Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
Bitwy na morzu w starożytności
Autor Wiadomość
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Sob 21 Maj, 2005   Bitwy na morzu w starożytności

Temat sam w sobie wydaje mi się ciekawy.
Starożytność obfituje w bitwy morskie, bardzo różnorodne, począwszy od starć z udziałem Fenicjan, Greków, Etrusków, Egipcjan, poprzez Kartagińczyków, Rzymian, Persów, aż po monarchie późnogreckie.

Do tego dodać należy, że bitwy te w zasadzie rozgrywały się na całym obszarze Morza Śródziemnego.

Jakie są najlepiej wam znane bitwy morskie??

Które Was najbardziej interesują??
 
 
 
hospes
St. szeregowy


Dołączył: 08 Cze 2005
Posty: 53
Skąd: WSO,AON
Wysłany: Sob 25 Cze, 2005   

Szkoda,iż temat olany(przepraszam za wyrażenie,lecz to z wrażego wrażenia) ciepłym moczem.Pomyślałem więc,że ja podam swój typ...Akcjum-31r.p.n.e.(2,IX)...króciótko:Marek Antoniusz,który na lądzie był pono całkiem niezłym dowódcą(konnica), na wodzie mógł już sobie delikatnie rzecz ujmując odpuścić...z doświadczonym Agryppą, starym wilkiem morskim, klęska Antoniusza,była z góry przesądzona...cóż za brak wyobraźni!!!Przykre,że Kleopatra tak pechowo wybrała...Twój typ Gladky??
_________________
Choć to szaleństwo, jest w nim przecie metoda
 
 
 
Wojciech Zalewski
Generał (wydawca)


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 14485
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 25 Cze, 2005   

W taktyce jest teraz taki temat - Bitwa pod Sybotami
A w przyszłości ma wyjść książka
Wojny na Morzu Egiejskim
 
 
 
Teufel
Szeregowy



Dołączył: 04 Sie 2004
Posty: 778
Skąd: Stadt Thorn
Wysłany: Nie 26 Cze, 2005   

usunięte
_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.
Ostatnio zmieniony przez Teufel Śro 12 Kwi, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Gladky
Kapitan



Dołączył: 01 Sie 2004
Posty: 1461
Skąd: Tuchów/Lublin KUL
Wysłany: Pon 27 Cze, 2005   

Tutaj było parę postów, ale je usunąłem, gdyż nijak nie odnosiły się do walk morskich w starożytności...

Słowik miał pisać o bitwie pod Salaminą...
 
 
 
slowik
Major


Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1675
Skąd: ur.: Torun; zamieszkania: Wieden
Wysłany: Pon 27 Cze, 2005   

Bitwa pod Salamina, wrzesien 480 przed. Chr.
Ciekawa jest nie sama bitwa, ale tez to co do niej doprowadzilo.
Atenczycy przez dziesiatki lat stawiali tylko na prowadzenie wojny na ladzie. Do rozbudowy floty doszlo dopiero po inicjatywie Themistoklesa (po dlugotrwalych przekonywaniach), jednak nie pod pretekstem walki z persami ale ze flota sasiadow Aten, flota Aeginska, byla silniejsza. Celem programu rozbudowy floty bylo zbudowac taka flote ktora moglaby walczyc z floto sasiada.
482 pd. Chr. rozpoczeto budowe duzej ilosc okretow wojennych. Nie bylo problemu z finansowaniem programu (nowootwarte kopalnie srebra w Laureoinie). Politycznie program doprowadzil do duzego wzrostu obywateli zdolnych do dzialan wojennych, bo teraz biednych (bez posiadlosci) mieszkancow wlaczono jako wioslarzy do floty wojennej (prowadzilo to czasami do sporow).
Z powodu polozenia Aten prowadzenie wojny na morzu i na ladzie wczesniej czy pozniej doprowadziloby do porazki. Dlatego kiedy perska armia ladowa zaczela swoj marsz atenczycy ewakuowali dzieci, kobiety i niezdolnych do walki mezczyzn do Salaminy i Troizen.
Grecka flota po odwaznej walce przy przyladku Artemision mogla sie bezpiecznie wycofac. Niezgodnosci co do strategii i miejsca nastepnej bitwy nie pozwalaja okreslic dlaczego doszlo do bitwy pod Salamina (ze strony Greckiej).
Mozliwe ze Kserkses zmierzal do zniszczenia greckiej floty po bitwie przy przyladku Artemision, gdzie owa ukazalo swe zdolnosci i mozliwosci. Takze pogoda i pora roku nie pozwalala na dlugi czas oczekiwania.
Do bitwy doprowadzila wiec raczej inicjatywa Kserksesa ktory chcial zniszczenia greckiej floty i tym miec wolna reke dla dzialan ladowych.

Co do przebiegu bitwy to relacje mocno sie roznia. Napisze tu pewne punkty ktore sa wspolne u wszystkich autorow:
W nocy przed bitwa flota perska zajela pozycje. Grekom udalo sie opuscic port i przyjac szyk bojowy zanim persowie zaatakowali. Szyk grecki uniemozliwial persom otoczenie floty wroga. To grekom udalo sie otoczyc zachodnia flanke persow i tym zepsuc im szyk oraz zaatakowac od flanki. Persowie nie posiadali takiej znajomosc wod na ktorej walczyli a takze ilosc ich okretow zmuszala ich do bardzo malych odleglosci miedzy pojedynczymi okretami, co w przypadku ataku greckich okretow od flanki doprawadzalo czesto do kolizji i "klinowania". Szyki pozniej przestaly istniec i doszlo do bitwy miedzy pojedynczymi okretami. Bitwa, ktora zaczela sie wczesnym rankiem zakonczyla sie pozno w nocy ucieczka floty perskiej. Obie strony poniosly duze straty w sprzecie i ludziach, jednak Grecy panowali nad ciesnina i pozostali na polu (no w sumie morze to nie pole ;) ) bitwy. Persowie musieli wycofac swoja flote do Faleronu. Byl to sukces ale jeszcze nie zwyciestwo.
Persowie mieli w tej bitwie przewage liczebna ale nie byla one az tak ogromna. Aischylos podaje 1037 okretow, liczbe ta przejal tez Herodot.
Grecy mieli okolo 310 do 378 okretow. Nowoczesne badania
wykazuja ze liczba greckich okretow sie zgadzala, jednak flota perska mogla miec okolo 500 okretow. Jest to liczba ktora i tak jak na flote jest wielka i pozwalala tez zniesc niemale straty. Ale reorganizacja tej floty wymagala wiecej niz reperature uszkodzonych statkow, wymagala tez przezimowania i uzupelnienia zalog.
Podobny problem mialy tez perskie wojska ladowe (problemy z zaopatrzeniem) i tak Kserkses po naradzie ze swymi generalami postanowil odwrot (co obiektywnie mozna tez bylo nazwac ucieczka). Flota perska odzeglowala w kierunku malej Azji a wojska ladowe wycofaly sie, jednak niemala czesc pod dowodctwem Mardoniosa pozostala w Thessalji. Tak oto porazka floty pod Salamis doprowadzila do zatrzymania perskiego natarcia.
Grecy nie byli jednak w stanie wykorzystac swego sukcesu. Propozycja Themistoklesa scigania perskiej floty i odciac perskiej armii ladowej droge odwrotu pod Hellespont zostala (na ile sie to da historycznie podtworzyc) odrzucona przez spolnote Grecka.
Flota spelnila swe zadanie bardziej niz tego oczekiwano i nie doszlo do ataku persow pod Isthmus. Jednak wojna jeszcze sie nie skonczyla. Rok pozniej ponownie Atenczycy musieli opuscic swe miasto w wyniku dzialan Mardoniosa. Dzialania wojenne wrocily jednak juz na tradycyjna droge: Grecy wspolnie wystawili kontyngent Hoplitow i pobili korpus persow (ktory nie otrzymal wsparcia od krola perskiego) pod Platäa (479 przed Chr.). Dopiero ta bitwa zakonczyla zagrozenie od strony persow i pozwolila Grekom przejscie do dzialan ofensywnych.
Patrzac na caly wojne bitwa pod Salamina byla raczej punktem zwrotnym niz decydujaca bitwa. Odebrala persom inicjatywe i zmusila ich (takze ze wzgledu na pore roku) do zmiany strategi. To wlasnie bylo sukcesem Grekow. Ich wojska ladowe i sily morskie w wiekszosci zachowaly swa sile i organizacje, kiedy to persowie musieli sie przegrupowac i tym tez stracili sile uderzeniowa. Po bitwie pod Salamina nie bylo juz zadan dla floty greckiej gdyz nie bylo juz przeciwnikow.
Zwyciestwo pod Platäa bylo potwierdzeniem ze do rozstrzygniecia prowadzic beda dalej armie Hoplitow, oznacza to tez ze ta bitwa dla Grekow byla wazniejsza niz owa pod Salamina.
Atenczycy widza to jednak inaczej, dla nich sukces pod Salamina ma inne znaczenie. Jako ze ewakuowano miasto postawiono wszystko na jedna karte. Bylo to dla nich bitwa o byt. Historycy i Poeci atenscy nigdy do tego nie dopuszcza by bitwa ta popadla w zapomnienie.....


ufff, ale sie napisalem ;) Wiele nazw jest po niemiecku bo nie wiem jak brzmia po polsku, jak ktos moze pomoc to chetnie skorzystam.
 
 
Sim
Szeregowy



Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 20 Paź, 2005   

hospes napisał/a:
Szkoda,iż temat olany(przepraszam za wyrażenie,lecz to z wrażego wrażenia) ciepłym moczem.Pomyślałem więc,że ja podam swój typ...Akcjum-31r.p.n.e.(2,IX)...króciótko:Marek Antoniusz,który na lądzie był pono całkiem niezłym dowódcą(konnica), na wodzie mógł już sobie delikatnie rzecz ujmując odpuścić...z doświadczonym Agryppą, starym wilkiem morskim, klęska Antoniusza,była z góry przesądzona...cóż za brak wyobraźni!!!Przykre,że Kleopatra tak pechowo wybrała...Twój typ Gladky??


O wyniku bitwy zadecydowały liburny, szybkie i zwrotne, jednopokładowe okręty. We flocie Oktawiana było ich więcej a te którymi Kleopatra wsparła Antoniusza o ile pamiętam się spóźniły.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8