Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Hetmani Rzeczypospolitej

Który z hetmanów w XVII był wg. Ciebie najlepszym dowódcą?
Jan Zamoyski
5%
 5%  [ 4 ]
Jan Karol Chodkiewicz
31%
 31%  [ 21 ]
Stanisław Żółkiewski
19%
 19%  [ 13 ]
Stanisław Koniecpolski
7%
 7%  [ 5 ]
Stefan Czarniecki
4%
 4%  [ 3 ]
Janusz Radziwiłł
0%
 0%  [ 0 ]
Jerzy Lubomirski
1%
 1%  [ 1 ]
Jan Sobieski
22%
 22%  [ 15 ]
Stanisław Jabłonowski
0%
 0%  [ 0 ]
Jarema Wiśniowiecki
7%
 7%  [ 5 ]
Głosowań: 0
Wszystkich Głosów: 67

Autor Wiadomość
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Pon 17 Sty, 2005   

Bergman napisał/a:
Dla mnie Zamoyski. Z przyczyn które wymienił już RK, więc nie powtarzam. Jego jedynym błedem (ale jako męża stanu, nie wojskowego) było sciąganie Zygmunta II Wazy zamiast wybór na króla... siebie. Choc może czas nie był jeszcze wtedy odpowiedni nawybór "Piasta" jak to się mówiło na krolewskich kandydatów z polskiej szlachty...


W ogóle Zamoyski był dobrym wodzem, niezłym politykiem. Wątpie jednak by był w stanie jako król pokierowac państwem...
Jego autorytet był wielki, ale nie królewski...
_________________
 
 
 
Motyl
Plutonowy


Dołączył: 20 Lip 2004
Posty: 139
Skąd: Llandeilo/Walia
Wysłany: Pią 21 Sty, 2005   

ja nie będę oryginałem i opowiem się za Sobieskim. jako jeden z nielicznych wodzów potrafił skutecznie walczyć z Tatarami i Turkami. w walkach polsko-tureckich (1672-76) nie tylko wsławił się w bitwie pod Chocimiem ale nieraz niewielką liczbą wojska rozbijał czambuły tatarskie i uwalniał tysiące jeńców wziętych w jasyr. Wiedeń i Chocim to jego wielkie wiktorie, ale trzeba pamiętać że to nie wszystko.Turcy do końca nie wierzyli, że Sobieski idzie na odsiecz Wiedniowi. sama jego postać, samo nazwisko przyprawiało muzułmanów o gęsią skórkę. bardzo mi się podoba również to, że (głównie) za jego sprawą polskie uzbrojenie zaczęły zdobić elementy orientalne.to Sobieski miał w gwardii przybocznej oddział janczarów :)
 
 
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Sob 12 Lut, 2005   

Ja uważam że najlepszym wodzem był Żółkiewski. Przede wszystkim za zwycięstwo pod Kłuszynem i bohaterską śmierć pod Cecorą. Sobieski również był świetnym wodzem. Jego wielką zasługą było to że przyczynił się do zwiększenia liczby husarii z około 1000 do 2000-3000 co pozytywnie wpłynęło na siłę naszych wojsk.
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Wto 15 Lut, 2005   

Kutrzeba napisał/a:
Ja uważam że najlepszym wodzem był Żółkiewski. Przede wszystkim za zwycięstwo pod Kłuszynem i bohaterską śmierć pod Cecorą. Sobieski również był świetnym wodzem. Jego wielką zasługą było to że przyczynił się do zwiększenia liczby husarii z około 1000 do 2000-3000 co pozytywnie wpłynęło na siłę naszych wojsk.


Moim zdaniem nie tylko zwiększenie liczby husarii za Sobieskiego było istotne. Bardzo ważnym elementem było morale, a żołnierze lubili walczyć pod komendą Sobieskiego który cieszył się sluszną sławą najlepszego wodza swoich czasów.
Zatem ludzie przed którymi otwierała się szansa pięknego zwycięstwa pod znakomitym hetmanem/królem dzielnie stawali w boju.

To niewątpliwie miało znaczący wpływ na wyniki starć.
_________________
 
 
 
sturmfire
Kapral


Dołączył: 29 Sty 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 16 Lut, 2005   

Ja sie zastanawialem miedzy Zamoyskim a Żółkiewskim.
Zamoyski wiadomo zasługi wygrane bitwy i tak dalej.
Żółkiewski także świetny strateg, ale niewiele brakowało abystał się twórcą uni Polski z Rosją (Państwo połączonych Polski, Litwy, Roji i ewentualnie Szwecji mogłoby być większe od Cesarstwa Rzymskiego)
 
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 16 Lut, 2005   

No od cesarstwa rzymskiego może tak ale od Imperium Mongolskiego to chyba nie.
Zastanawiam sie również i mam dylemat. Zagłosowałbym na Koniecpolskiego gdyby to był konkurs na śmieszne nazwiaka :D Wybieram ostatecznie Żułkiewskiego.
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 16 Lut, 2005   

Już uzasadnioam. Oto moje powody:
:arrow: bitwa pod Kłuszynem
:arrow: choć był przeciwnikiem polityki królewskiej walczył po stronie króla ( postawa patryjotyczna )
:arrow: inne bitwy i wyprawy np: wyprawy mołdawskie
:arrow: zażegnał ryzyko wojny turecko-polskiej

Do RK:Mam nadzieję że takie uzasadnienie cię zadowala
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
 
 
Panzer
Chorąży



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 406
Skąd: Dębica
Wysłany: Czw 17 Lut, 2005   

Głosowałem na Czarnieckiego-Prostki,Warka,Kolding-trzeba coś mówić?Cenię go nie tylko za to,że walczył zawsze twardo z każdym bez wyjątku wrogiem Rzeczpospolitej,ale umial utrzymać w swoich oddziałach karnośc,posłuszeństwo i duch bojowy.Zawsze po przegranej bitwie (jak np. po Gołębiu) błyskawicznie odtwarzał swe dywizje i atakował,zanim jeszcze przeciwnik zdołał się naprawdę ucieszyć,że go pobił.Z pewnością byl jednym z lepszych dowódców Rzeczpospolitej.
_________________
"Oni się nie zestarzeją,
jak ci,co pozostali,
wiek ich nie pochyli,czas ich nie złamie,
będziemy o nich pamiętać zawsze,
gdy słońce wstaje i gdy zachodzi"
O Żołnierzach II Wojny Światowej
 
 
 
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Czw 17 Lut, 2005   

Bez wątpienia Czarniecki był świetnym wodzem. Choć może nie odnosił tak spektakularnych sukcesów jak Żółkiewski, Chodkiewicz czy Sobieski. Trzeba jednak pamiętać że dowodził on ( szczególnie w pierwszych latach potopu szwedzkiego ) wojskiem znacznie gorzej wyposażonym i słabiej wyszkolonym niż wyżej wymienieni wodzowie.
 
 
Jawor
Kadet


Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 2
Skąd: z nikąd
Wysłany: Pią 18 Lut, 2005   

Kutrzeba napisał/a:
Nie zapominaj że pod Kłuszynem było też 5000 żołnierzy Niemców, Szwedów, Anglików, Flamandów i Francuzów którzy reprezentowali zachodnio europejską sztukę wojenną. Do tego doliczmy rajtarów moskiewskich. Poza tym formacjom cudzoziemskim sprawę ułatwiał płot ( przeszkoda dla jazdy ) zza którego bronili się dopuki wspólna akcja husarii, nielicznej piechoty i dwóch falkonetów nie doprowadziła do ich klęski. Natomiast pod Kircholmem Szwedzi w otwartym terenie mimo swej przewagi liczebnej nie mieli z husarią szans. Niewątpliwym sukcesem Chodkiewicza było natomiast to że skłonił Szwedów do bitwy w korzystnym dla niego terenie.


Co rozumiesz pod pojęciem "rajtarzy moskiewscy" :?:
Bo ja tego sformułowania nie rozumiem.

[...]
_________________
Si vis pacem,para bellum...
 
 
PGSzalast
St. szeregowy



Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 49
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 21 Lut, 2005   Hetmani Rzeczypospolitej.

Dlaczego nikt nie głosuje na Koniecpolskiego? Wprawdzie nie szło mu w walkach ze Szwedami tak dobrze jak Chodkiewiczowi, ale w tym czasie armia szwedzka należała do najlepszych w Europie. Można też żałować, że zmarł w 1646, pewnie gdyby był hetmanem w 1648 nie byłoby klęsk z Kozakami.
 
 
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Wto 22 Lut, 2005   

Jawor napisał:
Cytat:
Co rozumiesz pod pojęciem "rajtarzy moskiewscy"
Bo ja tego sformułowania nie rozumiem.

Używając sformułowania "rajtarzy moskiewscy" mam na myśli żołnierzy tej formacji wyposażonych i zorganizowanych na wzór zachodni ale rekrutujących się z pośród Rosjan. Powyższy termin nie jest moim wymysłem. Można się z nim spotkać choćby w biografii hetmana Stanisława Żółkiewskiego autorstwa Leszka Podhorodeckiego lub w Cudnowie 1660 Romualda Romańskiego z serii historyczne bitwy.
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Pią 25 Lut, 2005   

Kutrzeba napisał/a:
Jawor napisał:
Cytat:
Co rozumiesz pod pojęciem "rajtarzy moskiewscy"
Bo ja tego sformułowania nie rozumiem.

Używając sformułowania "rajtarzy moskiewscy" mam na myśli żołnierzy tej formacji wyposażonych i zorganizowanych na wzór zachodni ale rekrutujących się z pośród Rosjan. Powyższy termin nie jest moim wymysłem. Można się z nim spotkać choćby w biografii hetmana Stanisława Żółkiewskiego autorstwa Leszka Podhorodeckiego lub w Cudnowie 1660 Romualda Romańskiego z serii historyczne bitwy.


Formacja ta nie prezentowała jednak sobą zbyt wiele. W armii litewskiej służyli rajtarzy Kurlandzcy.
Najlepsze zaś jednostki rajtarów w armii moskiewskiej składały się z żołnierzy zaciężnych.
_________________
 
 
 
PGSzalast
St. szeregowy



Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 49
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 26 Lut, 2005   

Gladky napisał/a:
Kutrzeba napisał/a:
Jawor napisał:
Cytat:
Co rozumiesz pod pojęciem "rajtarzy moskiewscy"
Bo ja tego sformułowania nie rozumiem.

Używając sformułowania "rajtarzy moskiewscy" mam na myśli żołnierzy tej formacji wyposażonych i zorganizowanych na wzór zachodni ale rekrutujących się z pośród Rosjan. Powyższy termin nie jest moim wymysłem. Można się z nim spotkać choćby w biografii hetmana Stanisława Żółkiewskiego autorstwa Leszka Podhorodeckiego lub w Cudnowie 1660 Romualda Romańskiego z serii historyczne bitwy.


Formacja ta nie prezentowała jednak sobą zbyt wiele. W armii litewskiej służyli rajtarzy Kurlandzcy.
Najlepsze zaś jednostki rajtarów w armii moskiewskiej składały się z żołnierzy zaciężnych.


Moim zdaniem obecność rajtarów i arkebuzerów w wojskach Rzeczypospolitej była zbędna. Miały one wprawdzie większą siłę ognia niż jazda autoramentu narodowego, ale zadaniem jazdy był szybki atak a nie strzelani do przeciwnika z daleka. Jazda polskiego autoramentu miała większą wartość niż jazda cudzoziemska. Jeszcze w 1702 pod Kliszowem husria poradziła sobie z rajtarami, a przecież dni chwały miała ona już za sobą i wchodziła w stan głębokiego kryzysu.
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Pon 28 Lut, 2005   

Z drugiej strony siła ognia też była jeździe potrzebna, jak choćby w walkach z Tatarami..
W potyczkach z nimi husaria zamiast kopii używała bandoletów.

Według mnie optymalnym rozwiązaniem byłoby /w przypadku zniesienia rajtarów i arkebuzerów/ zastąpienie ich dragonią. Dragoni dobrze spisywali się zarówno w walce z lekką jazdą wroga, jak też przeciwko piechocie.

No i pan Wołodyjowski dowodził dragonami... :P
_________________
 
 
 
PGSzalast
St. szeregowy



Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 49
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 01 Mar, 2005   

Gladky napisał/a:
Według mnie optymalnym rozwiązaniem byłoby /w przypadku zniesienia rajtarów i arkebuzerów/ zastąpienie ich dragonią. Dragoni dobrze spisywali się zarówno w walce z lekką jazdą wroga, jak też przeciwko piechocie.

No i pan Wołodyjowski dowodził dragonami... :P


Byli też (jeśli się nie mylę) bardzo cenieni przez Jana III Sobieskiego. Też mam o nich dobre zdanie, mogli się szybko przemieszczać i mieli dużą siłę ognia. Dlatego też moim zdaniem rajtarzy i arkebuzerzy nie byli niezbędni.
 
 
Kutrzeba
Porucznik



Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 728
Skąd: Lublin KUL
Wysłany: Wto 01 Mar, 2005   

PGSzalast napisał:
Cytat:
Byli też (jeśli się nie mylę) bardzo cenieni przez Jana III Sobieskiego. Też mam o nich dobre zdanie, mogli się szybko przemieszczać i mieli dużą siłę ognia. Dlatego też moim rajtarzy i arkebuzerzy nie byli niezbędni.

Dragoni to po prostu konna piechota łącząca mobilność i siłę ognia. Zarówno pod jednym jak i pod drugim względem znacznie przewyższali oni rajtarów uzbrojonych w krótką broń palną oraz dosiadających ciężkich i powolnych koni zwanych frezami. Werbunek dragonów był też o wiele mniej kosztowny.
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Wto 01 Mar, 2005   

Kutrzeba napisał/a:
PGSzalast napisał:
Cytat:
Byli też (jeśli się nie mylę) bardzo cenieni przez Jana III Sobieskiego. Też mam o nich dobre zdanie, mogli się szybko przemieszczać i mieli dużą siłę ognia. Dlatego też moim rajtarzy i arkebuzerzy nie byli niezbędni.

Dragoni to po prostu konna piechota łącząca mobilność i siłę ognia. Zarówno pod jednym jak i pod drugim względem znacznie przewyższali oni rajtarów uzbrojonych w krótką broń palną oraz dosiadających ciężkich i powolnych koni zwanych frezami. Werbunek dragonów był też o wiele mniej kosztowny.


:arrow: że dragoni to konna piechota, to chyba wszyscy tutaj wiedzą
:arrow: Co do szybkości przemieszczania się i siły ognia, dragoni żeczywiście przewyższali rajtarów, pododbnie rzecz się miała z kosztami utrzymania - i w tym przypadku dragoni okazywali się tańsi.

:arrow: natomiast z pewnością nie dorównywali rajtarom w szarży, ale to nie problem w przypadku armii Rzeczypospolitej. Mieliśmy bowiem inne formacje, które dużo lepiej spisywały się w walce w ręcz od rajtarów i niejednokrotnie pokazały, że ich przewyższają.

:arrow: Jestem zdania, że zastąpienie rajtarów dragonami korzystnie wpłynęło by na stan wojska polskiego, gdyż nie zwiększając kosztów, podniesiono by stan liczebny żołnierzy.
Ale z drugiej strony tacy polscy rajtarzy, czy arkebuzerzy, to formację w pewnym sensie egzotyczne...
_________________
 
 
 
Leliwa
St. szeregowy


Dołączył: 21 Mar 2005
Posty: 48
Skąd: Milejów k. Lublina
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005   

Głosowałem na Chodkiewicza, ale nie ustępowali mu i Żółkiewski i Koniecpolski.
_________________
Hurrah, hurrah!!
For Southern rights, hurrah!
Hurrah, for The Bonnie Blue Flag
That bears a single star!

"Bonnie Blue Flag"
 
 
hospes
St. szeregowy


Dołączył: 08 Cze 2005
Posty: 53
Skąd: WSO,AON
Wysłany: Sob 25 Cze, 2005   

Kiedyś w focusie był artukuł o najlepszych dowódcach w historii...Imiona wybrańców:
-Hanibal Barkida
-Napoleon
-R.E.Lee
-STANISŁAW KONIECPOLSKI
-Ervin R.
-Hirohito Yamamoto
Mój typ to właśnie Stasiu...Osobiście dodałbym jeszcze kilka nazwisk,jak chćby Gustaw Adolf(Lew Północy), Hunyadi,Horacy Nelson...
_________________
Choć to szaleństwo, jest w nim przecie metoda
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10