Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Dowódcy
Autor Wiadomość
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 01 Lip, 2008   

czarek0402 napisał/a:
Witam,
mam pytanie dotyczące zasięgu dowodzenia...może jest to już gdzieś wyjaśnione,ale gdzie?:)Do rzeczy:

1.Dowódca,sztab,dowództwo,kwatera glówna są jednostkami bez siły bojowej,strefy kontroli o ruchliwości 9 punktów ruchu(czyli jak zwykła kawaleria) czy 6 PR(jakaś wolna kawaleria:)?

2.Zasięg dowodzenia wynosi 6 PR czyli 6 heksów bez względu na teren,czy 6 heksów po terenie czystym od dowódcy do oddziału lub 12 heksów po drodze głównej(jak dowódca rusza się jak kawaleria,po 1/2:) lub 18 heksów po w/w drodze(jak dowódca rusza się jak dowódca zgodnie z tabelą charakterystyki terenu,po 1/3:),nie mówiąc już o 1 heksie zasięgu dowodzenia po bagnach,bo przecież +6 wychodzi z tabeli,+3 dla lasu,miasta,itp.itd.

To by miało sens...po bagnach,lasach,przez rzekę adiutanci mieli by problemy z dostarczeniem depesz na czas do dowódcy niższego szczebla niż po drodze brukowanej...pomyłka,brak rozwagi,niekompetencja adiutanta doprowadziła przecież do słynnej szarży lekkiej brygady:)

Pozdrawiam.

Ja przyjmuję, że dowódca porusza się z 6PR dowódcy, a zasięg dowodzenia są to wszystkie pola na jakie doszłałby jednostka mająca 6 PR kawalerii
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
czarek0402
Sierżant


Dołączył: 17 Wrz 2006
Posty: 229
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Wto 01 Lip, 2008   

...Ja przyjmuję, że dowódca porusza się z 6PR dowódcy, a zasięg dowodzenia są to wszystkie pola na jakie doszłałby jednostka mająca 6 PR kawalerii

Ta odpowiedź mnie satysfakcjonuje :D Jednak z bagnami tak wychodzi,że...1 heks zasięgu,bo +6 PR dla kawalerii :roll:

Czyli jak to przyjąć:

heks0 -heks1 obok -heks2 obok
dowódca -bagna -jednostka

jednostka ma ta dowodzenie?

heks0 -heks1 obok
dowódca -bagna jednostka

czy tylko ta jednostka jest dowodzona?

Pozdrawiam.
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.

Jan Kochanowski (1530 - 1584)
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 01 Lip, 2008   

Proponuje przyjąć, że na sąsiednim do dowódcy polu (nawet na bagnach) oddział jest dowodzony. W tabeli do borodino ta wartość będzie wynosiła +5 i problem zniknie
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008   

WZ napisał/a:
Proponuje przyjąć, że na sąsiednim do dowódcy polu (nawet na bagnach) oddział jest dowodzony. W tabeli do borodino ta wartość będzie wynosiła +5 i problem zniknie

Nonsens. Są też pola niedostępne dla kawalerii bodajrze forty i wtedy to JEST problem.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

Jeżeli oddział poniesie straty i z nim jest dowódca to rzucamy kostką, 11 dla niewoli i 12 na śmierć dowódcy. A jeżeli straty powstały w wyniku ostrzału przez artylerię? 11 bez efektu czy też śmierć dowódcy?
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

Do niewoli to sam pocisk artylerii pewnie nie weźmie dowódcy, ale zabić go może (12)
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

WZ napisał/a:
Do niewoli to sam pocisk artylerii pewnie nie weźmie dowódcy, ale zabić go może (12)

Prosiłbym o małe wyjaśnienie, ponieważ w temacie o Ostrołęce (http://www.taktykaistrate...er=asc&start=60) Potwierdziłeś w pewnym sensie odpowiadając na moje pytanie, że nie rzuca się za utratę dowódcy od ognia artylerii, bo było to zjawisko żadkie.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

No zapewne żadkie, ale ja nie mogę zabronić nikomu rzutów na utratę dowódcy po ostrzale z artylerii.
Nadmieniam, że wyrzucenie 12 na dwóch kościach też jest żadkie (ok 3%). Jeślii ma ktoś wiedze na temat zabicia dowódcy od ognia dział, to proszę o przykład.
 
 
 
Piett
St. sierżant



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 254
Skąd: Raszyn/Warszawa
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

WZ napisał/a:
No zapewne żadkie, ale ja nie mogę zabronić nikomu rzutów na utratę dowódcy po ostrzale z artylerii.
Nadmieniam, że wyrzucenie 12 na dwóch kościach też jest żadkie (ok 3%). Jeślii ma ktoś wiedze na temat zabicia dowódcy od ognia dział, to proszę o przykład.


Choćby marszałek Lannes podczas bitwy pod Aspern/Essling. Kula armatnia strzaskała mu obie nogi - ostatecznie jak wiadomo zmarł w wyniku ran.
Ostatnio zmieniony przez Piett Pią 07 Sie, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

WZ napisał/a:
No zapewne żadkie, ale ja nie mogę zabronić nikomu rzutów na utratę dowódcy po ostrzale z artylerii.

Czyli domyślnie (systemowo) nie rzucamy. Tyle mi starczy.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

Piett napisał/a:
WZ napisał/a:
No zapewne żadkie, ale ja nie mogę zabronić nikomu rzutów na utratę dowódcy po ostrzale z artylerii.
Nadmieniam, że wyrzucenie 12 na dwóch kościach też jest żadkie (ok 3%). Jeślii ma ktoś wiedze na temat zabicia dowódcy od ognia dział, to proszę o przykład.


Choćby marszałek Massena podczas bitwy pod Aspern/Essling. Kula armatnia strzaskała mu obie nogi - ostatecznie jak wiadomo zmarł w wyniku ran.


Lannes'owi urwało podajże lewą nogę.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Gość

Wysłany: Czw 06 Sie, 2009   

Schwerin pod Pragą też dostał z dział, które podobno nie były w stanie trafić w słonia.

Jak komus się wydaje, że dowódców zabijali tylko snajperzy, to tkwi w poważnem błędzie.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

Jak są straty powinno być sprawdzanie Wodza.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

Sickles, dowódca III korpusu, stracił nogę od kuli armatniej pod Gettysburgiem. Może juz to pytanie padło ale dlaczego zasięg dowodzenia mierzy się według punktów ruchu dla kawalerii? Przecież goniec jedzie sam i przez to nic go nie spowalnia, powinien poruszać sie jak dowódca.
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

usgrant napisał/a:
Może juz to pytanie padło ale dlaczego zasięg dowodzenia mierzy się według punktów ruchu dla kawalerii? Przecież goniec jedzie sam i przez to nic go nie spowalnia, powinien poruszać sie jak dowódca.

Pewnie dlatego że goniec musi zrobić trasę tam i zpowrotem w ciągu tury, a tabela ruchu dowódcy jest dużo bardziej ulgowa przy tej samej liczbie PR.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

Tylko, że dowódca ma kilku gońców. Jeżeli musi wysyła kolejnego i nie czeka aż wróci poprzedni. Poza tym aby rozkaz był wykonany wystarczy droga do brygady, bez czekania na powrót gońca. Ja stosuję kolumnę dla dowódcy przy zasięgu dowodzenia.
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

usgrant napisał/a:
Tylko, że dowódca ma kilku gońców. Jeżeli musi wysyła kolejnego i nie czeka aż wróci poprzedni. Poza tym aby rozkaz był wykonany wystarczy droga do brygady, bez czekania na powrót gońca. Ja stosuję kolumnę dla dowódcy przy zasięgu dowodzenia.

a) ograniczona liczba gońców
b) możliwość zgubienia drogi w trudnym terenie (tabela kawalerii)
c) przesunięcie oddziału w stosunku do miejsca gdzie goniec pędzi (bywało, bywało, że jak dotarł tam gdzie oddział był według ostatnich informacji, to ten oddział był już gdzie indziej) [strata czasu]
d) należy się zastanowić czym wogóle jest brak dowodzenia. Czy opóźnieniem w stosunku do wysłanych rozkazów, czy całkowitym brakiem łączności z dowództwem. Według mnie tym pierwszym.

PS. graj jak chcesz :) Nie ma rzeczy doskonałych. System tak czy siak jest bardziej "growy" niż "realny".
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
usgrant
Chorąży



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 414
Skąd: Ustroń (Inowrocław)
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

Dowodzenie ciężko jest oddać w grze. Mam takie pytanko bo w instrukcji raczej nie jest to wyjaśnione. Wiadomo, że brygada musi przebywać w zasięgu dowódcy dywizji aby normalnie operować. Ale czy dowódca dywizji musi operować w zasięgu dowódcy korpusu aby móc wydawać rozkazy podległym sobie brygadom? I dowódca korpusu analogicznie do dowódcy armii? Ciekawi mnie ta kwestia... :D
_________________
Unconditional Surrender
 
 
 
Sirias
Porucznik



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 717
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

usgrant napisał/a:
Dowodzenie ciężko jest oddać w grze. Mam takie pytanko bo w instrukcji raczej nie jest to wyjaśnione. Wiadomo, że brygada musi przebywać w zasięgu dowódcy dywizji aby normalnie operować. Ale czy dowódca dywizji musi operować w zasięgu dowódcy korpusu aby móc wydawać rozkazy podległym sobie brygadom? I dowódca korpusu analogicznie do dowódcy armii? Ciekawi mnie ta kwestia... :D

Domyślnie wystarczy, że oddział znajduje się w zasięgu dowódcy dywizji/ korpusu/ armii. Nie ma obowiązku przebywania dowódcy korpusu w zasiegu głównodowodzącego itp. Patrz przepis 11.41 "Jednostka porusza się i walczy pełną siła tylko wtedy, gdy znajduje się w zasięgu dowodzenia dowódcy własnego [czyli dowódcy dywizji/korpusu- dop. sirias] lub naczelnego dowódcy". Nie ma innych przepisów w tym wzgledzie.
_________________
"Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego"- Ogden Nash
"Ważną rzeczą jest stale zadawać pytania"- Albert Einstein
"Świat strategów jest jak teatr grecki- kobieta praktycznie nie gra roli."-Sirias
 
 
Gość

Wysłany: Pią 07 Sie, 2009   

Czyli w zasadzie trudno powiedzieć, żeby hierarchia dowodzenia została oddana, skoro - co się wprawdzie zdarzało, ale wyjatkowo - dowódca korpusu robił za dywizjonera, albo co gorsza dowódca armii.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9