Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Medieval II - recenzja
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Pią 17 Lis, 2006   Medieval II - recenzja

Recenzja oparta na razie na tzw. pierwszym wrazeniu + lekturze instrukcji, jako ze pograc nie zdazylem jeszcze zbyt wiele. Ale i te pierwsze kroki dostarczyly calkiem ciekawych wrazen.

Na poczatek - De ja vu. Ten sam uklad menu, ten sam uklad ekranu gry, ten sam uklad ekranu przy ladowaniu czegokolwiek. Jednym slowem - klania sie Rome. Z duzo staranniej dopracowana grafika, ale jednak Rome. Co zupelnie nie przeszkadza.

Tak samo jak w Romie wyglada rozbudowa miast. Zmiana dotyczy mozliwosci wyboru: zamek czy miasto - z tego co widze zamek jest bardziej nastawiony na budowe rozwiniec wzmacniajacych jednostki zas miasto na rozbudowe ekonomii i bonusow, oraz bardziej zaawansowanych technologii.

Jednostki. Wprowadzono niezwykle ciekawe rozwiazanie - po pierwsze budowa jednostek zalezy od populacji miasta - nie zawsze np da sie wystawi rycerzy, chocby byly mozliwosci "techniczne" (budynki) oraz finansowe. Druga nowinka jest znacznie fajniejsza - otoz liczba jednostek, ktore mozna wybudowac wW CIAGU JEDNEJ TURY zalezy od wielkosci miasta - oznacza to, ze przy dwoch - trzech ciasniej polozonych prowincjach i dobrych miastach armie mozna wystawic w dwie-trzy tury, budujac po 4-5 jednostek na ture w kazdym miescie! Z pewnoscia spowoduje to znacznie mniejsze niz w Romie mozliwosci najazdu na slabiej bronione obszary.

Agenci.
Do stalego zestawu doszedl kupiec - jednostka ktora pozwala czerpac korzysci z zasobow specjalnych (zloto, srebro etc. )

Kampania. Na poczatku dostepnych tylko kilka nacji - Anglia, Francja, Cesarstwo Rzymskie, Wenecja, Hiszpania - chyba nic mi nie umknelo. Prawdopodobnie nastepne nacje soie beda stopniowo odblokowywac.

Bitwy historyczne. zaledwie kilka do wyboru (7 o ile pamietam). MIedzy nimi bitwa Hiszpanow z ...Aztekami a takze uwaga uwaga - Tannenberg! (czyli swojski Grunwald). W dodatku z Polakami jako nacja ktora sie gra :)

Papiez. Rozbudowane panstwo Papieskie - lacznie z wyborem kardynalow i pozniej wyborem kardynala na papieza. Co wazniejsze papiestwa nie mozna pokonac! Po spalemiu ostatniej prowincji panstwo papieskie natychmiast pojawia sie gdzie indziej, np proszac o terytorium najbardziej uwazana przez sienbie nacje! Nie widzialem tego w praktyce, ale bedzie to mialo spory wplyw na rozgrywke.


Podsumowanie - ladna grafika, oparcie na bazie sprawdzonych w Rome motywach z pewnoscia zapewni swietna zabawe. Kilka nowych pomyslow - m in ten dotyczacy budowy jednostek). Warto. Naprawde warto. Ci ktorzy zagrywali sie w Medievala po prostu musza to miec. Ja po godzinnej rozgrywce w II do I juz raczej nie wroce...

Bede sie dalej uzewnetrznial ale po weekendzie jak troche wiecej czasu spedze testujac dalej gre (czytaj: koszac Anglikami co sie pod miecz i strzale nawinie).
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006   

Ciesze sie ze gra ma swoj poziom :D Ja musze niestety czekac jeszcze do 28 listopada :cry:
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 20 Lis, 2006   

Kolejne wrazenia przy grze Anglikami,

Misje: tym razem zleca je nie senat, a rada moznych i z reguly sa to misje "zdroworozsadkowe (tzn jeszcze nie dostale misji ktora spowodowalaby wybuch wojny - zajecie miasta (wroga lub buntownikow) lub nawiazanie stosunkow dyplomatycznych to jak na razie wszystko.

Krucjata: Krucjaty oglasza tylko Papiez - nie ma juz tak jak w I ze budowalismy wlasna "jednostke" i ew, potem sie placilo za pozwolenie - tu Papiez oglasza cel i wybrana przez siebie armie (koniecznie wraz z dowodca) mozna przylaczyc do krucjaty. Armia taka wowczas zyskuje mozliwosci dokupywania w charakterze najemnikow nowych, fajnych jednostek. Niestety jesli tylko zaczniemy gdzies po drodze marudzic to armia zacznie na dezertrowac w tempie zawrotnym.

Mapa: Nowoscia zdecydowana jest dodanie przejsc w ciesninach - np. bez statkow mozna sie przedostac z Anglii do Irlandii czy przez Ciesnine Boforska. W dodatku tu mozna zrobic to w dwoch miejscach co powoduje ze Konstantynopol traci sporo ze swojego znakomitego w Romie polozenia.

Heretycy/Wiedzmy: placze sie toto po planszy i denerwuje ludzi :) Mozna spalic toto kaplanem, ale jak sie nie uda, to kaplan sam ginie (wiedzma) lub staje sie kolejnym heretykiem (heretyk)

Kolejne informacje za czas jakis. Gram Anglia i mam nadzieje ze jak skoncze kampanie otworza sie mozliwosci grania kolejnymi nacjami. A jak nie - zawsze zostaje edycja pliku txt gdzie te informacje podobnie jak w Rome sa zapisane. ;)
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006   

Profesor dzieki za szczegulowe info jezeli mozesz zamiesc kilka screenow z mapy kampani i bitew jakies info o jednostkach tych specyficznych chociaz bede bardzo wdzieczny. Bo o standardowych szkoda klikania. :lol:
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Gość

Wysłany: Pon 20 Lis, 2006   

Ze screenami dam sobie spokoj (nie bardzo sobie z tym radze, a jest tego pelno na stronach poswieconych Medievalow). natomiast pokusze sie jutro o krotkie info dot. jednostek - powoli rozwijam gospodarke wiec do coraz wiekszej ich liczby mam dostep.

Probowalem rozegrac Grunwald. Posluchalem wstepu i jak angielski lektor meczy sie z wymowieniem Wladyslaw Jagiello :D , posluchalem rad dotyczacych taktyki (uzyc lekkiej jazdy zeby odciagnac z pola bitwy czesc kawalerii zakonu) i juz juz mialem ruszac do ataku... gdu jakis cholerny artylerzysta dobrze przymierzyl i ustrzelil Jagielle. I po bitwie :shock:
Nastepnym razem bedzie lepiej :)

Kolejna ciekawostka - bardziej zaawansowani lucznicy moga w trakcie rozstawiania przed bitwa postawic przed soba zasieki z palikow ktore skutecznie maja bronic przed kawaleria. Nie wiem czy tylko angielscy czy wszyscy no i nie wiem jak to dziala, bo jeszcze powaznej bitwy w polu nie zdazylo mi sie stoczyc.

Tradycyjnie mocarstwami europejskimi ( z wyjatkiem Hiszpanii i chyba Polski) gra sie ciezko - trudno rozszerzac terytorium z papiezem nad karkiem. Trzeba wiec czyhac na ekskomunike i najlepiej od razu prosic papieza o krucjate - ja tak zrobilem z Portugalia ( i wzbogacilem sie o Lizbone) oraz przy okazji krucjaty do Jerozolimy (zanim dolazlem bylo po bajce wiec zajalem sie znajdujacym sie akurat pod reka Konstantynopolem :) Teraz za to mam baze do walk przeciwko maurom w Hiszpanii i Afryce oraz Bizancjum i Turkom w Azji Mniejszej. Jest wiec szansa ze wszystko nabierze tempa. Acz cos mi sie ostatnio nie podobaja posuniecia francuskie przez co musze wzmacniac obrone w pln. Francji...
Coz - generalnie gra sie o wiele wiele ciekawiej niz w I a nawet niz w Rome - tu bowiem mielismy znaczna przewage technologiczna i wojskowa np. nad barbarzyncami - tu juz lekko nie jest a poziom jest wyrownany, wiec kazdy atak trzeba dobrze przemyslec.
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006   

Tyle co ja wiem w sprawie pali to dzialaja one piorunujaco na szarzujaca jazde, poprostu kawaleria ulega takiemu samemu efektowi jak szarza na falange badz lancknehtow :D Polecam rozegrac Azinchourt (niewiem czy poprawnie napisalem), tam bedziesz mial moznosc opserwacji dzialania pali. Ja wiem z dema i tylko taki byl moj kontakt z Medievalem byl :) Uff normalnie wyskrobuje kreski na monitoze zeby odliczac dni kiedy pogram :lol: Jezeli mozesz powiec cos wiecej na temat dzialania cheretykow czy czarownic bo ponoc cos takiego w Medievalu jest, jakies spostrzezenia lub cos w tym stylu. Oczywiscie czekam nadal zeby posluchac czegos wiecej na temat jednostek.
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Heretycy czy czarownice to takie jednostki buntownikow ktore sobie laza po planszy i denerwuja ludnosc. W sumie nic specjalnego - taka przeszkadzajka, tyle ze czasem wkurza. Eliminacja za pomoca priesta (nie wiem czy da sie za pomoca assasina - nie mialem okazji sprobowac).
Rozwoj jednostek przebiega bardzo podobnie jak w Rome - kolejne stopnie budynkow - kolejne stopnie jednostek + wieksza ich dotepnosc w miescie. W tej chwili mam do dyspozycji Retinue Archers, acz nie mialem okazji ich wyprobowac. Stopien nizsi Yeoman Bowman potrafia kosic lzej opancerzone jednostki niczym kosiarz trawe - ci zapewne beda takze kosic jednostki ciezsze.
Po dokladny opis jednostek tez zajrzyj na stronki Medievala :) Tam jest wszystko lacznie ze statystykami. Ja na razie moge tylko obserwacje luzne czynic a to z tej przyczyny, ze nie chce mi sie skakac miedzy gra a przegladarka zeby krok po kroku przepisywac staty :)

Budynki specjalne - gildie
Co jakis czas otrzymujemy propozycje postawienia w jakims miescie Gildii - np. zlodziei (zwieksza cechy szpiega i assasina) czy tez kupcow (cechy kupca). Dziala tylko na jednostki wyprodukowanne w danym miescie. Kosztuje, ale warto - daje spora przewage przy budowie agentow czy nawet wojska (explorer guild - zwieksza troche zasieg ruchu wybudowanych w tym miescie jednostek). Poki co dotarlem do drugiego stopnia - guild-master guild. Nie wiem czy bedzie cos dalej.
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Dzieki Profesor za informacje. Tak na marginesie to wlasnie cenie sobie takie dywagacje na temat gry gdyz ty wlasnie w nia grasz a duza czesc piszacych na stronie Total War'a niemiala takiej okazji.
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Gość

Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Zgodnie z przewidywaniami Fracuzi wypowiedzieli wojne. Co gorsza okazalo sie ze gdy po raz kolejny szturmowalem zbuntowany KOnstatntynopol moj dowodca stwierdzil, ze miasto w sumie ladne, on go zdobywal nie bedzie a za to chetnie w nim pomieszka. No i w tej chwili jako ze armia zlozona byla glownie z bylych krzyzowcow to Konstantynopol na dlugo jest nie do ruszenia- malo ze solidna obsada za murami, to jeszcze armia przed murami :( Nauczka na przyszlosc: koniec z duzymi armiami bez czlonkow rodu. (W Rome ani razu mi sie taki walek nie zdarzyl a tu masz...)

POza tym juz sa Mongolowie :)
Co lepsze, nawet w okienku dyplomacji (typu: wypowiedz wojne) sa...Aztekowie!! Naprawde sie zastanawiam jak to bedzie wygladac w dalszej czesci gry i czy cos takiego jak odkrycie Nowego Swiata sie pojawi, bo nie daje mi to spokoju :)

Warto generalnie budowac miasta, od czasu do czasu przetykane zamkiem celem budowy doborowych jednostek - we Francji taka role u mnie pelni Caen.

Co do mapy - o ile pamietam w I bylo przejscie "ladowe" miedzy Calaise a Dover. To juz go nie ma - Anglia naprawde stala sie wyspa :) Z jednej strony dobrze, bo ulatwia obrone, z drugiej niezle utrudnia awaryjny transport czegokolwiek na kontynent.
 
 
Robert E.Lee
Plutonowy


Dołączył: 08 Wrz 2004
Posty: 123
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006   

Muszę powiedzieć, że potrafisz narobić smaka człowiekowi na grę. Cały czas się waham czy kupić, bo nie wiem czy gra nie będzie się przycinać w trakcie bitew (moja karta graficzna może się łapać na najniższe wymagania :cry: ). Serię total war znam i sobie cenie jako jedną z najlepszych a Twoje posty zachęcają do kupna, więc może dam się skusić po wypłacie a jak karta będzie za słaba to wymienię :lol: .
 
 
Gość

Wysłany: Śro 22 Lis, 2006   

wymagania pudelkowe:
WinXP
procek 1,8 GHz (dla AMD ekwiwalent procka SSE2-za Chiny nie wiem o co biega), 512 RAM, 11GB miejsca na dysku :P (gra zajmuje 2dvd), grafika 128MB kompatybilna z DirectX9.0c, muzyka 16 bit,

Generalnie, jak Rome chodzil, to Medieval ewentualnie na obnizonej jakosci grafiki tez chyba bedzie :)

Dopisze, coby postow nie nabijac:

Jednostki specjalne (charakterystyczne dla danej nacji)

Anglia: Longbowmen
Francja: Gendarmes (ciezka kawaleria, o ile pamietam w I tez byla)
Niemcy: Gothic Knights - j.w.
Hiszpania: Konquistadores (ciezka kawaleria)
Wenecja: Venetian Heavy Infantry
Sycylia: Norman Knights
Milan: Familia Ducale (ciezka kawaleria)
Szkocja: Highland Nobles (piechota)
Bizancjum: Varangian Guards (jak wymiataja jak w I to ja ich nie chce spotkac).
Rosja: Cossack Chivalry (lekka kawaleria z lukami)
Maurowie: Camel Gunners (arkebuzerzy na wielbladach)
Turcy: Janissari Heavy Infantry (pikinierzy)
Egipt: Mameluks (z ilustracji nie widac czy piechota czy jazda czy jedno i drugie) :)
Dania: Norse Axemen
Portugalia: Jinetes (znana z I lekka kawaleria).
POlska: Hussars (Ciezka kawaleria. Na szum skrzydel sie nie nastawiajcie - wygladaja jakos...lyso) :)
Wegry: battlefield assasins. (Zabijcie - nie mam pojecia czemu akurat taka jednostka i skad tworcy ja wytrzasneli).

Generalnie: POlwysep Iberyjski poprzez dodanie Portugalii do grywalnych nacji jest znacznie mniej przyjemna platforma do startu niz w I. Bizancjum oprocz Wegrow i Turkow ma na karku Wenecje niemal od poczatku. Rosja grywalna od poczatku (jedna prowincja wiec sie nie poszaleje - oczywiscie od poczatku znaczy jak spelnimy warunki odblokowania lub zrobimy to recznie - znajacy Rome wiedza jak to zrobic bo wyglada to identycznie). Odblokowac nie mozna (teoretycznie) Papal States, aztecs, Mongols i Timurids.
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006   

Szkoda ze nie mozna poszalec Papal Statsem. Zawsze marzylem o sypaniu ekskomunikami jak z rekawa i oglaszaniu wypraw krzyzowych co wtorek ;-)
 
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006   

Pan P. napisał/a:
Szkoda ze nie mozna poszalec Papal Statsem. Zawsze marzylem o sypaniu ekskomunikami jak z rekawa i oglaszaniu wypraw krzyzowych co wtorek ;-)


Tak tak panowie szlachta dzisiaj po poludniu wyprawa do Antiochi, wycieczka obejmuje zwiedzanie murow na specialnych platformach zwanymi 'wiezami oblezniczymi' :lol: a kto niechce tego pan Buczek lubic nie bedzie :wink: Wtedy excomunica :roll:
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 22 Lis, 2006   

Cytat:
Szkoda ze nie mozna poszalec Papal Statsem. Zawsze marzylem o sypaniu ekskomunikami jak z rekawa i oglaszaniu wypraw krzyzowych co wtorek

Mozna to zrobic recznie (jak np. Senat w Rome) ale nie wiem czy gra sie nie bedzie krzaczyc na czyyms. Nacji grywalnych normalnie jest calkiem sporo, a ze kazda ma inne jednostki i inne problemy to zabawa murowana.
Uwaga - gra kampanii Szkocja tylko dla twardzieli o zelaznych nerwach.
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 03 Gru, 2006   

Paczka przyszla w piatek, ale dopiero dzisiaj moglem zainstalowac gre. Duzo czytalem o bledach, niedopatrzeniach, etc. ale gdy zasiadlem przy komputerze czas przestal istniec :-)
 
 
 
tomasdivius
Kapral


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 119
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

Ludzie powiedzcie jak z wymaganiami, jaki macie sprzet i jak wam chodzi ta gra? Ja jestem zaurocozny ta seria mam wszytskei czesci, teraz czekam na medivala II jednak narazie kasy brak, no i boje sie ze u mnie bedzie to kiepsko bzykalo. :?

Pozdrawiam
_________________
http://www.swiat-podrozy.pl
 
 
 
Gość

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

wymagania oficjalne podalem wczesniej. NIe podam jak sie zachowuje, bo klasa sprzetu wystaje sporo ponad te minima i wszelka ocena bedzie nieobiektywna. Wydaje mi sie, ze jezeli poszedl Rome, to na takim samym ew. troszke lepszym sprzecie Medieval II tez powinien pojsc.
 
 
tomasdivius
Kapral


Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 119
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pią 08 Gru, 2006   

Nom zobaczymy, wlasnie czekam juz na przesylke. Juz sie nie moge doczekac ;) szkoda tylko e malo czasu jest na ta rozrywke :( , moze cos w swieta wiecej bedzie :)

Pozdrawiam 8)
_________________
http://www.swiat-podrozy.pl
 
 
 
Caius Marius
St. sierżant



Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 294
Skąd: Civitas Praesnensis
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Medieval II Total War…:) Od początku. 28.XI złożyłem zamówienie, a 2.XII ok. godz. 13.30 dostałem grę. O dziwo, Poczta znalazła mnie nawet pod drugim adresem J Po rozpracowaniu obiadu zabrałem się do przesyłki. Porządnie zapakowane, w środku pudełko, z niby okładką na rzep, a w zestawie: oddzielne pudełko, w którym trzy płytki, dwie z grą, jedna z muzyką z gry; instrukcja obsługi, (jak ktoś wojował w Rome TW, to praktycznie może zasiadać i grać, ale lepiej przeczytać), i poradnik do gry, obejmujący kilka podstawowych nacji, i Polskę. Uwaga, łobuzy nie dołączają plakatu ze ścieżką budowli i technologii, można ściągnąć albo nawet zamówić ze strony www.gram.pl, coś koło 30MB ma ten plik do wydruku, przy zamówieniu wersji papierowej koszty wysyłki ponosi sprzedający, jeśli mamy już MIITW, jak nie, to 6,50 sobie liczą. Pełen obaw włożyłem płytkę do komputera, i się zaczęło… Instalowało się dość długo, jakieś 10 minut, ale poszło J Przeczytałem wszystko, co było do przeczytania, a co się zainstalowało razem z grą, i hajda. Mój komp: procesor Athlon AMD 2500, Windows XP, i karta nVidia 5200 128MB, o którą miałem największe obawy, (mocno zdewastowana, jak ktoś ma namiary na tanie i dobre graficzne, to poproszę o info J). W instrukcji podają, że pójdzie na sprzęcie nVidii o numerach wyższych niż 4400, tak więc… W trakcie gry kilkakrotnie wyskakiwał mi komunikat, że nie można uruchomić urządzenia Direct 3D :? Muszę jeszcze tą zagwozdkę rozgryźć, a że ja nie informatyk… :/ Od razu ostrzegam, na Windows 98 nawet nie próbujcie, coś się będzie działo, ale gra nie ruszy. Pierwsze odpalenie. Intro takie sobie, siedzi jakiś skryba i coś tam skrobie, a w tle głos… Dalej sceny z bijatyki, kończy wszystko pokaźnych rozmiarów kula wystrzelona z jakiejś pukawki... Wybieramy sobie w co chcemy grać. Wszystko utrzymane w jakiś ciemno niebieskich barwach, niektóre szczegóły kiepsko widać, szczególnie dotyczy to jednostek w pasku. Ustawiłem sobie opcje grafiki, i tym podobne, (znaczy gra sobie wybrała, ja tylko zaakceptowałem ;) , przeglądając stwierdziłem, że te domyślne są lepsze od średnich, ale gorsze od najwyższych :? ), wybrałem kampanię, i jedziemy.

Na początek mapa. Wygląda ładnie, sporo szczegółów, trochę inne możliwości użycia kamery, numeryczna się przydaje. Jakaś taka bardziej plastyczna ta mapa, ktoś się postarał J Nadal w prowincji jedno miasto lub zamek, zaznaczone dobra naturalne, które możemy eksploatować kupcami. Budowa, rekrutacja to praktycznie to samo co w Rome TW, choć jest jedna mała zmiana. Przy rozbudowie fortyfikacji niektóre jednostki, zaznaczone na karcie armii kolorem prawie że granatowym, są utrzymywane za darmo. Miasto można konwertować w zamek, i vice versa tylko do pewnego etapu rozwoju. Aha, po zajęciu lokacji, możemy ją oszczędzić, splądrować, albo wyrżnąć. Najlepsze wyniki daje splądrowanie, wyrżnięcie daje tylko górę trupów, i połowę gotówki ze splądrowania. Ale czasem lepiej wyciąć wszystko co się rusza, szczególnie gdy zajmiemy miasto/zamek o dominującej innej religii, niż nasza.

Co nieco o wojsku. W miastach możemy rekrutować praktycznie tylko jednostki typu milicja miejska, jakaś lekka konnica, i łuczników. Po rozbudowie budowli militarnych, możemy dokładać machiny wojenne, broń palną, i okręty z działami. Cała reszta w zamkach. Do wyboru łucznicy tacy i siacy, jazda ciężka i jeszcze cięższa, spieszeni z mieczami, opancerzeni, machiny miotające, kusznicy w kilku odmianach, wszystko w zależności od nacji. Wielkość jednostek 40÷75 piechota, jazda 40 ludzi. Ok. roku 1250 dowiedziałem się, że mogę budować rusznikarza, zarówno w zamkach i miastach, i daje to nam możliwość werbowania bombard, a po zbudowaniu ludwisarni, dochodzą jeszcze organki i moździerze. Potem odlewnia i dochodzą jeszcze wielkie bombardy, kolubryny i bazyliszki. W strzelaniu do murów skuteczność przerażająca, od 3 do 8-10 strzałów, (w zależności z czego do czego strzelamy), i mur leży. W walce w polu skuteczność spada, ale chyba tylko naszych, wrogie walą dość celnie :/ Zauważyłem, że w polu lepiej walić zwykłą amunicją, rykoszetujące od gruntu kule potrafią przetrzebić ze trzy stojące za sobą oddziały J Jak posiadamy baterię artylerii, to jak się zawziąłem liczyć, to z salwy 8 dział 1-2, czasem aż 3 kule robią swoje zadanie. Organki z kolei przy odpowiednim ustawieniu, w zupełności wystarczą, żeby wystrzelać co się nawinie, choć lepiej mieć ich ze 3, żeby uzyskać efekt zbliżony do ciągłego ostrzału. Z broni palnej mniejszego kalibru, to udało mi się w Leon (grając Hiszpanią) wystawić 3 oddziały ręcznych strzelców, które to zaraz wypróbowałem na okolicznych rebeliantach. No cóż, skutek raczej mizerny. Dobrze, że jednostki są opancerzone, to od strzał poległo tylko 17 moich, a jak dali ognia do łuczników i piechoty rebeliantów, to tamtych padło w całej bitwie aż 31 :P Jak będę mógł wystawić arkebuzerów i dalej, to zobaczę, jak tamci się spisują. Machiny drewniane to balisty, mało skuteczne jak dla mnie, katapulty, to już coś, wystrzeliwują płonące pociski, które to hmmm, nie wiem, jak to nazwać rażą płomieniem, ale nie spalają delikwenta. No i trebusze. Te mają możliwość miotania krowiej padliny… Ładnie to wygląda, jak wrogi dowódca dostaje w pysk krowim udźcem ;P Aha, bym zapomniał. Podczas walk z oblegającą armią istnieje możliwość wyprowadzenia poza mury własnej artylerii, co jest dużym plusem J Z jednostek dostępnych do wynajęcia to polecam kuszników, radzą sobie z opancerzonymi jednostkami, raz przy wyczekaniu aż wróg podejdzie na odpowiednią odległość, i daniu ognia salwą ze wszystkiego, to pokotem położyłem dwa oddziały jazdy kopijniczej J Jeśli nasza armia dołączyła się do krucjaty, to mamy możliwość wynajęcia za małe pieniądze jazdy i piechoty. W bitwach dodano opcję brania do niewoli. Znaczy tak, jak już pokonaliśmy npla, i tenże zaczyna zwiewać, a my go gonimy, to już tylko bierzemy do niewoli, chyba, bo nie chce mi się liczyć, czy kogoś tam w pościgu usiekliśmy, czy jednak jeniec. Bitwy standardowo, choć dodano sporo szczegółów topograficzno-widokowych, np: dwa razy wycinałem Portugalczyków w okolicach jakiegoś klasztoru J Pięknie się prezentował, brakowało tylko zakonników na murach z ,,Te Simba Laudamus…” na ustach J Dla jednostek posługujących się długą bronią drzewcową dodano opcję ,,jeża”, ustawi się taka i weź ją rusz.. Nie wiem, czy to tylko na moim kompie, ale mam kłopot ze zmuszeniem ludzi do szarży. Dwukrotne kliknięcie na jednostce wroga rzadko kiedy powoduje, że moi rzucają się do ataku, muszę poprawiać przyciskiem. Uwaga na kawalerię. Coś kiepsko wychodzą szarże, a podczas pościgu, to trzeba mieć stale na oku naszych konnych, bo zamiast ścigać wroga, to wyczyniają jakieś głupie manewry, a to galopują dookoła uciekających, a to stają i się patrzą, i tym podobne. Kilka razy byłem pewny, że mam już w ręku wrogiego generała, a po bitwie ze zdziwieniem konstatowałem, że jednak zwiał L W Rome TW kawaleria jak szarżowała, to szarża była szarżą, a jak sobie ściągnąłem moda do Rome TW, to kawaleria szarżując zatrzymywała się tuż przed nieprzyjacielem, i stępa podchodziła do walki, ktoś się postarał, meretrix… Po skończeniu bitwy pokazuje się okienko, co z jeńcami. Ilu i po ile. Do wyboru uwolnienie, okup i rzeź. Za swoich zawsze płacę, choć to tej pory to zapłaciłem aż 15 florenów za 4 wziętych do niewoli kuszników, których to złapali Francuzi podczas udanej hiszpańskiej deblokady Marsylii. Z tym okupem to im mniejsza kwota, albo ważniejszy jeniec, to przeważnie płacą, choć wychodzi na to, że w grze wszyscy prawie bankruci, i nie mają kasy na zapłacenie okupu, a na wystawienie poważnej i kosztownej armii to kasa jest :/

Polityka. Standardowo dyplomata, możliwość wyboru opcji dyplomatycznych chyba ta sama co w Rome TW, choć dodano szczegóły pokazujące nastawienie do nas danej frakcji, jej finanse, morale, wiarygodność itp. Naprawdę pomaga w negocjacjach. Dodano księżniczki :P Te można albo wydać za swojego wodza, żeby mocniej związać go ze sobą, albo za obcego generała, żeby przeciągnąć go na swoją stronę. Uwaga, przy zwoju postaci księżniczki pokazują się serca, określające urok/wdzięk/piękno postaci. Zawarłem sojusz z Polską, podeszła mi pod Hamburg polska księżniczka Anna Herman, a tu okazało się, że Słowianka w wieku 20 lat jest brzydsza niż wszystkie inne księżniczki w zasięgu widzenia na całej mapie L Chyba te młotki co księżniczki robiły nigdy w Polsce nie były :( Najurokliwsza była... Kto zgadnie?... Tfu, Niemka, i to mimo 32 lat życia, tfu, no ale jak co do czego, to twarz się nie liczy ,,Trahit sua, quemque voluptas” lub jak kto woli ,,Inter pedes puellarum est voluptas puerorum’’ et caetera…A ,,po” zawsze można tłumaczyć ,,Post coitum omne animal triste est;) Księżniczki można też wykorzystać jako dyplomatów. Wydanie za mąż w stosunku do obcego jest dość trudne, choć raz taka jedna zwiała mi z tamtym :[ Dodano Państwo Papieskie. Jak jesteśmy krajem katolickim, to tenże guru sekty może narobić sporo zamieszania. A to mu się nie spodoba, że kogoś tam lejemy po pysku, i nakazuje pod groźbą anatemy zaprzestania walk, a to wysyła inkwizytorów. Jeden z takich szkodników spalił mi na stosie członka mojej rodziny królewskiej :[ W odwecie, wyciąłem cała trójkę Loyolów w Anglii, i goniłem czwartego przez pół Francji, aż mi zabójca zmarł. Najlepiej zbudować kościółek w każdym mieście i zamku, zwerbować kapłana, i jak pokaże się jakiś heretyk, albo czarownica, (dodano takie indywidua), to go kapłanem. Z reguły kapłan załatwia delikwenta, choć może próbować kilka razy, czasem kapłan zmienia front, i olewa obowiązki względem własnej sekty i sam staje się heretykiem J Papież może wyklinać frakcje, co daje nam możliwość wystosowania prośby o zwołanie krucjaty, i zajęcie upatrzonego miasta/zamku. (Gorzej jak nas wyklął, wtedy wprost nie można się opędzić od amatorów nawrócenia mieczem i stosem na jedyną słuszną religię. Wtedy to chyba tylko komando zabójców i załatwić go. Nie zdążyłem wyrazić mu swojej wdzięczności za obłożenie mnie klątwą, bo wziął i zmarł J Chyba ze strachu, że idą dać mu kilka dobrych rad… Rad, polon, a co to za różnica :P W przypadku śmierci papieża klątwa zostaje zdjęta, ach, ta papieska nieomylność…) Może sam też zwoływać krucjaty. Po pierwszej Jerozolimę zajęli Francuzi, w drugiej ja zająłem Hamburg, a trzeciej zdobyłem na Egipcie Jerozolimę J Po zakończeniu krucjaty trzeba sporo odczekać, zanim będzie można znów rżnąć w imię Boga. Mamy możliwość wpływania na wybór papieża, szczególnie jak mamy w kolegium kardynalskim swojego człowieka… Uczestnicząc w wyborach trzeba dobrze się rozejrzeć, jak rozkładają się głosy, z kim mamy na pieńku, kto kogo nie lubi, i tak dalej, bo jak nie trafimy z wyborem, to nam stosunki spadają :/ W takiej sytuacji gotówka w ruch. Najlepiej wysłać pod Rzym ze dwóch dyplomatów, i co tura przekazywać sekciarzowi w prezencie trochę brzęczącej monety, i robi się milutki ;) A jak mu jeszcze przekazałem w prezencie zdobyte na Duńczykach Aarhus, to już mam spokój. Politykę możemy też prowadzić przy pomocy szpiegów i zabójców. Filmiki pokazujące, co rzeczony osobnik wyczynia, są super :P Szczególnie ten, jak to wąż, przeznaczony do załatwienia śpiącego na łóżku delikwenta, zaczyna zwiewać (albo gonić mysz???) w drugą stronę, albo co lepsze, gryzie swojego… ;) Dobry jest też ten, jak czający się za drzwiami zabójca, po oberwaniu rozwieranymi z rozmachem drzwiami załatwia się swoim nożem… J Uwaga, jak misja się nie powiedzie, a nasz przeżyje, to jest całkiem prawdopodobne, że straci coś z umiejętności. Prawdopodobieństwa rażenia ponad 60% to jeszcze u swoich nie widziałem.

Handel i finanse… Jakoś nie jestem przekonany co do tych kupców… Kosztuje taki 550, a przynosi zysk na turę, w zależności od tego czym handluje, od 4 do 20… Przynajmniej tak się kształtują ceny w Europie Zachodniej. Kupiec może zostać przejęty przez obcego kupca, albo nasz może próbować zrobić ten sam numer ;) Na razie mam w Anglii 7 kupców, i z nich mam zysk 85 na turę… 7x550=3850/85=45,29… Tyle tur potrwa, zanim zaczną przynosić zysk. O ile dożyją… I tu jest najlepsze… J Wchodzę ci ja na drzewo genealogiczne w celu namierzenia, kiedy to będzie można wykorzystać do niecnych celów księżniczkę, a tu… Ze zwoju wynika, że jeden z moich zmarł w 1134 roku, a jego małżonka żyje jeszcze in A.D. 1270!!! Tura trwa chyba dwa lata, co też jest spier....ne, bo nie będę się szlajał przez 4 lata, żeby dojść z Bordeaux do Caen :[ A według gry tyle mniej więcej czasu to zajmuje. No i kolejna zagwozdka. Zbieram ci ja Anglią kasę, oszczędzając na czym się da, budując tylko w jednym mieście, i dopiero po ukończeniu budowli w innym. Zerkam na garnek z gotówką, a tu mi pokazuje, że w następnej turze, ze 112000 uzbieranych florenów stracę prawie 40000… Wasze niedoczekanie, skoro mam stracić, to wolę wydać na budowę, i zaczynam budować co doradca poleca. Wydałem 45000, a w kolejnej turze patrzę, i jednak straciłem te 40000… W kolejnej nie mam co budować, i znów strata 40000… W tej chwili jestem na minusie, i rozglądam się, gdzie by tu ruszyć i splądrować, żeby wyjść na plus :/ Tylko ciekawe, czy w następnej turze znów wyparuje mi z budżety ogromna kasa L Zawsze mnie to ciekawiło, jak są rozwiązane kwestie finansowe, ale jakiejś logiki w tym nie mogę się dopatrzeć :? Przy budowaniu na zasadzie co każą to buduje, to i tak w pewnym momencie zaczyna brakować kasy, a jak oszczędzam, to znów w pewnym momencie i tak się wszystko załamuje. A wtedy kto żyw na zasadzie ,,Nec Herkules contra plures”, albo po staropolsku ,,Kupą, Mości Panowie” na biednego Simbę, i zaczyna się robić gorąco. Kombinuję z budową co drugą turę, albo w kilku miastach, i tym podobne, z różnym skutkiem. Polska już dwa razy padła, bo nie było za co wystawiać armii, a nawet uzupełniać straty. Około 50-60 tury załamuje mi się budżet, i to na amen. Trzeci raz grać jeszcze nie zacząłem.

Tyle pierwszych wrażeń. Ogólnie, gra się bardzo dobrze, już któryś z kolej wieczór spędziłem podbijając Europę ;) Polską można zagrać dopiero po zniszczeniu tejże w trakcie kampanii którymś z dostępnych od początku państw. Najlepiej Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego. Najbliżej mają i jak się uprą, to Polen verloren. Uwaga, można grać Niemcami do momentu zniszczenia Polski, wyjść z gry, i jak wybierzemy kampanię, to Polska już obecna. Wszystkie inne frakcje grywane dopiero od momentu wygrania kampanii którąś z początkowych nacji. Co uczyniłem Hiszpanią, i zamierzam teraz wziąć się za Bizancjum, albo Egipt. O Polsce napisze innym razem, jak ochłonę :[

Aha, zagrałem w Grunwald J Tradycji stało się za dość, wyciągnąłem lewe skrzydło Teutonic Order w las, tam wysiekłem i przemieściłem swoich na tyłu armii Zakonu, stojącej na wzgórzu. O dziwo, w tym przypadku komputer nie zareagował zmianą szyku, tylko kusznicy zrobili w tył zwrot i zaczęli ostrzeliwać moich, strzelających w plecy oddziałowi von Jungingena. W bitwach w kampanii, jak tylko jakiś mój oddział wyjdzie na skrzydło, nie mówiąc o tyłach wroga, to ten zaraz reaguje. A tu… Artyleria Zakonu wstrzelała się w moich, i to nawet skutecznie… Polska jazda lewego skrzydła ruszyła naprzód, uderzyła na nich konnica prawego skrzydła Krzyżaków, ale w tym momencie w plecy zakonnych zaczęli walić moi, którzy po wyczerpaniu amunicji obeszli łukiem npla, i ruszyli w pogoń za atakującymi Krzyżakami. Koniec końców, ci w nogi, ścigani przez lekką jazdę, a moja piechota ruszyła do przodu, jazda polska zaczęła tym razem obchodzić prawe skrzydło Zakonu, i po zwarciu się piechoty, ruszyła na von Jungingena. Kotłowanina trwała dłuższy czas, pomogło dopiero uderzenie oddziału Vladyslafa Yagiello, (jakoś tak się męczy lektor, fonetycznie tego nie dał rady zapisać znajomy polonista :D ) Kto żyw w nogi, z moimi na karkach… Straciłem jednak ľ armii, a wziąłem tylko 127 jeńców… Jutro ruszę von Jungingenem rozganiać polsko-litewsko-rusko-tatarskich pogan :D

No starczy tej relacji, wracam do gry J Ogólnie mówiąc, jak ktoś ma 89,70 na zamówienie z gram.pl, (kwota może być inna, jeśli nie mamy tzw. wirtualnych pieniędzy), albo 99,90 na zakup w sklepie, (w Empikach i tym podobnych widziałem grę w pack-u z koszulką J chyba rozejrzę się za takową na allegro), albo ok. 120-130 na wersję kolekcjonerską gry, to polecam. Nie ma to jak gromić ulubionym narodem znienawidzonego przeciwnika J Jak uporam się z nauką robienia screen-ów, to coś wrzucę. :cry: :cry:
_________________
To właśnie pod krzyżem,
właśnie pod tym znakiem,
knuł przeciw Polsce
Watykan z krzyżakiem.
Ale Jagiełło dziki,
co czcił jeszcze bożków,
600 lat temu
pogonił świętoszków.
(...)
 
 
 
Grzegorz
Chorąży



Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 392
Skąd: Legnica
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Bardzo wnikliwa analiza gry i jakze humorystyczna w szczegulnosci o tych 'radach' dla papieza. :lol:

Tak na marginesie to jezeli niechcesz grac tury 2 lata jest taka mozliwosc aby zmienic ja na rok, nawet na 1/2 roku lub 1/4 roku w zaleznosci. Mozna nawet zamienic wyswietlane tury na date co poprawia klimat gry.

Poprostu otwierasz plik data/world/maps/campain/imperial_campain/descr_strat

bedzie tam linijka taka jak ta

start_date 1080 summer
end_date 1530 winter
timescale 1.00


marian_reforms_disabled
rebelling_characters_active
gladiator_uprising_disabled
night_battles_enabled
brigand_spawn_value 20
pirate_spawn_value 28

Istotny jest tim scale zmieniasz z 2.00 na 1.00 (wtedy grasz tura= 1 rok, jesli dasz 0.50 wtedy masz 1 tura 1/2 roku itd.) Takze jak widzisz mozesz wykasowac linijke z show_date_as_turns wtedy masz zamias tury date. Na koniec pamietaj aby plik we wlasciwosciach ustawic jako do odczytu. Powodzenia na wojnie mosci Caiusie
_________________
To ja i moj MP40
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8