoby ludzkie mają duże do tego jeszcze przemysłowe, a wcześniej nam jeszcze gaz zamkną.
Oczywiście nie oznacza to, że mamy się poddać bez walki. Obronę jednak trzeba będzie prowadzić niekonwencjonalnie, rzekłbym po partyzancku. Być może szkolić dużo grup specjalnych do działania w odosobnieniu na terytorium wroga, przy czym pod pojęciem terytorium wroga rozumiem terytorium Rosji a nie terytorium Polski zajęte przez ich wojska.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

hofner napisał/a:
Możecie podać skąd takie dane,że aktualnie armia FR to 40 procent muzułmanów?

To hipoteza
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

Wojny nie wybuchają w sekundę, to zwykle proces trwający latami. Łatwo go zaobserwować, zwykle zaczyna się od specyficznej retoryki, poszukiwania wroga zewnętrzne, przypisywaniu Mu zarazy, napadu, wszelkiego zła, by zmusić własne społeczeństwo do "nienawiści". Pojawia się też bezpośrednia przyczyna - patrz prowokacja gliwicka. Idę o zakład, że każda wojna ma taka prowokacje w zanadrzu. Piotr Deręgowski w artykułach o wojnie secesyjnej teżtakowoą opisał.
Te mechanizmy powtarzają się jak w zegarku.
Należy obserwować Rosję i już.
Choć jeśli przyjąc, że wyjeżdza z niej 800 000 ludzi rocznie i demografia przybiera dramatyczną postać. To Rosja wkrótce zniknie. To już sami Rosjanie przepowiadają. Ostatnio 5 rodzin chińskich przeprowadziło się do wschodniej Rosji i 4 000 000 Chińczyków już tam jest. W Moskwie budują swoja dzielnice.
A nadmieniam, że Chiny nigdy nikogo nie napadły :) (Wietnam to prewencyjny konflikt).
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

Jakie 500 tyś w WP - taki stan w czasie P utrzymywał sie w połowie lat 50tych. (o ile pamiętam)
Później było 300-350 i to utrzymywało się do 1990...

W czasie po ogłoszeniu powszechnej mobilizacji WP miałoby 700 tyś. Ale wiesz jakby wyglądało to pospolite ruszenie. (jeszcze na początku lat 80 tych T-34/85 były na stanie - jako rezerwa dla jednostek nie przeznaczonych do działań w ramach "Frontu Polskiego")

Masz błędny obraz FR.
Rosja teraz ma 700 tyś żołnierzy - powoli i konsekwentnie dąży do profesjonalizacji. (a wiąże się z nią dalsza redukcja sił konwencjonalnych)
Podobnie jest ze zwiększeniem wydatków na modernizacje

Rosja dziś ma armię 7 razy większą a wydaje na modernizację 21 razy więcej niż Polska (w przeliczeniu na jednego żołnierza wydaje 2 razy więcej - duża cześć środków zostaje wchłonięta przez wojska strategiczne)

My planujemy wydać w ciągu 10 lat 100 mld zł na modernizacje (ok 31 mld $) - Rosja 650mld USD

Ale to nie znaczy że jesteśmy na przegranej pozycji.
Rosja ma kilku wrogów i musi reagować na poczynania nie tylko globalnych graczy, ale także maluczkich będących w ich strefie zainteresowań.
Przy tym dysponuje bądź co bądź ograniczonymi środkami. nie jest więc w stanie w wielu miejscach równocześnie gromadzić dużego potencjału militarnego. Czego są świadomi.

Oczywiście ich niepodległość jest niezagrożona - od tego są wojska strategiczne.
Niemniej w kwestii ekspansywnej Rosja musi mocno się gimnastykować. (By chociażby zgromadzić odpowiednie siły)

I jeszcze parę słów o nas - jeśli te 100 mld zl na zakupy to prawda to nie byłoby źle. Przy rozsądnym wydatkowaniu można zdziałać np sporo - przykładowo:
- na opl 15 mld$ (czyli połowa kwoty przeznaczonej na modernizacje)
- 4-5 mld$ "program pancerny" - zakup następców BWP-1 oraz nowe czołgi
- 3-4 mld$ - program śmigłowcowy (ok. 70 maszyn)
- 2-2,5 mld$ na okręty podwodne (3-4 Scorpene, S-80 )
- 1,5 mld$ - zakup następców Su 22 (12-16 myśliwców dla Świdwina - choćby F-16)

Pozostałe 5,5 mld$ poszło by na mniejsze programy np. artylerię, (Krab, RAK, Kryl ) MW, itp.
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

Ogładałem na Rossija 24 rozmowę ekspertów rosyjskich powiedzieli jedno armia rosyjsko nie jest przygotowana do wojny jak zwykle tak jak w 1941 pod względem materialowym-gospodarczo-zabezpieczeniem technicznym-zamienno-częsciowym co prawda porónywali się SSZA (SZAP) czyli USA US :wink:
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

TKS i Silmeor w kwestii znaczenia armii mają świętą rację - ma to byc czynnik odstraszający - tak aby przeciwnikowi nie "opłacało" sie nas zaatakowac.
@WZ jesli uwazasz ze Rosja nie jest naszym przeciwnikiem i ze wzgledu na biznesy nas nie zaatakuje to ja postuluje likwidację armii.... :) ))))
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

A nie nie :) . Mnie się marzy potężna nowoczesna siła zbrojna...
Ale ja budowałbym ją równilegle z sąsiadami anie wyprzzedzał ich, bo my ich nie napadniemy, no chyba że jakiś plan macie :) . Bo oni sobie spokojnie armie zbudują a my się wyprzytykamy z kasy za wcześnie. To jest jak gra
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Karol3414
Major



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 1650
Skąd: 60 Pułk Piechoty Wielkopolskiej, Ostrów WLKP.
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012   

Fanatyk napisał/a:

@WZ jesli uwazasz ze Rosja nie jest naszym przeciwnikiem i ze wzgledu na biznesy nas nie zaatakuje to ja postuluje likwidację armii.... :) ))))

No to wtedy nas pojedzie jakaś Ukraina, Słowacja albo Czechy. Jakby co to Szwedzi mogą nam powtórkę z historii zrobić i przysłać SEF (Szwedzkie Siły Ekspedycyjne :wink: ).
Armia ma odstraszać, tylko my chyba nie jesteśmy w stanie odstraszyć Rosji. W sumie to tak jakbyś Ty próbował kijem odstraszyć niedźwiedzia, oczywiście możemy robić wszystko, żeby ten kij był większy albo żeby zamienić go na coś lepszego ale wściekły niedźwiedź i tak zaatakuje i choć oczywiście, tak jak koledzy udowadniali, armia FR nie jest już tak liczna jak kiedyś, to jednak wciąż jest to kraj w którym demokracja jest kiepskim żartem, a zasoby ludzkie które można powołać pod broń są spore. Tak więc bez pomocy NATO możemy starać się zostać drugą Finlandią i zrobić powtórkę z wojny zimowej.

Co do tych moich 500 tys. żołnierzy, to dam sobie rękę uciąć że gdzieś kiedyś (może na początku lat 90-tych, może ciut później) czytałem, że stan armii to 460 tys. ludków.
_________________
Za gruzy naszych miast,
za braci naszych krew.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9