Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
LEGNICA 1241
Autor Wiadomość
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   LEGNICA 1241

To bodajże druga co do "sławy" polska bitwa, skoro mamy już Grunwald, to może na kolejnej pozycji umiscić tę grę?

Poniżej troszke historii


W XII i XIII wieku trzon sił zbrojnych na ziemiach polskich stanowili rycerze, którzy w zamian za otrzymaną od księcia ziemię byli zobowiązani do służby wojskowej w wypadku zagrożenia kraju. Najniższą jednostką organizacyjną wojska był poczet, liczący kilku jeźdźców, wyższą jednostką była chorągiew, grupująca, żołnierzy z danego terenu, lub rzadziej grupę rycerzy spokrewnionych ze sobą. Kilka chorągwi tworzyło hufiec. Oprócz rycerzy od służby wojskowej zobowiązani byli także mieszczanie oraz w mniejszym stopniu - chłopi.

Książę Henryk II Pobożny podzielił swe wojska na 4 hufce: w pierwszym dowodzonym przez księcia czeskiego Bolesława, walczyli krzyżowcy, ochotnicy różnych narodowości i górnicy ze Złotoryi. Drugi tworzyło rycerstwo krakowskie i część wielkopolskiego, pod wodzą komesa Sulisława. Trzeci hufiec stanowił oddział księcia opolskiego Mieszka Kazimierzowica. Czwarty zaś składał się z rycerzy śląskich i wielkopolskich. Badacze podają, że Mongołowie podzielili swoje wojska także na cztery oddziały. Pajdar wystawił swoją armię w dwóch rzutach słabszym i bardzo silnym. W pierwszej fazie bitwy walka była bardzo wyrównana. Jak pisał Jan Długosz , którego kronikarski opis zmagań pod Legnicą jest najbardziej szczegółowy,
"pierwsze wszczęło walkę wojsko złożone z krzyżowców, ochotników i kopaczy złota (...) obie strony zwarły się w ostrym starciu. Krzyżowcy i obcy rycerze rozbili kopiami pierwsze szeregi Tatarów i posuwali się naprzód .... ".

9 kwietnia 1241 roku pod Legnicą doszło do jednej z najbardziej znanych bitew polskiego średniowiecza. Pod wodzą Henryka Pobożnego oddziały polskie stawiły mężny opór najeźdźcom tatarskim, na których czele stał Pajdar. Zacięta bitwa, w której obie strony poniosły duże straty, skończyła się klęską Polaków. Książę Henryk padał w boju.

Walkę rozpoczął prawoskrzydłowy hufiec polski. Pod jego naciskiem Tatarzy zaczęli się cofać. Tym razem strona polska, wyciągnąwszy wnioski z przebiegu bitwy pod Chmielnikiem, nie dała się wciągnąć w pogoń za pozorującymi ucieczkę centralnym oddziałem Mongolskim. Zasypywali rycerstwo gradem strzał unikając walki w ręcz. Atakujące oddziały zostały okrążone i zniszczone. Wtedy do walki rzuciły się trzy pozostałe hufce. Mongołowie zaczęli się cofać, a za nimi Polacy. Teraz do walki rzuciły się oddziały drugiego rzutu tatarskiego, okrążające Polaków. Sytuacje próbował ratować Henryk Pobożny atakując obwodem. Mongołowie zaczęli się ponownie cofać. Nagle Tatarzy użyli gazu bojowego, który wprowadził popłoch i panikę po stronie polskiej. Szyk rozluźnił się, a Tatarzy wykorzystali to uderzając z całym impetem. Polscy rycerze okrążeni ze wszystkich stron w większości zginęli. Jednakże niektórzy badacze uważają, że ostatecznie o zmianie korzystnej dla Henryka II sytuacji i o wyniku bitwy zadecydowała ucieczka z pola walki oddziału księcia opolsko-raciborskiego Mieszka. Na ten widok Henryk miał powiedzieć: "Gorze nam się stało"(co znaczy: spadło na nas wielkie nieszczęście) i osobiście rzucił się w wir walki.

Bitwa pod Legnicą 1241 r. Miniatura z Legendy obrazowej o św. Jadwidzie. Kodeks ostrowski z 1353 r.


Henryk II Pobożny nie poległ jednak na polu bitwy, jak podaje Długosz, lecz został ścięty przed namiotem dowódcy mongolskiego po wzięciu do niewoli. Tę odmienną wersję śmierci księcia opartą na wypowiedziach świadków mongolskich przedstawia odkryta niedawno relacja franciszkanina polskiego, uczestnika poselstwa na dwór wielkiego chana. Resztki wojska polskiego wraz z ludnością miejską zamknęły się w grodzie legnickim, który się obronił. Miasto natomiast spalono. Luźne zagony tatarskie grasowały jeszcze jakiś czas po kraju. Ale zwycięscy Mongołowie nie próbowali zdobywać legnickiej twierdzy i wycofali się w okolice Otmuchowa. Po bitwie legnickiej, jako że spełnili swoje zadanie, Mongołowie udają się przez Morawy do Węgier, by połączyć swe siły z armią Batu. Z początkiem maja 1241 roku ruszyli w kierunku Węgier.
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   xxx

Przepraszam nie jestem bliżej w temacie. Jakimi dysponujemy źródłami dotyczącymi bitwy pod Legnicą?
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   

A to dobre pytanie
Ostatnio ukazały sie zapiski polskiego mnicha, który pojechał z misją do Mongołów i spisał ich relacje. Ponoć sa rzetelniejsze niz doniesienia agencji Długosz.
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   xxx

na Długosza trzeba brać dużą poprawke, podobnie jak i na wiekszość kronikarzy średniowiecza, tylko ze oni mieli pewne cele tak np wypadu Kadłudba czy Dusburga
Mozna wiedziedzieć za mnich, są na ten temat jakieś publikacje?
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 13 Cze, 2007   

WZ, napisz cos wiecej o wspomnieniach tego mnicha, z checia poczytam.
_________________
http://lobuzio.blogspot.com/ zapraszam

(\ /)
(O.o)
(> <)

This is Bunny.

Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Śro 13 Cze, 2007   xxx

Na histori stredniowiecza moja koleżanka miała, ref na temat Legnicy ale o tym mnichu nie słuszałem a to było 4 lata temu???
To moze jak w średniowieczu, niby znalezione nadania, w skrzyniach??
Proszęsie sie om ustrosunkowanie do postu? WZ moze coś pominałem dziury we wiedz się zdarzają, a źródła pozostają niezmienne.
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Śro 13 Cze, 2007   

szukam teraz i nie mogę znaleźc gdzie to było - się wkopałem no
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 13 Cze, 2007   

Tworząc taką grę trzeba by oddać w przepisach taktykę tatarską a więc pozorowany odwrót i nagłe przejście do ataku. Ostrzał w ucieczce. Walkę w scytyjkskim kręgu. Większe zdyscyplinowanie i bardziej zaawansowane zasady agresywności rycerstwa. No i na koniec siłę przełamującą cięzkozbrojnych formacji mongolskich.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Bill_Brama
Szeregowy


Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 10
Skąd: Rybnik
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007   

Ten mnich to Benedykt Polak a na podstawie jego relacji C. de Birdia napisał Historia Tartarorum.
Długosza można raczej między bajki wrzucić :P
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007   

dziękuje bo się nie mogłem odnaleźć :)
 
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007   

de Bridia też był w tej samej misji co Benedykt Polaki i Giovanni da Pian del Carpine. Nie jest wiadomo jedynie czy dotarł do chana bo relacje w tek kwestii są sporne. Benedykt napisał również relację z wyprawy pt. De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
woj1982
Plutonowy


Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 136
Skąd: włocławek
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   

Czy są wogóle prowadzone jakiekolwiek prace nad "Legnicą"?? Sądzę że jest to świetny pomysł, wiążący zarówno Grunwald jak i Kosowe Pole pod względem rozwijania zasad "średniowiecza" jak i pewnej ciągłości historycznej.Byłby pewnym upłynnieniem co do zasad przed "Kosowym Polem"-mam tu na myśli np. sposób walki konnych łóczników których mielismy przedsmak w grunwaldzie-którzy występują w legnicy jak i Kosowym Polu.Reasumując Legnica to świetny pomysł.
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   

To bardzo trudna gra, ponieważ tak trzeba ukształtować zasady aby w 7 grach na 10 wygrali Mongołowie. Masz rycerską agresywność i niesubordynację. Dwa typy jazdy mongolskiej (ciężka i lekka), każda z pewnymi specyficznymi właściwościami. Wreszcie wielką odpornosć i podporządkowania prawie absolutne rozkazom.
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Bill_Brama
Szeregowy


Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 10
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   

Trzeba jednak dodać, że sporne jest to czy bitwa w ogóle się odbyła:P Ponieważ jej przebieg znany jest jedynie z relacji Długosza. Teoretycznie była też kronika mnichów dominikańskich z Raciborza, gdzie schronić miał się jeden z uczestników bitwy- Jan Iwanowicz - ale zaginęła w pomorce dziejów :] Współczesny bitwie jest dokument Bolesława Rogatki z 1250r.. Przy czym nie mówi o bitwie, raczej o starciu z nieuzbrojonym/niegotowym oddziale (kwestia tłumaczenia). Najbliższe wydarzeniom są 3 listy Wacława I datowane na kwiecień-maj i maj-czerwiec 1241r. Jednak w każdym z nich król czeski zmineia swoją wersje, pisząc najpierw o oblężeniu Legnicy, następnie o starciu pod Legnicą, aby na końcu stwierdzić jedynie że Henryk Pobożny nie żyje.
 
 
 
szachista
Kapral


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 110
Skąd: aleks kuj
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   xxx

a wiec brak jest lkompetentnych przesłanek źródłowych, o moze ktoś wie co na ten temat mówi archeologia??
 
 
Archanioł
Podpułkownik



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 2065
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   Re: xxx

szachista napisał/a:
a wiec brak jest lkompetentnych przesłanek źródłowych, o moze ktoś wie co na ten temat mówi archeologia??


Nie prowadzono jakiś szczególnych badań. Ale wyniki przeprowadzonych zdają się wskazywać, że pod Legnicą nie doszło do żadnego dużego starcia. Nie ma żadnego dużego grobu, żadnych znalezisk militarnych istotnych ilościowo (podajże na przełomie lat 60-70 tych znaleziono trochę militariów, ale naprawdę w ilościach podajże kilkunastu sztuk i wszystko rodzime).

Najświeższy stan badań nad bitwą przedstawia Witold Chrzanowski w "Wojnie tatarskiej" (Wyd. LIBRON. Kraków 2006).
Aktualnie podstawą jest odnaleziona w połowie lat 50-tych kronika C. de Bridia "Historia Tartarorum". Kronikarz przedstawił tam relacje Mongołów uczestniczących w bitwie (na tej podstawie wykluczono użycie gazów bojowych, natomiast mongołowie użyli broni rakietowej :) ). Tekst przemawia za tym, że doszło do bitwy ale nie tak wielkiej jak przedstawano do tej pory. Wojsk chrześcijańskich było z pewnością mniej niż tatarskich (nie więcej jak 3-5 tys zaś Tatarów od 6 do 8 tyś).
_________________
"Bogowie dają sztukę wojenną narodom, którym chcą zapewnić szczęście" - Sokrates
 
 
 
Słowianin
Kapral


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 98
Skąd: ...gdzie panieńskim kobiercem...
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007   

Myślę że wydarzenia które następują po naszej bitwie a właściwie lepiej byłoby tu powiedzieć po 1241 zmuszają do wniosków o "walnym" charakterze. Starcie być może zaistniało, nie miało jednak wielkiego rozzmiaru. Mogły tutaj przesądzić inne wydarzenia które powstrzymały dalszy pęd koczowników. Sądzę że pewne trudności z mobilnością Tatarów spowodowane wzrastającą gęstością lepiej ufortyfikowanych punktów mogły spowodować zmianę czy też nawet zaniechanie dalszego marszu.
 
 
Słowianin
Kapral


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 98
Skąd: ...gdzie panieńskim kobiercem...
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007   

Chrarakter walki tatarów najogólniej moznaby scharakteryzować:
Ostrzelać z czego się da (w tym także uzywając demoralizujących efektów), najlepiej podjazdami, w razie ruchów agresywnych przeciwnika ujść nie unikając ostrzału (stąd przekonanie o formacji półksiężyca, ponieważ frontalny atak powodował ucieczkę z czoła atakujących), następnie uderzyć w najsłabsze punkty (o ile jest czym - bo jeśli nie ma czym - po prostu odejść)... i zbierać laury (lub rzadziej nie zbierać).
 
 
Bergman
Kapitan



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 1367
Skąd: Żory
Wysłany: Wto 01 Kwi, 2008   

Owa hipotetyczna, zaginiona kronika dominkańska, z której czerpać miał Długosz, nie jest raczej negowana przez najnowsze ustalenia historyków. Inna sprawa na ile sama jest wiarygodna, jesli chodzi o szczegóły. Właściwie to problem własnie z tymi szczegółami. Raz że wystepuje w nich rycerski odpwoednik johna rambo rozwlajacego w obronie księcia kilkunastu przeciwników na raz.
Dwa - ta ghistoria z podstawionym zdrajcą (?) krzyczącym"bieżajcie, bieżajcie" na co cały oddział Mieszka Opolskiegomiał sie wycofac... jeden facet, w zamęcie bitewnym bez megafonów :) jest tak przekonujący, że dajemy dyla?
_________________
- Jak się nazywasz przystojniaku?
- Borewicz
- A jak masz na imię?
- Porucznik
 
 
GOKERSONOW
Chorąży


Dołączył: 19 Sie 2008
Posty: 400
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2008   

o ile pamietam ta bitwa mnie interesowala jiz dawno temu i wedlug moich danych polacy sebrali do 7000 woja tatarzy zas mieli cos okolo 10000 wojownikow czyli tumen

jak ktos chce wiedziec cos wiecej to moge opisac nawet pole bitwy i ewentualne rozmieszczenie wojsk
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8