Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Co z Sikorskim ?
Autor Wiadomość
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 18 Paź, 2009   

Te same argumenty mozna by podnoscić, gdybyśmy teraz byli od Tarnopola do Odry. Jak nam się udało, to zasługa aliantów, ale jak nam się nie udało to nasza wina :)
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

r1omen napisał/a:
Naprawdę wierzysz Maćku, że Sikorski był w stanie w jakikolwiek sposób wpłynąć na politykę Rosji i Anglii?


Myślę, że w stopniu minimalnym był w stanie. Wynikało to z racji jego pozycji (działania przy zawieraniu ukałdu angielsko-sowieckiego, pierwsza wizyta u Roosvelta), miał również świetną prasę w Angli i Ameryce. Pobóg-Malinowski cytuje ciekawe zdanie z listu Rosvelta do Semnera Wellesa z marca 1942 r. oceniający tą działalność generała: "I think Sikorski should be definitely discouraged in this proposition. This is no time to talk about the post-war position of small nation, and it would cause serious trouble with Russia". Pomijając to, że samo "discouraged" w słowniku tak wytrawnych dyplomatów można interpretować różnie, to znaczy że z Sikorskim się liczono nawet jako z problemem.
Sytuacja Polski do zerwania stosunków z Rosją nie była zła (układ Sikorski-Majski nie przesądzał niczego i tak na prawdę to wiązał Stalina), później do lata 1943 r. nie była jeszcze tragiczna. Niestety, kolejnych polskich przywódców emigracyjnych można już albo ignorować albo nazywać "faszystami".
Dla mnie sprawa jest prosta. Zerwania stosunków dyplomatycznych przez sowiety - wykończnie Sikorskiego - uruchomienie moskiewskich Polaków - porozumienie w sprawie polskiej w Teheranie.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

Przeceniasz znaczenie Polski w II wś, byliśmy 'minor ally' użyteczni, ale bez nas też sobie by poradzono, więc i nie liczono się z nami w ogóle (lub na zasadzie "problemu" jak to opisujesz, ale takiego, który nie miał wpływu na główny nurt polityki mocarstw)

Co do wpływu na opinię publiczną to już zupełnie przesadzasz - nigdy nie mieliśmy mocnych opiniotwórczych środowisk w USA/GB, podobnych do diaspory żydowskiej, czy irlandzkiej.

Jedyną naszą szansą byłoby gdyby alianccy przywódcy grali twardo ze Stalinem, ale oni chyba jeszcze wtedy nie umieli, nie wiedzieli jaki to gracz i chyba zbytnio panikowali w temacie zagrożenia przez Niemcy. Gdyby grali twardo to być może znalazłoby się miejsce na ustępstwa Stalina w sprawie Europy Środkowej i wtedy jakość naszych polityków nabrałaby znaczenia. W sytuacji jaka była, wodzem na zachodzie mógł być nawet Aleksander Wielki, czy inny Napoleon i to niczego nie zmieniało, bo Stalin robił w regionie co chciał.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

r1omen napisał/a:
Przeceniasz znaczenie Polski w II wś, byliśmy 'minor ally' użyteczni, ale bez nas też sobie by poradzono, więc i nie liczono się z nami w ogóle (lub na zasadzie "problemu" jak to opisujesz, ale takiego, który nie miał wpływu na główny nurt polityki mocarstw)

Co do wpływu na opinię publiczną to już zupełnie przesadzasz - nigdy nie mieliśmy mocnych opiniotwórczych środowisk w USA/GB, podobnych do diaspory żydowskiej, czy irlandzkiej.

Jedyną naszą szansą byłoby gdyby alianccy przywódcy grali twardo ze Stalinem, ale oni chyba jeszcze wtedy nie umieli, nie wiedzieli jaki to gracz i chyba zbytnio panikowali w temacie zagrożenia przez Niemcy. Gdyby grali twardo to być może znalazłoby się miejsce na ustępstwa Stalina w sprawie Europy Środkowej i wtedy jakość naszych polityków nabrałaby znaczenia. W sytuacji jaka była, wodzem na zachodzie mógł być nawet Aleksander Wielki, czy inny Napoleon i to niczego nie zmieniało, bo Stalin robił w regionie co chciał.


Roman, wręcz przeciwnie. Zawsze byłem świadomy naszego małego znaczenia militarnego w tej wojnie. Ale Ty spłycasz temat.
Sprawa polska była bardzo ważna u zarania tej wojny, w momencie udzielenia nam gwarancji brytyjskich. Potem była bardzo ważna dla spoistości koalicji, wszelkie kwasy polsko-sowieckie budziły poirytowanie najważniejszych ludzi w Anglii i Ameryce. Aliantom, bali się jak diabeł wody święconej każdej sprawy, która prowadziła do osłabienia koalicji wojennej.

Co do znajomości amerykańskich i brytyjskich gazet czasu wojny to nie masz racji. Tak jak o Sikorskim, prasa tych dwóch krajów nie pisała chyba o żadnym innym naszym rodaku.

W 1942 r. Anglicy w bardzo sprytny sposób wykończyli adm. Darlana. Doświadczenie w usunięciu kłopotliwych sojuszniczych przywódców mieli.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

maciunia napisał/a:
Sprawa polska była bardzo ważna u zarania tej wojny, w momencie udzielenia nam gwarancji brytyjskich. Potem była bardzo ważna dla spoistości koalicji, wszelkie kwasy polsko-sowieckie budziły poirytowanie najważniejszych ludzi w Anglii i Ameryce. Aliantom, bali się jak diabeł wody święconej każdej sprawy, która prowadziła do osłabienia koalicji wojennej.


Tzw. sprawa polska nigdy nie była istotna - Anglicy dali nam gwarancje jedynie po to, żeby opóźnić atak Niemiec na Francję (i Anglię). Gdzie ta ważna sprawa gdy nasi główni sojusznicy podpisują tajne porozumienie, że nie będą atakować Niemiec - dzieje się to w czasie, gdy Niemcy walczą w Polsce i wojna na dwa fronty jest im najbardziej nie na rękę?

Co z tego, że były kwasy - teraz też są, przyjeżdża jakiś mały pokurcz i krzyczy, że nie podpisze traktatu, bo nie - to się go ugłaskuje, ale ważne sprawy załatwia się zupełnie gdzie indziej.

Kwasy to by były, jakby taka Francja, albo Anglia miała jakieś terytorialne kwestie sporne z ZSRR lub sprawy podobne do Katynia - zagładą 6 mln Żydów nikt się nie przejął to mieli się przejmować, że Niemcy łupią polskę i mordują jakiś tam oficerów?

Idealizujesz .Nie zgadzam się tutaj z całościowym nurtem historycznym, prezentowanym przez naszych historyków - doczepianie na siłę sensów do wydarzeń nieistotnych (z punktu widzenia USA, Angli i Francji), żeby zwiększyć "wagę" kraju jest dla mnie nieracjonalne i śmieszne.

Dochodzi do tego "teoria spiskowa", że skoro zginął to musiało coś być i już mamy pełen komplet.

maciunia napisał/a:
Co do znajomości amerykańskich i brytyjskich gazet czasu wojny to nie masz racji. Tak jak o Sikorskim, prasa tych dwóch krajów nie pisała chyba o żadnym innym naszym rodaku.


A w 1941 (albo 1940) Stalin został człowiekiem roku "Times"'a - gdyby to był Sikorski to może i bym uwierzył w jakiś wpływ.

Może i pisała najlepiej o nim, a czy to miało jakieś znaczenie - skoro skala była "mikro"?

maciunia napisał/a:
W 1942 r. Anglicy w bardzo sprytny sposób wykończyli adm. Darlana. Doświadczenie w usunięciu kłopotliwych sojuszniczych przywódców mieli


A w czym im sprawiał kłopoty - rzeczywiście, walczył przeciwko Amerykanom, ale póżniej był przedstawicielem Francji w tejże Afryce, w tej historii się nie orientuję, ale już raczej na De Gaulla bym stawiał.

Podsumowując:

Idealizujecie panowi wpływ Polski i jakiegokolwiek naszego przywódcy na decyzje w sprawie II wś - może i jakieś drugorzędne, ale na pewno nie te kluczowe (co się będzie działo w Europie Środkowej i jakie będą tam granice).

Co do tych rzekomych - "dokumentów" -> w 1940 były publikowane zdjęcia, jakto Niemcy mordują Żydów - nikt w to nie uwieżył, lub sprawa była tuszowana - Katyń, gdzie zginęło "raptem" kilkanaście tysięcy ludzi byłby większą sensacją?
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

Poza tym juz sam ton tego listu FDR mówi bardzo wiele o "pozycji" Sikorskiego i skali "proboemu" - mamy otóż sformułowanie, ze "Sikorskiego należy zniechęcić do podnoszenia tej kwestii, bowiem nie ma czasu na podnoszenie pozycji małych narodów po wojnie, a do tego sposowdowałoby to poważne problemy z Rosją" - ale owe "zniechęcenie" ma byc dziełem w sumie dyplomaty o niezbyt wysokiej randze (doradca prezydenta - czyli ktos, kogo pozycja zależy wyąłcznie od niego - wszystko albo nic...), a do tego owe "poważne problemy" nie wymagaja nawet zaangażowania samego FDR, co wypadałoby uczynić, gdyby pozycja Sikorskiego była porównywalna pod wzgledem "wagi" tak Sikorskiego, jak też owych "problemów"...
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009   

r1omen napisał/a:

Tzw. sprawa polska nigdy nie była istotna - Anglicy dali nam gwarancje jedynie po to, żeby opóźnić atak Niemiec na Francję (i Anglię). Gdzie ta ważna sprawa gdy nasi główni sojusznicy podpisują tajne porozumienie, że nie będą atakować Niemiec - dzieje się to w czasie, gdy Niemcy walczą w Polsce i wojna na dwa fronty jest im najbardziej nie na rękę?


I właśnie z powodu tego opóźnienia była ważna! Więc nie pisz, że nigdy.

Tak samo było z ujawnieniem Katyniem, za wszelką cenę utrzymać "ideową spójność koalicji". Początkowo nerwowa reakcja sowietów i zmowa milczenia anglosasów.

Roman, czyli Sikorski zginął w katastrofie spowodawanej awarią samolotu? (Sabotaż wykluczyli sami Anglicy).
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009   

maciunia napisał/a:
I właśnie z powodu tego opóźnienia była ważna! Więc nie pisz, że nigdy.


No tak jeżeli zdefiniujemy "sprawę polską" jako jakiekolwiek zaangażowanie USA, Angli i Francji w Europie Środkowej to tak. Równie dobrze możemy powiedzieć, że obecnie USA jest mocno zaangażowane w "sprawę polską" - oba "problemy" są u nas roztrząsane z wielką pieczołowitością, a dla zachodu są to najwyżej sprawy drugo (jeżeli nie trzecio) rzędne.

Gdyby powstrzymanie Niemiec było możliwe przez "aktywowanie" Burkina Faso to tam poszłyby gwarancje, a na nas pies z kulawą nogą by nie spojrzał - więc gdzie tu "ważność sprawy"?

Zainteresowanie "sprawą polską" skończyło się na fakcie, że zostaliśmy wyłączeni jako potencjalny sojusznik III Rzeszy (w skali innych sojuszników bylibyśmy dość istotnym) + przyjęliśmy pierwszy cios. I tyle. Czysty interes dla GB i FR, dla nas same straty. Gdzie tu ważność naszego kraju?

Jedynym sukcesem było to, że blef pod tytułem "bo się przyłączymy do Hitlera" udał się na tyle, że GB zdecydowała, na "aż" danie gwarancji (i de facto zobowiązała się do wypowiedzenia wojny) żeby nas od tego odciągnąć. Ale to zrobiliśmy sami - to też powinno być nauką dla obecnych polityków.

maciunia napisał/a:
Tak samo było z ujawnieniem Katyniem, za wszelką cenę utrzymać "ideową spójność koalicji". Początkowo nerwowa reakcja sowietów i zmowa milczenia anglosasów.


Ujawnienie Katynia - no i co to dało? Coś popsuło w stosunkach między wielką czwórką? Polityka "biedni Polacy, skrzywdzeni przez złego Hitlera, no i nigdy nie lubili Rosjan" załatwiała wszystko, bez potrzeby angażowania środków i ryzykowania skandalu z morderstwem sojuszniczego przywódcy.

maciunia napisał/a:
Roman, czyli Sikorski zginął w katastrofie spowodawanej awarią samolotu? (Sabotaż wykluczyli sami Anglicy).


A skąd ja mam wiedzieć co było przyczyną? Nie byłem na miejscu. Ale sam IPN wykluczył ingerencję "zewnętrzną" co też o czym świadczy.

Z drugiej strony, nie ma pojazdów niezawodnych w 100% - patrz katastrofy promów kosmicznych, gdzie wszystko jest sprawdzane po 100 razy - a jednak 2 razy się rozwaliło.

Po prostu zwolennicy "spiskowej teorii dziejów" nie mają tutaj dowodów na cokolwiek, a ten brak dowodów przemawia na korzyść "normalnej" wersji wydarzeń.

I tyle.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009   

Warto nie zapominać że na potwierdzenie tezy o Sikorskim i zamachach na sojuszników działa nie tylko sprawa Darlana. W końcu w podobnym okresie, bo w kwietniu 1943 roku próbowano wysadzić w powietrze samolot De Gaulle'a, co oficjalnie uznawano za "niemiecką dywersję" (w Anglii przy skutecznośći agentów Abwhery w tym regionie, dobre sobie).

Pozatym nie zapominajmy największej zagwozdki - obecność w tamtym miejscu ambasadora ZSRS w Londynie Majskiego, który odleciał niedługo po katastrofie samolotu Sikorskiego, lecąc do Kairu, gdzie z kolei w hotelu gdzie się zatrzymał jest jakaś broszka czy inna ozodba należąca do córki Naczelnego Wodza. Te zbiegi okoliczności trudniej wyjaśnić obalaczom teorii o zamachu.
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009   

Ale co miałoby łączyć Majskiego z zamachem na Sikorskiego? Tym bardziej, że to akurat byłby aż "za dobry" zbieg okoliczności - że niby co, ktoś z jego ekipy "zrobił kuku" Sikorskiemu albo zepsuł jego samolot? No bez przesady, Sowieci potrafili działać zdecydowanie subtelniej, od tego mieli swoich ludzi choćby w brytyjskich służbach...

Piett napisał/a:
jakaś broszka czy inna ozodba należąca do córki Naczelnego Wodza

Podobno bransoletka, i to jakaś taka "niezdejmowalna" - tylko jakie jest tego inne pottwierdzenie niż "rewelacyjne zeznaina w wyłacznym posiadaniu red. Baliszewskiego"? Który nb. zapowiada "sensacyjna publikację"... i jakoś wciąż jej nie wydaje...
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Śro 21 Paź, 2009   

Roman, zupełnie się juz pogrązyłeś w swojej "antyspiskowej teorii dziejów" :lol:
Podaj tylko co to za dokumenty wyprodukowali w IPN, bo sam jestem ciekaw.

A tak a propos awaryjności, to żaden Liberator nigdy nie rozbił się z powodu sterów wysokości (oficjalny powód), a do komisji badającej przyczyny katastrofy nie dopuszczono nawet przedstawiceli producenta samolotu. Nasi ignoranci napiszą, że "ten mógł być pierwszy", ale zdąrzyło to już wykluczyć kilku brytyjskich ekspertów lotniczych i ostatnio ekspertyza naszych naukowców z MELu Politbudy.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 21 Paź, 2009   

O jakiej "ekspertyzie naszych naukowców" mówisz? O tej zleconej przez Baliszewskiego, z błędnymi danymi wejściowymi?
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 21 Paź, 2009   

maciunia napisał/a:
Roman, zupełnie się juz pogrązyłeś w swojej "antyspiskowej teorii dziejów" :lol:
Podaj tylko co to za dokumenty wyprodukowali w IPN, bo sam jestem ciekaw.


Onet.pl -> podawali to bodajże tuż przed premierą TVNowskiej superprodukcji (a może to był spisek, żeby dokopać TVN? ;) )

maciunia napisał/a:
A tak a propos awaryjności, to żaden Liberator nigdy nie rozbił się z powodu sterów wysokości (oficjalny powód), a do komisji badającej przyczyny katastrofy nie dopuszczono nawet przedstawiceli producenta samolotu. Nasi ignoranci napiszą, że "ten mógł być pierwszy", ale zdąrzyło to już wykluczyć kilku brytyjskich ekspertów lotniczych i ostatnio ekspertyza naszych naukowców z MELu Politbudy.


Podaj jakieś info na ten temat w takim razie, chętnie też poznałbym nazwiska tych naukowców, bo akurat z MELem mógłbym sobie porozmawiać (niemal) osobiście.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 21 Paź, 2009   

Podstawowe pytanie-dlaczego nie pozwolono polskim władzom otworzyć trumny ze zwłokami generała zaraz po katastrofie???Dlaczego robiono problemy z wydaniem tych zwłok?Dlaczego przedłużono też tajność akt w tej sprawie o kolejne 50 lat?Czyżby jednak było coś do ukrycia?Gdyby wszystko już powiedziano i wyjaśniono odpowiedzielibyście na te pytania jednym tchem.A tak,spiskowa teoria dziejów ma się dobrze,żyje i żyć będzie.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Śro 21 Paź, 2009   

Darth (ocenzurowany) napisał/a:
Ale co miałoby łączyć Majskiego z zamachem na Sikorskiego? Tym bardziej, że to akurat byłby aż "za dobry" zbieg okoliczności - że niby co, ktoś z jego ekipy "zrobił kuku" Sikorskiemu albo zepsuł jego samolot? No bez przesady, Sowieci potrafili działać zdecydowanie subtelniej, od tego mieli swoich ludzi choćby w brytyjskich służbach...

Piett napisał/a:
jakaś broszka czy inna ozodba należąca do córki Naczelnego Wodza

Podobno bransoletka, i to jakaś taka "niezdejmowalna" - tylko jakie jest tego inne pottwierdzenie niż "rewelacyjne zeznaina w wyłacznym posiadaniu red. Baliszewskiego"? Który nb. zapowiada "sensacyjna publikację"... i jakoś wciąż jej nie wydaje...


Wiesz, te rewelacje można było słyszeć już na lata przed "tewuenowskim" filmem z 2008 roku.

1. No włąśnie - co Majski chciał na Gibraltarze, akurat wtedy? Choćby i rzekome dokumenty które miał rzekomo mieć Sikorski, ewentualnie też chcieć uzyskać jakieś informacje od córki Wodza Naczelnego. A może po prostu chciał dostać fajny perski dywan, który miał wieźć Sikorski:P?
2. Tylko nie Baliszewski wymyślił te rewelacje z bransoletą, tylko polski oficer, który podarował jej tą bransoletę na kilka tygodni przed katastrofą.
3. I nikt nie mówi że Majski się tym zajmował osobiście. Ale o dziwo - całkiem przypadkowo oprócz Majskiego był jeszcze tam dobrze znany funkcjonariusz MI6 i ruski agent równiocześnie Kim Philby. Co tam robił nie wiem, aczkolwiek dobry gość do koordynowania zamachu.
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009   

r1omen napisał/a:

Podaj jakieś info na ten temat w takim razie, chętnie też poznałbym nazwiska tych naukowców, bo akurat z MELem mógłbym sobie porozmawiać (niemal) osobiście.


Ostatnio w: "Nauka-Innowacje-Technika" ("NIT") nr 1/2003 oraz 2/2003. Ekspertyzy z 1992 r, nie zakwetoniowane do tej pory. Ich wyniki podają autorzy prac o "katastrofie" wydanych w ostatnich latach.
Jak możesz to poszukaj tego ipeenu, bo przed tvnowską premierą to wiele rzeczy na onecie podawali. No i Romuś powoli zaczynaj się leczyć z fobii :P
Panzer poruszył też ewidentny sprawę ciągłego utajniania dokumentów. Jakby po prostu zaciął się ster wyskości to chyba po 50 latach te papiery by wreszcie ujawnili.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009   

Proponowałbym Sz.Kol. dyskutantom wejść na dws.org.pl i tam poszukać tematu o śmierci Sikorskiego - są m.in. informacje o "crash-testach" Liberatora, o wspomnianej ekspertyzie (gdzie jej autor oparł się na danych Baliszewskiego, które były... nieprawdziwe - np. wysokość pasa nad poziomem morza...).
Poza tym ja bym chciał konkretnie wiedzieć, któe dokumenty zostały "znowu utajnione", bowiem chyba wszystko co na ten temat powstało w WB zostało ujawnione...

Piett napisał/a:
No włąśnie - co Majski chciał na Gibraltarze, akurat wtedy? Choćby i rzekome dokumenty które miał rzekomo mieć Sikorski, ewentualnie też chcieć uzyskać jakieś informacje od córki Wodza Naczelnego.

1. Leciał do siebie. Innej trasy nie było...
2. Po kiego grzyba wysyłać ambasadora do porwania córki Sikorskiego? Jeśli już to ją gdzieś dyskretnie uśpić, załadować do worka i wysłać do Moskwy - chociażby z Kairu, albo nawet z Iranu - znacznie bliżej... Od takich akcji to są spece z wywiadu, a nie ambasadorzy...

Cytat:
2. Tylko nie Baliszewski wymyślił te rewelacje z bransoletą, tylko polski oficer, który podarował jej tą bransoletę na kilka tygodni przed katastrofą.

Ale skad to wiemy? Czy ten oficer gdzieś to publikował wcześniej czy dopiero red. Baliszewski to ujawnił jako tajemnicę wyjawioną na łożu śmierci" albo coś w tym stylu?

Cytat:
I nikt nie mówi że Majski się tym zajmował osobiście. Ale o dziwo - całkiem przypadkowo oprócz Majskiego był jeszcze tam dobrze znany funkcjonariusz MI6 i ruski agent równiocześnie Kim Philby. Co tam robił nie wiem, aczkolwiek dobry gość do koordynowania zamachu.

Po co miałby się tym zajmować Philby? On miał ważniejsze zadania niż "koordynowanie zamachu", tym bardziej, że taki zamach można było przeprowadzic znacznie łatwiej niż aranżując "katastrofę" i jeszcze robiąc taki cyrk, jak sugeruje Baliszewski.

Nb. ciekaw jestem, czy Baliszewski i Kisielewski snują swoje teorie w oparciu o te same dokumenty, bo wychodzą im zupełnie różne wizje...

Acha, tutaj jest link do dyskusji na DWS - proponuję wczytać się w posty od poczatku zeszłego roku, bo to jakoś wtedy zaczęliśmy grzebac zdecydowanie mocniej...
http://www.dws.org.pl/vie...php?f=3&t=10757
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
Ostatnio zmieniony przez Darth (ocenzurowany) Czw 22 Paź, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kragdob
Major


Dołączył: 02 Kwi 2004
Posty: 1594
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009   

maciunia napisał/a:
No i Romuś powoli zaczynaj się leczyć z fobii :P


Fobie to wy macie, bo ja żadnych spisków nie widzę :P

A powodów do utajnienia może być million, więc dla mnie to żaden argument - oczywiście zwolennikom ww teorii tylko w to graj, bo przecież wywiady powinny ujawnić wszystko na żądanie, agenturę, fakty itp. najlepeij od razu.

No ciekawi mnie Maciunia, jak odniesiesz się do argumentów Dartha, bo mnie to łatwo zbyć, bo w temacie nie siedzę i używamy tylko zdrowego rozsądku.
_________________
Czajnik był nieduży, ale odwagi mu nie brakowało
 
 
 
maciunia
Podporucznik



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 662
Skąd: WWY
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009   

r1omen napisał/a:

No ciekawi mnie Maciunia, jak odniesiesz się do argumentów Dartha, bo mnie to łatwo zbyć, bo w temacie nie siedzę i używamy tylko zdrowego rozsądku.


Jakich argumentów? Na forum dws ludzie piszą różne rzeczy, a symulacji Maryniuka nie zakwestionował żaden ekspert od wypadków lotniczych.
_________________
Mówimy gierka, myślimy zjarka.
 
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009   

Ciekawe ciekawe, to teraz najciekawsze bo nie chce mi się powtarzać czytanych po wiele razy argumentów. Co z kurierem Gralewskim, którego znaleziono na pasie startowym, z nabojami w ciele?

I nie pitol łaskawie wszytskim o ujawnieniu wszystkiego, skoro archiwa w sprawie Sikorskiego mają być ujawnione najwcześniej w 2035 roku. Próba manipulacji ma krótkie nogi :wink: .

A Majski mógł załatwić sprawy po drodze skoro był na miejscu. Bardziej wiarygodnie wypada jego obecnośc, niż jakby np. przysłali po to co potrzebowali od Sikorskiego kolejną załogę po odbiór.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8