Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
plany w systemie "Napoleon" na rok 2008
Autor Wiadomość
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Archanioł napisał/a:

Często gęsto taki skutek związany jest z lekceważacym traktowaniem dyskutantów przez Wojtka

Taka opinie jest bardzo nierawdziwa, przykra i krzywdząca., zwłaszcza, ze jest dokładnie odwrotnie - mam dziesiątki maili dziennie z zapytaniami, ZAWSZE odpowiadam na forum na wszelkie pytania i zwróćcie uwagę, że wypowiadam się (w pzeciwieństwie do was) bardzo delikatnie i ostrożnie. Wy drodzy koledzy (w pełni anonimowo) możecie po mnie skakać do woli. Ja musze być powściągliwy, uprzejmy i oględny. tak by jako wydawca nikogo nie urazić. WY zaś pod pozorem "konstruktywnej krytyki" pozwalacie sobie właśnie takimi tekstami jak zacytowałem na arogancie i promowanie tez, które nie mają najmniejszego potwierdzenia w faktach.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Aetius napisał/a:
przepraszam że się wtrącę, ale jak rynek chce być wymagający to niech rynek stworzy jeszcze dwa lub trzy wydawnictwa i wydaje własne gry to wtedy będzie można kręcić nosem, porównywać itd itd.

Mierne usprawiedliwienie.
W dawnych czasach, kiedy jeszcze obaj na stojąco pod stół wchodziliśmy ;) była taka SIEĆ sklepów Społem.
Jedyna w kraju.
I w związku z tym ta jedyna sieć miała do klientów podejście jakie miała. Do tego całe "bogactwo" asortymentu, "świetnej" jakości.

Czy mam przez to rozumieć, że skoro Wojtek jest jedynym wydawcą (za co należy mu się oczywiście szacunek, ale niestety nie uwielbienie) to był poganiany na etapie tworzenia Stirlinga czy Ostrołęki przez całe rzesze klientów, aby te gry wydał jak najszybciej?

Aetius napisał/a:
pomyśl sobie o potencjalnym kliencie który chce kupić grę i chce zasięgnąć opinii na forum. wchodzi na forum i widzi: że Wojtek to taki że śmaki, że ta gra to tyle błędów, że ten system trzeba poprawić etc etc.

A czy tak nie jest? Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Jak traktor ma zepsute koło, mówimy, że ma zepsute koło, a nie że ma trzy dobre. [nawiązanie do Teya, "Z tyłu sklepu"]
I nie jesteśmy jakimiś wywrotowcami z krajów imperialistycznych, którzy podkładają tylko wilki. Krytykujemy mocno, bo zależy nam na jakości produktów, których jesteśmy odbiorcami.

Aetius napisał/a:
Pewnie nigdy się nie dowiemy ile osób zrezygnowało z kupna gry przez takie właśnie opinie.

A zastanawiałeś się ile osób po próbnym podejściu do Stirlinga czy Ostrołęki (które już na dzień dobry mają słabe instrukcje) rzuciło pudełka w kąt i powiedziało, że nigdy na to więcej nie spojrzą. Czy taki klient sięgnie po następną grę?
Ciekawe czy taki sam los spotka Kraśnik, niecierpliwie czekam na recenzje, ale przynajmniej pierwsze wrażenie z instrukcji w przypadku tej gry jest pozytywne, przeciwnie niż przy Stirlingu czy Ostrołęce.

Aetius napisał/a:
Ok, dążmy do doskonalenia gier ale jak to lubi mówić kolega ryszard: "poprzez konstruktywną dyskusję" a nie krytykę.

Kolegi Ryszarda "Reorganizatorskie Serce" w to nie mieszaj, bo on jest zupełnie inną parą kaloszy.
Krytyka tutaj występuje, ale jest to jak najbardziej krytyka konstruktywna.
Mówimy, że gry Stirling i Ostrołęka były niedopracowane. Podajemy też rozwiązanie aby ustrzec się tego w przyszłości - większa uwaga przy tworzeniu gry, więcej testów, szersza grupa testerów.

Aetius napisał/a:
Rozumiem również sytuacje Wojtka. Zainwestował pieniądze i chcę mieć zysk. To jest naturalne. Nie wymagam od niego aby publicznie się kajał "tak, to słaba gra".

A ja zapytam (jątrząco) na którym etapie produkcji gry zaczynają się finansowe inwestycje w nią?
Tym bardziej w przypadku gdy dana gra jest autorstwa osoby z zewnątrz wydawnictwa, a Wojtek ją tylko wydaje.
Tak było podobno w przypadku Ostrołeki i Stirlinga, na pewno w przypadku Kraśnika. (wciąż wymieniam tylko pierwowzory systemów).
Czy przed przyjęciem gry od innej osoby i podjęciem decyzji czy produkt jest wart inwestycji nie można przeprowadzić testów i odrzucić buble na dzień dobry? Chyba lepsze wyjście niż inwestować od razu kasę, a potem zastanawiać się jak ją odzyskać?

Archanioł napisał/a:
Aetius napisał/a:

Co to za dyskusja gdzie po dwóch sensownych postach każdy włącza osobiste animozje i pretensje co do gier?
Pytam: po co to?.


Często gęsto taki skutek związany jest z lekceważacym traktowaniem dyskutantów przez Wojtka. Ja czegoś takiego bardzo nie lubię i reaguję nieco cholerycznie (mówiąc wstrzemięźliwie).

Też bardzo nie lubię wymiajających odpowiedzi, ukrytych złośliwości, a czasem też udawania Greka, Już tylko w tej dyskusji kilka moich pytań pozostało bez odpowiedzi.
Tylko, że mnie ciężko wyprowadzić z równowagi.

Aetius napisał/a:
Zobaczycie że skończy się tym że forum się skończy i sobie będziecie mogli dyskutować u ryśka. A tam już nie jest tak różowo z wolnością słowa.

Co to za argument?

"U Ryszarda" nie jest tak różowo. Można dostać pałą.
Na szczęście jak mówi Archanioł - są jeszcze inne fora :)

Aetius napisał/a:
Jakby Wojtke przestał wydawać do dopiero byście płakali.

Oj zdziwilibyście się ilu by tak naprawdę straszliwie płakało. Oj żdziwili.
Jest przecież import, jest GIS, jest słowik, jest Ekipa Pomorska, jest parę innych osób.
Z braku gier byśmy nie umarli.

I żeby nie było anonimowo, co widać przeszkadza Wojtkowi.
Paweł Ciołek aka precel - Świdnik

Choć prawda jest taka, że takie nicki jak Archanioł, Zulu von Auffenberg, czy precel są dobrze kojarzone w środowisku i nie są anonimowe :)

PS: Podobnie jak Wizun wyrażam nadzieję, że Borodino [TiS] będzie wyśmienitą grą. Ale jednocześnie wyrażam nadzieję, że kolejna gra będąca zaczątkiem nowego systemu (może tym razem system starożytny) będzie dopracowana i w ten sposób utnie krytykę, a nie jak to ma wciąż miejsce w przypadku Ostrołęki czy Stirlinga.
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
Ostatnio zmieniony przez preclo Sob 05 Kwi, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

A czy nie widzisz drogi Preclu jak wyewoluował ystem średniowieczny od Stirling do Kosowego Pola. Mówiąc o grze Stirling, której nie ma, nie wspominasz ani słowem o grach, które obecnie są do dyspozycji.
A zaszło bardzo wiele pozytywnych zmian.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Fakt faktem Kosowe Pole jest dużo lepszą grą niż Stirling.

Nie wspominam o nim jednak, bo rozmawiamy o grach które są pierwowzorami systemów, a więc Stirling, Ostrołęka, Kraśnik.
Wiadomo, że przy kolejnych grach z danego systemu wprowadza się poprawki. Dzieje się to również w przypadku gier innych wydawnictw jak np. GMT tylko, że tam już pierwowzory są pozbawione rażących błędów.
I to jest ta mała różnica o której dyskutujemy tu sobie.
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Preclu, znów posługujesz się "treścią nieprawdziwą".
Oto poniżej przykład errety do pierwszej z brzegu gry GMT:

http://www.gmtgames.com/bagn/bagnerrata.html

errata z 23 maja 2002
Panowie, bardzo proszę teksty muszą być przemyślane, jak mamy improwizować, to używajmy słów, przypuszczalnie, możliwe że, najprawdopodobniej.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Wojtku szukam szukam i się NAJPRAWDOPODOBNIEJ doszukać nie mogę.
Gdzie mogę znaleźć erraty do gier Stirling i Ostrołęka?
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Preclu, stosowanie "uników" na poziomie naszej dyskusji po prostu nie wypada.
1. Nie rozmaiwamy o erreacie do Stirling
2. Podmiotem Twojego tekstu były gry GMT (jako bezbłędne)

PS
a chociażby tu masz do Ostrołęki:
http://www.taktykaistrate...t=ostroleka1831

Jest tez fAQ do Stirlinga

Sa całe działy z pytaniami i odpowiedziami.

Ale nie zmieniajmy (na razie) tematu bo zaraz okaże się, ze nie odpowiadam na pytania :)
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Aetius
Kapitan



Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1235
Skąd: Świdnik city
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Archanioł napisał/a:

czy wiesz co znaczy "opluwać"? To personalne wycieczki pod czyimś adresem w stulu "głupi", "bufon" itd. W żadnym poście w tym czy innym temacie, nikt nie stosował takiej czy podobnej argumentacji wobec Wojtka.


Opluwać w cudzysłowie. czyli to co Wojtek raczył zauważyć

Wojtek napisał/a:
Wy drodzy koledzy (w pełni anonimowo) możecie po mnie skakać do woli. Ja musze być powściągliwy, uprzejmy i oględny. tak by jako wydawca nikogo nie urazić. WY zaś pod pozorem "konstruktywnej krytyki" pozwalacie sobie właśnie takimi tekstami jak zacytowałem na arogancie i promowanie tez, które nie mają najmniejszego potwierdzenia w faktach.


Precel napisał/a:

Mówimy, że gry Stirling i Ostrołęka były niedopracowane. Podajemy też rozwiązanie aby ustrzec się tego w przyszłości - większa uwaga przy tworzeniu gry, więcej testów, szersza grupa testerów.


Co wy ciągle że Stirling i Ostrołęka są niedopracowane? Zgoda, są i jest w nich trochę błędów itd itd. Ale wydaje mi się że Stirling jako pierwsza gra w systemie średniowiecznym była swego rodzaju "testem". Ludzie kupili zagrali i zauważyli błędy. Ok, fajnie, tylko to wszystko wg mnie doprowadziło do obecnego stanu systemu średniowiecznego który wg mnie jest bardzo dobry i przejrzysty, tak jak to pisałem chwaląc Kurzętnik czy Kokosowe Pole bo gry wg mnie są bardzo dobrą pozycję TiS o których nikt tu nie pisze. Czy w temacie planów wydawniczych nie ma miejsca na pochwały? czy potencjalny klient wchodząc tu aby dowiedzieć się o to co będzie wydawane w przyszłości musi widzieć tylko wytykanie błędów gier, które zostały wydane jako pierwsze gry w swoich systemach?
Ok, Ostrołęka może mieć błędy ale dlaczego nie piszemy suchych faktów w temacie Ostrołęki typu: "walki można zmienić bo to jest nie takie i proponuję w zamian to, to i to." Koniec kropka finito.

Precel napisał/a:
Czy przed przyjęciem gry od innej osoby i podjęciem decyzji czy produkt jest wart inwestycji nie można przeprowadzić testów i odrzucić buble na dzień dobry? Chyba lepsze wyjście niż inwestować od razu kasę, a potem zastanawiać się jak ją odzyskać?


Wydaje mi się że wy wymagacie żeby każda gra przechodziła kilka lat testów na grupie nie wiadomo ilu testerów. Zgadzam, się fajnie by było i zachodnie gry, jak tu wspomniał Precel, stosują tą praktykę. No ale porównajmy rynki. Jeśli na zachodzie mamy na rynku kilka ogromnych wydawnictw z tradycją oraz całą rzeszę planszówkowych specjalistów którzy grają z dziada pradziada to takie korporacje muszą dbać o poziom gier i mają do tego możliwości (nie piszcie od razu że sugeruję że Wojtek nie musi dbać o poziom bo tak nie uważam).

[quote="precel]
Nie wspominam o nim jednak, bo rozmawiamy o grach które są pierwowzorami systemów, a więc Stirling, Ostrołęka, Kraśnik.
Wiadomo, że przy kolejnych grach z danego systemu wprowadza się poprawki. Dzieje się to również w przypadku gier innych wydawnictw jak np. GMT tylko, że tam już pierwowzory są pozbawione rażących błędów.
I to jest ta mała różnica o której dyskutujemy tu sobie.
[/quote]

GMT czy inne wydawnictwa stać na prowadzenie testów przez ileś lat bo nie mogą sobie pozwolić na wypuszczenie bubla.
Jeśli Wojtek wypuści raz na dwa lata przetestowaną z każdej strony grę choćby nie wiem jakby nie była genialna to koszt mu się i tak nie zwróci bo w Polsce nie mamy takiego rynku odbiorców. (tym bardziej że sami piszecie że wolicie zachodnie). Jeśli GMT wypuszcza powiedzmy Twilight Struggle (Gra genialne) to ma gwarancję że ta gra się będzie sprzedawać przez najbliższe X lat bo znajdzie odbiorców na całym świecie. Jeśli TiS ma wydawać równie genialną grę np raz na trzy lata to konia z rzędem temu kto sprawi że ta gra trafi do sklepów na całym świecie i sprzeda się w trzech dodrukach i będzie rozchwytywana na Allegro.

Kto mnie zna wie że sam lubię pograć w zachodnie produkcje i bardzo je cenię bo są miłą odmianą ale w tej sprawie będę Wojtka bronił.

Zulus napisał/a:

Jacek nie poznaję Cię. Albo wszedłeś na forum dwa dni wczesniej, albo coiś nie tak.
Ja od początku prowadzę konstruktywną dyskusję, nawet jeśli jestem mocno złośliwy.


No właśnie. a po co te złośliwości? Na to zdaje się nie powinno być miejsca w konstruktywnych dyskusjach?

[quote="precel]
Wojtku szukam szukam i się NAJPRAWDOPODOBNIEJ doszukać nie mogę.
Gdzie mogę znaleźć erraty do gier Stirling i Ostrołęka?[/quote]

Wg mnie to kolejne gry są erratami do ww. gier bo w nich wprowadza się poprawki ale fakt ze można by wprowadzić jedną zbiorczą erratę do Stirlinga i Ostrołęki.

I na koniec co do testów. Mamy w naszej pięknej Ojczyźnie takie środowiska graczy że nie uda się podczas testów doprowadzić do jednej ostatecznej akceptowanej przez wszystkich wersji, bo zawsze będzie ktoś niezadowolony. I niestety te grupy są tak duże że nawet jeśli się jedna nie zgodzi to bez problemów narobi złej reklamy.

Amen
_________________
Jakby nie brać to dziś wygramy......
------------------------------------


Aetius, Otis, Atieus, Ateius, Aietus, Iaietus, Bigos, Helikopter, Kotletius... co dalej? ;)
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

WZ napisał/a:
2. Podmiotem Twojego tekstu były gry GMT (jako bezbłędne)

Gdzie ja napisałem, że są bezbłędne?
Pisałem jedynie, że pozbawione są tak rażących błędów jak Stirling czy Ostrołęka.
Jest różnica?

Errata do Ostrołęki - miłym zaskoczeniem jest jej obecność na stronie. Ogólnie dostępne. Widzę znaczną poprawę. To muszę pochwalić :!:
Stirling choć też już "przykryty" przez Grunwald i Kosowe Pole powinien doczekać się takich poprawek na stronie.

Całe działy z pytaniami i odpowiedziami do danej gry - OK, dobrze, że istnieją.
Zastanówmy się jednak czy gdyby gry zostały odpowiednio dopracowane, czy nie możnaby uniknąć większości tych pytań?
W związku z tym pytanie zasadnicze - ile godzin zostało poświęconych na testy Stirlinga i Ostrołęki, oraz w jak licznym gronie się odbywały.
Np. GMT nie wstydzi się takich informacji.
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

preclo napisał/a:
Dzieje się to również w przypadku gier innych wydawnictw jak np. GMT tylko, że tam już pierwowzory są pozbawione rażących błędów.
I to jest ta mała różnica o której dyskutujemy tu sobie.

Tu napisałeś
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Aetius
Kapitan



Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1235
Skąd: Świdnik city
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

preclo napisał/a:

Pisałem jedynie, że pozbawione są tak rażących błędów jak Stirling czy Ostrołęka.


(do czego to doszło że musimy stać po dwóch stronach barykady ;) )

Wg mnie w całej tej dyskusji jest sugerowane w niektórych wypowiedziach że gry zachodnie mają mało błędów na starciem a potem zaraz są erratym a TiSowe mają mnóstwo błędów których nikt nie poprawia i wszyscy maja pretensje.
Moim zdaniem widać postęp w systemie chociażby średniowiecznym i to ogromny a WB-95 jest na tyle prosty i nieskomplikowany że można spokojnie i bezstresowo w niego grać. Zostaje B-35 w który nie grywam więc się nie wypowiadam i Napoleon w który jeszcze nie grałem.
_________________
Jakby nie brać to dziś wygramy......
------------------------------------


Aetius, Otis, Atieus, Ateius, Aietus, Iaietus, Bigos, Helikopter, Kotletius... co dalej? ;)
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

WZ napisał/a:
preclo napisał/a:
Dzieje się to również w przypadku gier innych wydawnictw jak np. GMT tylko, że tam już pierwowzory są pozbawione rażących błędów.
I to jest ta mała różnica o której dyskutujemy tu sobie.

Tu napisałeś


Wojtku nie wiem, ale wg mojej znajomości języka polskiego (a mój zawód to przede wszystkim umiejętność czytania i komponowania skomplikowanych tekstów ze zrozumieniem) mówienie o braku rażących błędów nie jest mówieniem o braku błędów.

Chyba, że A = nie-A, ale wtedy to zdaje sie jest mocno nielogiczne.

Każda gra zawiera błędy, ale, przepraszam, nie jest tak nimi nafaszerowana jak Ostrołęka - widać sklejenie dwóch oddzielnych tekstów, mnóstwo powtórzeń i dziwnych sformułowań (co to jest walka karabinowa?).

jesli zatem uważasz, ze stosowanie takich chwytów w dyskusji (pisanie, że ktoś powiedział coś, czego nie powiedział) jest jej eleganckim prowadzeniem, to ja uważam, ze jest dokładnie odwrotnie.
Ostatnio zmieniony przez Gość Sob 05 Kwi, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aetius
Kapitan



Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1235
Skąd: Świdnik city
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

WZ napisał/a:
preclo napisał/a:
Dzieje się to również w przypadku gier innych wydawnictw jak np. GMT tylko, że tam już pierwowzory są pozbawione rażących błędów.
I to jest ta mała różnica o której dyskutujemy tu sobie.

Tu napisałeś


nie no to nie była wypowiedź mówiąca ze są bezbłędne tylko pozbawione rażących błędów a to do końca nie to samo. (co nie znaczy że to co wojtek powiedział nie jest w tej dyskusji sugerowane)

Uważaj Wojtek bo zaraz cię zjedzą za nieuważne czytanie ;)
_________________
Jakby nie brać to dziś wygramy......
------------------------------------


Aetius, Otis, Atieus, Ateius, Aietus, Iaietus, Bigos, Helikopter, Kotletius... co dalej? ;)
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Aetius napisał/a:
Ale wydaje mi się że Stirling jako pierwsza gra w systemie średniowiecznym była swego rodzaju "testem".

A więc klienci mają być królikami doświadczalnymi? No comments.

Aetius napisał/a:
Ok, Ostrołęka może mieć błędy ale dlaczego nie piszemy suchych faktów w temacie Ostrołęki typu: "walki można zmienić bo to jest nie takie i proponuję w zamian to, to i to." Koniec kropka finito.

Czy gracze, którzy zawiedli się na Ostrołęce nie podawali tego w odpowiednich działach?


Aetius napisał/a:
Wydaje mi się że wy wymagacie żeby każda gra przechodziła kilka lat testów na grupie nie wiadomo ilu testerów. Zgadzam, się fajnie by było i zachodnie gry, jak tu wspomniał Precel, stosują tą praktykę. No ale porównajmy rynki. Jeśli na zachodzie mamy na rynku kilka ogromnych wydawnictw z tradycją oraz całą rzeszę planszówkowych specjalistów którzy grają z dziada pradziada to takie korporacje muszą dbać o poziom gier i mają do tego możliwości (nie piszcie od razu że sugeruję że Wojtek nie musi dbać o poziom bo tak nie uważam).

Orzeł Morski - choć wydany w bardzo niewielkim nakładzie i całkowicie niedochodowo doczekał się wcześniej porządnej fali testów i sporej grupy testerów, którzy robili to za frajer, nie dokładając do tego interesu nic poza swoim czasem. I pierwsza edycja była bardzo udana.
Skoro Stirling był swego rodzaju testem, czuję się w takim razie testerem Stirlinga, ale musiałem najpierw kupić tą grę.
Proszę w takim razie o docenienie mojego wysiłku i wpis w instrukcji, że znajdowałem się w gronie testerów gry Stirling już po jej wydaniu.


Aetius napisał/a:
GMT czy inne wydawnictwa stać na prowadzenie testów przez ileś lat bo nie mogą sobie pozwolić na wypuszczenie bubla.

I Ty myślisz, że przez te 14 lat powstawania Europa Engulfed jego autor był opłacany?
Że wszyscy testerzy "czardżowali" kasę za testy?
Moim zdaniem jesteś w cholernie grubym błędzie.

Aetius napisał/a:
Wg mnie to kolejne gry są erratami do ww. gier bo w nich wprowadza się poprawki

Jacek, Ty tak poważnie mówisz?

-----------
Wojtek
pozbawiony rażących błędów NIE RÓWNA SIĘ bezbłędny

Mógłbym się za to obrazić, a się tylko zaśmieję :D
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Aetius
Kapitan



Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1235
Skąd: Świdnik city
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

precel napisał/a:

A więc klienci mają być królikami doświadczalnymi? No comments.


nie królikami doświadczalnymi. Zgadzam się że można by przeprowadzić testy na grupie osób które już trochę grają ale proszę: niech się takie zgłoszą.

Cytat:
Czy gracze, którzy zawiedli się na Ostrołęce nie podowali tego w odpowiednich działach?


to po co teraz używany jest argument ostrołęki? skoro była dyskusja i jest errata?

Cytat:

Orzeł Morski - choć wydany w bardzo niewielkim nakładzie i całkowicie niedochodowo doczekał się wcześniej porządnej fali testów i sporej grupy testerów, którzy robili to za frajer, nie dokładając do tego interesu nic poza swoim czasem. I pierwsza edycja była bardzo udana.
Skoro Stirling był swego rodzaju testem, czuję się w takim razie testerem Stirlinga, ale musiałem najpierw kupić tą grę.
Proszę o wpisa w instrukcji, że znajdowałem się w gronie testerów.


wiem bo w orła sam grywałem. nikt nie mówi o testowaniu za pieniądze. z tego co zaobserwowałem na puszczyka są testowane gry które mają wejść do sprzedaży i zaraz posypią się argumenty, że to za małe subiektywne grono testerów. proszę bardzo możemy testować na konwentach gdzie jest większa liczba osób tylko niech się zgłoszą na ochotnika testerzy. z tego co wiem i sporo ludzi mówi to na konwentach są grywane gry zachodnie jako "te lepsze". Więc w jaki sposób testować gry TiSowe? Wysyłać najpierw graczom w Polskę po egzemplarzu do testów?
To chyba średnio opłacalne...

Cytat:

I Ty myślisz, że przez te 14 lat powstawania Europa Engulfed jego autor był opłacany?
Że wszyscy testerzy "czardżowali" kasę za testy?
Moim zdaniem jesteś w cholernie grubym błędzie.

O testerach nie mówimy ale jak robisz grę na zlecenie GMT czy innego wydawnictwa to wymogiem jest poziom a w nagrodę tantiemy ze sprzedaży. Wątpię żeby facet robił grę przez 14 lat hobbystycznie nie licząc na zysk.

Cytat:

Aetius napisał:
Wg mnie to kolejne gry są erratami do ww. gier bo w nich wprowadza się poprawki

Jacek, Ty tak poważnie mówisz?

tu może rzeczywiście przesadziłem ale czy nie można zaadptować instrukcji z Kosowego do Stirlinga?
Mogłaby być jedna uniwersalna instrukcja d wszystkich gier średniowiecznych z ew załącznikiem dla konkretnej gry (jakieś ekstra przepisy dla tej gry i scenariusze)
_________________
Jakby nie brać to dziś wygramy......
------------------------------------


Aetius, Otis, Atieus, Ateius, Aietus, Iaietus, Bigos, Helikopter, Kotletius... co dalej? ;)
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Dobrze - pierwsza teza została współustalona - Gry GMT też mają błędy

Teraz odpowiedź na pytanie Precla:
W Stirling podczas testu moja skromna osoba spędziła nad nim 1 miesiac, czyli ok 8-10 gier.

Czekam na kolejne pytania :) prosze by były krótkie i zwięzłe, i dotyczyły PLANÓW WYDAWNICZYCH.

Pytanie dotyczące konkretnych gier proszę kierować do odpowiednichdziałow, bo zrobi nam się bałagan.
_________________
https://www.facebook.com/...?ref=ts&fref=ts
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Aetius napisał/a:
precel napisał/a:

A więc klienci mają być królikami doświadczalnymi? No comments.


nie królikami doświadczalnymi. Zgadzam się że można by przeprowadzić testy na grupie osób które już trochę grają ale proszę: niech się takie zgłoszą.


Proszę, udostępniają żetony i mape do betatestów, instrukcję i jedziemy.
Bardzo chętnie.

Cytat:
Cytat:
Czy gracze, którzy zawiedli się na Ostrołęce nie podowali tego w odpowiednich działach?


to po co teraz używany jest argument ostrołęki? skoro była dyskusja i jest errata?


Dlatego, że gracze kupili coś, co ma niewiele wspólnego z epoką i musieli mieć erratę (ale porządną), żeby móc normalnie grać, bez ciągłego rozstrzygania wątpliwości w przepisach.

Cytat:
Więc w jaki sposób testować gry TiSowe? Wysyłać najpierw graczom w Polskę po egzemplarzu do testów?
To chyba średnio opłacalne...


Wtystarczy popatrzeć na tylną częśc instrukcji do którejkolwiek gry GMT - sa podziękowania dla testerów i porachwoać ich. To samo w Orle.

Cytat:
O testerach nie mówimy ale jak robisz grę na zlecenie GMT czy innego wydawnictwa to wymogiem jest poziom a w nagrodę tantiemy ze sprzedaży. Wątpię żeby facet robił grę przez 14 lat hobbystycznie nie licząc na zysk.


Takl, ale jak robi przez 14 lat, to sporo się w nią nagrał.

Cytat:
tu może rzeczywiście przesadziłem ale czy nie można zaadptować instrukcji z Kosowego do Stirlinga?
Mogłaby być jedna uniwersalna instrukcja d wszystkich gier średniowiecznych z ew załącznikiem dla konkretnej gry (jakieś ekstra przepisy dla tej gry i scenariusze)


Kupując kolejną grę?
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Aetius napisał/a:
Zgadzam się że można by przeprowadzić testy na grupie osób które już trochę grają ale proszę: niech się takie zgłoszą.

Kiedyś zgłaszałem się dwu, lub trzykrotnie na tym forum TiS do korekty tekstów i żetonów wydawanych w gazecie TiS. Moja propozycja nie spotkała się z żadnym odzewem.
Pamiętam też, że parę razy zgłaszały się osoby z propozycją testowania gier - brak odzewu jak wyżej.

Aetius napisał/a:
wiem bo w orła sam grywałem. nikt nie mówi o testowaniu za pieniądze. z tego co zaobserwowałem na puszczyka są testowane gry które mają wejść do sprzedaży i zaraz posypią się argumenty, że to za małe subiektywne grono testerów. proszę bardzo możemy testować na konwentach gdzie jest większa liczba osób tylko niech się zgłoszą na ochotnika testerzy. z tego co wiem i sporo ludzi mówi to na konwentach są grywane gry zachodnie jako "te lepsze". Więc w jaki sposób testować gry TiSowe? Wysyłać najpierw graczom w Polskę po egzemplarzu do testów?

Kto mówi o wysyłaniu gier w Polskę?
Orzeł Morski, Bałakława, Kraśńik (wersja pierwotna), Pomarańczowa Rewolucja - wszystkie te gry były testowane na Manewrach. I za każdym razem inicjatywa wychodziłą od autorów tych gier. I za każdym razem nie było problemów z zebraniem chętnej do testów grupy.
A więc jednak można.

Aetius napisał/a:
O testerach nie mówimy ale jak robisz grę na zlecenie GMT czy innego wydawnictwa to wymogiem jest poziom a w nagrodę tantiemy ze sprzedaży. Wątpię żeby facet robił grę przez 14 lat hobbystycznie nie licząc na zysk.

Myślisz, że GMT zleciło przygotowanie Europa Engulfed i przez 14 lat czekało na zadowalające efekty?
Ja myślę, że autor robił grę domowym sposobem, testował z kolegami, może na imprezach podobnych do manewrów, a gdy wiedział, że ma godny uwagi produkt poszedł do wydawnictwa GMT i powiedział "mam dzieło".
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

WZ napisał/a:
Teraz odpowiedź na pytanie Precla:
W Stirling podczas testu moja skromna osoba spędziła nad nim 1 miesiac, czyli ok 8-10 gier.

Sam testowałeś?
A może miałeś jakieś grono współtesterów - jeśli tak jak liczne?
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Aetius
Kapitan



Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1235
Skąd: Świdnik city
Wysłany: Sob 05 Kwi, 2008   

Cytat:

Cytat:
Więc w jaki sposób testować gry TiSowe? Wysyłać najpierw graczom w Polskę po egzemplarzu do testów?
To chyba średnio opłacalne...


Wtystarczy popatrzeć na tylną częśc instrukcji do którejkolwiek gry GMT - sa podziękowania dla testerów i porachwoać ich. To samo w Orle.


czy to jest odpowiedź na pytanie? chodzi mi o to czy najpierw wysyłać, dajmy na to kilkanaście (kikadziesiąt?) egzemplarzy, na całą Polskę do testerów ochotników?
to w skali nakładu gry daje do 10%. Jaki w tym interes?

Cytat:

Cytat:
tu może rzeczywiście przesadziłem ale czy nie można zaadptować instrukcji z Kosowego do Stirlinga?
Mogłaby być jedna uniwersalna instrukcja d wszystkich gier średniowiecznych z ew załącznikiem dla konkretnej gry (jakieś ekstra przepisy dla tej gry i scenariusze)


Kupując kolejną grę?

Niedopowiedzenie z mojej strony. Na pewno znalazłby się jakiś sposób żeby dostarczyć taką instrukcję nieodpłatnie graczom którzy kupili stirling.
_________________
Jakby nie brać to dziś wygramy......
------------------------------------


Aetius, Otis, Atieus, Ateius, Aietus, Iaietus, Bigos, Helikopter, Kotletius... co dalej? ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 9