Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Lotniskowiec stealth
Autor Wiadomość
slawekgre
Szeregowy


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 17
Wysłany: Czw 26 Sty, 2006   Lotniskowiec stealth

Jak myślicie czy wybudują lotniskowiec w tej technologii? I czy jest potrzebny?
 
 
Dominik.W
Kadet


Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2
Skąd: Z Modlina
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006   

Według mnie nie, lotniskowiec, jest zaduzym okrętem, a wogule takie rozwiązanie było by zbyt kosztowne....
_________________
Dominik "RUDY"
 
 
 
Teufel
Szeregowy



Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 778
Skąd: Stadt Thorn
Wysłany: Sob 11 Lut, 2006   

Wydaje mi się, że zbudowanie dziś nawet ogromnego okrętu, przy dobrym planowaniu, nie jest takie kosztowne, jakby się wydawało, dobrym przykładem są francuskie okrety śmigłowcowe-desantowece typu Mistral, gdzie dzieki odpowiedniemu planowaniu znacznie obnizono koszty budowy, to 2 strony widac jak bardzo panstwom europejskim zalezy na obnizeniu kosztów, bo z kolei pierwszy z długiej serii nowych desantowców amerykanskich - USS San Antonio, kosztował blisko dwukrotnie wiecej niz zakładano :) Wymienione przeze mnie okrety oscylują przy wielkości 15 000 BRT, więc małe nie są.
Kolejne amerykanske lotniskowce, maja miec bardzo duzo wlasciwosci stealth, przede wszytkim zmianie ulegnie nadbuduówka i maszty, trzeba tylko odpowiednio wyprofliować kałub i zagry wszystkie nadubdówki, przybudówki, anteny, bron plot itd.
Obecnie to nie stanowi już wielkiego problemu.
_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.
 
 
 
Gość

Wysłany: Sob 11 Lut, 2006   

Dominik.W napisał/a:
Według mnie nie, lotniskowiec, jest zaduzym okrętem, a wogule takie rozwiązanie było by zbyt kosztowne....


lepiej wydać pieniądze na obniżoną wytrzymałość, jak na nowy lotniskowiec, albo na remont uszkodzonego (pomijając fakt, iż w razie zatopienia bądź uszkodzenia powstaje dziura).
 
 
T.R.H.
Kapral



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 102
Skąd: Brzozów
Wysłany: Śro 29 Mar, 2006   

Lotniskowiec stealth? Ciekawe :D
No cóż pomyśł interesujący ale czy ktoś go wykona możliwe że kiedyś tak ale raczej nie prędko.
Z tego co sie oientuje to Amerykanie pracują nad nowymi lotniskowcami ale czy będzie to jakaś rewolucja techniczna to raczej wątpie gdyż aktualnie eksploatowane przez nich lotniskowce radzą sobie bardzo dobrze.
 
 
GS71
St. sierżant


Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 251
Skąd: Sztokholm
Wysłany: Śro 29 Mar, 2006   

Napewno mozna zbudowac ale PO CO?
Lotniskowiec np. najnowszy klasy Ronald Regan jest tak potezna machina ze i tak bardzo trudno jest go zniszczyc.
Ponadto lotniskiwce dzialaja w ramach grup uderzeniowych i sa zawsze sa oslaniane przez 1-2 krazowniki, 4-6 niszczycieli i fregat oraz 1-3 okrety podwodne. Do tego dochodzi lotnictwo polkadowe z dalekim rozpoznaniem i silami uderzeniowymi.
Taki zespol idziala w promieniu kilkuset kilometrow dlatego taka technologia lotniskowcow jest bez sensu, gdyz podraza sprawe i nic nowego nie wnosi.
Co innego okrety malej klasy jak korwety czy male fregaty nie mowiac o okretach podwodnych. Tutaj rzeczywiscie oplaca sie moim zdaniem inwestowac w taka technologie.
G
 
 
T.R.H.
Kapral



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 102
Skąd: Brzozów
Wysłany: Śro 29 Mar, 2006   

Ano różniłby sie tym że byłby to okręt niewykrywalny dla radarów przynajmniej takie są teoretyczne założenia tej technologii a czy sprawdziła by sie ona w budowie lotniskowców to trudno powiedzieć.
 
 
T.R.H.
Kapral



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 102
Skąd: Brzozów
Wysłany: Śro 29 Mar, 2006   

No tak, zgadza sie mój błąd :lol: Wszystko da się jakoś wykryć.
W każdym bądź razie celem technologii stealth jest utrudnienie wykrycia obiektu.
Pozdrawiam. :lol:
 
 
private
Kadet


Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 2
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006   

O ile mi wiaomo istnieje okręt o własnościach "stealth". Pokazywali go kiedyś na Discovery, jak pływał sobie pomiędzy jachtami , a ich radary go nie widziały. Niestety nie wiem jaka jest jego klasyfikacja, ale na pewno to nie jest lotniskowiec.

No i wystąpił w filmie Bondem :lol: :lol: Chyba w "Jutro nie umiera nigdy", ale nie jestem pewien. Wyglądał jak pływający odwrócony sarkofag jakiegoś faraona. :)
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006   

To, co pływało u Bonda to było coś zrobionego na wzór amerykańskiego "Sea Shadow" - jednostki całkowicie eksperymentalnej.
Ale teraz szykuje się cos całkiem ciekawego - opisu proszę szukać w najnowszym numerze "nTW".
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
T.R.H.
Kapral



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 102
Skąd: Brzozów
Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006   

Szwecja buduje okręty stealth ale są to małe jednostki. Trzeba przyznać że ich okręt wygląda dośc futurystycznie.
 
 
Gość

Wysłany: Pon 10 Kwi, 2006   

T.R.H. napisał/a:
Szwecja buduje okręty stealth ale są to małe jednostki. Trzeba przyznać że ich okręt wygląda dośc futurystycznie.


Korwety t. Visby, jeśli się nie mylę.
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006   

fregata lub niszczyciel stealth to niegłupia myśl ale lotniskowiec? moim zdaniem to kompletnie idotyczny i nierealny pomysł.
1 bombowiec B-2 kosztuje 500 mln $.
2 co z tego że niewidoczny na radarze skoro gołym okiem widać go z daleka i słychać go pod wodą a nie wspomnę o huku lądujących i startujących samolotów.
3 czy możliwe jest wogóle ukrycie czegoś tak wielkiego. co z samototami na pokładzie startowym i urządzeniami ułatwiającymi lądowanie. przykrycie pokładu dachem raczej nie wchodzi w grę.
 
 
bert04
St. szeregowy


Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 71
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006   

Na pewno możliwe jest wybudowanie lotniskowca stealth, pytanie tylko, czy jest sens?
Próbowano przecież kiedyś robić okręty podwodne z samolotami (japończycy, o ile pamięć mnie nie myli), ale to też (?) był niewypał. Moim zdaniem można potraktować to pytanie na trzy sposoby:

1) Lotniskowce o podwyższonym standarcie stealth – jak to opisywał Teufel - modernizacja obecnych bądź uwzględnianie tych aspektów przy budowie nowych jednostek. Jest to moim zdaniem możliwe i potrzebne. Wprawdzie po II WŚ nie doszło jeszcze do prawdziwej bitwy morskiej z atakiem na lotniskowce (na Falklandach ponoć nieomal, ale tylko nieomal). Jednak w II WŚ lotniskowce były obiektami ataku i tam jednostki brytyjskie (nieco lepiej dopancerzone od amerykańskich) lepiej sobie z tym radziły. Ukrywanie lotniskowców przed wrogim radarem ma właśnie taki sens jak dodatkowe dopancerzenie.

2) Lotniskowce typu np. Ronald Reagan przerobione na maksa na stealth. Wg mnie to niemożliwe, kosztowne i zbyteczne. Niemożliwe, bo technologie stealth nie robią obiektu niewidzialnym, a tylko zmniejszają jego echo na radarze. Taki wielki lotniskowiec po przeróbce ciągle jest bardzo dużym obiektem na radarze, powiedzmy jak fregata. Kosztowne, bo technologie stealth, oprócz oczywistych kosztów narzucają pewną geometrię, a ta często pogarsza osiągi np. szybkość, powierzchnie użytkowe. Zbyteczne, bo nie zasłoni przed satelitą, nie uchroni przed torpedą z OP

3) Nowy typ mini-lotniskowców stealth. Przy wykorzystaniu samolotów typu VTOL można albo zastąpić / uzupełnić śmigłowce na pokładach fregat i niszczycieli o takie samoloty, albo stworzyć nowy typ mini-lotniskowca do zadań specjalnych. Powiedzmy 4 mini-lotniskowce mogłyby zastąpić jeden dzisiejszy. Takie rozwizanie ma parę wad, ale też sporo zalet. Najważniejszą wadą są oczywiście koszty. Pomijając oczywiste koszty na technologię stealth i inne koszta projektu, to oczywiście trzymanie tej samej liczby samolotów na czterech łajbach jest droższe: zwielokrotnienie całego zaplecza, gorszy stosunek powierzchni użytkowej do tonażu. Mimo to korzyści z takiego rozwiązania są całkiem okazałe:

- Ulepszenie maskowania: takie średnie jednostki "rozpływają" się w masie jednostek osłonowych, są trudniejsze do odróżnienia, czy to z powierzchni czy z kosmosu. Średnie jednostki można też lepiej maskować w portach macierzystych.

- Lepsza niezatapialność: oczywiste, że trudniej zatopić cztery okręty niż jeden. Przy odpowiednim rozproszeniu to nawet atomówka nie pomaga.

- "Giętkość" użycia: lotniskowce "kieszonkowe" (?) można posłać tam, gdzie posyłanie wielkiej jednostki jest zbyt ryzykowne; nie mają takich wymagań w portach, cieśninach, kanałach. Można je rozproszyć po bazach na całym świecie i w razie potrzeby gromadzić w rejonach kryzysowych. (A nie jak w wojnie w Iraku, kiedy czekano, aż lotniskowce podopływają do zatoki.

- Łatwiejsza "przezbrajalność": Na początek można uzupełniać arsenał morski o mini-lotniskowce jako jednostki pomocnicze, a dopiero z czasem wycofywać stare giganty. Dzięki mniejszym kosztom jednostkowym (?), utrzymania i wyposażenia mozna je sprzedawać państwom, które nie stać na lotniskowce "klasyczne"
 
 
jogi bear
Chorąży


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 397
Wysłany: Wto 06 Cze, 2006   

nie mam się do czego przyczepić w wypowiedzi bert04 i chcę ją tylko uzupełnić.
o ile próby zbudowania gigantycznego lotniskowca jak Ronald Reagan (to pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się na hasło lotniskowiec) typu stealth jest bezsensowne i niewyobrażalnie drogie, o tyle kilka mniejszych okrętów tego typu jest pomysłem godnym rozważenia, idealnie nadawały by się jako bazy dla tych nowych F-35. Jednak stealth to nie tylko niewidzialność radarowa, to również emisja cieplna i innych rodzajów promienia oraz hałasy które mogą zostać wykryte przez wrogi okręt podwodny. Do tego lotniskowiec najczęściej spełnia też funkcję okrętu flagowego i centrum dowodzenia flotą a to się wiąże z potężną emisją radiową na prawo i lewo. Ponadto okręt tego typu zapewnia osłonę lotniczą wszystkim innym jednostkom nawodnym grupy co oznacza ciągłe wysłanie i przyjmowanie na pokład samolotów a także organizację ruchu powietrznego, to też oznacza pracujące radary i radio (no i łoskot silników samolotów). Prowadzenie operacji też powietrznych wiąże się z ujawnieniem obecności lotniskowca w okolicy. według mnie taki okręt można ukryć tylko na pewien czas, dopóki nie zacznie działać. za cenę jednego stealtha pewnie można zbudować 3 zwykłe na których można by mieć 3 razy tyle samolotów (to 3x większa sił ognia).
ja myślę że taki okręt posiada zbyt mało potencjalnych zalet żeby uzasadnić koszta. (jakkolwiek nie jestem ekspertem i mogę się mylić)
Ostatnio zmieniony przez jogi bear Pon 21 Maj, 2007, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gość

Wysłany: Wto 06 Cze, 2006   

jogi bear napisał/a:
nie mam się do czego przyczepić w wypowiedzi bert04 i chcę ją tylko uzupełnić.
o ile pruby zbudowania gigantycznego lotniskowca jak Ronald Reagan (to pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się na hasło lotniskowiec) typu stealth jest bezsensowne i niewyobrażalnie drogie, otyle kilka mniejszyh okrętów tego typu jest pomysłem godnym rozważenia, idealnie nadawały by się jako bazy dla tych nowych F-35. jednak stealth to nie tylko niewidzialność radarowa, to również emisja cieplna i innych rodzajów promienia oraz hałasy które mogą zostać wykryte przez wrogi okręt podwodny. do tego lotniskowiec najczęściej spełnia też funkcję okrętu flagowego i centrum dowodzenia flotą a to się wiąże z potężną emisją radiową na prawo i lewo. ponadto okręt tego typu zapewnia osłonę lotniczą wyszystkim innym jednostkom nawodnym grópy co oznacza ciągłe wysłanie i przyjmowanie na pokład samolotów a także organizację ruchu powietrznego, to też oznacza pracujące radary i radio (no i łoskot silników samolotów). prowadzenie operacji też powietrznych wiąże się z ujawnieniem obecności lotniskowca w okolicy. wedłóg mnie taki okręt można ukryć tylko na pewien czas, dopuki nie zacznie działać. za cenę jednego stealtha pewnie można zbudować 3 zwykłe na których możnaby mieć 3 razy tyle samolotów (to 3x większa sił ognia).
ja myślę że taki okręt posiada zbyt mało potencjalnych zalet żeby uzasadnić koszta. (jakkolwiek nie jestem ekspertem i mogę się mylić)


Drogi Yogi. :wink:
Proszę natychmiast poprawić wszystkie błędy w poście, bo inaczej podkreśle Ci je na czerwono.
Wstyd, żeby tak pisać.
 
 
Gość

Wysłany: Czw 08 Cze, 2006   

jogi bear napisał/a:
sorki to pisanie na klawiaturze to dla mnie czarna magia i zero wyczucia w ortografi. do tego nigdy nie byłem w tym mocny. :oops: :oops: :oops: :oops:


To Cię nie zwalnia od poprawienia wpisu. Edukacja über Alles!!!

Mówię poważnie.
 
 
slawekgre
Szeregowy


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 17
Wysłany: Nie 20 Maj, 2007   

Myślę że nie wzieliście jeszcze jednego aspektu pod uwagę. Technika stealth została stworzona by utrudnić wykrycie okrętu. Lecz po co ukrywać lotniskowiec gdy jest on wiele mil od lądu? A gdy nie jest? Myślę że taki okręt przydałby się w wielu wrazliwych rejonach - Bab al-Mandab, Ormuz, Cieśnina Tajwańska, Morze Wschodniochińskie, morze Sulu czy zat. wenwzuelska.
 
 
Paulus
Szeregowy


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 11
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie 20 Maj, 2007   

Generalnie w amerykańskiej doktrynie wojennej lotniskowce obecnie odgrywają rolę przede wszystkim straszaka - mają być widoczne i samą swoją obecnością wywierać nacisk na ewentualnego przeciwnika - dlatego budowanie lotniskowców stealh jest pozbawione sensu (a poza amerykanami i francuzami nikt inny na świecie nie dysponuje lotniskowcami uderzeniowymi)

Inną sprawą jest projekt "Arsenal Ship" coś w rodzaju nowego pancernika - potężnego okrętu-platformy dla wyrzutni rakietowych. Idea powstała w wyniku nacisków USMC które domagają się nowych okrętów wsparcia desantu po wycofaniu pancerników klasy Iowa - ten okręt według wstępnych projektów miałby wielkość lotniskowca i byłby zbudowany w technologii stealh
 
 
slawekgre
Szeregowy


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 17
Wysłany: Nie 20 Maj, 2007   

Paulus napisał/a:
Generalnie w amerykańskiej doktrynie wojennej lotniskowce obecnie odgrywają rolę przede wszystkim straszaka - mają być widoczne i samą swoją obecnością wywierać nacisk na ewentualnego przeciwnika -
coś jak pancerniki w XIX w. Lecz niewykrywalny lotniskowiec mógłby podejść do brzegu nie wykryty. Lub wejść do Zatoki Perskiej. Czynnik zaskoczenie dziś jest nie do pogardzenie. Po za tym pozycja lotniskowców kusi do ataku. Irańczycy pewnie byli by w stanie zatopić choć jeden. I byłby to dla nich sukces mimo że niewiele by to zmieniło w sytuacji strategicznej...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8