Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Tannenberg 1914 - Galicja
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Wto 22 Cze, 2004   Tannenberg 1914 - Galicja

RK: Oto nowy wątek, do którego przeniosłem posty dot. Galicji i Tannenbergu 1914, z wątku "Wakacje i gry". Dotyczy on gry Galicja zrobionej we własnym zakresie przez Zulu von Auffenberga, opartej na przepisach "Tannenbergu 1914", jak również samego Tannenbergu i rozszerzeń tej gry. Tyle wyjaśnień tytułem wprowadzenia.

Bez gry na trzy mapy można by zabronić kontaktów graczom rosyjskim.
Ale jak to zrobić?


Druga sprawa jest taka, że nawet jak się ruscy zejdą to jak i tak się ich nie boję.
Choćby Samsonow z Rennenkampfem, to dostoję.

Na poważnie, myślę, że jak będziecie chcieli, to jednak zagramy w Galicję - tu sioły będą bardziej wyrównane i raczej potrzebne będzie współdziałanie dowódców armii aniżeli ich kłótnie.

Co do proponowanych zmian w przepisach:

planuję zamieścić propozycje kilku dość znacznych zmian, choć wydaje mi się, że te wyżej proponowane raczej naruszają równowagę sił w Tannenbergu.
Zauważcie, że i przybycie dwóch korpusów z Westfrontu i zmiana Pritwitza leżą niemal wyłącznie w ręku gracza rosyjskiego.

Co do punktu trzeciego Pablo to kwestia jest rzeczywiście bardzo istotna, bo np. czy można wleźć najpierw jednym odziałem w strefę, potem igornując ją wchodzić następnymi.
Wydaje się, że byłoby to nadużycie, ale o tym jeszcze podyskutujemy.

Re KG Grau:
Cytat:
Hm...skoro rekawica zostala podjeta to musze sie ostro wziasc do treningow- wstyd by bylo skapitulowac przec CK generalem


Ty nie bądź taki dowcipny.
Ci CK generałowie potrafili być całkiem nieźli - patrz trzech z czterech dowódców armii w Galicji w sierpniu 1914 roku.
Zarówno Dankl jak i Boehm-Ermolli i wreszcie Auffenberg :twisted: nie odbiegali od rosyjskich kolegów pod żadnym względem.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Wto 22 Cze, 2004   

Nie chodzi o brak kontaktów czy nawet kłótnie. Zawsze jak jest dwóch to nie będą grali jak jedność. No, ale w sumie co do ograniczenia kontaktów to byłbym za. Ja grywałem tak, że co najmniej nie mogli sobie doradzać, za wyjątkiem sił na styku, a i tu bez przesady (osobiście straciłem przez to tabory - choć to własciwie były tabory I Armii ;-) ).

Czy proponowane zmiany naruszają równowagę? Strasznie zdziwiła mnie twoja opinia. Wiadomo przecież, ze o ile Rosjanie grają "normalnie" te siły wchodzą i wiadomo też kiedy.
Co do dwóch kostek Hindenburga. Niektórzy twierdzą, ze to przegięcie i wartoby to ograniczyć. Faktem jest, że od jego wejścia Rosjanie mają minimalną sznsę na inicjatywę.

Co do ewentualnej budowy "mostów" z jednostek we wrgiej strefie - zawsze grałem na nie. Zresztą zwykle było tak (a to w sumie niewiele razy - bo grałem moze kilka), że niwelowanie strefykontroli ograniczaliśmy prawie wyłącznie do sytuacji wprost opisanych w regułach (czyli zaopatrzenie i bodaj tylko odwroty/ucieczki).
 
 
Gość

Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

Re Pablo:

ad 1:
możliwość manewrowania czasem przybycia posiłków z zachodu czyni grę mniej przewidywalną.
Zwłaszcza, że wprowadzenie 10 oddziałów na teren Imperium Hohenzollernów już w 2 etapie jest dość problematyczne - jaka bojowa jest rosyjska kawaleria nie muszę Was przekonywać, a wprowadzenie piechoty jest po prostu niemozliwe - nie da rady tam dojść.

Więcej nic nie powiem, bo jeszcze ze mną wygracie bez kłopotu :wink:

To nie jest wcale takie oczywiste, że już w 4 czy 5 etapie mamy Hindenburga, a w 15 wzmocnienia z zachodu.

Ad 2:
Powiem tak:
Rosjanie mają 8 dywizji jazdy, Niemcy 1.
Niemcy z konieczności do pewnych muszą jako jazdy używać Landwehry.
Suma dwóch rzutów na kości dla Hindenburga to równoważenie szans obu stron.

Gdyby wyeliminować taką opcję, albo ją jakoś ograniczyć, okaże się, że Hindenburg jest niemal do niczego niepotrzebny (z reguły 20 pól zasięgu dowodzenia najzupełniej wystarcza).

Ad 3.
Bardzo to rozsądne, stosowanie utraty strefy kontroli tylko dla celów zaopatrzenia i ucieczki/odwrotu.

Z tym jednak, że przepis znoszący w takuiej sytuacji strefę kontroli nie został umieszczony w rozdziałacvh dot. zaopatrzenia i walki - np. z zastrzeżeniem, że dla celów ucieczki/odwrotu/zaopatrzenia obecność własnego oddziału w strefie kontroli niweluje jej skutki.

Przepis regulujący tą kwestię autor umieścił w rozdziale "Strefa kontroli" i nie zastrzegł, do jakich przypadków ta reguła ma zastosowanie.

Stąd też moim skromnym zdaniem pozostaje wyłacznie kwestia tych, jak to ładnie określiliście, "mostów", czyli wchodzenie po kolei w strefę kontroli i okrążanie oddziału.
No i tego, czy można wyjść ze strefy kontroli całym prawie stosem, pozostawiając wyłacznie jeden oddział.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

ad 1. Nie twierdzę, ze powinno byc pewne w którym etapie przychodzą, choć przy "normalnej" grze Rosjan kiedy przychodzą wiadomo.
Nie powinno byc to jednak zależne od Rosjan czy np. zechcą przekroczyć granicę.
Niemieckie posiłki z zachodu przybyły bo Rosjanie na dużą skalę rozpoczeli ofensywę na Prusy Wschodnie, a nie dlatego, że Rosjanie w pierwszych dniach przerzucili przez granicę kilka/kilkanaście pułków.

Dlatego proponuję tutaj następującą zmianę.
wariant I - Posiłki przychodzą z opisanym w regułach opóźnieniem licząc od momentu wejścia na teren prus Wschodnich określonej ilości oddziałów - np - 2 Korpusów,
lub wariant II - posiłki przychodzą z losowym opóźnieniem licząc od pojawienia siena terenie Prus Wschodnich pierwszej jednostki Rosyjskiej,
albo wariant III to samo co w II tylko licząć od 1 etapu.

Przy wariantach 2 i 3 gracz Niemiecki losuje w tajemnicy przed graczem rosyjskim (np. kartkę z ilością dni opóźnienia) i okazuje ją dopiero w momencie przybycia na planszę posiłków.
Można założyć niejednoczesne pojawienie sie tych sił.

ad 2.
Nie twierdzę, ze należy całkowicie wyeliminowac przewagę Hindenburga. Spotkałem się jednak z opiniami graczy bardziej doświadczonych niż ja, że modyfikator z 2 kości to przesada. Moze należalo by go jakos ograniczyć?

ad 3.
Co do mostów tworzonych ad hoc - to jest jasne - oddział musi stać w strefie kontroli, aby ja z niwelować. Nie może tam wejść w tym samym etapie, praktycznie w tym samym czasie.
Jednak nie podobałoboby mi sie również tworzenie mostów z tury na turę.

Co do wychodzenia z e strefy to jest to trochę trudne zadanie. Bo przyjmując reguły wprost wyprowadzamy oddział ze strefy o 1 pole, a drugi, być moze, musi uciekać o 4 pola...
Wydaje mi sie , ze w tej kwestii należałoby wprowadzić jakiś modyfikator zaangażowania oddziałów. Czyli Jeden oddział gracza A angażuje x (zależnie od siły lub ilości) przebywających w jego strfie oddziałów gracza B. W takiej sytuacji pozostałe oddziały gracza A mogą uznać, ze nie ma na tym polu strefy kontroli gracza B (o ile wszystkie oddziały gracza B są w zaangażowane).

A tak swoją drogą to kto jest faktycznym twórcą tej gry? Przynajmniej w Polsce - bo słyszałem, ze wcześniej na zachodzie juz coś takiego było ( o tytule "Kozacy nadchodzą", czy jakoś tak).
 
 
Gość

Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

Pablo napisał/a:

ad 1. Nie twierdzę, ze powinno byc pewne w którym etapie przychodzą, choć przy "normalnej" grze Rosjan kiedy przychodzą wiadomo.
Nie powinno byc to jednak zależne od Rosjan czy np. zechcą przekroczyć granicę.


To nie zależy tylko od tego - zależy również od tego, czy Rosjanie zechą w ogóle zdobywać teren w Prusach Wschodnich.

Grałem ostatnio z pewnym bardzo doświadczonym graczem, który zastosował własnie taki manewre, jaki zdaje się Tobie nie podobać.

Poczekał, minęły etapy i ruszył wgłąb Prus.

Tyle, że takie rozwiązanie jest bardzo ryzykowne, gdyż wtedy zysk w PR jest minimalny - czyli drobiazg za zdobywane miejscowości (z reguły Insterburg, Darkehmen i Gumbinen - razem 4 PZ na etap, czyli w siedem etapów Hindenburg) lub za niszczone oddziały, a z tym jest naprawdę ciężko Rosjanom.

Przy minimalnym zysku w PZ problem mają Rosjanie, nie Niemcy.

Cytat:

Dlatego proponuję tutaj następującą zmianę.
wariant I - Posiłki przychodzą z opisanym w regułach opóźnieniem licząc od momentu wejścia na teren prus Wschodnich określonej ilości oddziałów - np - 2 Korpusów,
lub wariant II - posiłki przychodzą z losowym opóźnieniem licząc od pojawienia siena terenie Prus Wschodnich pierwszej jednostki Rosyjskiej,
albo wariant III to samo co w II tylko licząć od 1 etapu.

Przy wariantach 1 i 2 gracz Niemiecki losuje w tajemnicy przed graczem rosyjskim (np. kartkę z ilością dni opóźnienia) i okazuje ją dopiero w momencie przybycia na planszę posiłków.
Można założyć niejednoczesne pojawienie sie tych sił.


Po pierwsze historycznie było tak, że posiłki z frontu zachodniego przyjechały, bo Moltke spanikował.
Dream-team H/L stwierdził, że te korpusy do niczego nie są potrzebne w Prusach Wschodnich.

Po drugie:
Twoje propozycje na pewno należałoby wykorzystać jako alternatywę, bo wtedy może być ciekawie.
Z tym, że:

wariant pierwszy jest modyfikacją wariantu ogyrinalnego - cała gra zakłada zwycięstwo na punkty, a jego podstawą jest teren i niszczenie oddziałów (w tym fortyfikacji z własną załogą) oraz sztabów wroga.
Im Rosjanie bardziej lezą wgłąb Prus, tym chybciej Moltke panikuje.
Jak Rosjanie sie nie spieszą, to i Moltke nie ma powodu rwać włosów
z głowy, a jak napisałem w takiej sytuacji Rosjanie sami sobie produkują kłopoty.
W mojej ostatniej grze, o której wspominałem, doszliśmy do 17 etapu, gdy trzeba było zwijać interes.
Straciłem 24 PZ, nie zmienił się jeszcze wódz.
Niestety wskutek własnej zapalczywości i błedu tym wywołanego byłbym stracił jedną dywizję XVII KA, gdyż za mocnio zapędziła się pod Augustów i najprawdopodobniej zostałaby ojkrążona i rozbita - szczęściem byłoby, gdyby udało się ją poszatkowaną wyciągnąć stamtąd i ocalić chociaż PZ.

Ale i tak oceniam, że miałem szanse pobić Rosjan, którzy wyleźli na linię Ostróda-Olsztyn, a potem oskrzydlani od zachodu (I KA przyrzucony koleją) i wschodu (XX KA i I KRez) jednocześnie się musieli cofnąć w obawie przed wejściem na tyły i zniszczyć im choć kilka jednostek - wystarczało wyrzezać jeden korpus i robiła się niewielka przewaga w punktach.

Co do dwóch pozostałych propozycji, wydaje się, że one także łamią założenia gry - wtedy mam wrażenie, że dojdzie do poważnego przechyłu w stronę Niemców - nie dość, że Rosjanie mają tylko dwóch kiepskich wodzów armijnych, to jeszcze te tabory spływają im powoluśku.
Wg Twych propozycji Rosjanom tak czy inaczej nie będzie się opłacało przed całkowitą koncentracją przechodzić granicy - wydaje się, że efekt zbliżony, a zero alternatywy.

Cytat:

ad 2.
Nie twierdzę, ze należy całkowicie wyeliminowac przewagę Hindenburga. Spotkałem się jednak z opiniami graczy bardziej doświadczonych niż ja, że modyfikator z 2 kości to przesada. Moze należalo by go jakos ograniczyć?


Wydaje mi się, że sumowanie dwóch rzutów na kości nie jest wcale przesadą.

Należy zwrócić uwage na fakt, że Niemcy posiadają "aż" trzy brygady kawalerii i problem osłony jednego z odcinków obciąża przede wszystkim Landwehrę, a ta jak wiadomo jest po pierwsze gorsza od rosyjskiej piechoty, po wtóre jest jej mniej a po trzecie nie ma ona bonusa kawalerii za odwrót, zatem łatwo ją wykosić, a przynajmniej uszkodzić przy zdecydowanej przewadze liczebnej Rosjan.
Co za tym idzie nawet, gdyby dodać modyfikator (plus) do rzutu na kostce, to po pierwsze powstaje kwestia ile dodawać, a po wtóre kwestia, czy aby jednak sumowanie wyników, które daje najwięcej wyników średnich, nie jest jednak bardziej praktyczne - brak wtedy automatyzmu - za każdym razem tyle samo, i zawsze podnosi to adrenalinę i może pomóc Rosjanom.
W czasie mojej ostatniej rozgrywki, o której już wspominałem, nie doczekałem się Hindenburga, a rzuty miałem tak kiepskie, że co rusz moje oddziały w odwrocie ponosiły straty - w ten sposób na 17 etapów inicjatywę miałem chyba w 3 - nie musze tłumaczyć, że nie dokpopałem Russom z tego powodu tak, jakbym chciał.

Cytat:

ad 3.
Co do mostów tworzonych ad hoc - to jest jasne - oddział musi stać w strefie kontroli, aby ja z niwelować. Nie może tam wejść w tym samym etapie, praktycznie w tym samym czasie.
Jednak nie podobałoboby mi sie również tworzenie mostów z tury na turę.


Co do tworzenia "mostów" z tury na turę pozostaje kwestia przepisów - przepis wyraźnie wyłacza strefę kontroli pozwalając na powolne okrążenie ptrzeciwnika - mając na uwadze bardzo manewrowy charakter tej gry pozostałbym jednak przy możliwości przechodzenia w kolejnym etapie przez pole z własnym oddziałem bez zatrzymywania się.

Cytat:

Co do wychodzenia z e strefy to jest to trochę trudne zadanie. Bo przyjmując reguły wprost wyprowadzamy oddział ze strefy o 1 pole, a drugi, być moze, musi uciekać o 4 pola...
Wydaje mi sie , ze w tej kwestii należałoby wprowadzić jakiś modyfikator zaangażowania oddziałów. Czyli Jeden oddział gracza A angażuje x (zależnie od siły lub ilości) przebywających w jego strfie oddziałów gracza B. W takiej sytuacji pozostałe oddziały gracza A mogą uznać, ze nie ma na tym polu strefy kontroli gracza B (o ile wszystkie oddziały gracza B są w zaangażowane).


Wydaje mi się, że źle rozumiesz kwestie wychodzenia ze strefy kontroli:
jest ono dopuszczalne wyłacznie w wyniku walki ale w ten sposób, że jeśli oddziały znajdują się na stosie i gracz wyciągnie "Odwrót", jednostki ze stosu mogą wykonac odwrót niezależnie od siebie na dowolną, zgodną jednak z przepisami ilość heksów.

Jeśli jednak gracz wyciągnie "Obronę", wtedy cały stos może uciec o tą samą ilość pól, o ile dobrze pamiętam.

Nie ma innej możliwości opuszczenia strefy kontroli i w fazie ruchu nie wchodzi to w rachubę.
Zresztą widać tu błąd w skonstruowaniu przepisów - jeśli oddział stoi w strefie kontroli, to tej strefy nie ma.
Nie może jej jednak opuścic inaczej, jak w wyniku walki.
Autor nie zauważył jednak, iż raz ta strefa jest (możliwość wyjścia), drugi raz jej jednak nie ma (np. ruch, zaopatrzenie, dowodzenie).
Wydaje się, że trzeba by się po prostu na coś zdecydować - może rzeczywiście przyjmiemy Twoją regułę, iż brak strefy kontroli wyłacznie dla celów zaopatrzenia, dowodzenia i ucieczki/odwrotu?
Najprostsze i nie budzi żadnych wątpliwości.

Cytat:

A tak swoją drogą to kto jest faktycznym twórcą tej gry? Przynajmniej w Polsce - bo słyszałem, ze wcześniej na zachodzie juz coś takiego było ( o tytule "Kozacy nadchodzą", czy jakoś tak).


Autorem gry jest Dariusz Góralski, ale gra pierwszy raz ukazała się jeszcze na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego stulecia.
Pewnie cos podpatrzył na Zachodzie, choć co do tego nie mam żadnych informacji.

Pozdrawiam serdecznie.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

Co do autora to zastanawiałem się po prostu czy z nim nie grałem, ale Dariusz Góralski? To chyba jednak nie.


"W czasie mojej ostatniej rozgrywki, o której już wspominałem, nie doczekałem się Hindenburga, a rzuty miałem tak kiepskie, że co rusz moje oddziały w odwrocie ponosiły straty - w ten sposób na 17 etapów inicjatywę miałem chyba w 3 - nie musze tłumaczyć, że nie dokpopałem Russom z tego powodu tak, jakbym chciał. "

Właśnie o to chodzi, że gra ma pokazywać ofensywę Rosjan na Prusy Wschodnie, czego wynikiem było pojawienie się Hidenburga i posiłków z zachodu. Wynikiem podjęcia samej ofensywy, a nie wynikiem jakichś jej szczególnych efektów!!!
Natomiast gracze, przy obecnych przepisach, zajmują sie buchalterią nad granicą wyliczając ile oddziałów moze ja przekroczyć, a kto trochę poczeka. Dla mnie to jest absurd, brak realizmu itd... itp...
Tobie w wyniku takich działań nie przybył Hidneburg. Więc nie dziw się , ze nie miałeś inicjatywy. Po pojawieniu sie tegoż Niemcy są skazani na jej posiadanie (2 kostki + 1 przeciwko jedna kostka, ten plus to oczywiście za posiadanie inicjatywy w poprzednim etapie).

W tym przykłądzie różnego odwrotu to właśnie chodziło mi o ściagnięcie kilku oddziałow i pozostawieniu jedneko w strefie. To jest trochę dziwne.
Mogłaby tu pomóc dodatkowa reguła.
Oddziały pozostawione w takiej sytuacji nie mogą wybrać karty odwrót - tamują posuwanie sie nieprzyjaciela, osłaniając ruchy pozostałych jednostek, a w wyniku walk nie mogą wycofać sie dalej niż odeszły pozostałe oddziały.
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   Tannenberg

Tych postow nazbieralo sie juz na osobny watek- kontynuowanie go w "wakacje i gry" to lekkie nieporozumienie.
Cytat:
Ty nie bądź taki dowcipny.
- przepraszam. Faktycznie forumowicze nie powinni powielac stereotypow- zwracam honor CK generalom :oops:
Mam prosbe do Zulu i Pablo- czy naprawde jest teraz sens dyskutowac nad przepisami? Wydaje mi sie ze te kwestie lepiej bedzie rozstrzygac na miejscu. Swoje koncepcje ma kazdy i naprawde lepiej jest dyskutowac nad plansza-wtedy duzo latwiej o kompromis :wink: Jesli chodzi o liczbe graczy-to tez okaze sie dopiero na miejscu. Przeciez nie mozemy zalozyc sobie teraz,ze bedzie nas tylu a tylu albo tylu a tylu moze grac. Warunki poznamy na miejscu i do nich sie dostosujemy-czyz nie? Osobiscie wydaje mi sie,ze najlepiej bedzie zagrac osobno w Tann i osobno w Galicje albo w systemie 2 na 2 - po dwoch graczy(jeden na strone) do kazdej z gier. Zawsze tez przeciez istnieje ewentualnosc,ze Zulu pociagnie 2 gry, ja Rosjan w Tann a Pablo Rosjan w Galicji :lol:
_________________
KG Grau
 
 
Gość

Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

Zgoda, proponuje przenieśc dyskusję do Tannenbergu, bo jest bardzo ciekawa.

Pablo:

chcesz mnie zarżnąć? :D

Toż w Galicji będzie dwukrotnie więcej żetonów jak w tannenbergu po stronie rosyjskiej i czterokrotnie niemal więcej po stronie Państw Centralnych.

Podejmuję i tą rękawicę :twisted:
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

To w takim razie tylko o graniu w wakacje.
Nie lepiej jakoś podzielić strony i zagrać najpierw w jedną, a potem w drugę grę?
Poza tym miałem nadzieję na służbę w CK armii ;-( (chlip...). Ogladałem CK dezerterów i chciałem służyć na równie odpowiedzialnym odcinku.
A tak poważnie to mogę grać i Rosjanami.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 23 Cze, 2004   

Eee tam, z chęciaz powitam jakiegoś sojusznika w CK szeregach.

Tylko mi bez nabijania się z powaznej armii.
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 24 Cze, 2004   uff...

No! widze,ze udalo sie uzyskac pewien konsensus. Tez wydaje mi sie,ze dobrze byloby zagrac w 2 oddzielne gry. Co prawda preferuje Rosjan,ale... :wink:
_________________
KG Grau
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Czw 24 Cze, 2004   

Co do Tannenbergu to czemu nie zagrać. ZvA (Niemcy) versus Pablo i KG Grau (Rosjanie). Byłoby jasne.
A w Galicji to juz ustalimy.

Natomiast co do ww. walk to w grze komputerowej, o której cosik napisałem (TOAW) są nawet scenariusze - Tannenberg 1914 - wygląda rozsądnie i Galicja-Serbia 1914 - tu zobaczyłem tylko, że taki jest, a potem mi zniknął pośród miliona innych.
Chyba w Tannenbergu, a na pewno w Marna 1914 Niemieckie dywizje podzielone są na dwie silne brygady piechoty, taki sobie pułk artylerii i słaby pułk kawalerii. Jak to tam wygląda dalej to nie wiem, bo za duzo pieknych rzeczy do oglądania miałem (wojny bałkańskie, Pacyfik 1941-44, Prusy-Austria 1866, Bulge 1944, Albania 1940 itd... itp...)
 
 
KG Grau
Kapitan


Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 1049
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   do Pablo

Mysle,ze trzeba bedzie odbyc wspolne posiedzenie sztabow przed rozpoczeciem bitwy i ustalic niezawodne sposoby lacznosci :wink:
Ktora armie wolisz?
_________________
KG Grau
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Czy ja wiem? Nie ma tu dla mnie wielkie różnicy. No może wybrałbym drugą.
 
 
Gość

Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Ja wybieran 8 :D

Zastanówcie się na Galicją, bo tam będzie po cztery armie z każdej strony.

Dwie rosyjskie będą miały dość łatwo, dwie będą miały przerąbane.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Też mam grać hordami azjatyckimi??? No dobra wybieram te łatwe ;-) :lol:
 
 
Gość

Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Byś się wstydził.

Cześć 2 Armii formowana była na terenie Królestwa i pewnie jakiś odsetek stanowili poddani świetnie władający językiem polskim.

Ktoś kiedyś o 2 Armii napisał, że to kwiat armii rosyjskiej, a Hindenburg zdaje się stwierdził, że Rosjanie walczyli jak lwy.

I Ka:
22 Dywizja Piechoty: Nowgorod
24 Dywizja Piechoty: Psków

VI KA:
4 Dywizja Piechoty: Łomża
16 Dywizja Piechoty: Białystok

XIII KA:
1 Dywizja Piechoty: Smoleńsk
36 Dywizja Piechoty: Orzeł

XV KA:
6 Dywizja Piechoty: Ostrów Mazowiecka
8 Dywizja Piechoty: Warszawa

XXIII KA:
3 Dywizja Piechoty Gwardii: Warszawa
2 Dywizja Piechoty: Modlin

Gdzie ta Azja?
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Nie masz we mnie wstydu. Zresztą poza rejonem Warszawy reszta to co najwyżej Białoruś ;-)
No, ale wychodzi na to, że skoro to lwy to musiały nimi dowodzić barany.
Zobaczymy jak będzie w Muszynie.
beeeeee
 
 
Gość

Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

3/5 to Kongresówka, 2/5 to północna Rosja, np. Nowgorod, nie Białoruś, Panie Kolego.
Ja bym nie przasadzał.

Zresztą drugą stroną też geniusze nie dowodzili - mając takiego człowieka jak Hoffman (były attache wojskowy w Petersburgu) i przecieki z rosyjskiego dowodzenia można byłoby wygrać z każdym dosłownie.
Poza v. Francois niemieccy dowódcy się jakoś bardzo nie wyróżnili wtedy.
 
 
Pablo
Podporucznik


Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 527
Wysłany: Pią 25 Cze, 2004   

Oj, z tą Białorusią to był żart (Łomża, Białystok ;-) ).
Natomiast lwy/barany to nawiązanie do słynnego powiedzenia Napoleona (jak sądzę) - bo skoro walczyli jak lwy idali sobie strasznie skopać tyłki to musiały dowodzić barany.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 9