Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Vae Victis - jak nas widzą inni
Autor Wiadomość
PzKpfw II
Major



Dołączył: 18 Mar 2004
Posty: 1554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 10 Lip, 2005   Vae Victis - jak nas widzą inni

Wreszcie się udało!Po długim molestowaniu mojej koleżanki,której nota bene dziękuję serdecznie za tłumaczenie.Dzięki Nuna!Poniżej zamieszczam zredagowany przeze mnie tekst artykułu,który ukazał się swego czasu w Vae Victis.Warto się chyba z nim zapoznać,przeczytać co myślą o nas gracze z dalekich stron.Starałem się otrzymany przekład zredagować jak najlepiej,jednak mam świadomość pewnych niedociągnięć,wynikających tylko i wyłącznie z faktu niemożności przetłumaczenia pewnych rzeczy bez zacierania ich pierwotnego wydźwięku.W takich sytuacjach gramatyka i składnia schodzą na plan dalszy.Poniżej tłumaczenie artykułu.

Ułani,huzarzy i czołgi.
Od czasu upadku reżimu komunistycznego, mieszkańcy części Europy, nazywanej Europą Wschodnią, mogą odkrywać na nowo swoją historię, analizować ją bez obciążeń ideologicznych narzucanych w przeszłości. Dzięki historycznym przemianom ukazały się tam liczne opracowania poświęcone historii wojskowości, które zostały wydane w języku polskim, rosyjskim, czeskim. Są one dostępne także we Francji, pomimo barier językowych. Trzeba przyznać, mimo głosów przeciwko nadmiernej ingerencji państwa w sferę kultury, że język Marka Twaina jest na tyle praktyczny, iż niektórzy wydawcy anglosascy nie boją się wydawania prac dotyczących historii Europy Wschodniej tłumaczonych głównie z języka rosyjskiego. Trzeba przyznać, iż ta obfitość ma pozytywny wpływ także na dziedzinę gier strategicznych.
Bogata i często tragiczna historia Polski, dobrze znana czytelnikowi francuskiemu, a w szczególności historia obu Wojen Światowych, dostarcza materiału do wydania w formie gier wielu interesujących bitew. Wydaje się więc logicznym, iż wydawca, o którym mowa dalej, proponuje gry bazujące przede wszystkim na zawiłej historii Polski. Polskie przysłowie mówi wręcz o nieszczęściu kraju „ukrzyżowanego pomiędzy dwoma łotrami”. Prawdą jest bowiem iż do 1945 roku stosunki Polski z Niemcami i Rosją, wcześniej ZSRR, były naznaczone piętnem konfliktów i krwawych wojen. Ponadto, po roku 1945, w epoce komunizmu, bardzo ciężko było w Polsce głosić prawdę o wielowiekowym antagonizmie polsko – rosyjskim. W dzisiejszych czasach nie jest to już temat zakazany i dlatego wspominane wcześniej wydawnictwo, może wydać grę opartą o temat wojny polsko – bolszewickiej, „Wołomin 1920”. Większość tytułów jednak dotyczy inwazji Niemiec na Polskę w 1939 roku. Wspomnijmy tu przede wszystkim „Mławę 1939”, do której wrócimy w dalszej części artykułu, „Piotrków 1939”, który traktuje o walkach w okolicach miasta o tej samej nazwie - był to jedyny moment kampanii, w którym Polacy użyli tankietek i czołgów w większej liczbie, „Pomorze 1939” przedstawiające operacje armii polskiej o tej samej nazwie – Armia Pomorze, której pozycja wyjściowa znajdowała się w słynnym korytarzu pomorskim. Jest jeszcze kilka innych gier, które ze względu na ograniczoną objętość artykułu pominiemy.
Wszystkie wydane gry są na poziomie operacyjnym, żetony reprezentują bataliony lub pułki, jednak rozgrywka nie wydaje się być interesującą na szczeblu strategicznym. Autorzy gier przyznają zresztą, iż dali stronie polskiej większe możliwości niż wynikałoby to z realiów historycznych. Jak mówią zrobili to, by rozgrywka była bardziej interesująca i wyrównana. W każdym razie grający stroną polską będą mieć pewne trudności... Interesującym jest fakt, iż magazyn „Taktyka i Strategia”, zawiera dodatkowe scenariusze, – choć często dość skromne, oraz zamieszcza artykuły historyczne dotyczące różnorakich tematów, takich jak na przykład w numerze ze stycznia 2003: rewolucja rosyjska, odznaka Żelaznego Krzyża, operacje morskie na Hellesponcie podczas wojny peloponeskiej...itd. itp. nie ograniczając się tym samym jedynie do gier. Wydane zostały także artykuły i scenariusze dotyczące innych epok na przykład „Grunwald 1410” - Tannenberg dla Niemców, lub „Kircholm 1605” – Polacy przeciw Szwedom. Jednak wydawane gry nie ograniczają się jedynie do historii Polski. Można tu dla przykładu podać takie tytuły jak „Charków 1942”, „Kasserine 1943” lub „Waterloo 1815”. Niemniej powróćmy do wspominanej już wcześniej gry „Mława 1939”.
W rzeczywistości bitwa ta była jednym z pierwszych starć II Wojny Światowej, w którym naprzeciw siebie stanęły Armia Modlin i 3-cia Armia Niemiecka. Armia Modlin o wiele mniej liczna, broni najkrótszej, ale nie najdogodniejszej drogi w kierunku Warszawy. 1.IX.1939 kilka jednostek niemieckich, między innymi dywizja pancerna „Kempf” - formacja zorganizowana dorywczo, której piechota stworzona została z oddziałów regularnych Dywizji SS Germania, doznało porażki rozbijając się o jedyne poważne na całym froncie polsko - niemieckim fortyfikacje polskie. Trzeba było aż 3 dni walk, by Mława padła. Gdy Niemcy rozpoczęli manewr okrążający polskie pozycje pod Mławą, obrońców już tam nie było, zdążyli opuścić umocnienia. Niemcy jeszcze długo po rozpoczęciu manewru nie zdawali sobie z tego sprawy. Symulacja „Mława 1939” pozwala w zasadzie na grę w strefie znacznie rozleglejszej, włączając operacje Samodzielnej Grupy operacyjnej „Narew” – rozlokowanej bardziej na wschodzie. Plansza do gry jest giętka, sprężysta, o skromnej estetyce, za to dość duża - 97 x 68 cm. Obejmuje ona swym zasięgiem fragment północnej granicy polsko - niemieckiej w pobliżu Modlina, wiele stref zalesionych i bagiennych. Siły, którymi można dowodzić są różnej maści, jest to głównie piechota, ale także kawaleria, i to w obu armiach, gdyż w składzie 3 Armii walczyła jedyna brygada niemieckiej kawalerii. Artyleria i czołgi niemieckie dominują tylko gdzieniegdzie, stwarzając jednak miażdżącą lokalną przewagę. Pomysłodawca gry podkreśla ponadto, że słabe, w rzeczywistości rozproszone kompanie polskich tankietek zostały odpowiednio pogrupowane, by mogły odgrywać bardziej znacząca rolę. W grze występują żetony dowódców i lotnictwa po stronie niemieckiej, można jedynie żałować nieobecności w rozgrywce pociągów pancernych, gdyż 3 takie jednostki zostały przydzielone Armii Modlin. Jednostki obu stron są reprezentowane na poziomie pułku, batalionu, czasem nawet kompanii, to ostatnie szczególnie, gdy chodzi o sprzęt pancerny. Znajdujemy też cechę charakterystyczną gry - pułki mogą dzielić się na bataliony. Skala operacyjna gry obejmuje heksy odpowiadające 3 kilometrom terenu rzeczywistego każdy. Trzeba sprecyzować, iż żetony są wykonane z papieru foliowanego i należy je skleić, tak jak te z Vae Victis. Rozgrywka w „Mławę 1939” wymaga kilku dni, dzieli się na 9 faz, zamiennie niemieckie i polskie, w kolejności – ruch, budowa umocnień, atak niemiecki, kontratak polski, następnie cykl powtarza się po stronie polskiej, a po nim powracamy do fazy niemieckiej. Problematycznie zostały rozwiązane kwestie zaopatrzenia, a to z powodu opanowania nieba przez Luftwaffe. Mechanizmy gry są dość klasyczne, nawet jeśli gra wymaga użycia kilku stolików. Straty większości jednostek są wyrażane za pomocą punktów, zapisywanych na kartce do tego przewidzianej, większość jednostek ma 2 punkty siły. Reguły gry zajmują zaledwie 15 stron, i tym samym ich opanowanie nie stanowi większej trudności. Do gry dołączone są 4 scenariusze z różnymi siłami jednostek w biorących w nich udział, obejmują one rozgrywki trwające od 6-ciu do 20-stu dni czasu rzeczywistego walk. Zabawnym szczegółem jest to, iż warunki zwycięstwa bazują na stratach strony niemieckiej. Trzeba więc rozegrać grę obiema stronami i gracz, który zadał stroną polską najwięcej strat Niemcom - wygrywa. Nie pozostaje jednak nic innego niż tego typu rozwiązanie, gdyż naprzeciw siebie stoją dwie bardzo różne armie. Kampania Polska, znana graczom symulacji taktycznych, w szczególności ASL, zawarta w opisywanej serii, której bez trudu wybaczamy drobne niedociągnięcia, jest jednak w dobrym stylu. Prawdą jest też, że od początku tego artykułu pomijam zasadniczy dla sprawy aspekt językowy, gdyż gry i magazyny są w całości w języku polskim. Twórcy zrobili jednak kilka tłumaczeń na język angielski, na przykład „Mława 1939”. Jest tam oczywiście kilka rzeczy, które warto byłoby poprawić, jednak „Dragon” choć mało jeszcze rozpowszechniony, wydaje się być grą wartą świeczki.
_________________
https://boardgamegeek.com/geeklist/232305/hexmagazine-heksmagazynek
https://www.youtube.com/r...y=heksmagazynek
https://www.facebook.com/Heksmagazynek/
Ostatnio zmieniony przez PzKpfw II Nie 17 Lip, 2005, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
preclo
Kapitan



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 1406
Skąd: 1-sza Eskadra Wiatraków, Świdnik
Wysłany: Śro 13 Lip, 2005   

No nareszcie mogłem przeczytać co tam po żabiemu o "nas" napisali. Dzięki Tomek.
I podzękuj raz jeszcze zmolestowanej koleżance ;)
_________________
RZut, RZucać a NIE żut, żucać :|
Żeton a NIE rzeton :|
Błagam !, nie profanujcie chociaż tych słów :)
...::: [ www.bykom-stop.avx.pl ] :::...
 
 
 
Silvershoot
Porucznik


Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 726
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 29 Lip, 2005   

PzKpfw II napisał/a:
nawet jeśli gra wymaga użycia kilku stolików


Odrazu że kilka stolików co najwyzej jeden o odpowiednich rozmiarach :wink: ( sam mam czasem problemy z wielkością map )
A u nich jakich wielkości są te gry :?:

PS:
Również dziękuje za udostępnienie tego artykułu w polskiej wersji językowej 8)
_________________
"Gwardia umiera, ale się nie poddaje."
P. Cambronne
Ostatnio zmieniony przez Silvershoot Pią 29 Lip, 2005, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nico
Pułkownik



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 2515
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 29 Lip, 2005   

A u nich sa roznej wielkosci mapy i rozne wielkosci instrukcji ;) , do wyboru do koloru.
_________________
Confederately yours,
PFC Nico, Brotherhood of Beer
 
 
 
Gość

Wysłany: Pią 29 Lip, 2005   

A najciekawsze jest to, że łaskawią się na wybaczanie drobnych nieścisłości.
To tak, jak chłopaki od Benka tłumaczyli, że Kraków w 1939 był wiochą na 50 tysięcy ludzi.

Nie ma to jak bufonada.
 
 
Shogun
Sierżant



Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 246
Skąd: Gdynia/Poznań
Wysłany: Pią 29 Lip, 2005   

Eee tam nie ma co narzekać, nawet jeżeli ludzie z francuskiego wydawnictwa pokazali w swoim stylu że zawsze ich gry moga być lepszei że to oni prowadzą prym w tej dziedzinie ,to jednak dobrze że wykazali zainteresowanie polskimi grami. MOZe faktycznie tam u nich 1 gra jest robiona w 10 wariantach dla leworeczny ch nie widomych i nie posiadających stołów to i tak jak dla mnie opnie wystawili calkiem dobrą.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8