Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Hitlera wojna U-Bootów.
Autor Wiadomość
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Emden napisał/a:
Cytat:
Dalej nie wiem, dlaczego za 40 procentowy spadek importu na wyspy ma odpowiadać utrata 2 procent tonażu?

Przytoczyłeś argument, że dwa procent statków w konwojach zostało zatopionych - ok, jak chcesz to dam Ci medal z ziemniaka. Udowodniłeś, że konwój zwiększa bezpieczeństwo
- co wszyscy na forum wiedzieli, a w marynarkach światowych wie się od XVII wieku.
Jednak w podanych przez Ciebie latach, zatopiono łącznie ponad 2500 alianckich statków na północnym Atlantyku - czyli jak widać nie wszystkie pływały w konwojach.

Cytat:
Na każde 10 statków marynarki handlowej tylko 1 spotkał u-boota na swojej drodze przez cały okres wojny.

Nie wiem, czy kłamiesz świadomie czy nie - nie ma to dla mnie większego znaczenia- brzydzi mnie tak samo.
Jeden na 26 marynarzy Amerykańskiej Marynarki Handlowej zginał dostarczając bezcenne zapasy, dla Brytyjczyków, Rosjan, Amerykanów.
Na 243 000 marynarzy Marynarki Handlowej 67 700 znajdowało się na statkach zatopionych bądź uszkodzonych. Ponad 8 000 zginęło.
Straty marynarki brytyjskiej były jeszcze większe, bo w samym 1941 stracono 2591 000 GRT statków i 488 000 GRT tankowców.(Ministry of Transport)

Jeśli sie pomyliłeś - przyznaj się, jeśli kłamałeś, to przeproś - korona Ci z głowy nie spadnie.


Poczytaj sobie Blaira. Przytoczyłem Ci wyjątek z pomieszczonych tam statystyk, nie dotało. Chcesz żebym przepisywał go przez pół dnia, tylko po to aby usyszeć: "przeproś". Wolne żarty.
Tylko jeden na dziesięć statków miał do czynienia z u-bootami na Atlantyku. Takie są fakty, czy Ci się podoba czy nie. Marynarze z tych pozostałych dziewięciu czytali o u-bootach w gazetach. Tak samo jak Ty.
Większości konwojów Niemcy wcale nie byli w stanie wytropić. To też są fakty.
Ty natomiast nie podajesz faktów historycznych zweryfikowanych w badaniach historycznych (wykaz literatury patrz. Blair) tylko rozpowszechnioną propagandę obu stron. Akurat obu zależało na przejaskrawianiu zagrożenia szlaków morskich.

Proporcja 1/10 wynika z ogólnej liczny statków używanych przez aliantów przez II wojnę do liczby jednostek zatopionych i uszkodzonych przez wszystkie środki walki wszystkich państw osi.
Idź sie doucz zamiast obrażać.
Ostatnio zmieniony przez Wuk Sob 22 Wrz, 2007, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Zulu von Auffenberg napisał/a:

Co ma do rzeczy handel niemiecko-brytyjski?


A to, że przed 1939 rokiem Niemcy były jednym z głównych partnerów handlowych Anglii (zaraz za USA). Wojna w zrozumiały sposób przerwała to powodując spadek obrotów handlowych. Nie trzeba żadnych u-bootów, żeby zrozumieć dlaczego w 1940 roku przeładunki stanowiły 40 % stanu sprzed wojny. Po prostu Niemcy przestały zaopatrywać swego przeciwnika. Czyto tak ciężko pojąć???

Racjonowanie dóbr to inny problem. Angliia była przez 20 lat (rządy lewaków) niedoinwestowana zbrojnie. Te braki trzeba było uzupełniać kosztem wszystkiegoinnego i to ad hoc. To oczywiście też przekracza pojętność kartoflanego mózgu.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Wuk napisał/a:
Zulu von Auffenberg napisał/a:

Co ma do rzeczy handel niemiecko-brytyjski?


A to, że przed 1939 rokiem Niemcy były jednym z głównych partnerów handlowych Anglii (zaraz za USA). Wojna w zrozumiały sposób przerwała to powodując spadek obrotów handlowych. Nie trzeba żadnych u-bootów, żeby zrozumieć dlaczego w 1940 roku przeładunki stanowiły 40 % stanu sprzed wojny. Po prostu Niemcy przestały zaopatrywać swego przeciwnika. Czyto tak ciężko pojąć???


Życie nie znosi próżni. To czego nie można było kupić u przeciwnika, kupowało się gdzie indziej. Spadek przeładunków mógł wynikać także z tego, że dotychczas blisko dostepne towary trzebna było wozić z większych odległości.

Cytat:
Racjonowanie dóbr to inny problem. Angliia była przez 20 lat (rządy lewaków) niedoinwestowana zbrojnie. Te braki trzeba było uzupełniać kosztem wszystkiegoinnego i to ad hoc.


Nawet ziemniakami?

Cytat:
To oczywiście też przekracza pojętność kartoflanego mózgu.


Zastanawiam się, czy nie pogadać przypadkiem z Bartkiem w temacie bana dla ciebie.
To nie jest pierwszy przykład "uczonego" (cudzysłów celowo) chamstwa (brak cyudzysłowiu też celowo).
Idź ty się lepiej wychowaj od nowa, bo twoja "znajomość" regułek w tym nie pomaga.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

ragozd napisał/a:
To już będzie drugi medal z ziemniaka. Moim zdaniem ani sie nie przynza, ani nie przeprosi tylko powie ze ma caly czas racje.
Nie zrozumiał przez kilkanascie postów, to już nie zrozumie...


Was na forum nie było, a już takie teksty latały. To jest człowiek mocno niepoprawny.
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Wywalcie mnie, nie zależy mi. Będzie tu nudno jak i przedtem oraz bardzo kulturalnie, jak to w środowisku wazeliniaży.
Ten administrator jest trąba. Facet trzy razy ze mnie dworuje i nic. Potem wręcza mi dwa kartofle i też nic. Zwyzywał mnie, że nie znam logiki (jak nie można przyczepiś sie meritum, co się czepiamy poprawności rozumowań). Chciałem się przekonać ile on zna tej logiki (akurat logika jest moją pasją) a ten chodu. Ważniak, tchórz i blagier.
Jedni mogą kpić grudzy nie mogą.
Drugi ingoruje moje uwagi i pisze sobie nie na temat, zarzucając mi, że kłamię. Kłamstwo polega ta tym, że nie podzielam jego mniemań. Dobre sobie. Standardy jak się patrzy.
Ostatnio zmieniony przez Wuk Sob 22 Wrz, 2007, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Wuk napisał/a:
Wywalcie mnie, nie zależy mi. Będzie tu nudno jak i przedtem oraz bardzo kulturalnie, jak to w środowisku wazeliniaży.
Ten administrator jest trąba. Facet trzy razy ze mnie dworuje i nic. Potem wręcza mi dwa kartofle i też nic. Jedni mogą kpić grudzy nie mogą.
Drugi ingoruje moje uwagi i pisze sobie nie na temat, zarzucając mi, że kłamię. Kłamstwo polega ta tym, że nie podzielam jego mniemań. Dobre sobie. Standardy jak się patrzy.


Mylisz kulturę wypowiedzi z zażartą dyskusją. Ten kartoflany mózg to do kogo?
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Przecież nie do Ciebie. Nawiązywałem do tematu dyskusji: czy blokada morska Anglii spowodowała spadek importu. Moim zdanie nie (podałem przyczyny) i dostałem za to kartofla. Wypadałoby udowodnić, że była jakaś blokada. Według moich oponentów podstawowym elementem blokady był... system konwojów, bo to właśnie on w głównej mierze odpowiada za mniejsze przewozy. Anglicy sami się blokowali.
Tak "argumentować" to ja też mogę. Otóż Polska w 1939 zablokowała morski handel Rzeszy z Prusami Wschodnimi. Przez 14 dni spadek obrotów wyniósł 100%! Przecież fakt, że nie jest to skutek wyjątkowo anemicznej działalności naszych OP na Bałtyku tylko strachu przed nimi jest błachy? Nieprawdaż?
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Wuk napisał/a:
Otóż Polska w 1939 zablokowała morski handel Rzeszy z Prusami Wschodnimi. Przez 14 dni spadek obrotów wyniósł 100%! Przecież fakt, że nie jest to skutek wyjątkowo anemicznej działalności naszych OP na Bałtyku tylko strachu przed nimi jest błachy? Nieprawdaż?


Logiczne. I doświadczeń I wojny, gdzie kilka okretów brytyjskich i rosyjskich spowodowało spore perturbacje mimo, że zatopiły ledwie kilkanaście statków. Mimo to po ataku pierwszej fali Niemcy przeprowadzili z Morza Północnego kilkanaście torpedowców z przewodnikami.
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Logiczne? Tylko, że Polska nie prowadziła żadnej blokady Prus Wschodnich. :mrgreen: Niemcy zablokowali się sami.
Na Atlantyku było inaczej. Admiralicja zdawała sobie sprawę, że u-booty nie stanowią rzeczywistego zagrożenia dla dostaw (przez lata cytowało się u nas Churchila: "Niczego tak się nie obawiałem, jak u-bootów Hitlera", w rzeczywistości powiedział on; "Niczego sie tak nie obawiałem jak pancerników Hitlera") dlatego nie rozwijano sił eskortowych, ale modernizowano pancerniki i wysupłano jakieś grosze na rzeczywistą siłę RN czyli lotniskowce. Oczywiście oficjalnie trąbiono wszem i wobec o zagrożeniu podwodnym, chociażby po to, żeby Izba Gmin (jak każda składała się z "gazetowych inteligentów" czyli idiotów) nie obcieła Navy funduszy oraz dla wywierania nacisku na analogiczne gremium cymbałów za oceanem czyli Kongres.
Z tego samego powodu długo czekano z powszechnym wprowadzeniem systemu konwojów. Niemcy niemrawo rozwijali swoją ubootwaffe, straty żeglugi rosły a lordowie morscy czekali, kiedy wskaźnik przekroczy "społecznie akceptowalny poziom strat" (Brytania to państwo morskie). W tym czasie podejmowano kosmetyczne działania wymiatające przeciwko u-bootom z użyciem sił lekkich i lotniskowców, celowo opóźnijąc przejście na system konwojowy. Była to i tak zbytnia rozrzutność przeciwko tym kilkunastu u-bootom jakie w tedy Niemcy mogli wysłac przeciwko żegludze aliantów.
U-booty nie zaprzątały wtedy uwagi. Priorytet dostała budowa pancerników (typ KGV) i modernizacje starych jednostek. Dlaczego? Imperium miało odciete śródziemnomorskie drogi na Bliski Wschód i dalej. Handel europejski legł w gruzach. Komunikacja z posiadłościami kolonialnymi odbywała sie via Afryka. Mozolnie wciągano izolacjonistycznie nastawione USA do współpracy po stronie aliantów (Karta Atlantycka). Żegluga atlantycka przestawiała się dopiero na nowe tory. Klęska Francji poglębiła kryzys.
Takie są geopolityczne i militarne uwarunkowania spadku importu, a nie jakaś tam blokada. Co to za blokada tych kilka u-bootów (kilka bo tyle Niemcy mogli jednocześnie zgromadzić w rejonach patrolowania)? Do tego bez koordynacji i rozpoznania przeciwko tanażowi rzędu 7.000.000 BRT (słownie: siedmiu milionów ton). To jakaś nowa taktyka: kąsanie przez muchy na oślep. Oczywiście w gazetach i propagandzie to wyglądało inaczej.
Blokadę kontynentalną to mieli założoną Niemcy. Bardzo skuteczną. Ich handel transoceaniczny niemal zamarł. Dramatyczny spadek importu. Na szczęście mieli sojusz z "ojcem narodów" i wszystkie braki uzupełniali sobie z naddatkiem. 22 czerwca 1941 roku to się skończyło i wtedy w Niemczech zaczeło brakować wszystkiego.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Nie zawsze potrzeba działań przeciwnika. Czasem wystarczy sam strach.
Poza tym Polska zawsze "mogła" wprowadzić "blokadę", a mam wrażenie, że Niemcy na Bałtyku wyraźnie kręcili pietra.

Wuk napisał/a:
Takie są geopolityczne i militarne uwarunkowania spadku importu, a nie jakaś tam blokada. Co to za blokada tych kilka u-bootów (kilka bo tyle Niemcy mogli jednocześnie zgromadzić w rejonach patrolowania)? Do tego bez koordynacji i rozpoznania przeciwko tanażowi rzędu 7.000.000 BRT (słownie: siedmiu milionów ton). To jakaś nowa taktyka: kąsanie przez muchy na oślep. Oczywiście w gazetach i propagandzie to wyglądało inaczej.


To się oczywiście zgadza. Później jednak straty zaczęły rosnąć i poza konwojami nie pływało wiele jednostek, przynajmniej w rejonach potencjalnego zagrożenia.
Nalezy dodac, że na początku nie wszystkie konwoje były eskortowane, zaś jeśłi już, to tylko do pewnego punktu na Oceanie (mówię o konwojach atlantyckich).

Co do słów Churchilla, to Blair je przytacza z treścią z U-Bootami wykazując jednak, że wcale nie było takiego zagrożenia jak premier je malował.

Ech Wuk, zachęciłeś mnie do przeczytania od nowa Blaira
:wink:
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

U Blaira nie ma wiele geopolityki. Powiedzmy, że to było moje. :wink: On skupia się an faktografii i statystykach. Ale oczywiście przeczytać warto. Lepiej Blaira niż "Okrutne morze" Monsarrata. Dlaczego u-bootloverzy tak nie cierpią Blaira ? :mrgreen: Na różnych forach (to nie jest wyjątkiem) wypisują o nim takie głupoty, że hej. Reakcja podobna jak tu.
 
 
Gość

Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Wuk napisał/a:
U Blaira nie ma wiele geopolityki. Powiedzmy, że to było moje. :wink: On skupia się an faktografii i statystykach. Ale oczywiście przeczytać warto. Lepiej Blaira niż "Okrutne morze" Monsarrata. :mrgreen:


Ja powiem tak:
Blair wartościowy, ale nie odda tego, co Monsarrat.
I vice versa.

Wracając do przygotowań brytyjskiej Admiralicji do wojny podwodnej:

:arrow: niszczyciele eskortowe t. Atherstone (Hunt I):

:!: stępka pod pierwszy niszczyciel tego typu (HMS "Atherstone") została położona w dniu 8 czerwca 1939 r.,
:!: tego samego dnia położono jeszcze stępkę pod trzy niszczyciele tego typu, HMS "Berkeley", HMS "Fernie", HMS "Garth",
:!: do końca września 1939 roku połozono łącznie stępki pod 16 okretów t. Hunt I
:arrow: w listopadzie 1939 położono stępkę pod pierwszy okręt t. Hunt II.

:arrow: korwety t. Flower:
:!: 9 września 1939 poożono stępkę pod pierwszy okręt t. Flower - HMS Narcissus. We wrześniu położono jeszcze stępki pod 3-5 korwet tego typu (nie chce mi się liczyć).

Nie jest zatem tak, że Admiralicja brytyjska przespała sprawę i nagle się obudziła. Zaprojektowanie korwety t. Flower, okrętu prostego w konstrukcji i mającego za zadanie chronić przybrzeżne konwoje oraz niszczyciela t. Hunt służacego do ochrony konwojów atlantyckich (w założeniach, w praktyce Hunt I z uwagi na kiepską stateczność nie nadawał się do walki na Północnym Atlantyku) świadczy o tym, że podjęto zawczasu środki zapobiegawcze.
Swoją droką Wuk to jakiego okresu dotyczą twoje dane odnośnie wielkości niemieckiego eksportu do Wielkiej Brytanii?
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007   

Mnie to wszystko przekonałoby gdyby nie jedno małe ale. Otóż z historii wynikałoby że oprócz imbecyli z Kongresu i Izby Gmin, Admiralicji udało się również nabrać naczelne dowództwo Kriegsmarine (nawet w dwóch wojnach światowych). Jak bowiem inaczej wytłumaczyć to że z takim zapałem rozbudowywali oni flotę podwodną której wysiłek w rzeczywistości był ledwie zauważalny dla brytyjskiej gospodarki. Powiem więcej udało im się nabrać niemiaszków zanim jeszcze ci rozpoczęli wojnę bo przecież trudno uwierzyć że ci nie dokonali analizy jak wstrzymanie handlu z państwami europejskimi + zablokowanie Morza Śródziemnego wpłynie na wymianę handlową Wielkiej Brytanii.
Jeżeli nie można dopasować któregoś z elementów układanki to oznacza że gdzieś indziej inny element został na siłę umieszczony na nieswoim miejscu. Może jednak te 2% miało jakieś znaczenie dla gospodarki wyspiarzy? A może oprócz tych 2% zatopień jeszcze kilka istotniejszych czynników wynikało z działań ubotów?
Statystyki oczywiście dużo mogą powiedzieć ale pod warunkiem że dobrze je się ze sobą zestawi i potrafi wyciągać odpowiednie wnioski. Gdzie więc jest ten fragment który nie trafił na właściwe miejsce?
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Cytat:
Tylko jeden na dziesięć statków miał do czynienia z u-bootami na Atlantyku. Takie są fakty, czy Ci się podoba czy nie.

A ja dalej obstawiam, że kłamiesz 8)
W wrześniu 1939 Marynarka Handlowa WB liczyła 1900 statków i kilka setek kabotażowców, morskich barek, kutrów rybackich etc.
Dziwnym trafem 1778 z nich nie doczekało sylwestra 1941(znów Ministry of Transport).
Teraz czekam na argument, że zjadła je inflacja, albo admiralicja sprzedała je do Niemiec.

Cytat:
Was na forum nie było, a już takie teksty latały. To jest człowiek mocno niepoprawny.

Zauważyłem, że po jakimś czasie wyobraźnia go zawodzi ginie na parę miesięcy a potem wraca i znów trollinguje.
Ps. Widziałem, że Twój artykuł się okazał. Czytałem tylko dwa pierwsze akapity, ale niedługo powinienem kupić cały nr. Wydaje mi się jednak, że przy pierwszym edytor coś pomieszał, ale już nie pamiętam dokładnie. W każdym bądź razie moje gratulacje!
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
Gość

Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Na władzę nie poradzę.
Ale wstyd też mój.
 
 
Wuk
Chorąży


Dołączył: 26 Paź 2004
Posty: 388
Skąd: Radzyń Podlaski
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Ja kłamię za tym kłamcą Blairem, który napisał dwutomowe kłamstwo na temat bitwy o Atlantyk. Na marginesie to najlepiej udokumentowane kłamstwo w całej literaturze przedmiotu.
Z osobami tak prawdomównymi jak Emden, taki kłamca jak ja, nie może oczywiście dyskutować.

Temu leniowi, Administratorowi zwracam uwagę, że drugi raz, już nie obraża, lecz pomawia się forumowicza. To już nie tylko brak słynnej tu kultury, lecz zwykłe bezprawie (pomówienia sa karalne).
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Wuk napisał/a:
Ja kłamię za tym kłamcą Blairem, który napisał dwutomowe kłamstwo na temat bitwy o Atlantyk. Na marginesie to najlepiej udokumentowane kłamstwo w całej literaturze przedmiotu.
Z osobami tak prawdomównymi jak Emden, taki kłamca jak ja, nie może oczywiście dyskutować.

Temu leniowi, Administratorowi zwracam uwagę, że drugi raz, już nie obraża, lecz pomawia się forumowicza. To już nie tylko brak słynnej tu kultury, lecz zwykłe bezprawie (pomówienia sa karalne).

No co pan Sir, chyba się pan nie obrazi. Zamiast tego proponowałbym poprzeć swoją tezę innymi źródłami tudzież opracowaniami.
Natomiast odnośnie liczby statków Marynarki Handlowej WB, chciałbym zwrócić uwagę że podobnie jak w dzisiejszych czasach wielu armatorów mogło, ze względów podatkowych, pływać pod inną banderą niż rodzima. Kluczowa więc jest ilość statków kursująca na trasie Wielka Brytania – reszta świata.
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Gość

Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

jogi bear napisał/a:
Wuk napisał/a:
Ja kłamię za tym kłamcą Blairem, który napisał dwutomowe kłamstwo na temat bitwy o Atlantyk. Na marginesie to najlepiej udokumentowane kłamstwo w całej literaturze przedmiotu.
Z osobami tak prawdomównymi jak Emden, taki kłamca jak ja, nie może oczywiście dyskutować.

Temu leniowi, Administratorowi zwracam uwagę, że drugi raz, już nie obraża, lecz pomawia się forumowicza. To już nie tylko brak słynnej tu kultury, lecz zwykłe bezprawie (pomówienia sa karalne).

No co pan Sir, chyba się pan nie obrazi. Zamiast tego proponowałbym poprzeć swoją tezę innymi źródłami tudzież opracowaniami.
Natomiast odnośnie liczby statków Marynarki Handlowej WB, chciałbym zwrócić uwagę że podobnie jak w dzisiejszych czasach wielu armatorów mogło, ze względów podatkowych, pływać pod inną banderą niż rodzima. Kluczowa więc jest ilość statków kursująca na trasie Wielka Brytania – reszta świata.


Braki były uzupełniane nie tylko bandera panamską, ale czarterem statków neutralnych (szwedzkich np.). Po włączeniu do wojny Norwegii ich spora norweska flota handlowa została postawiona w służbie Aliantów.
 
 
Emden
Podporucznik



Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 529
Skąd: Rumia
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś lepszego, Wuk...
Wiesz, jakiś kraken pożerające te statki, czy chociaż nagły wysyp gór lodowych.

Znowu posłużę się tymi kłamliwymi statystykami Ministry of Transport, które nb tez powinny w książce Blaira - bynajmniej są w War at Sea - A Naval History of World War II
Precyzując - mówimy o północnym Atlantyku - bo gdyby liczyć statki na Amazonce i Misissipi to pewnie by wyszło te dziesięć procent szans bycia storpedowanym, jak nie mniej, tak samo jak mówimy o drugiej wojnie, a nie o czasach wikingów.

Zdecydowaną większość ludzi została by przekonana już tym, że co czwarty z amerykańskich (67,700 na 243,000) z marynarzy przeżył zatopienie lub storpedowanie swojego statku.

Lecz jeśli to nie wystarcza - to liczymy.
Brytyjskie + w brytyjskim czarterze.
Zaczynano z 1900 statkami, w toku wojny stracono 3194, pozyskano ok 3500. Mi wychodzi jak nic ponad 50% strat.
_________________
Wiele razy widział jak toną, nigdy jednak nie ulegały łatwo, nie rozlatywały się w efektowny sposób. Nie można ich znokautować jednym ciosem. Nie można im zadać ciosu łaski. Zawsze musiały być dobijane okrutnie... jak "Stirling"
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007   

Myślę że nadeszła właściwa pora na założenie na forum CBK – Centralnego Biura Antykłamliwego.
Oczywiście należy również bezzwłocznie powołać komisję śledczą która zajęłaby się sprawą niekompetencji i lenistwa Bartka Terminatora.
_________________
Jestem patriotą i nigdy, przenigdy za żadne skarby świata nie oddam Yellowstone, nawet jednego akra własnej ziemi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8