Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zniszczyć współczesny czołg?
Autor Wiadomość
Khamul
St. sierżant



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 324
Skąd: Będzin
Wysłany: Czw 04 Sie, 2005   Jak zniszczyć współczesny czołg?

Czy ktoś to widział http://forum.gazeta.pl/fo...1028&a=26671028

Myśle, że warto ten temat otworzyć i tutaj, chętnie posłucham profesjonalistów ;)
 
 
Khamul
St. sierżant



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 324
Skąd: Będzin
Wysłany: Pon 08 Sie, 2005   

Hmm... Nikt nie wie albo powiedzieć nie chce. Czy butelka z benzyną jeszcze jest coś w stanie wskurać?
 
 
ozy
Plutonowy



Dołączył: 11 Mar 2005
Posty: 181
Wysłany: Pią 19 Sie, 2005   

Jest wiele sposobów, głównie palestyńskie, testowane na najlepszych czołgach świata :twisted: Merkavach III [choć 28paźdź2003 w 1 poniższy sposób w Iraku rozwalono M1A2-3Abrams] Do najpopularniejszych należą:
1) miny-pułapki - wanna (czy cysterna/beczeka) wypełniona materiałem wybuchowym [50kg plastiku wystarcza na Merkave 3], z nałozoną na nią naciskową miną p-panc [by wszystko razem odpaliło] lub radiowyzwalaczem, zakopana gdzieś na trasie kolumny izraelskich patroli. Pancerza odpornego na miny p-panc wybuch oczywiście nie przebija, ale siła eksplozji jest dostatecznie duża by wyrzucić czołg w góre, oderwać wieże - co równa się śmierci załogi zmasakrowanej przez zamek armaty i odłamki - i rzucić wszystkim na kilka/kilkanaście metrów.
2) miny p-panc - pojedyncza postsowiecka mina nie przebije pancerza współczesnego czołgu, ale już ułożenie kilku (3) jedna na drugiej spowoduje efekt podobny do tego z mniną-pułapką.
3) zakopany pocisk 152mm z radiowyzwalaczem lub nałozoną nań miną p-panc.
4) ciężki karabin snajperski - półcalowy - wystarczy by zdemolować peryskopy załogi i celownik armaty, dalmierze, kamery itp. Ślepy czołg, wiadomo, za dużo nie zdziała.

Mówimy o czołgach zachodnich, postsowieckie klony T-72 ciągle można jeszcze wybebeszyć zwyczajnym granatnikiem.

sposoby podaje za Raport WTO (np. numery 04 2003 i 12 2003)

pozdrawiam
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 19 Sie, 2005   

Abrams też się spali - patrz choćby zdjęcia z amerykańskiego rajdu po autostradzie na Bagdad - jeden dostał z RPG i się sfajczył, chociaż załoga uszła bez szwanku.
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Gość

Wysłany: Pią 19 Sie, 2005   

Darth (ocenzurowany) napisał/a:
chociaż załoga uszła bez szwanku.


Więc jednak Abrams spełnił jedną ze swych podstawowych ról. :D
 
 
ozy
Plutonowy



Dołączył: 11 Mar 2005
Posty: 181
Wysłany: Pią 19 Sie, 2005   

Zulu von Auffenberg napisał/a:
Darth (ocenzurowany) napisał/a:
chociaż załoga uszła bez szwanku.


Więc jednak Abrams spełnił jedną ze swych podstawowych ról. :D


Dokładnie tak :) Troska o morale (tak jak w jednostkach specjalnych - Leave no man behind - hihi BlackhawkDown :wink: - zachodnie czołgi projektuje się tak by zapewniały przetrwanie załodze). W przeciwieństwie do postsowieckich, gdzie w naszym ukochanym T-72 autoładowarka do armaty zapewnia załodze śmierć przy jakimkolwiek przebiciu pancerza czołgu :D A Merkava - silnik z przodu, Abrams - szczególna konstrukcja wieży zapobiegająca zagładzie załogi przy wybuchu amunicji... Na szczęście mamy już troche Leopardów2 równie skutecznych jak brzydkich :)

pozdr
 
 
Khamul
St. sierżant



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 324
Skąd: Będzin
Wysłany: Pon 22 Sie, 2005   

No ok, ale nie każdy ma pod ręką plastik, czy pocisk 125 milimetrowy, bo wanna pewno by się znalazła ;) . Czy są jakieś "domowe metody" unieruchomienia czołgu?
 
 
Maschadow
St. sierżant


Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 306
Skąd: W-wa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2005   

Tak na szybko sposoby co mi przychodzą do głowy to wymagają podejścia do czołgu. Czołgi zachodnie nie są puszczane same do miasta, więc piechota by cię zdjęła zanim coś zrobisz. Apropo marinsi nie idą ulicami ale domami wzdłuż ulicy.
 
 
 
Maschadow
St. sierżant


Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 306
Skąd: W-wa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2005   

Oczywiście ci marinsi to jak nacierają to tak idą.
 
 
 
MIH
Porucznik



Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 876
Skąd: Dublin
Wysłany: Wto 23 Sie, 2005   

Khamul napisał/a:
No ok, ale nie każdy ma pod ręką plastik, czy pocisk 125 milimetrowy, bo wanna pewno by się znalazła ;) . Czy są jakieś "domowe metody" unieruchomienia czołgu?

Co ty Khamul? Jakiś czołg Ci po ogródku jeździ i spać nie daje ;)
_________________
Gee Brain, what do you want to do tonight?
The same thing we do every night, Pinky - make another edition of Arnhem 1944...
 
 
 
gen.Mopusław
Chorąży



Dołączył: 16 Maj 2005
Posty: 365
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Na podanej stronie jakis koles pyta czy "wiesz co to jest słownik ortograficzny?".Ciekawe,nie słyszałem o niszczeniu czołgow słownikami. :wink:
_________________
Od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od nadmiaru świeżego powietrza - dwie dywizje pod Stalingradem.
 
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Wogóle dzisiejsze wojny są niesprawiedliwe. Żeby w takiej np. Somali kilku amerykanów rozwaliło ok. 1000 gości z milicji Aidida.... bez komentarza....
Jak się ma czołgi i lotnictwo to można wszystko w peżynę obrócić, potem posłać kilku gości z najnowszym sprzętem i dokończyć dzieło- bo kiedyś wróg się musi ujawnić, a wtedy posyłamy znowu lotnictwo....
Ja bym chciał aby wojny były dalej prowadzone podobnie jak w średniowieczu, lub starożytności- tj. miecze, tarcze, topory, dzidy, łuki....
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Pan P.
Kapitan



Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 1152
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

gen.Mopuslawie - a wiec nie poznales jeszcze sily slowa pisanego, poprawnie pisanego ; )
 
 
 
Maschadow
St. sierżant


Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 306
Skąd: W-wa
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Podobno IV wojna swiatowa będzie toczona na maczugi i kamienie.
 
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Cytat:
Podobno IV wojna swiatowa będzie toczona na maczugi i kamienie.

Eee na maczugi, szkoda- lepiej by było na rycerstwo w barwnych zbrojach, z herbami różnymi :)
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
Viking
Major



Dołączył: 24 Mar 2004
Posty: 1912
Skąd: Białystok
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Cytat:
Wogóle dzisiejsze wojny są niesprawiedliwe. Żeby w takiej np. Somali kilku amerykanów rozwaliło ok. 1000 gości z milicji Aidida.... bez komentarza
a kiedy były sprawiedliwe??,porownajmy te wojny z wojnami okresu kolonialnego-stosunek strat tubylców do europejskich wojsk kolonialnych był podobny
 
 
 
Darth (ocenzurowany)
"Global Thermonuclear War"


Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1942
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Wojpajek, ty się naczytałeś chyba eposów rycerskich zamiast książek historycznych :twisted:

Zobacz, jak to wyglądało choćby pod Magnezją - Rzymianie wyrżnęli coś z 50 tysięcy wojaków Antiocha tak po prostu - otoczyli, złamali szyk i wyrżnęli... wielce romantycznie :twisted:
_________________
Oh, Mother Russia, union of lands,
Will of the people strong in command.
Oh, Mother Russia, union of lands -
Once more victorious the Red Army stands!

[Sabaton - The art of War - Panzerkampf]


Kosovo i Metohija je Srbija!
 
 
 
Wojpajek
Major



Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1978
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

No ale jak otoczyli to był wynik ich wyższości nad przeciwnikiem :) Lepiej mieczami machali mieli lepszą technikę... .a teraz to ech szkoda gadać :)
_________________
Gdzie są kwiaty z dawnych lat?
[`] [`] [`]
 
 
MIH
Porucznik



Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 876
Skąd: Dublin
Wysłany: Śro 24 Sie, 2005   

Najlepsze by były wojny typu plemion afrykańskich. Za zabicie wrogiego przeciwnika nalezy zapłacić odszkodowanie np. 20 sztuk drobiu :) To dopiero jest humanitarna wojna ;)
_________________
Gee Brain, what do you want to do tonight?
The same thing we do every night, Pinky - make another edition of Arnhem 1944...
 
 
 
Khamul
St. sierżant



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 324
Skąd: Będzin
Wysłany: Nie 28 Sie, 2005   

Wojpajek napisał/a:
Ja bym chciał aby wojny były dalej prowadzone podobnie jak w średniowieczu, lub starożytności- tj. miecze, tarcze, topory, dzidy, łuki....

Wszystkie wojny są złem, nie ma dobrych, chyba, że takie rozgrywane na planszy. A jak chcesz sobie powalczyć jak w średniowieczu, to weź bejzbola i idź pod jakąś dyskotekę w nocy - tam na pewno przeciwników znajdziesz do "rozegrania bitwy"...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9