Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Decydująca bitwa napoleońska
Autor Wiadomość
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Napoleon nie obawiał się Bluchera bo po bitwie pod Ligny, nie tyle że był pewien ogromnych strat u Prusaków i utracenia gotowości bojowej, ale to właśnie Grouchy przekonał Napoleona że się tak właśnie stało swoimi raportami. Dlatego później sądził, że zanim armia Bluchera osiągnie zdolność bojową musi minąć jeszcze parę dni.

Nie udalo sie odniesc zwyciestwa po przeszkodzili Prusacy, ktorych widac juz bylo 13ej i juz trzeba bylo rezerwy zatrzymac. Bitwa zaczela sie przed poludniem, wiec nie wymagaj by w 1,5-2h rozniesc Anglikow na drobny mak.

Znajac slabosc? A moze Grouchy moglby byc drugim Davout...oczywiscie TERAZ wiemy, ze nie byl.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

jak uwazasz...
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Co do Neya jeszcze: "Pod Neyem ubito piec koni. W czasie bitwy krzyczal do d`Erlona. 'Trzymaj sie przyjacielu, bo jak tu nie zginiemy, to zabija nas emigranci.' "

ksiazka - 100 dni

Co do Neya dostal on dowodztwo bardzo przypadkowo, pojawil sie po prostu z wlasnej inicjatywy w miejscu koncentracji armii przed kampania i Napoleon widzac go, po prostu dal mu dowodztwo skrzydla...gdyz nie mial nikogo pod reka. Wszyscy marszalkowie byli rozdysponowani, ze tak powiem.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Ano i to jest jeden z bledow Napoleona. Soult byl kiedys szefem sztabu Masseny o ile mnie pamiec nie myli (pod Zurychem 1799)...ale juz mu z glowy wywietrzalo. A byli inni.... Monthion..prawa reka Berthiera...ehh

To tak, zeby nie bylo, ze bezkrytyczny jestem :P
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Co Ty gadasz...gdybys poczytal jego rozkazy...tak sie 'popisal' , ze czasem nie dalo sie go zrozumiec ;) .
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Zartuje przeciez ;) oraz....ale kazales nie demoralizowac kadetow. :D
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Cytat:
Rano wiedzial? Na czym to opierasz?

"Okolo pierwszej po poludniu Napoleon przebiega wzrokiem po horyzoncie, kiedy nagle przykuwa jego uwage czarna plama. Spekulacjom nie ma konca, az do chwili gdy pruski jeniec zapowiada rychle nadejscie na prawym skrzydle korpusu Bulowa.
Mimo to, Napoleon nie traci animuszu. Sadzi jeszcze. ze ma do czynienia tylko z 30tys. ludzi jednego z generalow Bluchera, a Grouchy zdola powstrzymac reszte nieprzyjacielskiej armii."
Nico ale przeciez z tego co piszesz jasno wynika:jeśli nie wiedzial rano ze Prusacy przybywają to znaczy że zupełnie olał rozpoznanie, co mu szkodziło wydzielić jakiś mały odzdział zwiadowczy :) :?: i czyja to wina jeśli cesarz tego nie zrobił- znowu pogody,Grouchego?? :lol: bo mi się wydaje że zwykłej arogancji i pewności siebie,Napoleon przegrał bo był zbyt pewny siebie- np atakował dopiero od południa,choć przedpole mógł oczyszczać już od rana-uważał ze to niepotrzebne bo i tak wygra i takich pare małych błędów zadecydowało o jego klęsce i on za to odpowiada-plan był daleki od perfekcji bo nie przewidywał żadnych trudności(a takie prawie zawsze występują w bitwach) o czym już słowik pisal,wykonanie też nie było najlepsze bo przeciez nie rozbił Wellingtona chociaz czasu miał dużo
 
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

Rozpoznaniem byl Grouchy, ktory slal raporty upewniajace go, ze Prusacy nie pojawia sie.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

30 000 ludzi rozpoznania ;)
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

No wlasnie, bo Viking narzekal, ze malego oddzialu zwiadowczego nie bylo...a tu cale 30tys bylo ! :D
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

i zaden sie nie potrudzil powiadomic cesarza ;)
 
 
MIH
Porucznik



Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 876
Skąd: Dublin
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005   

O ile mnie pamięć nie myli to właśnie na prawą flankę wysłane zostały 2 pułki lansjerów z dywizji Subervie'a i Domon'a. W końcu ten pruski jeniec sam nie przyszedł zaraportować nadejście wojsk, a kurier adresatów listów Bluchera nie pomylił ;)
_________________
Gee Brain, what do you want to do tonight?
The same thing we do every night, Pinky - make another edition of Arnhem 1944...
 
 
 
Pyra
Kapitan



Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 1061
Skąd: Pyra vel stary Murat
Wysłany: Pon 05 Gru, 2005   

Według mnie decydującą bitwą była bitwa pod Borodino, ta bitwa wyznaczała jakby kres dominacji napoleońskiej armii w Europie, zgineło tam większość znakomitych żołnierzy.
_________________
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.- Kazimierz Pawlak "Sami swoi"
 
 
 
pablo8019
Podporucznik


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 673
Skąd: Markuszów
Wysłany: Wto 06 Gru, 2005   

Wczoraj oglądałem na Discovery program o bitwie pod Waterloo. Udowodniono tam, że w dniu bitwy nieźle wlało i to tak, że rano nie dało się korzystać z ciężkiej artylerii, która grzęzła w błocie. W tych warunkach artylerzyści, gdyby doszło do walki rankiem, padliby ze zmęczenia po godzinie, dlatego Napoleon wolał poczekać parę godzin aż ziemia obeschnie. Poza tym przez jakis czas pociski z dział wbijały sie w błoto i wybuchając nie czyniły Anglikom większej szkody. Dodatkowo obsmarowali tam jeszcze Ney'a (i słusznie) i godzinną bodajże nieobecność Napoleona na polu bitwy (to była dla mnie nowość) i to w chwili, gdy Ney próbował rozjechać kirasjerami angielskie czworoboki.
 
 
 
Pyra
Kapitan



Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 1061
Skąd: Pyra vel stary Murat
Wysłany: Wto 06 Gru, 2005   

No właśnie, też ten program oglądałem !!! :D To jest dowód na to, że Ney, nie był właściwym dowódcą w tej bitwie.
_________________
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.- Kazimierz Pawlak "Sami swoi"
 
 
 
husarz
Szeregowy


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 11
Wysłany: Nie 18 Cze, 2006   

decydujaca bitwa ?
Lipsk ! :shock:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9