Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Orzeł Morski. Zmagania na morzu w latach I i II W.Św.
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Śro 01 Wrz, 2004   Orzeł Morski. Zmagania na morzu w latach I i II W.Św.

Zachęcam wszytkich do wypróbowania tego, co kiedyś udało mi się stworzyć.
Gra ma symulować walki na morzu w latach I Wojny, ale po odpowiedniej przeróbce tabel także podczas II Wojny Światowej.

Zmiana kolejna tabel pozwoli na symulacje walk z okresu wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905), a nawet wojny hiszpańsko-amerykańskiej (1898).

Tutaj można pobrać wszystkie materiały, na razie do I Wojny.

http://free.of.pl/s/szwad...id=17&om_menu=0

Tabele oraz scenariusz do II Wojny (jak na razie jeden) prześlę chętnym mejlem - problem będzie tylko z mapą, gdyż mam ją wyłacznie w wersji papierowej.
Jak będą zainteresowani, obiecuję jej fragment niezbędny do tego zrobić w wersji elektronicznej.

Co do I Wojny:
myślę, że ten okres w historii wojen na morzu niezasłużenie znajduje się w cieniu późniejszych jatek z II Wojny.

Wprawdzie mało było bardzo spektakularnych i słynnych starć, nasza popularna historiografia też jakoś więcej opowiada o II Wojnie, ale wierzcie mi, że lata 1914-1918 to najdłuższa wojna nowoczesnej Europy, a marynarka wojenna to podówczas najnowocześniejszy rodzaj sił zbrojnych (wobec dopiero co raczkującego lotnictwa).

Ilość i różnorodność klas i typów jednostek, wreszcie w miarę wyrównane siły między głównymi mocarstwami pozwalają nie tylko na symulację rzeczywistych działań ale na puszczenie wodzy fantazji i tworzenie nie pojedynczych starć, ale całych kampanii, co jest moim niezrealizowanym zamiarem.
Kampanii nie w rozumieniu gierek komputerowych, gdzie są to co do zasady ciągi ułożonych już scenariuszy (co to zatem za kampania!!!), ale jako całokształtu okoliczności składających się na początek gry i następnie zupełnie dowolnego kształtowania rozgrywki.

Czyli zaczynamy w 1914 w sierpniu na Morzu Północnym i dochodzi nie do jednej Batalii Jutlandzkiej, ale do dziesięciu :)

Aktualnie z czasów I Wojny mam dwa scenariusze, oba historyczne:
pierwsze z wielkich starć niemiecko-brytyjskich, tj. Bitwa Helgolandzka
26 sierpnia 1914 r. oraz najwieksza bitwa morska na Adriatyku, zwana też Adriatyckim Jutlandem, tj. II Bitwa w Cieśninie Otranto, gdzie zmierzyły się ze sobą siły Austro-Węgier oraz flot włoskiej, brytyjskiej i francuskiej, która dodała kolejny liść wawrzynu do wieńca zdobiącego "głowę" floty dwujedynej monarchii.

Co do II Wojny:
wiem, że bardziej pasjonuje (ale naprawdę głównie efekt nadmiernej reklamy i niemal kompletnego jej braku w odniesieniu do I Wojny na morzu - tam nie było błota okopów).
Jedyny jak na razie scenariusz to jedna z najsłynniejszych bitew morskich na Dalekim Wschodzie - wspaniałe zwycięstwo wiceadmirała Gunichi Mikawy u wybrzezy Wyspy Savo w nocy z 9 na 10 sierpnia 1942 r.
Początek serii niezwykle krwawych i zażartych bitew morskich na Salomonach.
Scenariusz dość dobrze (piszę tak nieskromnie, gdyż przetestowaliśmy to z kolegą i faktycznie działa) symuluje zaistniałe okoliczności, a więc skryte podejście Mikawy do wybrzeży Guadalcanal oraz atak na kompletnie zaskoczonego mimo niszczycieli na radarowym dozorze przeciwnika.

Scenariusz jest tak skonstruowany, że mimo gry na jednej mapie do pewnego momentu gra toczy się tak, jak gdyby była rozgrywką na dwóch mapach.
Przy czym, rozgrywka ma taki charakter wyłacznie dla Japończyków - Amerykanie są cały czas widoczni jak na dłoni.

Zachęcam zatem do sprawdzenia co to takiego i do dyskusji.
W miarę zgłaszania się chętnych obiecuję kontynuowanie prac i tworzenie nowych scenariuszy.
Ostatnio zmieniony przez Gość Czw 23 Wrz, 2004, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
merlin
St. szeregowy


Dołączył: 24 Sie 2004
Posty: 44
Skąd: Konstantynów Łódzki
Wysłany: Czw 02 Wrz, 2004   

Zapoznałem się z przepiasami.Doceniam wysiłek.Mam jednak pytanie, czy nie lepiej byłoby do gry przyjac siatkę kwadratów , zamiast heksów .
_________________
Pozdrawiam Merlin
 
 
Ktoś
Kadet


Dołączył: 02 Wrz 2004
Posty: 3
Wysłany: Czw 02 Wrz, 2004   

To ja Zulus czasowo Ktoś.

O kwadratach nie myślałem odnośnie tej gry.
Kiedyś jednak zastanawiałem się i mimo wszystko uważam, że to za dużo komplikacji, całkiem niepotrzebnych.
 
 
Mardok
Chorąży



Dołączył: 15 Kwi 2004
Posty: 431
Skąd: Warszawa/Kielce
Wysłany: Pią 03 Wrz, 2004   

siatka heksagonalna pasuje do systemu w kwadratach mozxnaby sie pogubic ( tak ja sadze) mozeby tak namowic WZ aby w przyszlosci cos zrobic w tym kierunku ( pomysl juz jest zetony tez )
_________________
"Gdyby mi pozwolono, sam bym zepchnął Niemców, a potem Brytyjczyków do kanału La Manche i urządziłbym drugą Dunkierkę" G. S. Patton
 
 
 
Panzer
Chorąży



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 406
Skąd: Dębica
Wysłany: Pią 03 Wrz, 2004   

Witam.
Szacunek dla Zulusa za trud wlożony w stworzenie gry.Do tej pory oprócz "Piekła na Pacyfiku" praktycznie nie bylo gry,która by zajmowała się przede wszystkim wojną na morzu,która zresztą jest niesamowicie fascynująca-przykładów miliny,choćby zwycięska walka "Gryfa" i "Wichra" z niemieckimi niszczycielami 3 IX,czy korsarski rajd "Bismarcka" i "Prinz Eugen".
Gra bardzo ciekawa i warta poswięcenia jej czasu.
Ale może redakcja zdecydowałaby się na wydanie tej gry?
P.S.Pozdrowienia dla Zulusa i wszystkich.
_________________
"Oni się nie zestarzeją,
jak ci,co pozostali,
wiek ich nie pochyli,czas ich nie złamie,
będziemy o nich pamiętać zawsze,
gdy słońce wstaje i gdy zachodzi"
O Żołnierzach II Wojny Światowej
 
 
 
Gość

Wysłany: Nie 12 Wrz, 2004   

Nawet w formie wkładki do TiS - jeden scenariusz z Pacyfiku pozwoli na wskazanie, co to za pomysł.
 
 
mistico
St. szeregowy


Dołączył: 22 Cze 2004
Posty: 62
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2004   

Ja też popieram ten pomysł. Galicję możnaby też kiedyś wydać zwłaszcza że brakuje porządnych gier na rynku, a pojawiają się coraz częsciej szmatlawce (już nie bede po nazwach leciał).
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2004   

Tak wydajmy Orła Morskiego.... !!!!!!
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
silver
Sierżant *


Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 99
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Od szkoły podstawowej (a to bardzo dawno temu) interesowałem się marynistyką a szczególnie działaniami flot na Pacyfiku.
Z uznaniem przyjąłem tą grę.
Byłoby super gdybyś stworzył grę o Bitwie Jutlandzkiej, a kampanie to wypas.
Ja ze swej strony mogę podesłać np. bitmapę lub plik w Corelu hexów z cyferkami to można wydrukować na czarno-białej drukarce lub kolor i połączyć w większą.
Przy okazji mogę zrobic żetony kolorowe okrętów, pożarów, itp.
I można by je wydrukować w kolorze zafoliować folią samoprzylepną (by się rysunki nigdy nie starły) i nakleić na np. tekturę
Wiem jak to robić bo zrobiłem kopie gry Imperium Romanum bardzo czytelnie - post o Imperium Romanum.

W swojej kolekcji gier planszowych mam miedzy innymi grę Tsushima.
Mam przepisy o angielsku (sobię przetłumaczyłem), mapę (same hexy morskie) i żetony naklejone na PCV.

W internecie wyszperałem ślady o grze o bitwie jutlandzkiej - podobna do Tsushima ale chyba są dwie mapy strategiczna i bitw morskich. Są punkty za niszczenie ale i chyba za coś jeszcze (Niemiec nie może się w bitwie za mocno wyprztykac).

ps. Na komputerze wydane były gry firmy HPS:Tsushima, Jutland i Guadalcanal.
Chętnie bym kupił jakby ktoś miał dostep.

 
 
Gość

Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Każdy zainteresowany mile widziany, więc witam z radością.

Myślałem o batalii jutlandzkiej, ale to jest kosmos.

Jak będziesz miał ochotę, spróbuj tego scenariusza, co już jest (Bitwa Helgolandzka), ewentualnie mogę Ci podesłać rzeczy do scenariusza II Bitwa w Cieśninie Otranto.

Gra jest rozwiązana dokumentnie inaczej niż owa Cuszima - na żetonikach na screenach widać punkty siły, ja rozwiązałem to w sposób dużo bardziej skomplikowany, ale być może też bardziej zgodny z realiami.

Nie pomyślałem tylko o pożarach - :oops: , które miały wpływ na walkę, tylko nie bardzo wpadłem na to, jak ten wpływ oddać - po prostu jednostka traci wytrzymałość od trafień i tyle.
 
 
silver
Sierżant *


Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 99
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Jak bedę miał czas w domu to prześlę tabelki z gry Cushima i jakieś przepisy - czy może być po angielsku?
Bo też sobię na polski kiedyś skrobałem.
A zrobienie żetonów to mogę (czysta przyjemność) i mapę też mogę.
Najlepiej w Corelu chyba.
 
 
hanys
St. szeregowy


Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 72
Skąd: LIBIĄŻ
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

lothar napisał/a:
Gra na pierwszy rzut oka prezentuje się naprawdę nieźle. Dolączam się do słów uznania dla autora. Niestety u nas w Polszcze tematyka morska jest trudna do spopularyzowania i przez to trochę zaniedbana. Ale może Szacowna Redakcja zdecydowałaby się na wydanie tej gry :?:

Czy ja wiem czy taka trudna do spopularyzowania? Jestem zapalonym fanem wojny na Pacyfiku i histori PMW i jest wiele miejsc w necie gdzie można podyskutować na tematy związane z morzem..... :D
Kilka przykładów:
http://fow.idysk.com/viewforum.php?f=2
http://www.konradus.com/forum/list.php?f=12
http://www.kartonwork.pl/forum/viewforum.php?f=4
http://profilemorskie.home.pl/
http://www.tgw.com.pl/catalog/index.php
oraz wiele innych....... . Serdecznie pozdrawiam
 
 
Gość

Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Re Hanys:

Aleś się zadekował z tymi zainteresowaniami :wink:

Re Silver:

mam Corela, więc mapę mogę zrobić sam. Gorzej z żetonami, bo jak na razie są same symbole (a nie te BB, czy PC na żetonach Cuszimy), ale ubzdurałem sobie ikonki takie jak u Flisowskiego, od którego zdaje się wszyscy przejęliśmy zamiłowanie do zgłębiania walk na Pacyfiku.

Gdybyś tu miał możliwości, to faktycznie pozostawiłbym Ci zrobienie żetonów.

Poprosiłbym Cię natomiast, jako mieszkańca Warszawy, o znalezienie map w CBW - po zeskanowaniu mielibyśmy podkład do zrobienia mapy do gry.


A propos Bitwy Cuszimskiej - niestety nie dysponuję angielszczyzną, więc tłumaczenie jest konieczne.

Zawsze natomiast marzyła mi się kampania portarturska (zwłaszcza, że siły były dość wyrównane), czyli jak pisałem, 8/9 lutego 1904, gross Eskadry Oceanu Spokojnego stoi na kotwicy na redzie Port Artura.
Zaraz zdarzy się coś - Pearl Harbor 1904.
A potem jak sobie pościelesz, tak utoniesz.

W każdym bądź razie miło mieć Towarzyszy w zainteresowaniach - oznacza to, że będzie się coś działo w temacie.

PS:
że też wcześniej nie pomyślałem - z dwoma patykami i moim niezwykle kumatym móżdżkiem wykombinuję ogień (Sid Leniwiec, "Epoka Lodowcowa").

Wiem już, jak wykorzystać w mojej grze zjawisko pożaru na jednostce :wink:
 
 
hanys
St. szeregowy


Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 72
Skąd: LIBIĄŻ
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Zawsze marzyłem żeby sobie pograć w zmagania na Pacyfiku. Takie morze Jawajskie, czy całe Salomony toż to raj... (oczywiście do grania). Ile razy możnaby złupać tyłek jankesom? :D . Oczywiście preferuję skalę taktyczną. Ileż razy myślałem jak taką grę stworzyć... . Niestety jestem jeszcze chyba na zbyt niskim etapie świadomości żeby coś konkretnego stworzyć...... . Ale jakby co to jestem do dyspozycji :D
 
 
Gość

Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Wrócę do dom, coś Ci wyślę - niestety narazie nie mam jeszcze mapy w wersji elektronicznej, tylko papierzaną.

Co Kolega powiedziałby na Savo Island?
 
 
hanys
St. szeregowy


Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 72
Skąd: LIBIĄŻ
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
Wrócę do dom, coś Ci wyślę - niestety narazie nie mam jeszcze mapy w wersji elektronicznej, tylko papierzaną.

Co Kolega powiedziałby na Savo Island?

Pozwolę sobie powiedzieć, że to pytanie jest retoryczne :D . Jestem jak najbardziej za!! Można by spróbować coś jeszcze z Tssafangorą, nocna bitwa olbrzymów (Kirishima i ciężkie krążowniki kontra Washington i South Dakota), Vella Lavetta, Zatoka Cesarzowej Augusty, zatoka Kula itd., itd. ..... . Ale się rozmarzyłem :D
 
 
Gość

Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

A to wszystko można zrobić jako kampanię.

Daje słowo, że się za to zabiorę.
 
 
hanys
St. szeregowy


Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 72
Skąd: LIBIĄŻ
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
A to wszystko można zrobić jako kampanię.

Daje słowo, że się za to zabiorę.

Jestem do dyspozycji. Materiałów źródłowych i zapału mi nie brakuje :D
 
 
silver
Sierżant *


Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 99
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

(hanys) ja też marzyłem zawsze by japońcem dowodzić i utrzeć nosa tym przemysłowcom.
(zulu...) Czy CBW to Centralna Biblioteka Wojskowa? A jakich map potrzeba?
Ikonki okrętów są ok.
Z chęcią zrobię żetony ale napisz co ma na nich być.
A o grze Jutland Avalon Hill jest na
http://www.vaevictis.com/
wystarczy Edycja-znajdź i Jutland

Miałem kiedyś planszówkę zamówioną z zagranicy - chyba ok. 10 lat temu.
Zamówioną w sklepie którego już nie ma.
Cały Pacyfik i też część Azji.
Przepisy bardzo skomplikowane.
Przetłumaczyłem część dużą ale sam ze sobą nawet nie rozegrałem do końca.
Skomplikowane jak o ile pamiętam Trzecia Rzesza.
Komuś odsprzedałem.

A tak w ogóle to już w podstawówce oprócz "Władcy pierścieni" i wielu wielu książek zauważyłem też te marynistyczne i zrobiłem sobię na kartonach z bloku grę na podstawie książki "Okinawa"
Sklejałem też wiele modeli okrętów.

A teraz na komputerze mam "Uncommon Valour" i "War in the Pacyfic".
Ale tylko tą pierwszą rozpracowałem to 1942-43 rok na południowym pacyfiku.
Druga jest najlepsza bo pełna rozgrywka na Pacyfiku i 1941-45.
Ale instrukcja co przetłumaczyłem sobie do Uncommon to nie wystarczy i trzeba poznać nowe przepisy - ogólnie ponad 200 stron.
Gry hexowe, ale niesamowicie czasochłonne.

A jak o komputerowych to mam gry z serii Great Naval Battle tylko akurat ta 3 część co chciałbym teraz grać na Pacyfiku to nie odpala się na kompie bo nie widzi karty graficznej.
Musiałbym chyba włożyć jakąś 4megową PCI by ta gra chodziła.

Kurcze gdybym miał więcej czasu a tu kończę Imperium, chciałbym zagrać znów, te komputerowe, itd.
A oczywiscie na grach życie się nie kończy bo np. obowiązki rodzinne.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2004   

War in The Pacific to rewelacja. Męcze to właśnie i w domu i w pracy. Wielowatkowa i wieloszczeblowa gra strategiczna od Karachi do zachodniego wybrzeża USA. Od moża Berlinga po południową Nową Zelandie. Wszystko w skali 60 mil na heks.
Tak złożone, ze wojnę podwodną na razie odpuściłem i zostawiłem komputerowi.
Na razie modlę się by dociągnąć CA Mogami do stoczni w Hongkongu. Ta podłą twierdza Singapur...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9