Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Armia Zawodowa w Polsce?, Tak, ale jaka?
Autor Wiadomość
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Nie 16 Gru, 2012   

A może zwykła ekonomia. Utrzymanie sprawnych do lotu maszyn kosztuje, podobnie jak każda godzina lotu maszyny dwusilnikowej, a jak wiadomo radzieckie/rosyjskie silniki do oszczędnych nie należą. Do tego utrzymanie zapasów części zapasowych, uzbrojenia, serwis itd. A Białoruś nie należy do potęg gospodarczych w regionie.
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 16 Gru, 2012   

Wojciech Zalewski napisał/a:
współczesnego finansowania armii,....

Dokładnie tak to napisałem. Za chwile to samo zrobi Rosja
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Nie 16 Gru, 2012   

Wojciech Zalewski napisał/a:
Możliwe, że również przystępują, do współczesnego finansowania armii, w obliczu braku przeciwnika. Z NATO szans nie mają, z Rosją szkoda słów. To stworzą niewielkie siły zmechanizowane i specjalne i po temacie.

To jest ciekawe bo przyczyn może być wiele
- oszczędności środków - no ale przecież równie dobrze mogli wycofać leciwe Su 25. Poza tym mają jeszcze MiGi, które dużo młodsze nie są, a w dodatku maja mniejsze możliwości. (I są generalnie nieperspektywiczne - Rosja zrezygnowała z MiGów na rzecz Su )
- wiek maszyn - Su 27 są pewnie z końcówki lat 80tych więc maja juz 25 lat - co w przypadku maszyn radzieckich oznacza koniec resursu płatowca. Tylko dobrze "traktowane" maszyny można zmodernizować, i przedłużyć resurs. (Co widać po przykładzie naszych MiGów - które są w lepszym stanie niż te ex-niemieckie, choć są równolatkami )
Choć to tanie nie jest....

Ciekawy jestem co w zamian? - nowe maszyny? większy nalot pilotów itp. itd.

Wojciech Zalewski napisał/a:
Ale ciekawa jest informacja na końcu... Siły najemników, zdolnych do walki z wojskami NATO, to może być początek nowego rozdziału wojen. Nowoczesna armia zaciężna. To może przestawić świat na nowe tory. Taki Blac Water z Anramsami i F-22....

Niezupełnie - tutaj chodzi o firmy które "oferują się" jako pomoc w szkoleniu... (Nie każdego stać na utrzymywanie specjalnych eskadr - agresorów jak to czyni USA)
Samoloty te przed sprzedaniem do takiej firmy zostaną pozbawione pewnych cech...

Choć zawsze trzeba mieć w świadomości że pod przykrywką działalności szkoleniowej mogą się kryć zwykli najemnicy.
 
 
J E Y T
Podporucznik


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 559
Wysłany: Pon 17 Gru, 2012   

Moim zdaniem wizja struktury WL proponowana przez TKSa jest, że tak powiem - niedopracowana...

Porównując jego propozycje do struktur Bunderwehry (na której się ponoć wzorował) widać że "nie zmieści się" w 70 tyś. żołnierzy...

Łatwo to policzyć... BW w 2 dywizjach ma 19 batalionów (czołgi, BWP, KTO) natomiast sam zaproponował skupienie w dywizjach 25 batalionów.

Jaką strukturę batalionów planuje? - Skoro Niemcy skrócili bat. o kompanie i maję teraz po 44 wozy w batalionie? (radzieckie - 40 wozowe?)

Jak wygląda liczebność naszych dwóch brygad aeromobilnych, oraz 3 pułków rozpoznawczych w stosunku do niemieckiej dywizji szybkiego reagowania?

A gdzie etaty dla artylerzystów - których, wedle Twojej wizji, było by kilka razy więcej niż niemieckich?

Inną sprawa jest sama struktura brygad - czemu ma służyć skupienie czołgów w 3 brygadach - po 120 czołgów każda - kto ma teraz brygady z taką ilością czołgów?

Nie lepiej te bataliony porozrzucać po brygadach... I stworzyć mieszane brygady.
Tak robi Europa - nie tylko Niemcy, ale i Hiszpanie czy Brytyjczycy...

Np. Brygada z normalnym bat. czołgów i 2 bat. KTO, albo z 2 bat. czołgów (o strukturze jaką proponujesz) z 2 bat. KTO.
I oczywiście nie w takiej ilości jaką proponujesz - (nie 8 brygad w 2 dywizjach tylko 5-6 )
Można też w ramach krótkiej kołdry, zrezygnować z gąsienicowego BWP .
W LWP działały SKOTy z T-55 i jakoś problemu nie było.
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Wto 18 Gru, 2012   

Odpowiedź jest prosta...

Po pierwsze - Niemcy mają liczniejsze lotnictwo wojsk lądowych
Więcej śmigłowców = więcej pilotów i obsługi...

Po drugie nasza BKPow i BPD to małe jednostki - każda z nich ma mniej niż 2000 tyś żołnierzy.
Natomiast niemiecka brygada jest zdecydowanie większa od naszej 6tej. - to dwa pułki po dwa bataliony. w każdym batalionie są 4 kompanie spadochroniarzy + 1 ciężka na Wiesel 2 (moździerze, działka 20mm i ppk ).
Niemiecka brygada to ok. 3500 żołnierzy - czyli prawie tyle samo co 6 BPD i 25 BKPow razem wzięte...


Trzy - zauważ że każda brygada niemiecka ma w składzie batalion rozpoznawczy i saperów - to sporo etatów (szczególnie rozpoznanie)
U nas w brygadach istniałby kompania... (a bat. saperów znajdowałby się tylko w brygadach KTO)

Dodatkowo wystawiają 2 bat. KTO (3 kompanie na Boxerach 1ciężka ) do Niemiecko-Francuskiej brygady...


Cztery - i to najważniejsze...
Jednostki nie muszą być w 100% kompletne w czasie P.
 
 
J E Y T
Podporucznik


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 559
Wysłany: Śro 19 Gru, 2012   

Cytat:

Rządowe limity na szkolenia żołnierzy niezawodowych

Rada Ministrów przyjęła, 18 bm. rozporządzenie w sprawie określenia liczby osób, które w 2013 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej, zasadniczej służby lub szkolenia w obronie cywilnej oraz do służby w formacjach uzbrojonych niewchodzących w skład Sił Zbrojnych. Np. limit ten zapewnia zabezpieczenie kształcenia 7.575 żołnierzy w służbie przygotowawczej, w ramach 4 miesięcznego szkolenia.

Co roku Rada Ministrów - na podstawie art. 57 ustawy z 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., póz. 461) ustala liczbę osób, które mogą być powołane w roku kalendarzowym do czynnej służby wojskowej, zasadniczej służby lub szkolenia w obronie cywilnej oraz do służby w formacjach uzbrojonych niewchodzących w skład Sil Zbrojnych RP

W 2013 r. MON planuje powołać na ćwiczenia wojskowe nie więcej niż:

• 20 000 żołnierzy rezerwy posiadających nadane przydziały kryzysowe i z zawartymi kontraktami na wykonywanie obowiązków w ramach Narodowych Sił Rezerwowych,
• 100 żołnierzy rezerwy, nie służących w NSR. W zależności od czasu trwania tych ćwiczeń limit ten zapewnia przeszkolenie 1.200 żołnierzy rezerwy w ramach 30 dniowych ćwiczeń wojskowych albo 3.600 żołnierzy rezerwy w ramach 10 dniowych ćwiczeń wojskowych,
• 2525 stanu średniorocznego żołnierzy rezerwy. Limit ten zapewnia zabezpieczenie kształcenia 7.575 żołnierzy w służbie przygotowawczej, w ramach 4 miesięcznego szkolenia.

Ponadto do okresowej służby wojskowej trafi ok. 50 żołnierzy rezerwy znajdujących się w dyspozycji Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Limit ten zapewnia zabezpieczenie kontyngentów poza granicami kraju oraz możliwości użycia żołnierzy rezerwy w zwalczaniu klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków.

W budżecie MON na 2013 r. zaplanowano na szkolenie, uposażenie, wyżywienie i zakwaterowanie ok. 188 mln zł , z czego aż 130 mln zł otrzymają pracodawcy jako rekompensatę za zatrudnianie żołnierzy NSR i poniesione koszty z tytułu powołania ich na ćwiczenia wojskowe.


Po prostych szacunkach doszedłem do wniosku że za te pieniądze można utrzymać etaty dla 3-4 batalionów piechoty.

Co w dzisiejszych czasach może być lepszym rozwiązaniem - zgodnie z tym co powiedział Napoleon - "Jeden weteran jest wart tyle co 5 poborowych, a je pięć razy mniej"

TKS- konkrety, konkrety - chcesz trzymać skadrowane brygady?
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Śro 26 Gru, 2012   

Nie, - żadne skadrowane brygady...
Ale kompanie już tak...

Policz sobie - ile etatów uwolnisz gdyby w czasie P w każdym batalionie piechoty zmotoryzowanej (tzn. na KTO) 1 kompania była skadrowana...
To jest 13 kompani + piechoty górskiej...
Masz już 15 kompani - a to w zasadzie brygada...

W takim wypadku w czasie P masz 44 aktywne wozy - czyli bat. który i tak jest silniejszy od batalionu wschodniego (40 wozowego)
A w czasie W, po mobilizacji, jest dużym 58 wozowym.

A propos mobilizacji, rezerw - bo to jest ważny i ciekawy temat.

Nie jest tajemnicą iż temat rezerw nie został rozwiązany - bo NSR w obecnej formie rozwiązaniem nie jest.
Przyczyn jest kilka - ale najważniejszą jest sama niepraktyczna forma NSR.
Nie wiem co sobie decydenci myślą - że można od tak ludzi odrywać, od pracy, rodziny itp? Że ludzie, a w szczególności fachowcy, będą "walić drzwiami i oknami" po kontrakty w ramach NSR.

Czasy komun się skończyły - i państwo musi się liczyć z obywatelami. A ci nie są i nie będą dyspozycyjni na każde życzenie MONu. (Zważywszy, że akurat niepodległość nie jest zagrożona)


Ale do rzeczy. System rezerw powinien obejmować dwa podsystemy
podsystem "A" - służący do bieżącego szkolenia, w systemie skoszarowanym, ochotników.

System ten ma na celu przeszkolenie osób, które nigdy wcześniej nie służyły w wojsku. Szkolenie to ma na celu stworzenie do bazy, zasobów kadrowych do rekrutacji na potrzeby operacyjnych jednostek SZ oraz dla podsystemu "B"


A mówiąc jaśniej - chodzi tutaj o służbę przygotowawczą.
Nawet teraz - niezależnie od tego, czy osoba chce służyć w WP, czy NSR, musi przejść służbę przygotowawcza, która jest szkleniem unitarnym inaczej nazwanym.

Należało zmienić pewne zasady owej służby przygotowawczej.
Po pierwsze - uprościć procedury rekrutacyjne...
Po drugie wydłużyć szkolenie do 6-9 miesięcy - nie zależnie od tego czy kandydat startuje potem do WSO czy do korpusu szer. zaw. itp.
Po trzecie - przyjmować do służby wszystkich chętnych zdatnych do pełnienia służby. - niezależnie od bieżących potrzeby dla SZ. (tj. szkolić ilu się da )
I to jest najważniejsze - to nie ma być tylko element "rekrutacji" do służby zawodowej, lecz właśnie budowy rezerw.

Prócz 6-9 miesięcznego ujednoliconego szkolenia można pomyśleć o dodatkowych kursach 2-3 miesięcznych - z obsługi broni.
I tak po 6 miesiącach służby nasz rekrut - przyszły rezerwista mógłby przejść szkolenie specjalistyczne z obsługi moździerzy 60/ 98 mm, z obsługi i taktyki broni ppanc, czy plot np. obsługi PPZR.

W zależności od liczby chętnych szkolenie takie odbywałoby się przy brygadach.
Mam tu na myśli stworzenie dodatkowego batalionu w każdej (o ile znalazła by się sensowna liczba chętnych) brygadzie, którego zadaniem byłoby szkolenie w ramach służby przygotowawczej.

W czasie W owe bat. mogłyby przeformować się w jednostki OT.

Drugi element - podsystem "B" skupiałby się na osobach, które zakończyły swoją przygodę z wojskiem. Mam tu na myśli w szczególności ex-zawodowców - czyli szer. zawodowych, ale też i podoficerów i oficerów.
System ten zakładałby regularne weekendowe szkolenia w ramach rocznego planu.
W zamian za poświęcenie 12 weekendów + 5-7 dniu urlopu (razem 29 - 31 dni w roku )na szkolenie, rezerwiści otrzymywaliby, wolne od podatku uposażenie.
Rozkład szkoleń powinien być ustalany z dużym wyprzedzeniem tak by rezerwista mógł pogodzić inne obowiązki ze służbą.

System B służy do utrzymania specjalistów - ludzi z doświadczeniem, i po kosztownym wyszkoleniu - weekendowe szkolenia maja na celu podtrzymywanie nawyków.
To właśnie z tych ludzi rozwijano by skadrowane kompanie (o których mówiłem na początku)
Reszta stanowiłaby rezerwy - kadrowe dla jednostek operacyjnych, albo zasiliłaby jednostki OT.

Dlatego też należały postarać się o to by żołnierz który służył w danej brygadzie, po podpisaniu kontraktu na służbę w rezerwie, służył dalej w swojej jednostce, na analogicznym stanowisku (ino już w skadrowanej kompani...)

To tak w skrócie - rozwiązania te wzorowałem na rozwiązaniach Brytyjskich...
http://www.obronanarodowa...i-terytorialnej


EDYCJA - 2.01.13
http://dziennikzbrojny.pl...-na-zawodowstwo
Już to wcześniej pisałem...
Ciekawe kiedy podobną decyzje podejmie Białoruś...
 
 
J E Y T
Podporucznik


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 559
Wysłany: Czw 10 Sty, 2013   

Chyba jednak kolega nie ma pomysłu...

Odpowiedź jest prosta - WL ma 13 brygad dlatego że część z nich w rzeczywistości ma siłę batalionu.

Na chwilę obecną (wedle mojej wiedzy) takimi brygadami są min. 1 BPanc i 34 BKPanc.
Generalnie najbardziej zdekompletowaną jest 16 DZ - żadna z brygad nie jest rozwinięta w takim stopniu co czołowe brygady WL - czyli 10 BKPanc, 17BZ czy 12 BZ.

Trochę to dziwne - w takim razie kto ma osłaniać mobilizację?
Chyba że spodziewamy się ataku z innego kierunku niż to się powszechnie przyjęło...
Patrząc na dyslokacje brygad 16 DZ, mam wrażenie że ktoś tam na górze chyba jednak bardziej myśli o wojnie z RFN niż FR.

Bo powiedzcie mi - jaki był sens likwidowania pułku artylerii w Ciechanowie (pułk rozwiązano w 2010 ), skoro zostawiono pułk w Węgorzewie - które leży niecałe 15 km od granicy z Obwodem Kaliningradzkim (nie za blisko? - Garnizon można ostrzelać z Gradów z rosyjskiej ziemi )

Rozumiem - kwestie zlokalizowania odpowiednich ośrodków poligonowych (Pułk dostał pierwsze Kraby - by postrzelać trzeba mieć kawałek poligonu ), czy aspekt społeczny. (Jedyny duży pracodawca itp )
Niemniej pułk art. to jednak zbyt cenna jednostka by ją wystawiać na ew. pierwszy atak.
Podobnie z pułkiem opl w Gołdapi - np. w Siedlcach koszary po bat. rozpoznawczym i k med. stoją puste...

Generalnie przydałoby się małe przemeblowanie...

Jak mówiłem pułk opl i artylerii oraz jedną z brygad (9 BKPanc) należałoby przenieść bardziej na południe (północne Mazowsze i Podlaskie - Ciechanów, Siedlce, Łomża i Białystok )
A pozostałe dwie należałoby porozrzucać po istniejącym zespole koszarowym (Braniewo, Morąg, Giżycko, Orzysz, Lidzbark/Bartoszyce)


Gdy w 2010 likwidowano sztab 1 dywizji postąpiono słusznie z tym, że rozwiązano nie ten sztab co należało - 16 powinna być rozwiązana - a jednostki włączone do 1szej (15 BZ i 20 BZ miały za sobą epizod wu "Kościuszkowców" )

Ale wróćmy do skadrowania itp.
Można by z żołnierzy NSR formować kompletne bataliony. (Zamiast wpychać ich w wakaty, w aktywnych jednostkach) Każdy przewidziany do tego zadania NSRowiec mógłby mieć stały przydział "etat" w skadrowanym batalionie - batalion ten ożywałby na czas ćwiczeń (Można tym samy potrenować procedurę rozwinięcia batalionu)
Z tych 20 tyś NSR można by przydzielić połowę do takich 10-12 batalionów. (Czyli uzupełnić skadrowane brygady)
Z tym że najlepiej by brygady były silniejsze niż 1 aktywny batalion (2 aktywne bataliony + 1 skadrowany)

Trzeba też zmienić stopień skompletowania jednostek.
Ponieważ o ile słuszne wydaje sie skadrowanie 34 BKPanc (Na zachodzie - obok jest kompletna 10 BKPanc, a w dywizji jest jeszcze rozwinięta 17 BZ ) to już zwinięcie 1 BPanc - najbardziej rozrzuconej brygady - jest skrajnie nieodpowiedzialne. (Za to można by skadrować 7 BOW )

Generalnie patrząc na WP ma się nieodparte wrażenie że patrzy się podział na tzw. Polskę "A" i Polskę "B"
 
 
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Czw 10 Sty, 2013   

Powiedziałbym raczej, że patrzymy na efekty braku koncepcji rozwoju sił zbrojnych i ciągnięcia w swoją stronę kolejnych ekip politycznych dyletantów.
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Czw 10 Sty, 2013   

http://dziennikzbrojny.pl...-baterie-tor-ow

http://dziennikzbrojny.pl...dla-iskanderow-

Jak widać FR powoli kupuje sobie Białoruś... (Myślę, że w podobny sposób FR będzie postępowała na Ukrainie - "kupi ją")

JEYT - sam pisałeś że utrzymanie 25 batalionów "ogólnowojskowych" w WL jest mało realne - a proponujesz 38-40 (z tego połowa musiałaby być skadrowana)

Kto tu pisał o skadrowanych brygadach? - podpowiem Ci - Ty

Dla mnie nie ma to najmniejszego sensu...
Ile czasu będziesz rozwijał brygadę mając na starcie 800 żołnierzy (etat wojenny to ok. 3000 )
Pół roku - a kto ci gwarantuje że będziesz miał czas. (Pomijam poziom wyszkolenia )
Skąd weźmiesz sprzęt? - i jaki to będzie miało wpływ na jakość wyposażenia aktywnych jednostek (nawet zakonserwowany sprzęt kosztuje)
Dla mnie to jest rozwiązanie dobre - ale dla panów "gienerałów" (etaciki są - wszak sztaby brygad "duchów" muszą istnieć)

Co do uwag na temat lokalizacji JW - są słuszne. Dodałbym jeszcze to że przemianowałby 34 BKPanc - w BZ, a w zamian w BKPanc przekształciłby 2 BZ (Po co trzymać taki blisko 2 BKPanc? - a 2 BZ ma Drawsko o rzut kamieniem )
No ale kto o tym pomyśli...
Jak ma ta armia wyglądać skoro MONem mógł być lekarz psychiatra - w dodatku pacyfista, a awanse przyznaje się klakierom (Takim jak generał-żandarm Pacek )
 
 
Silmeor
St. szeregowy


Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 70
Skąd: Witkowo/Swarzędz
Wysłany: Czw 10 Sty, 2013   

Brygady- duchy nie są jeszcze takie złe. Wyobraźcie sobie dowództwo korpusu, któremu nie podlegają żadne jednostki. Jest tylko dowództwo z mnóstwem wysokich etacików i przy okazji kolejnych reform nikt nie próbuje tego tworu zlikwidować. Acha, jakbyście pytali gdzie taki ewenement jest możliwy, to kraj Polska czy jakaś inna Bolanda sie nazywa.
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Wto 15 Sty, 2013   

Brygady duchów to głupota...

Trzymasz wysokie etaty brygad, których nigdy nie rozwiniesz...
Bo nie będziesz miał na to czasu. (
Komuś się wydaje że FR będzie sygnalizowała chęć przystąpienia do konfliktu zbrojnego.
A będzie inaczej - nagły atak z powietrza (maja swoje AWACS i tankowce więc mogą koordynować operacje z użyciem nawet 200 maszyn)
Połączony z atakiem rakietowym (Iskandery)
Zbombardują nam Powidz, Łask, Mińsk itp i mamy po SP... (przy naszej opl to nie problem)

Potem na dokładkę zrzucą VDV by blokował węzły komunikacyjne (uszkodził torowiska, mosty itp)
I już ze Śląska czy Wielkopolski sil szybko nie ściągniesz na Mazowsze,

Brygady "mazurskie" - jak było wspomniane można zniszczyć jeszcze w garnizonach artylerią - nawet BM-21 wystarczą.

Rosja wcale nie musi sygnalizować mobilizacji - wystarczy że zna dokładny stan sprzętu który trzyma w Obwodzie...
Przysyła ludzi z 3-4 brygad z centralnej Rosji - oni biorą sprzęt z "magazynów" i gotowe...
Ile na to potrzeba - dzień? dwa?

A te 4 brygady po faktycznym unicestwieniu 16 DZ (bo zostanie tylko 1 BPanc która aktualnie ma sile - batalionu, oraz 18 proz.) mają wolna drogę do Warszawy...

Szybki marsz i Warszawa zdobyta - i to w zasadzie koniec wojny błyskawicznej.

Oczywiście to b. czarny scenariusz - ale na takie trzeba być gotowym.
Po to właśnie wszyscy idą w kierunku armii zawodowych by mieć małe, ale zawsze gotowe do podjęcia dużych działań wojska.
 
 
J E Y T
Podporucznik


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 559
Wysłany: Pią 25 Sty, 2013   

http://www.belvpo.com/22413.html

No to jak? Urządzamy mały blitzkrieg?

Z naszym walecznym wodzem - Komorowskim nasi żołnierze pójdą na Mińsk!!
Choćby Mazowiecki... ;)
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 25 Sty, 2013   

mozna by to przetłumaczyć i opublikować :)
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
J E Y T
Podporucznik


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 559
Wysłany: Pią 25 Sty, 2013   

Ale trzeba przyznać - "blitzkrieg" i zdjęcie niemieckich leopardów ładnie się uzupełniają...

Osobiście czuje się baaardzo podbudowany... (Skoro na Białorusi straszą naszą potężną pięścią pancerna )
baaardzo :)

A tymczasem...
http://www.belvpo.com/pl/20880.html
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013   

http://dziennikzbrojny.pl...y-do-realizacji

Popatrzcie - wszyscy się redukują - a oni się zbroja...
W sumie słuszna koncepcja - z zawodowcy sformować siły ciężkie, a OT jako formacja lekka (łatwiej o masowo ją wyszkolić)
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013   

ja jestem ZA dwudziestoma dywizjami estońskimi...
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
TKS
Plutonowy


Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 181
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013   

Dobry żart....
20 dywizji - jestem za - jeśli będą to polskie dywizje (kiedy my ostatnio mieliśmy?) ;)

Ale na poważnie przy 1,3 miliona obywateli z czego 25% to Rosjanie, posiadanie możliwości zmobilizowania owych 60tyś żołnierzy wydaje się naprawdę niezłym wynikiem (6% populacji - po odliczeniu Rosjan)

W 90 tyś będzie blisko osiągnięć Finów (ile % populacji zmobilizowali Finowie podczas Wojny Zimowej i później podczas Wojny Kontynuacyjnej - 10%? )

I jakoś jest ku temu wola - mimo kryzysu (A nie jak u nas - coraz częstsze głosy pt "po co nam armia?" itp. )
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013   

bo my już nie chcemy walczyć w swej masie
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013   

Poza rokiem 1939 to My chyba masowo nie walczyliśmy, Nawet w roku 1920 były różnice w podejściu do walki
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 8