Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Normandia 1944 [TiS]
Autor Wiadomość
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 01 Cze, 2009   

W książce Bradleya przygotowaniu operacji i opis D-Day to ponad 100 stron :) W "Krujata w Europie" podobnie.
A myslisz, że mi zależy na kolorowych zdjęciach? Mam encyklopedię mundurów, sporo książek o sprzecie bojowym jednej i drugiej strony. Mnie to nie rajcuje. Struktury mam z "Normandy Campaign. Allies and Axis Order of Battle."
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 01 Cze, 2009   

I dlatego napisałem, że z mojego punktu widzenia ksiązka nic nowego do tematu nie wnosi. Nie oznacza to, że dla kogos innego nie bedzie ciekawa (ale przyznam, że rysunki "zabawek Hobarta" są interesujące).
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Piotr Wodtke
Kapitan



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1014
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009   

To prawda "cudeńka" Hobarta są ciekawe. :)
_________________
Paragraf dwudziesty drugi:
„Człowiek, który chce się zwolnić z działań bojowych, nie jest prawdziwym wariatem.”
Joseph Heller, "Paragraf 22"
 
 
Gość

Wysłany: Czw 04 Cze, 2009   

Przepraszam, ale dlaczego wykosiliście post Kaprala?

Był w 100 % merytoryczny, miałem mu odpowiedzieć w sprawie tłumaczenia terminu Luftlande.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 04 Cze, 2009   

Zulusie, nic nie stoi na przeszkodzie byś napisał maila do Kaprala, na pewno będzie on cytowany w wielu mediach.
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Cenzura zawsze była po to aby coś ukryć :D
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Dobry przykład :)
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
kapral
Chorąży


Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 432
Skąd: WARSZAWA
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Zulu jakie jest twoje tłumaczenie 91 dywizji ?
"Normandia 1944" strona 7 jedno zdanie
...Departament Pas-deCalais był bardzo kuszący swoimi licznymi portami, ale był też był wyjątkowo niebezpieczny...
 
 
kapral
Chorąży


Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 432
Skąd: WARSZAWA
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Wysłany: Dzisiaj 13:31
Po południu wróciłem na forum TiS ale straciłem ostatnie posty.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Luftlande-Einsatz - operacja powietrzno-desantowa???

Wydaje mi sie, że należy to przetłumaczyć właśnie jako powietrzno-desantowy, ale nie w naszym rozumieniu (nasze obejmuje zarówno jedonstki zrzucane na spadochronach jak i desantowane z szybowców).

Tu zapewne chodziło o dywizje przeznaczoną do transportu lotniczego, ale na pewno nei da się tak przetłumaczyć samego terminu.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Ależ Bartku oczywiście, że odróżniam treść od formy.

Pisałem o tłumaczeniu terminu, a nie o rzeczywistym przeznaczeniu 10 BKawPanc, która kawalerią była ledwie z nazwy.
Że już nie wspomnę o ułanach podolskich i poznańskich w II Korpusie, czy o ułanach krechowieckich.

Takich nomenklaturowych cudaków było troszkę, ale czy to oznacza, że nie nalezy tłumaczyć odpowiednio nazw?
 
 
kapral
Chorąży


Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 432
Skąd: WARSZAWA
Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Według Sawickiego dywizja Luftwaffenfeld-Divisionen w tłumaczeniu na polski oznacza dywizję lotniczo-polową. Fellschrim-Divisionen w tłumaczeniu na polski oznaczały dywizje spadochronowo-strzelecką. Nie sądziłem panie Bartku że jest pan takim fanem innego forum S.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

kapral napisał/a:
Według Sawickiego dywizja Luftwaffenfeld-Divisionen w tłumaczeniu na polski oznacza dywizję lotniczo-polową. Fellschrim-Divisionen w tłumaczeniu na polski oznaczały dywizje spadochronowo-strzelecką.


Abstrahując od tego, że terminologia Sawickiego jest lekko przestarzała (mówimy dzisiaj przecież o dywizji polowej Luftwaffe i dywizji strzelców spadochronowych), to jednak 91 dywizja to nie Luftwaffe-Feld ani Fallschirmjaeger, ale Luft-lande.

Coś innego przecież.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Znalazlem - w malo powaznym zrodle jakim jest wiki - tlumaczenie "luftlande" jako "air-landing"
Kiedys czytalem o strukturach niemieckich dywizji powietrznodesantowych jednak na tyle dawno ze nie przytocze juz niemieckich nazw. Wyrozniano jednak trzy rodzaje jednostek - spadochroniarzy, jednostki szybowcowe i piechote transportowana samolotami.

Tak czy inaczej bedzie to jednostka badz transportowana szybowcami badz samolotami - jednak wciaz wchodzaca w sklad jednostek Fallschimjaegers.

W koncu na amerykanskie 101 czy 82 tez potocznie sie mowi "dywizje spadochroniarzy" mimo ze w ich sklad wchodzily takze jednostki szybowcowe.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Co więcej dla Yanków airborne to nie to samo co parachute.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 05 Cze, 2009   

Cytat:
Co więcej dla Yanków airborne to nie to samo co parachute.


Zgadza sie - airborne jest z tego co wiem znaczeniem szerszym; parachute wezszym.

Podobnie bylo u Niemcow - w sklad Falschimjaegers wchodzily trzy rozne grupy wojsk.

Generalnie bez siegniecia do zrodla nie pojde dalej - a za cholere nie pamietam gdzie o tym czytalem.

Tak czy inaczej przetlumaczenie luftlande jako powietrzno-desantowa - z uwzglednieniem faktu ze w 1944 roku wiekszosc takich jednostek po prostu byla zwykla piechota - byloby na miejscu. Jednak generalnie sie wspomina o uzywaniu jednostek luftlande wlasnie jako zwyklej, liniowej piechoty.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 06 Cze, 2009   

Wracając do tematu to trzeba stwierdzić, że ówczesne jednostki pow.-des. czy spad. to także jednsotki piechoty.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Przemos19
Szeregowy


Dołączył: 11 Maj 2006
Posty: 19
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

Wg ospreyów, dywizję tą nazywa się 91 Inf (Luftlande) Division. W czasie pobytu we Francji w 1944r. Falschirmjager Regiment 6 został dołączony do niej jako trzeci pułk. Następnie po walkach została zreorganizowana jako zwykła 344 Inf Division.

Natomiast wg "Last Laurels: The German Defence of Upper Silesia, January-May 1945" 91 Luftlande Division miała został wysłana na wiosnę 1944r. za pomocą szybowców (to land a glider-born soldiers, można więc odnieść wrażenie, że nie chodziło o całą dywizję, lecz jej przeszkoloną część i wyspecjalizowaną w desantach szybowcowych) do wzmocnienia obrony Sewastopolu. Z powodu braków sprzętowych nie doszło do tej operacji.
 
 
Bavarsky
Plutonowy


Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 193
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

Ja tylko na sekundę, jako że II wojna nie moją działką ;)
Po pierwsze jeżeli chodzi o poprawność tłumaczeń, to proponuję zapytać się na forum historycy.org, kolegi rehtora, czyli Jana Szkudlińskiego.
Dla mnie i wielu pasjonatów historii jest Autorytetem, jeżeli chodzi o tłumaczenia historycznych książek, zwłaszcza z okresu XIX i XX wieku.
Po drugie, proponuję zajrzeć do lektur: Franciszka Skibińskiego, Kreta 1941, jak i Calluma MacDonalda, pod tym samym tytułem. Z tego co pamiętam zwłaszcza w tamtej ostatniej dość dobrze autor wyjaśnił pojęcia formacji powietrznodesantowych. Choć w tym przypadku, należy wziąć odpowiednią poprawkę na tłumaczenie książki MacDonalda.
Co do pozycji Pana Zalewskiego, Normandia, to muszę przyznać że robi bardzo dobre wrażenie, jako że w bardzo rzetelny sposób przybliża pierwszy i jakże kluczowy dzień dla całej inwazji.
Co do złego tytułu, z tego co kojarzę to pełna nazwa zawsze występuje na 3 stronie.
Pozdr.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

http://diedeutschewehrmacht.de/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9