Taktyka i Strategia - Forum Strona GłównaTaktyka i Strategia - Forum Strona Główna

To forum wykorzystuje pliki cookies do zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Ustawienia dotyczace plików cookies można zmienić samodzielnie w przegladarce internetowej.
Szczegóły na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload


Poprzedni temat «» Następny temat
ORP ORZEŁ potrzebny czy zbędny?
Autor Wiadomość
dixie
St. sierżant


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 332
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 06 Cze, 2009   

Fanatyk napisał/a:
Oczywiście, że nie można w czambuł potępiać polskiego dowództwa. I tak jak Rydz zasługuje na potępienie, tak wielu innych (w tym dowódców różnego szczebla) zasługuje na pochwałę (pisaliśmy w innym dziale - najlepsi oficerowie czy generałowie 39).

Drobna uwaga: nie "potępiać polskiego dowództwa" i "Rydz zasługuje na potępienie", ale "ich postępowanie, decyzje etc dot. konkretnych zdarzeń zasługują na potępienie".
Ta sama osoba może popełniać czyny bohaterskie i haniebne. Ja pisałem o "kryminalnym wręcz" dowodzeniu flotą na szczeblu taktycznym. Strategia dot. użycia op i niszczycieli opracowana sporo przed wojną, świadczyła raczej dobrze o autorach, a byli to ci sami ludzie! Albo taki kmdr Kłoczkowski- przed wojną wyrocznia i świetny organizator, na froncie zawiódł jako dowódca, ale ta sprawa do dziś jest mocno kontrowersyjna i nie chcę jej tu rozstrzygać.
Co do samego Rydza-Śmigłego, to z jednej strony chciał zostawić niszczyciele na Bałtyku twierdząc, że lepiej by na nim zatonęły, niż uciekły na M.Północne (w rozmowie z adm. Świrskim) i to przez niego ORP Wicher został w kraju, a z drugiej miał pełną świadomość, że ustawienie armii na lini Wisły i Sanu daje realne szanse dłuższej obrony i czas aliantom na mobilizację. Niestety względy polityczne przeważyły o obronie kordonowej.
I weź tu potęp człowieka(!), który raz powie głupotę, że tylko zastrzelić takiego na miejscu, a z drugiej jako stary wojskowy wie co trzeba zrobić(o pewnie by to zrobił), lecz musi zrobić coś innego....

Fanatyk napisał/a:
Ale zadanie zniszczenia Schlezwiga Holsteina - też wyczyn. W roku 1939 to był okręt szkoleniowy!!!!

... co samo przez się oczywiście ułatwiało jego jego zatopienie :idea: W końcu zdjęto pancerz i artylerię.... Ech... :(
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

Cytat:
a z drugiej miał pełną świadomość, że ustawienie armii na lini Wisły i Sanu daje realne szanse dłuższej obrony i czas aliantom na mobilizację. Niestety względy polityczne przeważyły o obronie kordonowej.


Stety albo niestety. Uznano, że gdyby Polacy nie bronili się na granicach, alianci wogóle by nie wypowiedzieli wojny tylko zaakceptowali status quo. I chyba mieli rację.
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Gość

Wysłany: Nie 07 Cze, 2009   

Ano. Ale faktem jest, że Wicher zupełnie niepotrzebnie został na Bałtyku - może jedyną okazję pokazania pazurów miał w trakcie operacji "Rurka" tylko jakoś zapomniano przekazać na okręt, że operację odwołano...

Okręty polskie w 1939 roku po prostu były niedostosowane do akwenu na którym miały operować. Dotyczy to zarówno niszczycieli które nadawały się znakomicie do działań oceanicznych - i typu Wicher i Grom - jak i okrętów podwodnych - Orła i Sępa (Żbik, Ryś i WIlk już do działań na Bałtyku się nadawały lepiej). Podobnie zresztą z Gryfem, który jak na warunki bałtyckie był okrętem sporym.
 
 
Dżenesh
Szeregowy


Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 22
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 09 Cze, 2009   

Fanatyk napisał/a:
Ale zadanie zniszczenia Schlezwiga Holsteina - też wyczyn. W roku 1939 to był okręt szkoleniowy!!!!


Ale miał potężne działa. I jego zadanie miało polegać na ostrzale polskiego wybrzeża a nie walce z innymi okrętami. Także ja uważam, że ewentualne zatopienie tego okrętu byłoby naprawdę wielkim sukcesem!
_________________
"Kto w młodości nie był lewicowcem ten jest bez serca. Kto będąc dojrzałym nie jest konserwatystą ten jest bez rozumu"
 
 
dixie
St. sierżant


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 332
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Fanatyk napisał/a:
Stety albo niestety. Uznano, że gdyby Polacy nie bronili się na granicach, alianci w ogóle by nie wypowiedzieli wojny tylko zaakceptowali status quo. I chyba mieli rację.

Wiele na to wskazuje. Bodaj 8 września OKW ogłosiło komunikat o osiągnięciu przez Wermacht celów operacyjnych. Pamiętajmy jednak, że w tle grzał się Pakt R-M i jest hipoteza(!!!), że ta informacja była obliczona na sprowokowanie Rosjan do szybszej koncentracji wojsk na granicy. Jednak Warszawa się nie poddała "z marszu" i komunikat musiano zdementować.
Moje "niestety" odnosiło się do sytuacji militarnej.
 
 
Fanatyk
Podpułkownik


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 2085
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Jasne, że lepiej gdyby zamienili pancernik w OP i go zanurzyli w Zatoce Gdańskiej :lol:

A co do niestety to zgoda Ech......
_________________
W.I.Lenin: "Nie sztuką jest sprawić, żeby człowiek umarł. Sztuką jest sprawić, żeby umarł z przyczyn naturalnych". Smoleńsk - pamiętamy 10.04.2010
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8