Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Kawaleria i czołgi w Wielkiej Wojnie.
Autor Wiadomość
Huncwocik
Kapral


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 95
Wysłany: Wto 21 Sie, 2007   

OK, zgadzam się. Tak samo Gallipoli nie przyrównuję do Belgii. Chcę tylko pokazać, że zmieniło się diametralnie i pole walki i uzbrojenie. Kampania na Gallipoli, to nie wycieczka wzdłuż Sommy, pewnie.

Ale już nawet nie taktyka walki, ani pogoda, czy uzbrojenie, ale sama koordynacja linii frontu przeszkadzała. Pamiętajmy, że skoordynowane działania różnego rodzaju typów jednostek zaczęły się dopiero w latach '30. Przedtem piechota, kawaleria i artyleria działały w sumie niezależnie od siebie, trzymając się tylko ogólnych wspólnych wytycznych. A można zauważyć, że XX wiek zdecydowanie najpierw postawił na siłę ognia. Nowe armaty (nie wszędzie, wiem :) ), nowe bronie, nowe (jak to mówi ruska okładka diablo) wrogi

Nie tylko pogoda, oczywiście. Ale operacja Samsonowa przebiegała w sierpniu, a wyszła kicha. I od tej pory wschód też stał się pozycyjny. Czyli dwa fronty wyłączone z działań taktycznych.

A Gallipoli, które sobie przywołałem? Zaczęło się dynamicznie, desant pełną gębą. Chcieli otworzyc taktycznie nowy front, a wyszło tyle że... że Dunkierka.

Ofensywa Conrada, czy Brusiłowa to operacja strategiczna, nie taktyczna. A kawaleria na tak wielkiej skali już nie działała.
 
 
koholet
St. szeregowy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 67
Wysłany: Śro 31 Paź, 2007   

Nie zapominajmy o Bliskim Wschodzie. Tam kawaleria odgrywała trochę większa rolę niż na pozostałych frontach. Po prostu większe tereny i mniejsze siły. Choć też dochodziło do walk pozycyjnych. Nie wiem czy roli nie odgrywało również gorsze uzbrojenie i wyszkolenie miejscowych wojsk.
Za przykład niech posłuży bitwa pod Beer Szewa. Miasto bronione przez turecką dywizję piechoty zostało zdobyte szarżą przez brygadę kawalerii. Oczywiście przy wsparciu piechoty i artylerii, która uciszyła karabiny maszynowe. Kawaleria miała pierwotnie być spieszona, ale nie zdążyła tego zrobić.
 
 
koholet
St. szeregowy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 67
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007   

Na froncie zachodnim kawaleria wróciła walki pod koniec wojny. Wiem, że dowódcy amerykańscy (a chyba również i brytyjscy, ale tu pewności nie mam) próbowali wspierać ataki czołgów właśnie kawalerią. W wyłom zrobiony przez czołgi miała wejść kawaleria i zapewnić im wsparcie lub kontynuować natarcie. Czy taka taktyka była skuteczna nie wiem. Chyba niekoniecznie, ale może ktoś wie o tym więcej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 9