Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Wojna secesyjna a niewolnictwo
Autor Wiadomość
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

W polityce nie ma miejsca na szlachetność a jest jedynie na interesy
Grecja powiedziała NIE w sposób kontrolowany - ot cała prawda
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

NIEWOLNICTWO A WOJNA SECESYJNA.

Jak zawiadowca ustawiam Wam zwrotnicę a właściwy tor.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

okej okej :)
Ja czytałem kiedyś że
1 niewolników było równie dużo na północy
2 że niektórzy wcale nie chcieli być wolni
3 że teraz jest największe niewolnictwo jakie kiedykolwiek się ludzkości przydarzyło
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

Ad 1. Jesli stany Kentucky/Missouri/Maryland/Deleware uznac za niejako polnocne to troche ich bylo ;) . Jesli zas uznac biednych i wykorzystywanych robotnikow w fabrykach jankesow za niewolnikow to napewno bylo ich duzo :D .
Ad 2. Inaczej, nie byli gotowi na wolnosc w takiej formie jakiej im nagle dano. Wiecej, dano im wolnosc...i nic poza tym, bo ziemia nalezala do bialych dalej, a nawet jesli im zabrano to malo, ktory niewolnik ja dostal. Cala ta emancypacja dala im tylko wolnosc, a jak wiadomo wolnoscia sie czlowiek nie nakarami.
Ad 3. Byle bylo piwo i kielbasa :!:
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

Ale również tam było napisane, że procentowo to ok 50% niewolników pracowało właśnie u czarnych
To jest taki sam mit do złamania jak czarni rewolwerowcy na dzikim zachodzi - których podobno było mase
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

Nico napisał/a:
Ad 1. Jesli stany Kentucky/Missouri/Maryland/Deleware uznac za niejako polnocne to troche ich bylo ;) . Jesli zas uznac biednych i wykorzystywanych robotnikow w fabrykach jankesow za niewolnikow to napewno bylo ich duzo :D .


Dokładnie, robotnicy wprawdzie byli formalnie wiolni, ale uciec z fabryki się nie dało, a człowiek faktycznie rzecz biorąc zmuszoy był pracować przez większą część doby. To też forma niewolnictwa, której charakter np. w Eurpie wtedy wzmacniał fakt, że niejednokroptnie zarabiane pieniądze wydawało się w sklepie prowadzonym przez pracodawcę.

Cytat:
Ad 2. Inaczej, nie byli gotowi na wolnosc w takiej formie jakiej im nagle dano. Wiecej, dano im wolnosc...i nic poza tym, bo ziemia nalezala do bialych dalej, a nawet jesli im zabrano to malo, ktory niewolnik ja dostal. Cala ta emancypacja dala im tylko wolnosc, a jak wiadomo wolnoscia sie czlowiek nie nakarami.


Przypuszczam, że oni w ogóle nie byli gotowi na wolność, także psychicznie.

Cytat:
Ad 3. Byle bylo piwo i kielbasa :!:


Za socjalizma na granicy polsko-czechosłowackiej spotykają się dwa pieski:
polski i czeski.
Polski biegnie do Czech, czeski do Polski.

Hau, hau!!! Cześć, cześć!!!
Czeski do polskiego:
po co ty do nas idziesz?

Kurcze zima idzie, trzeba dzieciom buty kupić.
A ty po co do nas?

A lece se poszczekać.


Nie tylko piwo i kiełbasa, skoro szczekać nie pozwalają.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

A i w konfederackiej armii dużo ich było podobno...
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 15 Paź, 2005   

Co to duzo? :)

Niemniej byli jak pomocniczy, kucharze, tragarze itp itd. Zdarzalo sie (i byly to przypadki opisane przez gazety poludniowe) jak niewolnik 'pana' co byl przy nim w czasie bitwy, po smierci 'pana' sam wzial bron i zabijal jankesow. Jak napisala gazeta poludniowa - nie bylo lepszego zolnierza tego dnia :D !!.

W archiwach jest raport jankeskiej kawalerii z 1864 z wirginii o tym jak podczas bitwy widzieli umundurowany i uzbrojony oddzial kawalerii poludniowej murzynow. Nie walczyl, ale stal jako ubezpieczenie kiedy biali sie z nimi nawalali.

Byly jednostki porzadkowe-wojskowe murzynskie, m.in. w Nowym Orleanie utworzone z wyzwolonych murzynow.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 20 Paź, 2005   

No Nico, nie obracajmy kota ogonem jednak. W końcu działała tajna organizacja o nazwie "kolej podziemna" przerzucająca murzynów z południa do Kanady a południowcy raczej nie dawali czarnym powodów do miłości, vide incydent w Fort Pillow- istnieje poważne podejrzenie, że oddział południowców pod wodzą Nathana Bedforda Forresta (późniejszego założyciela Ku-Klux-Klanu) dokonał rzezi czarnych jeńców z załogi zdobytego fortu.
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw 20 Paź, 2005   

wiadomo,ze Południowcy za ludnością murzyńska nie przepadali,ale wydaje mi się ze Jankesi bardziej murzynów wykorzystywali w tym sensie,że obiecywali im przysłowiowe ,,gruszki na wierzbie" po to by zyskac tylko mięso armatnie i zrobic trochę zamieszania w CSA, a procent ludzi nielubiacych czarnych w armii Unii był niewiele mniejszy,zresztą wsród ludnosci na Północy tez deklaracje abolicyjne wsród tłumów aplauzu nie zbierały-chyba stąd te pogromy w New York i innych miejscach
 
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 20 Paź, 2005   

Oczywiście, postawa rasistowska była niemal równie powszechna na północy co na południu. Abolicjoniści, choć widoczni, opiniotwórczy i krzykliwi, stanowili w kongresie grupę nieliczną.

Wbrew temu co uczy się dzieci w szkołach, Lincoln nie był wcale abolicjonistą lecz zdecydowanym rasistą, który jednak zamiast wykorzystywać niewolniczo murzynów, chciał aby wszyscy oni wrócili do Afryki (co powiedział otwarcie na spotkaniu z przywódcami politycznymi czarnej mniejszości). Jego słynna deklaracja wolnościowa, wydana po bitwie pod Antietam, była zabiegiem czysto propagandowym nie mającym żadnej mocy sprawczej- dawała ona murzynom wolność w stanach niewolniczych, a więc znajdujących się wtedy jeszcze pod kontrolą Konfederacji, w których Lincoln nie miał nic do powiedzenia i dlatego nie wahał się wykonać takiego manewru.

Próby formowania oddziałów złożonych z murzynów w armii Unii napotykały wiele przeszkód. Niejednokrotnie oficerowie północy w ogóle nie chcieli słyszeć o tym aby w ich oddziałach mieli się znaleźć "czarnuchy". Z tego co słyszałem, bardzo niechętny takim pomysłom był gen. McClellan.

Do 1864 r. czarni żołnierze Unii dostawali jedynie połowę żołdu swych białych kolegów.

Ale oczywiście rodziły się też i inne postawy, których na południu nie było. W 1862 gen. David Hunter wydał deklarację wyzwolenia wszystkich niewolników na kontrolowanym przez siebie terytorium a następnie zaczął werbunek murzynów z okupowanych hrabstw Południowej Karoliny. Początkowo otrzymał od przełożonych rozkaz rozformowania powstałego w ten sposób 1 płk. Płd. Karoliny, ale wkrótce Kongres wyraził zgodę na tę inicjatywę, którą zainteresował się Lincoln.

No i oczywiście nie wolno zapominać o legendarnym Johnie Brownie, który właściwie zapalił lont tej beczki z prochem na której siedziały Stany w 1860 r.
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 21 Paź, 2005   

A co ciekawe, z Indianami sytuacja była odwrotna :) Np. plemię Czirokezów przyłączyło się oficjalnie do secesji :) Tutaj udało mi się znaleźć tekst ich deklaracji niepodległości:

KLIK

W czasie całej wojny secesyjnej na tyłach Republiki dochodziło do niepokojów z udziałem Indian. Unia aktywnie i bezwzględnie pacyfikowała wszelkie tego typu wystąpienia.

Przykładem jest masakra plemienia Szoszonów nad Rzeką Niedźwiedzią w Idaho. W wyniku szeregu napadów rabunkowych dokonanych przez Indian w zimie 1862-63, w styczniu 1863 r. z fortu Douglas w Utah wyruszył oddział płk. Edwarda Connora. Przebył 120 mil w kierunku północnym, do miejsca w którym stacjonowali Szoszoni. Ich obóz ulokowany był w głębokim parowie Boa Ogoi, stanowiącym dobre stanowisko obronne. Przebywało w nim ok. 300 wojowników, dowodzonych przez wodza Łowcę Niedźwiedzi, oraz kobiety, starcy i dzieci. Pierwszy atak Amerykanów, przeprowadzony od wlotu wąwozu, został z łatwością odparty przez Indian. Potem Connor wysłał swoich ludzi na urwiska okalające wąwóz oraz do jego wylotu drogą okrężną, tak aby zamknąć Indianom drogę odwrotu. Doszło do masakry. Straty Indian wyniosły 384 ludzi (w tym także kobiet i dzieci). Unia straciła 67 żołnierzy.

---
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 22 Paź, 2005   

Kolej podziemna istniala. Byly tez takie przypadki jak w Luizjanie. Gdy wiekszosc stanu zostala zajeta przez wojska Unii, na zajetych plantacjach zatrudniono murzynow do zbioru bawelny. Po pewnym czasie murzyni Ci uciekli do .... Konfederatow, po prostu chociaz im placono i byli wolni, to lepiej ich traktowano u bylych panow :) . Pisze o tym L.Korusiewicz - Wojna Secesyjna.

Co do Fortu Pillow z tego co wiem maskra byla, ale nie bylo przy tym generala Forresta ;) . Nie wydal tez ponoc rozkazu zabicia murzynow...nie wydal tez rozkazu nie zabijania... ;) .

Czirokezi oczywiscie zostali wypedzeni ze swoich ziem za kare potem przez zlych i pasqdnych jankesow!!

:?
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 9