Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Norwedzy klaskali jak ORP Grom tonal w 1940r
Autor Wiadomość
GS71
St. sierżant


Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 251
Skąd: Sztokholm
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   Norwedzy klaskali jak ORP Grom tonal w 1940r

Norwedzy klaskali jak ORP Grom tonal w 1940r

Parenascie lat temu bylem w Narwiku na oslawionym Groms Plats nazwanym tak na czesc zatopionego niszczyciela polskiego ORP Grom.
Jakis czas potem spotkalem jednego starszego Norwega ktory opowiadal ze byl swiadkiem tego niezbyt ciekawego widowiska.

Otoz wedlug tego czlowieka mieszkancy Narwiku BILI BRAWO kiedy polski niszczyciel tonal zatopiony bombami z niemieckich samolotw. Mieszkancy Narwiku zyli przez wiele dni pod ciaglym ostrzalem polskich i brytyjskich niszczycieli, niemiecka piechota gorska gen. Dietla stacjonujaca na narwickich wzgorzach byla regularnie i ciagle ostrzeliwana przez polskie i brytyjskie niszczyciele dyzurujace na zmiane w Rombaken fjordzie. Zdarzalo sie czesto ze niszczyciele alianckie niszczyly takze male norweskie domki w poblizu ktorych chowali sie hitlerowcy. Jak mowil mi Norweg szczegolnie polskie okrety (Blyskawica i Grom) byly bardzo aktywne i przez to nielubiane nie tylko przez samych hitlerowcow ale i przez mniejscowa ludnosc, dlatego te owacje pod adresem niemieckich bombowcow.

Ten Norweg nazywal sie Thord Olofsen albo Olofsson a nasza rozmowa miala mniejsce w 97-98 roku(nie pamietam dokladnie).
Z tego co mi opowiadal ten czlowiek to wiekszosc Norwegow chciala miec spokoj dlatego aprobowala w wiekszosci rzady kolabornackie Quislinga majac jednoczesnie sympatie do swojego krola ktory byl na exilu w Anglii.
Oczywiscie istniala i dzialala w Norwegii inspirowana z Anglii norweska partyzantka ale byly to dzialaia dosyc ograniczone, najwieksza ich aktywnosc przypadla dopiero na lata 1944-45. Niemcy uwzali Norwegow za rase aryjska dlatego w wiekszosci traktowali tamtejsza ludnosc bardzo dobrze, budowali drogi, usprawniali mosty, linje kolejowe(np. kolej Bodö-Fauske wybudowali Niemcy). Nie przesladowali Narwegow jako narodu, nie liczac czlonkow ruchu oporu ale ci ostatni w razie jakiejs wpadki najczesciej uciekali do Szwecji(dluga granica w trudno dostepnym terenia, male zladnienie i latwosc ukrycia sie).


Czy ktos innyn czytajacy to Forum slyszal moze kiedys o tym specyficznym zachowaniu sie narwickich mieszkancow w 1940r?
GS71
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   

Czytałem o Fancuzach, zkopujących Polakom okopy w 1940 we Francji i pluci na nich jak szlisię umacniać pod wioskami, ale to chyba już tak jest u bitnych narodów. Ani oni nas ani my ich nie zrozumiemy.
 
 
 
Forteca
St. sierżant


Dołączył: 06 Lip 2006
Posty: 335
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   

Jedno i drugie to raczej "urban legend" - w spomnieniach Maczka to zupełnie inaczej wygląda, przynajmniej Francja. IMHO i oni w 1940 r., i my w 1939 dostalismy tak solidne lanie, że nie mamy sie co wywyższać i opowiadać nawzajem o własnych przewagach wojennych niezależnie że i w 1939 jaki w 1940 r. Niemcom parę razy zdarzało się uciekać gubiąc portki :wink: .

U nas w 1945 ja naloty robili wschodni "oswobodziciele" to też były ofiary cywilne i też każdy z obecnych tam ludzi życzył "aby was zestrzellili" - więc gdyby rzeczywiście tak było jak w opisie, to też bym sie Norwegom nie dziwił - w końcu "Grom" solidnie Narwik ze swoich dział obrabiał.
 
 
Gość

Wysłany: Wto 12 Cze, 2007   

To po prostu nie była norweska wojna.
Aliantów traktowano często wrogo, gdyż tak czy inaczej mieli zamiar zablokować Niemcom port narwicki.
Jesli do tego Niemcy nie zacvhowywali się źle, to trudno oczekiwac że jakieś dzikusy z południa będą miały sympatię z powodu burzenia domostwo.
Taka biedna natura Wikinga - Pacyfisty.
 
 
andrzejm
Plutonowy


Dołączył: 28 Wrz 2004
Posty: 196
Skąd: Orle k. Wejherowa
Wysłany: Pią 15 Cze, 2007   

Pamiętajmy, że Norwegowie nie chcieli ani Niemców ani Aliantów, którzy urządzili sobie strzelaninę pod ich domkami. Nie dziwmy się więc ich spontanicznym reakcjom.
 
 
franciszek
St. szeregowy


Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 68
Wysłany: Czw 12 Lip, 2007   grom

ja znam relacje z zatopiena Groma
ze nasi stali nieregulaminowo z wygaszonymi maszynami
samolot nadlecial znad wzgorz i byl pomalowany na Raf i ze nasze chopaki nawet machali do niego a ten i bombkami poczestowal
na nabrzezu byl jakis szpieg niemiecki ktory poinformowal o pobyciu Groma i ze nasi regularnie przybywali o ustalonych godzinach i pozostawali tam przez dosyc dlugi czas

relacja tubylca mieszkajacego w domku z widokiem na zatoke gdzie Grom lezy

a zdjecia wraka sa fantastyczne bo moglem obejrzec relacje z ekspedycji polskiej nurkowej
 
 
andrzejm
Plutonowy


Dołączył: 28 Wrz 2004
Posty: 196
Skąd: Orle k. Wejherowa
Wysłany: Pon 16 Lip, 2007   

Przepraszam, że niby jak? "samolot nadlecial znad wzgórz i byl pomalowany na Raf", czyli niemiecki bombowiec ze znakami RAF-u zmylił polskich marynarzy?
Sorki ale to jakaś ściema. Samolot niemiecki samolot dostrzeżono w ostatniej chwili. Znajdował się na wysokości ponad 5 000 m. i prawdopodobnie można było tragedii uniknąć.
Niżej zamieszczam z forum fow-u kilka opinii i cytatów:
1) E. Kosiarz, Na wodach Norwegii, Warszawa 1982, s. 122-124:
"Normalne czynności załogi podczas zmiany wachty zakłóciło pojawienie się dwóch niemieckich samolotów bombowych. Ponieważ "Grom" stał w tym czasie bez ruchu, dowódca polecił uruchomić maszyny i ogłosił alarm przeciwlotniczy. (...) Na "Gromie" dostrzeżono spadające bomby. Dowódca okrętu, komandor podporucznik Hulewicz, polecił zwiększyć prędkość i wykonać zwrot. To było wszystko co mógł uczynić w tej sytuacji. Ponieważ "Grom" manewrował na niewielkim akwenie na małych obrotach maszyn, w chwili spadania bomb zbyt wolno zwiększał prędkość i oddalał się od miejsca, do którego zmierzały śmiercionośne ładunki samolotu. Nie zdążył w odpowiednim czasie odejść na bezpieczą odległość (...)"
2) Pertek wspomina o tym iż Grom wykonał zwrot (Wielkie dni małej floty).
3) Marek Twardowski: "....kmdr ppor. Konrad Namieśnikowski, zdążył ogłosić alarm przeciwlotniczy i rozkazać załodze maszynowni przejść na 150 obrotów. Rozkaz został potwierdzony, ale okręt nie zdążył ruszyć. Pozornie niegroźny atak wiązką sześciu bomb z wysokości 5500 metrówokazał się tragiczny w skutkach."

Prawdopodobnie (w/g dostępnych informacji) było tak: "Grom" stoi u wejścia do fiordu Rombaken gdy na nieboskłonie pojawiają się dwa bombowce z czarnymi krzyżami. Okręt rusza z miejsca ale w ocenie oficerów będących na pomoście to nie oni mają być celem ataku tylko okręty brytyjskie w sąsiednim fiordzie, więc na pokładzie panuje spokój. Jednak rozkaz o uruchomieniu maszyn nie zostaje cofnięty i "Grom" wolniutko zaczyna posuwać się na przód. Wówczas nad okrętem pojawia się trzeci bombowiec, który jest zbyt wysoko by do niego "mierzyć" z artylerii p-lot, a i atak z wysokości na jakiej się owy bombowiec znajduje wydaje się wszystkim być mało efektywny. Jednak bomby lecą i, o zgrozo, są dobrze wycelowane! Jako, że okręt dopiero co nabiera szybkości, gdyż jeszcze przed momentem stał w miejscu, nie może ani wykonywać gwałtownych manerów ani szybko oddalić się od zagrożenia. Dwie bomby trafiają w okręt który w przeciągu 100 sekund idzie na dno wraz 59 członkami załogi. Powodem powodzenia ataku był postój okrętu do chwili pojawienia się bombowców i powolne nabieranie szybkości od chwili ich zauważenia, które uniemożliwiło ucieczkę przed bombami ani ich wymanewrowanie.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 16 Lip, 2007   

andrzejm napisał/a:
Pamiętajmy, że Norwegowie nie chcieli ani Niemców ani Aliantów, którzy urządzili sobie strzelaninę pod ich domkami. Nie dziwmy się więc ich spontanicznym reakcjom.


Dokładnie. Norwegowie skończyli wojowac chyba z 200 lat z okładem wstecz, wiec mieli prawo zyć w cizy i spokoju. Mieli niestety strategicznie położony kraj i to stało się powodem problemów.
 
 
franciszek
St. szeregowy


Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 68
Wysłany: Pon 16 Lip, 2007   

napisalem to co powiedzial miejscowy ktory to widzial bo ma z mieszkania widok na ten fiord
powiedzial ze samolot mial kamuflarz upodobniajacy do rafu i ze nasi machali do niego

jak bylo nie wiem :)
 
 
Nietoperz
St. sierżant


Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 333
Wysłany: Pon 20 Paź, 2008   

Jeśli mi ktoś ukradnie rower to będę mu źle życzył, nawet gdyby był prezydentem.
Jeśli alianckie samoloty przypadkowo zbombardowały amerykańską 30DP to oni też im nie mieli za co dziękować.
Tu jednak mamy sytuację gdy ginęli ludzie. to tylko najbardziej sfanatyzowani hitlerowcy i socjopaci mogliby bić brawo z tej okazji.
Mam nadzieję że to nieprawda. Oczywiście nie to o czym pisze GS71, ale to o czym mówił ten Norweg.
Pierwszy raz słyszę o tego typu zachowaniu Norwegów.
 
 
Krzysztof
Porucznik


Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 840
Wysłany: Pon 10 Lis, 2008   

Ten Norweg Olofsson czyli raczej Szwed naopowiadał bajek. Norwedzy nie znoszą Niemców. Ja znam taką anegdotę.
Pewien Niemiec przyjechał do prywatnej przystani promowej gdzieś w Norwegii. Było pozne popołudnie i Niemiec chciał przepłynac na drugą stronę foirdu. Norweg powiedział że nie przewiezie go na drugą stroną fiordu bo jest pózno żeby poczekal w samochodzie do rana. No i Niemiec czekał do rana. Jest to nagminny zwyczaj Norwegów w stosunku do niemieckich turystów.
Oprocz Niemców, Norwedzy nie znoszą Szwedów. Szwedzi mieli przykry zwyczaj odsłynia norweskich uciekinierów prosto w ręce Gestapo w Norwegi. Jeśł ktoś pojedzie do Norwegii na szwedzkich rejetracjach to Norwedzy mają w zwyczaju zatrzymac swoj samochód obok twojego i krzyczec przez uchylone okno "pappskallle" czyli kapuściany głąbie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8